Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29342
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    32

Everything posted by Ewa Marta

  1. Kochane, nie jest najgorzej. Semik ma przekrzywiony łepek, zarzuca go na prawo, ale nie tak bardzo jak ostatnio. Prawdopodobnie leki i tlen od razu zaczęły działać. Chociaz nasza wetka mówi, że u starszych psów takie zespoły przedsionkowe leczone, czy nie mijają po 2-3 tygodniach. Pół nocy spałam z Semikiem na jego posłanku, bo usiował dostać się na nasze łóżko, ale było za wysoko i troszkę się bał. Wyraźnie szukał bliskości, był lekko przestraszony i z radością wtulił się we mnie i zasnął. Kiedy nad ranem zaczął się rozpychać, poszłam na łóżko i rozprostowałam zbolałe kości. O 7 rano Semurek obudził mnie dmuchaniem prosto w twarz i kiedy otworzyłam oczy, zobaczyłam najpiękniejszy uśmiech świata na przekrzywionym pyszczku. O spaniu oczywiście nie mogło byc mowy, zwłaszcza, że trzeba było wygłaskać całe towarzystwo.
  2. Semik ma kolejny raz zespół przedsionkowy:( Znowu upada na prawo, ma oczopląs. Od razu dostał tlen i leki. Mam wrażenie, że jest ciut lepiej po lekach podanych od razu jak się pojawiły objawy. Semiś jest bardzo dzielny, uśmiecha się i dziękuje całusami za opiekę nad nim. Mnie to rozwala kompletnie:(
  3. Ula, Rokuś wczoraj dostał jakiejś głupawki. Tak szalał z Jackiem, a potem ze mną, że się w końcu przewrócił robiąc salto w powietrzu do rzuconej piłeczki:) Wyraźnie ma więcej sił i "zamęcza" nas zabawą. Zanim Semik poczuł się gorzej robiłam jakieś filmiki, ale dopiero dzisiaj zobaczę, czy coś z nich wyszło, bo ciemno było w pokoju. Rokuś zawsze czeka na nas pod łazienką, jeśli któreś z nas się zamyka. Bo jeśli zostawiamy drzwi otwarte, to wiadomo, że cała czwórka pakuje się za nami. Jeśli drzwi zamykamy Semik, Perusz i Barsiczka idą spać, a Rokuś stoi, czasami nawet drapie w drzwi i pilnuje drzwi aż do naszego wyjścia. Jest uroczy na spacerze, kiedy rusza galopem do przodu, po czym orientuje się, że zniknęłiśmy mu z oczu i galopuje z powrotem. Jego radość, że nas widzi roztapia serca i nie można się na niego gniewać. Mamy oboje wrażenie, że zaczął troszkę słyszeć. Najczęściej reaguje na klaskanie, ale jeśli coś upadnie w kuchni, od razu podnosi łepek i nasłuchuje. Wczoraj, kiedy Semik poczuł sie nagle gorzej, Rokuś tez był niespokojny, zdezorientowany. Jestem pewna, że całe stado odczuło napięcie mimo, że oboje z Jackiem uśmiechaliśmy się do Semika i na zewnątrz byliśmy bardzo spokojni. Rokuś nie trawi ryżu, który jest w puszkach Intestinal. Widać niestrawione ziarenka w kupkach. Ma lepszy apetyt od kilku dni. Pomiędzy posiłkami podkarmiam go sama puszką Intestinal, żeby choć troche przytył. Nie wiem, czy to nasza wyobraźnia, ale wydaje nam się, że ciut ciut przybrał. Jest mniej kościsty i sprzątam ciut mniej sierści z podłogi 2 razy dziennie. Z cała pewnością ma lepszy nastrój i więcej siły.
  4. Nie wiem co to było, ale uświadomiło nam kolejny raz, że nie jesteśmy przygotowani na jego odejście:( Miałam wrażenie, że wali mi się cały świat, jak go zobaczyłam zataczającego się na ściany. Oboje od razu podbiegliśmy do naszego ukochanego Rudaska, żeby go uspokoić, pokazać uśmiech i spokój.
  5. No właśnie... Myślę nad tym, żeby postraszyć ich, że ktoś mi na spacerze powiedział, że naśle na nich Sanepid. Oddałam dzisiaj próbki kału Rokusia do badania. Celowo oddaliśmy do innego laboratorium z naszymi wetami. Cos jeszcze dorzucili do zbadania. Zapłaciłam 115 zł. Paragon wgram później.
  6. Wczoraj późnym wieczorem Semik miał krótkotrwałe zakłócenia w chodzeniu. Znowu zaczął upadać na jedną stronę, był przestraszony. Natychmaist zaczęłiśmy szukać szelek i czytać opis z dnia poprzedniego udaru, żeby przypomniec sobie, co było robione. Semik miał wtedy podawany tlen. Chcieliśmy jechać na nocny dyżur, ale nagle Semik wyprostował się i zaczął normalnie chodzić. Do tego merdał ogonkiem i pokazywał, jak się dobrze czuje. Ja prawie zeszłam na zawał:( Dzisiaj pięknie zjadł śniadanie, spacer był krótszy i wolniejszy, zgodnie z tempem Semika. Jacek urwie się z pracy i podjedzie do domu, żeby nie zostawiać Semurka na kilka godzin samego.
  7. Ula, tu jest link do aukcji: http://allegro.pl/bransoletka-celebrytka-srebro-925-grawer-hit-i6100672901.html Tyle, że tu są trzy zawieszki, a jeśli chciałabyś więcej albo mniej, to trzeba wyszukać aukcję z jedną zawieszką i poprosić o zrobienie odpowiedniej liczby zawieszek z wzoru nr 1 z tej podanej przeze m nie aukcji. Tak właśnie kupowana była moje. Zostały zamówione 4 bransoletki, ale z wzorem z tej aukcji powyżej. Pamiętaj jednak, że na rzemyku wyglądały tak sobie, bo były za małe kółeczka łączące rzemyk z zawieszką. Moja przyjaciółka wymieniła mi w moich kółeczka na zapięcia i przyczepiłyśmy je do bransoletki - łańcuszka. To można pewnie zrobić u jubilera albo może zapytać sprzedającego, czy zgodziłby się coś takiego przygotować:) Tak to wygląda teraz: Rokuś siedzi tym razem pod moją częścią biurka. Uciekam, bo tutaj leży na twardej podłodze. jak wstanę to łobuziak pójdzie za mną do pokoju na kanapę:)
  8. A zawieszki były kupione na allegro. Tyle, że były na rzemyku, a ja je przełożyłam na łańcuszek i dołożyłam kółeczka, bo były za małe. To prezent od Jacusia i zaocznie mojego syna, ale sama je wyszukałam i wybrałam:) Niestety na żywo są maleńkie i cieniutkie i dopiero na łańcuszku widać ich urodę:)
  9. Niestety Semurek jasno daje do zrozumienia, że zdjęć nie lubi. leżał słodko na posłanku, ale kiedy zobaczył aparat, od razu wstał:( Zrobilam następne zdjęcie, jak już mocno zasnął:
  10. Semurek najkochańszy miewa lepsze i gorsze momenty:( Dzisiaj jest ten dobry moment:)
  11. A tu już w domu, odpoczynek. Tak Rokus wpycha się pod biurko Jacka. Jeśli Jacka nie ma, idzie tam gdzie jest i kladzie się obok. Czasami na kanapie, a czasami na podłodze:)
  12. A tu wszystkie "krówki" sie pasą:) Rokus ma wielką słabość do suczek:)
  13. A tak w tej chwili wygląda Rokuś: Na spacerze biegnie przodem... ale jak dochodzimy do rozwidlenia dróg, zatrzymuje się i czeka na decyzję, gdzie ma skręcić:) Zatrzymaliśmy się na pojedzenie trawki:)
  14. Kochane, Rokuś czuje się bardzo dobrze. Gania na spacerach jak szalony, podrywa sunie i póki co nie ma biegunki! Jutro łapię ostatnią próbkę i zawożę do weta. Niestety Kulka ma problemy ze wstaniem. Jak już zaczyna chodzić, to jest ok. ale trudność sprawia jej podniesienie się. Poprzytulałam ją, nakarmiłam i poszłam dalej. Musze ja zabrać do weta:( Zrobiłam dokładniejsze zdjęcia miejsca, gdzie żył Rokuś (wcześniej też Perełka) i gdzie dalej jest Kulka. To nie są warunki do życia:( Nie wiem jak wymusić na nich posprzątanie:(
  15. Zamówiłam dzisiaj dla Misia kolejny worek (prawdopodobnie drugi i ostatni) karmy Urinal. Zdaniem wetki można będzie powoli mieszać mu zwykłe jedzenie z tą weterynaryjną. Zamówiłam w związku z tym 24 puszki karmy Rinti. Za całość po moich zniżkach w sklapie zapłaciłam 296,36 zł, Powinno mu wystarczyć na 3 miesiące:) Zamówienie: 68644685 Numer art.ArtykułCena z VAT IlośćSuma z VAT 306870.0 Royal Canin Urinary S/O LP 18 - 14 kg 213,80 zł1213,80 zł 315846.2 Megapakiet Rinti Pur, 24 x 400 g - Kurczak 94,80 zł194,80 zł Dostawa GRATIS 1,0% rabatu-3,08 zł 3% zniżki-9,16 zł Cena razem Wszystkie ceny zawierają podatek VAT 296,36 zł
  16. Ewuniu, Ty masz jeden wybrany ciuszek gratisowo od Rokusia i Semika za leki dla nich:) Wrzucam zaległy paragon z wizyty u weta Rokunia w piątek. Miał robione USG i dostal leki na wynos: Chciałam się też pochwalić prezentem, który dostałam dzisiaj:) To najpiękniejsze na świecie zawieszki do bransoletki:) Przeczytajcie, co na nich jest napisane:)
  17. Trzymamy kciuki za zdrowie Pani Ani:)
  18. No to masz kłopot Ewciu. Musi ją to bardzo boleć:( U nas na szczęście Rokuś i Semik dobrze. Rokuś dostaje 4 porcje jedzenia dziennie. Dzisiaj cały dzień asystował przy robieniu zdjęć ciuszków na bazarek. Teraz padł i chrapie pod moimi nogami:)
  19. Wrzucam zaległy filmik z męskich zabaw Rokusia. On zatraca się w zabawie na 100%, co w tym konkretnym przypadku zakończyło sie bolesnym upadkiem:
  20. Rokuś czuje się dobrze:) Zdecydowanie zjada więcej na kolację niż na śniadanie, bo na śniadanie potrafi troszkę zostawić w misce. Może to dlatego, że rano jedzenie podaje Jacek i stawia mu miske na podłodze. Ja kolacje podaję siedząc na podłodze i trzymając miske w ręku, a przy okazji całuję Rokusia w łepek i zachęcam go do jedzenia:) Muszę popracować nad Jackiem, może też tak zacznie robić:) Nie złapałam rano próbki kupki, bo zapomniałam zabrać pojemniczek, ale zrobię to po południu.
  21. Ewciu i jak Milusia? Przeszła opuchlizna? Mam nadzieję, że tak... Wpłynęły właśnie pieniądze z Gusiaczkowego bazarku! Dostałyśmy 340 zł dla Rokusia i Kulki:) Bardzo, bardzo pięknie dziękujemy kochanej Cioci, która o nas nie zapomina i wspiera od dawna:)
  22. Gusiaczku, ja nie mam słów, żeby Ci podziękować i wyrazić jakie jesteśmy z Elunią wdzięczne za tę pomoc! Jutro mam w pracy przedpołudnie wyjazdowe. Sprawdzę a koncie po południu i natychmiast zapiszę. Bardzo Ci kochana dziękuję!!!
  23. Byliśmy u weta z Rokusiem. Miał zrobione USG, które nie wykazało żadnego ciała obcego, ale jak powiedział Maciek - nasz wet, na USG nie musi być tego widać i jedyne badanie, które może coś pokaże, to RTG z kontrastem. Na ten moment obserwujemy Słonko, nie puszczamy nigdzie bez kontaktu wzrokowego, żeby absolutnie wykluczyć jakiekolwiek zjedzenie czegoś (tu największy problem jest z Jackiem, ale chyba już zrozumiał, że to dla bezpieczeństwa Rokusia). Zbieramy od jutra kupki co drugi dzień i jeszcze raz badamy na pasożyty i karmimy, odżywiamy i kochamy. Jeśli sytuacja się powtórzy - robimy kontrast. Tyle., że zdaniem Maćka objawy przy obecności ciała obcego to uporczywe wymioty, a nie biegunki, więc on nie byłby pewny, czy to jest ciało obce. Niemniej jednak coś go tam w środku zżera, dlatego nie może przytyć. Dostaliśmy kolejne leki w zastrzykach do domu na 3 dni i kupiliśmy kolejną pastę, żeby natychmiast jak się biegunka pojawi ją zastopować. Dzisiaj zapłaciliśmy 123 zł. Zaraz zapiszę w rozliczeniach, a paragon wgram jutro, bo teraz lecę z Barsunią do weta na pobranie wycinka z powieki. Nie możemy poradzić sobie z nawracającym zapaleniem spojówek i trzeba zobaczyć, co ją tam tak atakuje:( Rokuś był baaaardzo grzeczny w czasie badania. Zabrałam mu kołderkę, położyłam na stole i leżal sobie cichutko bez ruchu pozwalając jeździć głowicą przez 20 minut. Jest przekochany! Elunia dowiedziała się od swojej zaprzyjaźnionej Pani doktor, że u ludzi mających bardzo przewlekły stan zapalny czasami odkleja się uszkodzony kawałek ściany i przetrawiony jest wydalany. Jeśli to z żołądka, to wymiotowany, jeśli dwunastnicy to z kałem. Maciek mówi, że to możliwe, ale nie wypowie się, bo tego nie widział. Ja już głupieję i łapię się każdej wiadomości, która jest lepsza od tego ciała obcego w środku. Przed chwilką Rokuniek zjadł kolejną porcję puszeczki Intestinala. To taka druga kolacja. Daję mu teraz mniejsze porcje, ale częściej (4 razy dziennie) Może to pomoże mu przytyć choć trochę? Zamówiłam dla niego kolejne 36 puszek karmy Intestinal. Jednak mokra wchodzi mu dużo lepiej niż sucha (chociaż sucha też je, ale mniej). Zależy mi bardzo na jego przytyciu... Zapłaciłam 183 złote, ale to prezent od nas dla tego kochanego Czarnuszka.
  24. Dobrych zdarzeń ciąg dalszy:) Rokuś dostał po 50 zł od synów Eluni!!! 50 zl wpłacił Filip i 50 zl wpłacił Mateusz!!! Bardzo serdecznie dziękujemy:-)
  25. Nareszcie odgrzebałam wątek Tili:) Chciałam napisać, że sunieczka jest szczęśliwa, bardzo kochana przez rodzinę i rozpieszczana:) ma na imię Tali:)
×
×
  • Create New...