Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29339
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    32

Everything posted by Ewa Marta

  1. Nie wiem co to było, ale uświadomiło nam kolejny raz, że nie jesteśmy przygotowani na jego odejście:( Miałam wrażenie, że wali mi się cały świat, jak go zobaczyłam zataczającego się na ściany. Oboje od razu podbiegliśmy do naszego ukochanego Rudaska, żeby go uspokoić, pokazać uśmiech i spokój.
  2. No właśnie... Myślę nad tym, żeby postraszyć ich, że ktoś mi na spacerze powiedział, że naśle na nich Sanepid. Oddałam dzisiaj próbki kału Rokusia do badania. Celowo oddaliśmy do innego laboratorium z naszymi wetami. Cos jeszcze dorzucili do zbadania. Zapłaciłam 115 zł. Paragon wgram później.
  3. Wczoraj późnym wieczorem Semik miał krótkotrwałe zakłócenia w chodzeniu. Znowu zaczął upadać na jedną stronę, był przestraszony. Natychmaist zaczęłiśmy szukać szelek i czytać opis z dnia poprzedniego udaru, żeby przypomniec sobie, co było robione. Semik miał wtedy podawany tlen. Chcieliśmy jechać na nocny dyżur, ale nagle Semik wyprostował się i zaczął normalnie chodzić. Do tego merdał ogonkiem i pokazywał, jak się dobrze czuje. Ja prawie zeszłam na zawał:( Dzisiaj pięknie zjadł śniadanie, spacer był krótszy i wolniejszy, zgodnie z tempem Semika. Jacek urwie się z pracy i podjedzie do domu, żeby nie zostawiać Semurka na kilka godzin samego.
  4. Ula, tu jest link do aukcji: http://allegro.pl/bransoletka-celebrytka-srebro-925-grawer-hit-i6100672901.html Tyle, że tu są trzy zawieszki, a jeśli chciałabyś więcej albo mniej, to trzeba wyszukać aukcję z jedną zawieszką i poprosić o zrobienie odpowiedniej liczby zawieszek z wzoru nr 1 z tej podanej przeze m nie aukcji. Tak właśnie kupowana była moje. Zostały zamówione 4 bransoletki, ale z wzorem z tej aukcji powyżej. Pamiętaj jednak, że na rzemyku wyglądały tak sobie, bo były za małe kółeczka łączące rzemyk z zawieszką. Moja przyjaciółka wymieniła mi w moich kółeczka na zapięcia i przyczepiłyśmy je do bransoletki - łańcuszka. To można pewnie zrobić u jubilera albo może zapytać sprzedającego, czy zgodziłby się coś takiego przygotować:) Tak to wygląda teraz: Rokuś siedzi tym razem pod moją częścią biurka. Uciekam, bo tutaj leży na twardej podłodze. jak wstanę to łobuziak pójdzie za mną do pokoju na kanapę:)
  5. A zawieszki były kupione na allegro. Tyle, że były na rzemyku, a ja je przełożyłam na łańcuszek i dołożyłam kółeczka, bo były za małe. To prezent od Jacusia i zaocznie mojego syna, ale sama je wyszukałam i wybrałam:) Niestety na żywo są maleńkie i cieniutkie i dopiero na łańcuszku widać ich urodę:)
  6. Niestety Semurek jasno daje do zrozumienia, że zdjęć nie lubi. leżał słodko na posłanku, ale kiedy zobaczył aparat, od razu wstał:( Zrobilam następne zdjęcie, jak już mocno zasnął:
  7. Semurek najkochańszy miewa lepsze i gorsze momenty:( Dzisiaj jest ten dobry moment:)
  8. A tu już w domu, odpoczynek. Tak Rokus wpycha się pod biurko Jacka. Jeśli Jacka nie ma, idzie tam gdzie jest i kladzie się obok. Czasami na kanapie, a czasami na podłodze:)
  9. A tu wszystkie "krówki" sie pasą:) Rokus ma wielką słabość do suczek:)
  10. A tak w tej chwili wygląda Rokuś: Na spacerze biegnie przodem... ale jak dochodzimy do rozwidlenia dróg, zatrzymuje się i czeka na decyzję, gdzie ma skręcić:) Zatrzymaliśmy się na pojedzenie trawki:)
  11. Kochane, Rokuś czuje się bardzo dobrze. Gania na spacerach jak szalony, podrywa sunie i póki co nie ma biegunki! Jutro łapię ostatnią próbkę i zawożę do weta. Niestety Kulka ma problemy ze wstaniem. Jak już zaczyna chodzić, to jest ok. ale trudność sprawia jej podniesienie się. Poprzytulałam ją, nakarmiłam i poszłam dalej. Musze ja zabrać do weta:( Zrobiłam dokładniejsze zdjęcia miejsca, gdzie żył Rokuś (wcześniej też Perełka) i gdzie dalej jest Kulka. To nie są warunki do życia:( Nie wiem jak wymusić na nich posprzątanie:(
  12. Zamówiłam dzisiaj dla Misia kolejny worek (prawdopodobnie drugi i ostatni) karmy Urinal. Zdaniem wetki można będzie powoli mieszać mu zwykłe jedzenie z tą weterynaryjną. Zamówiłam w związku z tym 24 puszki karmy Rinti. Za całość po moich zniżkach w sklapie zapłaciłam 296,36 zł, Powinno mu wystarczyć na 3 miesiące:) Zamówienie: 68644685 Numer art.ArtykułCena z VAT IlośćSuma z VAT 306870.0 Royal Canin Urinary S/O LP 18 - 14 kg 213,80 zł1213,80 zł 315846.2 Megapakiet Rinti Pur, 24 x 400 g - Kurczak 94,80 zł194,80 zł Dostawa GRATIS 1,0% rabatu-3,08 zł 3% zniżki-9,16 zł Cena razem Wszystkie ceny zawierają podatek VAT 296,36 zł
  13. Ewuniu, Ty masz jeden wybrany ciuszek gratisowo od Rokusia i Semika za leki dla nich:) Wrzucam zaległy paragon z wizyty u weta Rokunia w piątek. Miał robione USG i dostal leki na wynos: Chciałam się też pochwalić prezentem, który dostałam dzisiaj:) To najpiękniejsze na świecie zawieszki do bransoletki:) Przeczytajcie, co na nich jest napisane:)
  14. Trzymamy kciuki za zdrowie Pani Ani:)
  15. No to masz kłopot Ewciu. Musi ją to bardzo boleć:( U nas na szczęście Rokuś i Semik dobrze. Rokuś dostaje 4 porcje jedzenia dziennie. Dzisiaj cały dzień asystował przy robieniu zdjęć ciuszków na bazarek. Teraz padł i chrapie pod moimi nogami:)
  16. Wrzucam zaległy filmik z męskich zabaw Rokusia. On zatraca się w zabawie na 100%, co w tym konkretnym przypadku zakończyło sie bolesnym upadkiem:
  17. Rokuś czuje się dobrze:) Zdecydowanie zjada więcej na kolację niż na śniadanie, bo na śniadanie potrafi troszkę zostawić w misce. Może to dlatego, że rano jedzenie podaje Jacek i stawia mu miske na podłodze. Ja kolacje podaję siedząc na podłodze i trzymając miske w ręku, a przy okazji całuję Rokusia w łepek i zachęcam go do jedzenia:) Muszę popracować nad Jackiem, może też tak zacznie robić:) Nie złapałam rano próbki kupki, bo zapomniałam zabrać pojemniczek, ale zrobię to po południu.
  18. Ewciu i jak Milusia? Przeszła opuchlizna? Mam nadzieję, że tak... Wpłynęły właśnie pieniądze z Gusiaczkowego bazarku! Dostałyśmy 340 zł dla Rokusia i Kulki:) Bardzo, bardzo pięknie dziękujemy kochanej Cioci, która o nas nie zapomina i wspiera od dawna:)
  19. Gusiaczku, ja nie mam słów, żeby Ci podziękować i wyrazić jakie jesteśmy z Elunią wdzięczne za tę pomoc! Jutro mam w pracy przedpołudnie wyjazdowe. Sprawdzę a koncie po południu i natychmiast zapiszę. Bardzo Ci kochana dziękuję!!!
  20. Byliśmy u weta z Rokusiem. Miał zrobione USG, które nie wykazało żadnego ciała obcego, ale jak powiedział Maciek - nasz wet, na USG nie musi być tego widać i jedyne badanie, które może coś pokaże, to RTG z kontrastem. Na ten moment obserwujemy Słonko, nie puszczamy nigdzie bez kontaktu wzrokowego, żeby absolutnie wykluczyć jakiekolwiek zjedzenie czegoś (tu największy problem jest z Jackiem, ale chyba już zrozumiał, że to dla bezpieczeństwa Rokusia). Zbieramy od jutra kupki co drugi dzień i jeszcze raz badamy na pasożyty i karmimy, odżywiamy i kochamy. Jeśli sytuacja się powtórzy - robimy kontrast. Tyle., że zdaniem Maćka objawy przy obecności ciała obcego to uporczywe wymioty, a nie biegunki, więc on nie byłby pewny, czy to jest ciało obce. Niemniej jednak coś go tam w środku zżera, dlatego nie może przytyć. Dostaliśmy kolejne leki w zastrzykach do domu na 3 dni i kupiliśmy kolejną pastę, żeby natychmiast jak się biegunka pojawi ją zastopować. Dzisiaj zapłaciliśmy 123 zł. Zaraz zapiszę w rozliczeniach, a paragon wgram jutro, bo teraz lecę z Barsunią do weta na pobranie wycinka z powieki. Nie możemy poradzić sobie z nawracającym zapaleniem spojówek i trzeba zobaczyć, co ją tam tak atakuje:( Rokuś był baaaardzo grzeczny w czasie badania. Zabrałam mu kołderkę, położyłam na stole i leżal sobie cichutko bez ruchu pozwalając jeździć głowicą przez 20 minut. Jest przekochany! Elunia dowiedziała się od swojej zaprzyjaźnionej Pani doktor, że u ludzi mających bardzo przewlekły stan zapalny czasami odkleja się uszkodzony kawałek ściany i przetrawiony jest wydalany. Jeśli to z żołądka, to wymiotowany, jeśli dwunastnicy to z kałem. Maciek mówi, że to możliwe, ale nie wypowie się, bo tego nie widział. Ja już głupieję i łapię się każdej wiadomości, która jest lepsza od tego ciała obcego w środku. Przed chwilką Rokuniek zjadł kolejną porcję puszeczki Intestinala. To taka druga kolacja. Daję mu teraz mniejsze porcje, ale częściej (4 razy dziennie) Może to pomoże mu przytyć choć trochę? Zamówiłam dla niego kolejne 36 puszek karmy Intestinal. Jednak mokra wchodzi mu dużo lepiej niż sucha (chociaż sucha też je, ale mniej). Zależy mi bardzo na jego przytyciu... Zapłaciłam 183 złote, ale to prezent od nas dla tego kochanego Czarnuszka.
  21. Dobrych zdarzeń ciąg dalszy:) Rokuś dostał po 50 zł od synów Eluni!!! 50 zl wpłacił Filip i 50 zl wpłacił Mateusz!!! Bardzo serdecznie dziękujemy:-)
  22. Nareszcie odgrzebałam wątek Tili:) Chciałam napisać, że sunieczka jest szczęśliwa, bardzo kochana przez rodzinę i rozpieszczana:) ma na imię Tali:)
  23. Ewciu, jakiś czas temu (ponad miesiąc) zabrałam ją do weta. Miała zrobione badanie krwi i wyszło zapalenie wątroby. Dostawała 10 dni antybiotyk, a teraz dostaje Essentiale forte. Wyglądało na to, że bardzo jej pomogło, ale coraz częściej ma problem ze wstaniem, nie wskakuje na budę, jak to miała w zwyczaju. Moim zdaniem to stawy biodrowe, bo wet badal ja dokladnie i nie wykazywala żadnego bólu przy dotyku, łapka też nie złamana. W tej chwili musimy jej zrobić RTG, USG, ponowne pełne badanie krwi i szukać co to jest. Chciałam na nich wymusić pójście choćby do lekarza i wzięcie skierowań na dalsze badania. Mieli uzbierać 50-60 zl, ale ini wolą chlać codziennie. Ten Krzysztof dużo gada, że on bank obrabuje, żeby Kulce pomóc, więc mu mówię, że wystarczy jak 3 dni nie wypije, tylko odłoży kasę. Myślałam, że ich przetrzymam, a Kuleczka po tramalu czuje się dobrze i nie widać, żeby ją bolalo. Wygląda jednak na to, że ne ma wyjścia, trzeba sunię zabrac i zdiagnozować. Kiedyś szczekała bardzo radośnie, jak do niej szłam. Teraz merda ogonkiem i popiskuje delikatnie. Nie wiem jak znajdę czas, bo w tej chwili w pracy mam nie za fajnie i nie mam szansy bez brania urlopu wyskoczyć z nią do weta (chyba, że zupełnie po cichu na krótko do moich chorasków, ale tego nie wie nikt, że mnie nie ma w biurze). jakos będe musiala sobie poradzić, bo szkoda mi tej kochanej suni. Kiedyś wskoczyła mi do samochodu i nie chciala za nic wyjść. jakby chciała, żebym ją zabrała tak jak Peruszke i Rokusia:( A Rokuś dzisiaj w znakomitym nastroju. Zjadl śniadanie, na skarpie znalazl piłeczkę i zamęczał mnie nią:) Wczoraj wieczorem cały czas musiałam się z nim bawić, bo mi ciągle wkładal piłkę do ręki:) Wygląda na to, że najgorszeminęło i modlę się, żeby nie wróciło. Najważniejsze teraz dla niego to przybrać na wadze.
  24. Nie da się nie kochać:) Szkoda tylko, że nikt nie chce takiego chorego staruszka. Chociaż dzięki temu ja mam morze miłości w domu:) Doszły dzisiaj leki od Evy2406!!! Bardzo Ci kochana dziękujemy! Mamy dodatkowy Polprazol i Tramal:) Do tego Semik dostal swój lek Gabapentin! To ogromna pomoc dla mnie, bardzo dziękuję! Tramal dostaje też Kulka, bo ja ciągle coś boli. Niestety wygląda na to, że będę musiała zabrać ją na badania - RTG, USG i inne. Oni i tak poszli do weta zapytać, ile na początek trzeba wydać żeby ją zdiagnozować. jak usłyszeli, że co najmniej 300 zł, to odpuścili:( Na razie podawanie Tramalu pomaga na ból, ale nie leczy:(
  25. Eluś dziękuję za wgranie opisu!!!
×
×
  • Create New...