Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29150
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Ech:( Myślałam, że jest super:(
  2. Muszę i ja odgrzebać zdjęcia naszych wyadoptowanych suniek, które ewu wyciągnęła ze schronu:)
  3. Bardzo dziękujemy! Seminek dreptał dzisiaj na spacerze wolniutko, ale z uśmiechniętym pyszczkiem. Kojarzy mi się z emerytem, któremu już nigdzie się nie spieszy i który na luziku sobie spaceruje:)
  4. No same zobaczcie. Takich wyników się nie spodziewałam:)
  5. Bardzo się denerwuję dzisiejszym USG. Nie wiem na co liczę, na jakiś cud chyba, ale Rokus tak dobrze się czuje, że może chociaż ten dziad się zatrzymał...
  6. Kochane, dzisiaj zrobiłam kontrolne badanie krwi Rokusiowi. Morfologię dostę jutro, ale biochemię mam juz dzisiaj i wynik jest wspaniały!!! Dopóki nie zrobię zdjęcia, a mogę to zrobić jutro, wgrywam na gorąco wynik najwazniejszy: ALP spadło z 1457 na 202! Przy normie do 155:) Biochemia krwi ALT (GPT) 42,24 norma 3 - 50 AST (GOT) 28,77 norma 1 - 37 ALP 202,89 norma 20 - 155 mocznik 56,93 mg/dl norma 20 - 45 kreatynina 1,27 mg/dl norma 1,0 - 1,7 glukoza 102 mg/dl norma 70 -120 białko całkowite 62,56 g/L norma 55 - 70 albuminy 30,58 g/L norma 33 - 56 Jutro mam umówiona wizytę u dr Marcińskiego na USG, a pojutrze jedziemy do dr Jagielskiego pokazać Rokusia i jego wyniki. Może jest szansa na spowolnienie nowotworu jak u Semika... Chcemy wiedzieć, czy możemy coś zrobić dla niego. Z wiadomości mniej optymistycznych - niestety przytył dużo mniej niż myślałam. W najgorszym momencie ważył 29 kg. teraz waży 30,65 kg. To nadal za mało i nie wiem, gdzie to wszystko idzie, bo on je naprawdę bardzo dużo. Prawdopodobnie wyniszcza go choroba. Zbadam mu jeszcze kał w tym tygodniu. Za dzisiejsze badanie zapłaciłam 80 zł (mam paragon na 100 zł, ale 20 zl kosztowała wizyta Barsiczki)
  7. Wrzucam obiecany filmik ze spaceru z Kulką. Nie mam pojęcia, dlaczego dobrej jakości film oglądany w telefonie robi sie taki zamazany po wgraniu na youtube:(
  8. Moje psy generalnie są zgodne:) Na spacerze spotkaliśmy koleżankę z dwiema suniami, które są moim psom dobrze znane:)
  9. Seminek ruszyl dzisiaj razem z Rokusiem w konkury do młodej sunieczki, która prawdopodobnie zaraz będzie miała cieczkę:) Niby staruszek i odjajczony, ale musiałam go siłą na smyczy odciągać:) A tak prosił o smaczka na spacerze w piątek:
  10. Witaj Inka:) Dołączam się do pozdrowień dla Eluni, która wprawdzie malo tu pisze, ale jest z nami cały czas i wspiera mnie radami, dobrym slowem i tym, że jest:) Jacek zupełnie nie przypomina Krzysztofa Majchrzaka na żywo:) Muszę mu zrobić porządne zdjęcie, wtedy zobaczysz:) Rokuś od kilku dni robi nam rano ten sam numer. Jakims cudem wczołguje się pod nasze łóżko i nie umie wyjść:) Zaczyna drapać pazurkami i rozpychać i trzeba szybko wczołgiwać się po niego, kłaść go delikatnie na bok i powoli wyciągać na powierzchnię. Chwilami mam wrażenie, że robi to celowo dla tej jazdy po podłodze:) Zdjęcie ze spaceru w piątkowe popołudnie:)
  11. Bardzo Was ściskamy i dziękujemy, że jesteście. Nie było mnie, bo cały dzień dzisiaj spędziłam z psiakami. Było czesanie, masowanie, całowanie. Było opowiadanie każdemu z nich na ucho jaki jest wspaniały i kochany. Było też wspólne przewalanie się na kanapie, choć bez Semika, bo on zdecydowanie wybiera teraz wspólne leżenie na jego posłanku. Na szczęście jest duże i spokojnie się mieścimy oboje. Byliśmy na dwóch długich, ale bardzo wolnych spacerach. Seminek zdecydowanie woli teraz powolne przemieszczanie się, podgryzanie trawki i wąchanie zapachów wiosny.Reszta stada poganiałaby pewnie, ale podporządkowują się tempu swojego Szefa:)
  12. Ewciu, bardzo współczuję. Ja dwie koszmarne historie przeszłam z moją najmniejsza Peruszką:( Raz z dzikiem, a drugi raz z dwoma wielkimi kaukazami. W przypadku kaukazów wezwałam policję, a oni skierowali sprawę do sądu. Joy1 oczywiście masz rację i na pewno poradziłabym to samo każdemu. Tak samo w przypadku, kiedy pies boi się strzałów najlepiej nie reagować, nie przytulać. Tyle, że tu emocje wzięły górę. Na szczęście Rokuś jest naprawdę super zrównoważonym psem, a ten "atak" nie był aż tak groźny, żeby to zostawiło na nim jakiś ślad. Ale zgadzam się z Tobą, że tak właśnie można wpędzić psa w duży stres:( Dzisiaj zabrałam na spacer Kulkę. Poszła na smycz, bo 5 psów biegających luzem to zdecydowanie za dużo na jedną osobę. Była przeszczęśliwa, ogonek nie przestwał latać:) Wyczesałam ją porządnie, ale trzeba jeszcze kilku takich sesji, żeby było widac efekty. Potem wgram filmik, a narazie wrzucam na szybko zdjęcia szczęśliwej Kuleczki. Grubas z niej straszny. Muszę pilnować ile dają jej jeść:( A Rokuś czuje się świetnie. Dzisiaj też było czesanie. On to uwielbia. Nawet przemywanie i zapuszczanie kropelek do oczu polubił, bo to wiąże się z wcześniejszym głaskaniem, całowaniem i przytulaniem:)
  13. Był z właścicielem. On od razu zareagował. To zresztą znany nam pies, który spacerował już z Rokim. Tu poszło o sunię:( Paweł od razu złapał swojego psiaka i natychmiast pytał, czy z Rokim ok.
  14. Przeżyłam rano chwile grozy. Rokuś bawil się z fajną sunią na spacerze i w pewnym momencie dołaczył do nas znany nam pies. Zdecydowanie wkurzyło go to, że Rokuś bawi się z jego ulubioną sunią i zaatakowal moje Słońce. To nieduży pies, ale powalil Rokunia na ziemię i rzucił się do gardła. Rokuś nie atakował, usiłował się tylko bronić. Natychmiast znaleźliśmy się z Pawłem przy nich i rozdzieliliśy towarzystwo. Rokuś był bardzo zdenerwowany. Podniosłam go i przytuliłam. Dopiero po chwili zaczęłam szukać jakiś śladów pogyzienia. Miał niewielkie szarpnięcie na szyi. Niestety upadl tak niefortunnie, że cały bok umazał w jakiejś Qooopie:( Przez to przytulenie oboje byliśmy do kąpieli. W zasadzie nic się nie stało, ale widok takiego bezbronnego Rokusia rozwalił mi serce. Najchętniej nie poszłabym do pracy, tylko zostałabym z nim, ale niestety musialam przyjechać. Wykąpalam najpierw moje Szczęście, potem siebie, a na koniec wycałowałam jeszcze cały pyszczek. Rokuś zadowolony i rozmerdany nie wyglądal na psa, który przeżywa dalej ten incydent. To ja nadal mam to przez oczami i jest mi przykro:(
  15. Bardzo serdecznie zapraszamy Was na bazarek w 50% dla Rokusia, Kulki i Kropka:) Perełka1 uwinęła się w mig i bazarek przygotowała:)
  16. Kochane, pozwolę sobie zareklamować bazarek dla Rokusia, Kulki i dwóch innych suniek:)
  17. Moja Barsa zdecydowanie wybiera jedzenie, a piłka bawi sie tylko na spacerach. Za to wszystkie uwielbiają rozrywać pluszaki:) Kupuję im zapas w ciucholandii i co jakiś czas dostają po zabaweczce.
  18. Ma naprawdę fisia na punkcie piłeczek:) W domu naprzemian bawi się piłeczką od Eluni i od Uli:) Sprawiedliwie:)
  19. Seminio żyje sobie wolno, z uśmiechem na pyszczku. Zdecydowanie zwalnia to jego życie, a ja cały czas wznoszę modły, żeby trwało...
  20. Wczoraj na spacerze Barsiczka znalazła piłkę, którą natychmiast przejął od niej Rokuś. O dalszym spacerze można było pomarzyć. Rokuś położyl się i zaczęła się zabawa:)
  21. Fajnie jest być obserwatorem tej relacji:) Podglądam, jak Jacek coś szepcze do ucha Rokusiowi, choć tamten nie słyszy. Oczy mi się robią mokre, kiedy przytulają się do siebie tak jak ja z Semikiem:) A na skarpie niespodzianka! Koteczka MIlka okazała się kocurkiem! Nie będzie więc niechcianej ciąży i możemy zaczekać z kastracją aż oba kociaki dojrzeją:)
  22. Niesamowicie zmieniło się to jego życie:) Ewa napisała, że tak jak mój Rokuś, Misio jest fanem piłeczek:)
  23. Bardzo dziękujemy za wizyty! Po aktualizacji systemu usiłuje podnieść mój komputer i doprowadzić do stanu używalności:(
×
×
  • Create New...