Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29148
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Dostałam odpowiedź od doktora Jagielskiego i zaordynowane leczenie. Wgrywam kopiując w wordzie, a potem poproszę Elunię, żeby wgrała przysłanego pdf-a. Zaznaczyłam na czerwono zmianę w stosunku do tego, co teraz Rokuś dostaje. Karmę postaram się zamówić dzisiaj. Zostało mi pół worka karmy dla rotków od Eluni i będę mu mieszała na początku. Możliwe, że uda mi się ją odsprzedać koleżance z pracy, która ma dwa rotki i powiedziała, że jeśłi Rokuś będzie miał zmienianą karmę ona odkupi pozostała rotkową dla swoich psów. To będe ustalać jeszcze z Elą, bo ona zna jej cenę. Karta informacyjna wizyty Roki Maść: czarna podpalana 28/04/2016 14:29: Badanie Opis badania: * w badaniu kału parazytologicznym brak obecności pasożytów * w badaniu krwi - nieistotne podniesienie poziomu krwinek białych - znaczny odsetek krwinek białych kwasochłonnych - bardzo lekkie podniesienie poziomu mocznika - lekkie obniżenie poziomu albumin - poziom TLI w normie ZALECENIA * podawanie Theranecronu D3 5 ml lub Theranecron D6 3 ml podskórnie co 6 dni; przechowywać w lodówce; po podaniu leku bardzo dokładnie rozmasować; lek dostępny w lecznicy * ogrzewanie zmiany na boku klatki piersiowej 2*dziennie po 15-20 minut * do podawania - Amylan - 2*dziennie 1 tabletka; lek poprawiający trawienie - Essentiale forte - 2 kapsułki dziennie - Polprazol 20 mg - 1 kapsułka dziennie - Tramal 50 mg - 2*dziennie 1 kapsułka/tabletka - Trilac - 1 kapsułka dziennie cały czas * z uwagi na biegunki i wysoki poziom eozynofili możliwe zmiany uczuleniowe/eozynofilowe zapalenie jelit; wskazane podawanie karmy hipoalergicznej dla przewodu pokarmowego np. Royal Canine Gastrointestinal lub Eucanuba Intestinal; przechodzenie na nowy pokarm musi być stopniowe * proszę o informację tyczącą ew. biegunek po ok. 2-3 tygodniach Zabiegi OMÓWIENIE WYNIKÓW - przesłane e-mail * dopuszczalne jest tylko w kontynuacji leczenia badanych już wcześniej pacjentów * omówienie nie zastępuje badania klinicznego i ma charakter orientacyjny * w uzasadnionych przypadkach pobieramy za omówienie 20 zł obciążając konto właściciela w kartotece Przychodni (regulowane przy okazji kolejnej wizyty lub przelewem bankowym na konto lecznicy) Zarejestrował: Dr n. wet Dariusz Jagielski
  2. Wyskoczyłam cichcem o 13 z pracy i poleciałam przez pola do domu, żeby zobaczyć, co z Semikiem. Rano był bardzo przygaszony i mało komunikatywny. Niestety nadal Semidełko słabe, bez nastroju - jakby mu się udzielił smutek Rokusia:( Ja generalnie uważam sie za osobę twardą, ale ten widok kompletnie mnie rozwala i wracając do pracy zryczałam się okropnie. Ja wszystko wiem - że Semuś jest chory, że i tak bardzo długo nie poddawał się chorobie, że czuje sie kochany, ale to co wie rozum, nie chce przyjąć do wiadomości serce:( Miałam dzisiaj jechać wieczorem na firmową imprezę integracyjną. Dosyć ważną, bo pierwszą po połączeniu dwóch firm i wszyscy mówią, że trzeba tam być. Ale jak mogę jechać i udawać, że się bawię, skoro moje rude ukochanie tak się czuje. Po krótkim spacerze położyłam się koło niego, wycałowałam cały pyszczek, a w szczególności piękny nosek. Semuś zamruczał zadowolony i to pozwoliło mi wyjść z domu, ale siedzę jak na szpilkach do 17 i gnam na złamanie karku do domu. Udało się namówić Jacka, żeby urwał się wcześniej z pracy i jedzie właśnie do domu, żeby Semurek wiedział, że ktoś się nim opiekuje. Za pół godziny powinien już być w domu.
  3. Na szczęście cały czas szuka naszego towarzystwa i lubi być obok kogoś. Jeśłi jesteśy w domu oboje, to oczywiście obok Jacka.
  4. Martwię się w tej chwili i Semikiem i Rokusiem. Semik ewidentnie słabiej się czuje, a Rokuś jest bardzo smutny. Od 2 dni praktycznie ciężko go namowić na szaloną zabawę. Prosi cały czas o wyjście na dwór, a tam biegnie do swoich ulubionych miejsc i wącha z lubością zapachy. Prawdopodobnie czuje sunie z cieczką. Mamy nadzieję, że jego nastrój i brak apetytu (bardzo mało zjadł na kolację, a śniadanie ledwie tknął). Oglądałam go całego, czy nie ma jakiegoś kleszcza, patrzyłam na mocz - tu wszystko jest w porządku:( Mam nadzieję, że mu szybko przejdzie, bo serce pęka jak się widzi taki smutny pysio:(
  5. Na szczęście mamy też takie widoki czasami. To miód na nasze serca - taki wyluzowany Semik:
  6. Ewa, za co Ty kochana przepraszasz. Teraz powinnaś skupić się na sobie, a nie na bieganiu po aptekach po leki!!! Na dobranoc wrzucam nowe zdjęcia Rokusia. Chłopak robi się strasznie smutny wieczorami. Jacek ma teorię, że to przez cieczki suniek, bo jak wychodzi z psami na ostatni spacer, to Rokuś biegnie do znanych sobie już miejsc i tylko wącha... Odebrałam dzisiaj wyniki badania kału. Nie ma nic, żadnych pasożytów. Nie wiem już co mu jest i dlaczego nie tyje:( Wysyłam jutro wyniki doktorowi i zaczekam na co on wpadnie.
  7. Bardzo Wam kochane dziękujemy. Staram sie nie poddawać złym myślom, ale serce pęka widząc, jak to się posuwa:( A Semik tym bardziej chce być samodzielny i dzisiaj jadąc na spacer popołudniowy samochodem, Semik koniecznie chcial wskoczyć do tyłu sam. Ledwie go złapałam, bo poleciałby na plecy na betonową podłogę w garażu:( Cały wieczór spędziliśmy na dopieszczaniu psiaków.
  8. Ewuś, odpoczywaj i trzymaj się mocno!!! Kochana, część tych leków, to leki mojego Semika, dlatego koniecznie daj mi znać ile zapłaciłaś i prześlę Ci na konto. Bardzo dziękuję za pomoc!!!
  9. Zamówiłam Rokusiowi osobista adresatkę, taka samą, jakmaja pozostałe psiaki u nas w domu:) Swoją plastikową zgubil tarzając się (wiadomo w czym). Tak będzie wyglądała. Jest super wytrzymała, a do tego dokupiłam specjalny holder, który jest na maleńki zatrzask do przyczepiania adresatki do obroży. Nawet moja Barsiczka nie dala jej rady i od roku ma stale jedną adresatkę:) Adresatka jest ode mnie w prezencie dla Rokunia.
  10. Dziękuję bardzo Eluś. Czekam jeszcze na wyniki badania kału. Jeszcze ich nie ma, ale podobno niektóre pasożyty bada się 3 doby, więc będą jutro.
  11. Z przerażeniem obserwuję spadek formy Semika. Od 2 dni jest słabszy. Kiedy wczoraj w nocy Jacek nachylił się, żeby go pogłaskać i lekko potarmosił go przy szyi, Semik zaskowyczał histerycznie. zaraz potem zamerdal ogonkiem i cieszył się na tę bliskość, ale bardzo nas zmartwil tym płaczem:( Na spacerze maszeruje dziarsko, obwąchuje trawkę i widać, że interesuje się otoczeniem i innymi psami, ale w domu jest coraz cichszy, spokojniejszy, wycofany. Nie ma na to wpływu obecność Rokusia, bo oni się totalnie ignorują, a my staramy sie dopieszczać wszystkie psy jednakowo, z tym, że ja chyba jednak Semika najbardziej.
  12. Zapomniałam dodać, że kupiłam wczoraj Rokusiowi diar sanyl. To znakomita pasta, która w przypadku biegunki dostarcza psu elektrolity i pomaga zatrzymac biegunkę. Rokuś niestety miewa czasami biegunki. Miałam opakowanie diar sanylu Semika i do tej pory podawałam go Rokuniowi, ale skończył się i musiałam kupić. Semik szczęśliwie od czasu zakończenia chemii biegunek w zasadzie nie ma, ale Rokuś z jakiegoś powodu niestety tak:( Później wgram paragon. Niestety Rokuniek odmówil dzisiaj zjedzenia śniadania:( Na szczęście humor mu dopisuje i ganiał na spacerze. Został dzisiaj w domu Jacek, więc spróbuje dać mu jeść za godzinę. On zdecydowanie nie powinien pościć:( Muszę się poskarżyć na tego czarnego zbója:) Na dzisiejszy spacer na skarpie dojechał do nas niespodziewanie Jacek. Wracał z Wilanowa i postanowil dołaczyć do nas na część spaceru. Radość psów była wielka, kiedy go zobaczyły, a Rokus z tej radości wytarzał się w kolejnej kupencji... Kiedy już trzeba było wracać, Jacek pożegnal się z nami i ruszyl do samochodu, a ja zawołałam psy i ruszyłam polami do swojego amochodu. Rokuś merdając ogonkiem ruszył za Jackiem mnie olewając totalnie:) Poszlam po niego i nakierowałam go na nasz kierunek, ale Rokinson zgrabnie wykręcił się i znowu popędził do Jacka. Zapięłam go na smycz w tej sytuacji i ruszyliśmy znowu do naszego auta. Po dłuższej chwili uznałam, że jesteśmy na tyle daleko, że Rokuś już zapomnial o Jacku. Mylilam się. Odpięty ruszył z powrotem i gonil Jacka. Rzuciłam się w pościg za nim i złapałam go, ale zadyszalam się strasznie. Semik stał zdziwiony i przyglądał sie tym moim gonitwom:) A Rokuś jest zdecydowanie psem Jacka i ani myślał zostawiać swojego ukochanego opiekuna na polach:) Oczywiście Jacek dojechał w związku z naszymi bieganiami przed nami i jak weszliśmy do domu, to Rokuś cały się uginał w pląsach i skokach, żeby go powitać. Niesamowita jest ta ich więź... W akcie "zemsty" zostawiłam Jackowi czyszczenie "jego" psa:) Słyszałam jak mu wygadywał w łazience, ale na Rokusiu to nie robi wrażenia, bo nie słyszy:)
  13. Dobre:) Mam wyniki krwi Rokusia. Wstępnie wiadomo, że to jednak nie trzustka jest odpowiedzialna za jego chudnięcie. Czekam na badania kału i wysyłam doktorowi Jagielskiemu. Jutro postaram się wgrać wyniaki albo zrobi to Elunia:) Dzisiaj wybaczcie, ale za chwilę ide kąpać dwie sunie, bo pozazdrościły Rokusiowi poprzednich perfum i obie dzisiaj wytarzały sie tak, że podejść sie do nich nie da, mimo, że były wstępnie myte:)
  14. No niby nie, ale jak się do niego przytulaliśmy, to nie dało rady wytrzymać:)
  15. Zaniosłam dzisiaj na badania próbke kału. Robimy profil rozszerzony, razem z lambiami, tasiemcem i innymi świństwani, tak jak zlecił dr Jagielski. Wyniki będa pewnie jutro. Koszt dzisiejszych badań to 70 zł:
  16. Bardzo dziękujemy za odwiedziny. My dzisiaj też leniwie spędzamy czas, ale udało nam sie wybrać na fajny, długi spacer na pola Wilanowskie.
  17. Poznałam w końcu osobiście Evę2406:) Udało nam się spotkać na Polach Mokotowskich z Ewą i UląFetą:) Jakie to miłe zobaczyć się w realu ! Rokuś dostał od Ewci kolejne 2 opakowania Polprazolu, który wystarczy mu na prawie 2 miesiące:) Dostał też o Uli 2 kolejne piłeczki. Jedną z nich dostał od razu do zabawy i znowu biega z nia po mieszkaniu:) To taki dzieciak, który cieszy się z każdej nowej zabawki:) Bardzo dziękuję Dziewczyny za prezenty dla łobuziaka:)
  18. Ewciu, mam nadzieję że się tylko poobijał, chociaż i to jest bardzo przykre:( Człowiek w takich sytuacjach sam by chętnie zabrał ten ból zwierzakowi, prawda?
  19. Znalazłam jeszcze jedno zdjęcie Rokusia z kompresem. Na poprzednim Słoneczko zasnęło, ale wcześniej widać, że nie spał, a mimo to grzecznie leżał i nie zrzucal go z siebie:( To taki kompres żelowy, rozgrzany we wrzącej wodzie. Musimy robić takie okłady kilka razy dziennie, żeby się rozeszło: A za moment idę podać kolacje moim ogonkom. Dzisiaj taka wyżerka:
  20. A to Rokuś w kąpieli i od razu po niej już wytarty. Nie robiłam dużo zdjęć, żeby nie stresować chłopaków:
  21. Witajcie:) Badania zrobione, ale wyniki będą najwcześniej w poniedziałek. Musiałam też kupić nowy szampon, bo po ostatniej kąpieli Rokusia zostala mi końcówka, a widzę że przy jego upodobaniach do tarzania się szampon się przyda:) Po południowym spacerze chłopaki zamknęli się w łazience i Jacek wykąpał porządnie naszego łobuza:) Chociaż w kąpieli zachowywał się jak Aniołek. Na zachętę zaniosłam mu kilka pieczonych ciasteczek, które zjadł ze smakiem. Ugotowałam też dwóm staruszkom dzisiaj gar jedzenie. Kurczaka z ryżem i warzywami, bo ostatnio znowu się buntuję i nie chcą jeść ani karmy suchej, ani puszek:( Rano podzieliłam ostatni słoik gotowanego na dwóch i zajadali aż im się uszy trzęsły. Nic nie doliczam, bo to prezent ode mnie. Za dzisiejsze badania zapłaciłam 285 zł!!! i 22 zł za butlę szamponu. Razem 307 zł. Zbieramy też kał przez 3 dni i w poniedziałek damy na badanie. Na szczęście doszły do mnie dwie wpłaty. Rokuś dostał 100 zł od Beaty, która na dogo ma nick Popularna:) Dostał też 300 zl od mojej przyjaciółki Ani J.!! Bardzo serdecznie dziękujemy kochane za wsparcie. Dzięki temu nie upadłam jak usłyszałam cenę badań:) To paragon z dzisiaj: i Rokuś z ciepłym okładem na guzie, który jest odczynem po kroplówce:
  22. Beatko, ogromne dzięki! Jak tylko dojdą, od razu wpiszę w rozliczenie! Gdyby Rokuś wiedział ile dobrych duszyczek się koło niego kręci, to od razu byłby zdrowszy:) Póki co niestety codziennie z lubością tarza się w najbardziej śmierdzących odchodach dzikich zwierząt. Dzisiaj znowu wrócil wyperfumowany i ze sztywna sierścią, ale za to z uśmiechem na pyszczku od ucha do ucha:) Wymyłam go ściereczką z mikrofibry, a ponieważ od wczoraj nie udało nam się zlikwidować specyficznego hm... zapaszku dzisiaj po ostatnim spacerze pójdzie pod prysznic:)
  23. Wyobrażcie sobie... siedzę w pracy, coś tam dłubię w danych i nagle do pokoju wchodzi mój kolega trzymając spory karton. Podchodzi i mówi, że znowu coś musiałam kupić dla moich psów, bo poznaje po kartonie i taśmie oklejającej. Zdziwiona bardzo mówię, że nic nie zamawiałam i to jakaś pomyłka, ale patrzę moje nazwisko, a adresat to zooplus... Od razu przyszło mi do głowy, że znam jednego takiego Aniołka, kóry niby cicho siedzi, a swoje robi:) Oczywiście to Elunia!!!! Przysłała dla Rokusia i Kulki takie cudowności! A jak do niej zadzwoniłam, to powiedziała, że koniecznie mam dawać też smaczki moim psiakom:) W sumie nie będę miała wyjścia, bo zawsze dostają to samo. Barsa, Peruszka i Semuś podzielili się z Rokusiem swoimi zasobami już wcześniej:)
  24. Nie wiem, czemu jako lekarz prowadzący zostala wpisana dr Dembele/Jagielska. Prowadzi Rokusia doktor Jagielski:)
  25. Mam już opis i zalecone badania krwi. Zrobimy je jak szybko się da! Mam też nawę leku, który Rokus będzie dostawał przed dłuższy czas. Niestety nie kupiłam go w lecznicy, bo za duże było zamieszanie z receptami i w końcu doktor nie przekazal mi, czy to lek do kupienia u nich, czy w aptece. Będę dzisiaj dzwonic i szukac na Ursynowie, a jak nie znajdę, topojade do lecznicy Biaobrzeska. Poniżej wrzucam opis dzialania tego leku: Preparat Theranecron nie ma działania przeciwnowotworowego. Poprawia natomiast odgraniczenie tkanek będących w stanie zapalnym /często przy nowotworach/ od tkanek zdrowych. W tym sensie jest pomocny w leczeniu, ale jedynie jako przygotowanie do usunięcia chirurgicznego guzów. Stosujemy ten preparat dość często. Dariusz Jagielski ".
×
×
  • Create New...