-
Posts
29148 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
30
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Uratowaliśmy je razem. Perełka i Śnieżka adoptowane..
Ewa Marta replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Ta moja wpłata jest od doris01:) -
Moim zdaniem idealnie!
-
Kochana, tekst piękny, ale za długi na ogłoszenie... ja wiem, że dużo w nim Twoich emocji, ale o jego historii możesz opowiedzieć ludziom w rozmowie.
-
Eluś kochany dobry Człowieku:) Nie przechodzisz obojętnie obok żadnej osoby w potrzebie.... Kocham Cię!
-
Uratowaliśmy je razem. Perełka i Śnieżka adoptowane..
Ewa Marta replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Widać to nie jej kolejka. To wspaniała sunia i na pewno znajdzie swoją rodzinę. Trzeba jeszcze troszkę zaczekać. -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj spacerowaliśmy prawie półtorej godziny rano. Trudno sie dziwić, że wszystkich nas zmógł sen:) Barsiczka spala w sypialni, a Rokino i Peruszka ze mną. Wzruszyło mnie, jak zobaczyłam pyszczek Rokusia tak blisko Peruszki i mojej głowy:) -
Jakoś nie mogę zasnąć:) Wytuliłam moje psiaki, przeprosiłam, że mnie nie było całe popołudnie. Po powrocie wyspacerowałam porządnie, a teraz siedzę i spać nie mogę:) Wszyscy, którzy tam przyjechali byli zdenerwowani. Kruchość tej suni załamywała. Myśl o tym, że kolejną noc spędzi sama dołowała. Auraa szalała z nerwów w domu. Sporo osób zamartwiało się o nia...
-
A to zdjęcia TROP-u, który zamieścili na swojej stronie na FB: Jeszcze na moich kolanach z pętlą. Chwilę później dostała drugą siatkę i Marcin zdjął jej pętlę z szyi. On się cały czas martwił, żeby sunieczki nie przydusić. Duży facet, a tyle w nim wrażliwości... Już w domu: I ta radość na widok kolegi:)
-
No właśnie:)Jechałam z warsztatu odebranym samochodem z ogłoszeniami do rozwieszania, a tu telefon od mojej bratanicy Karoliny, że w drodze po dziecko do żłobka zauważyła dwa psiaki. Jej zdaniem jeden czarny bardzo zmęczony i kulejący leży pod drzewem, a obok niego stoi drugi rudy i pilnuje tamtego. Powiedziałam, że już jadę i żeby czekała, ale zapytalam, czy to małe może być sunią. Karolina nie wiedziała, ale potwierdziła, że ma śmieszne uszka i biała plamkę na klace piersiowej. To kłóciło się z opisem w ogłoszeniu, że jest cała czarna, ale na wszelki wypadek zadzwoniłam do Mazowszanki z pytaniem o plamkę. Ona zadzwoniła do Krysi i zapytała o plamkę. Krysia powiedziała, że może mieć taką plamkę. Mazowszanka dopytała gdzie to jest i zawiadomiła Krysię, jednocześnie sama zaczęła się zbierać do przyjazdu. Na miejscu zobaczyłam maleństwo skulone pod drzewem w krzakach. Nie chciałam jej spłoszyć i czekałam na Krysię i jej męża. Przyjechali za 3 minuty. Od razu ją poznali. Zaczęliśmy powoli podchodzić, Maciek usiłował złapać małą w koc, ale maleńka wymknęła się, a Maciek upadł na ziemię. Zaczęłyśmy biec za nią, żeby zobaczyć gdzie pobiegnie. Okazało się, że grzeje chodnikiem wzdłuż Nowoursynowskiej. Zawróciłam biegiem do samochodu i ruszyłam za nią. Za mną Krysia z mężem. Zatrzymałam się i wysiadłam widząc ją biegnącą. Przed nami szła kobieta z małym psem. Zawołałam, żeby ją zatrzymała. Próbowała, ale mała poleciała dalej. Potem, kiedy ruszyłam samochodem Pani pokazała mi gdzie sunia poleciała. Wyglądało na to, że wraca z powrotem pod drzewo. Zawróciliśmy (cały czas kontaktowałyśmy się z Krysią i jej mężem, u których sunia była na DT. W międzyczasie dojechała Mazowszanka z mężem, po drodze zaczepiłam jeszcze ludzi z psami, którzy widzieli przebiegająca sunię i chcieli zrobić jej zdjęcie do ogłoszenia. Rozdałam ulotki z telefonem i poprosiłam o wsparcie. Dwie Panie odprowadziły psy do domu i dołączyły do nas. Jedna pokazała ogłoszenie na FB o suni. Z rozmowy z Auraa dowiedziałam się, że za 20 minut dotrze TROP. Poleciałam do moich psów wyprowadzić je na siusiu i wróciłam w momencie kiedy przyjechali. Tomek i Marcin i narzeczona Marcina. Super ekipa od razu zaczęła działać. W międzyczasie stworzyła się druga grupa, która łapała rudego psiaka (na marginesie to prawdopodobnie Maksiu z ul.Polaka 1 - tego dowiedziałam się po akcji i przekazałam dalej). Fantastyczne młode dziewczyny zaopiekował się psiakiem,a sympatyczny Pan z synem zgodzil się zabrać go do domu, żeby dać czas na zrobienie ogłoszeń. A nasza sunia krążyła, uciekała. W pewnym momencie wpadła na osiedle zamknięte, ale jakoś się wyrwała. TROP nie odpuszczał i cały czas mieli ją pod kontrolą. Ja zostałam początkowo pilnować klatki ,ale mnie nosiło i kiedy dowiedziałam się że maleńka wymęczona jest blisko stajni, zostawiłam Krysię na straży przy klatce i sama poleciałam. Sytuacja była taka: Sunieczka leżała na takim wale, a chłopaki z narzeczoną Marcina cichutko rozstawiali siatkę z jednej strony. Okazało się, że jest jej za mało. Pozostała krótką wzięliśmy w ręce z Tomkiem i w tym momencie sunia podniosła się i zaczęła iść w kierunku tej rozstawionej siatki. Między nią, a nami z drugą w ręce była spora odległość. Kiedy sunia ruszyła szybko,narzeczona Marcina zaczęła biec ze swoim końcem siatki, my z naszą, ale maleńka przemknęła przez pozostała szparę i w tej sekundzie, kiedy chciałam zakląć szpetnie , że się nie udało, usłyszałam pisk i głos Marcina "JEST" Jak on ją złapał na pętlę, nie wiemy, bo to naprawdę malusieńka sunieczka. Tomek krzyknął "zarzucamy na nią siatkę" co zrobiliśmy, ale sunia ugryzła Tomka do krwi w rękę. O razu zarzucili drugą siatkę. Miałam rękawiczki, więc złapałam ją na ręce. Gryzła porządnie, ale nie puściłam, Uklękłam i trzymałam to małe ciałko. Widać to na zdjęciu wgranym wyżej. Zrobiła ze strachu kupkę. Szybkie telefony i za kilka minut podjechał do nas Maciek mąż Krysi. Krysia stała i pilnowała klatki. Uznaliśmy, że najbezpieczniej będzie jeśli wsiądę do samochodu z nią na rękach i z siatki wyplączemy ją dopiero w domu. Marcin zdjął tylko pętlę z szyi, żeby się nie udusiła. Zresztą od początku sprawdzał, czy nie za ciasno jest zaciśnięta, żeby nam się maluch nie udusił. Czułam jak przestaje się trząść, jak odpuszcza walkę, ale jak wstałam dalej próbowała gryźć. Na drugie piętro do domu szłam otoczona ludźmi, którzy podtrzymywali 20 metrów siatki, żebym się nie zabiła:) W domu sunieczka leżała cierpliwe i czekała aż ją wyplączemy. Po chwili udało się i maleńka szczęśliwa i rozmerdana poszła witać się z psem rezydentem. Ja nie odmówilam sobie ucałowania jej łepeczka i dopiero ją wypuściłam. W trakcie całej akcji dołączyły do nas znajome Krysi, jedna z nich to moja dobra psia znajoma. Świat jest jednak mały:) Poznałam dzisiaj wspaniałych ludzi. Wszyscy bardzo chcieli pomóc. Chłopaki z TROPU - wielkie podziękowania za ich bezinteresowność, pomoc, poświęcony czas, gonitwę za małym szkrabem tylko dlatego, że kochają zwierzaki:) Mam nadzieję, że nie wrócę do łóżka, bo wczoraj pierwszy raz po chorobie wyszłam z domu. Ale nawet jeśli, to nie żałuję. Widom merdającego ogonka w domu i świadomosc, że maleńka pewnie teraz śpi snem kamiennym z pełnym brzusiem i w cieple wynagradza wszystko:)
-
Uratowaliśmy je razem. Perełka i Śnieżka adoptowane..
Ewa Marta replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Bardzo Ci dziękuję, ale właśnie zamówiłam karmę dla Rokusia, leki ma na prawie 2 miesiące:) Ciułam w tej chwili na później, więc najsprawiedliwiej jest podzielić kwotę na równe części:) Mamy z Elunia dużo szczęścia, bo jak jest kiepsko, to znajduje się dobra dusza i wpłaca pieniądze dla Rokusia. Robimy bazarki, więc zawsze jakoś sie udaje. Perełka może znajdzie dom szybko, ale Śnieżkę czeka sporo pracy, więc te pieniądze przydadzą się im bardzo:) Poza tym dorcia01 napisala, że to dla całej trójki:) -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Na moim koncie znowu niespodzianka:) Tym razem dorcia01 wpłaciła 150 dla Rokusia, Perły i Śnieżki:) Podzieliłam kwotę na 3 równe części i 100 zł przelałam od razu na konto doris66 dla suniek. 50 zl Rokusia zapisuję w jego rozliczenia i wkładam do jego koperty:) Dorciu01, pięknie Ci dziękujemy!!!! -
Uratowaliśmy je razem. Perełka i Śnieżka adoptowane..
Ewa Marta replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Na moim koncie znowu niespodzianka:) Tym razem dorcia01 wpłaciła 150 dla Rokusia, Perły i Śnieżki:) Podzieliłam kwotę na 3 równe części i 100 zł przelałam od razu na konto doris66 dla suniek. 50 zl Rokusia zapisuję w jego rozliczenia i wkładam do jego koperty:) Dorciu01, pięknie Ci dziękujemy!!!! Ja szczególnie za zaufanie, że przez moje ręce ta kasa poleciała do dziewczynek:) -
Małgosiu, ja troche podrukowałam w pracy, mogę Ci podrzucić wieczorem jak mi oddadzą samochód. Zrobiłam tez trochę takich małych ogłoszeń (4 ogłoszenia na stronie i pocięłam) żeby dawac ludziom spacerującym z psami do ręki. Jak ją zobaczą, moga od razu dzwonić, a nie szukac rozklejonego ogłoszenia. To działa...
-
W tej chwili jestem w pracy i po południu odbieram samochód z warsztatu. Pojeżdżę po okolicy i poszukam suni. Czy ktosd może wgrać plakat tutaj, żeby można było pobrać i wydrukować? W tej chwili najważniejsze jest oplakatowanie całego terenu, bo jeśli ma cieczkę, na pewno będa sie nią interesowały psy dookoła. W pewnym momencie i ona będzie do nich podchodziła.Jeśłi ludzie dookoła będą wiedzieli, że jest szukana, jest szansa, że ktoś ją złapie. Przy takiej płochliwej suni to chyba jedyna szansa:( Koniecznie powiadomcie Paluch:(
-
Potwierdzam w takim razie wpłatę 50 zl za 10 cegiełek na konto Ewci. Wczoraj zrobiłam swoja wpłatę, dzisiaj przeleję za cegiełki:)
-
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Już wiem co to za wpłata:) Jakiś czas temu pomagałyśmy z Elunią Państwu w szukaniu domu suni Pati, a wcześniej jej dzieciom. Sunieczka przybłąkała się na działki i tam urodziła. Państwo nie zgodzili się na uśpienie. Pomogli suni odchować małe, a po ich adopcji my zabrałyśmy Pati do naszego DT. Córka Państwa Wiola wpadała do nas kilka razy i w ubiegła sobotę brała ślub. Poprosiła wszystkich gości o wpłaty na rzecz psiaków zamiast kwiatów. Wpłaciła jej teściowa:) Bardzo serdecznie dziękujemy Ci Wiolu za szczere chęci, a wspaniałej teściowej za wpłatę 50 zł:) Zapisuję w rozliczeniach Rokusia:) -
Gusiaczku kochana, a za cegiełki do Ciebie? Podasz konto, to od razu wpłacę?
-
Słowo się rzekło i mimo, że chcę wpłacic Ewie kasę na konto, poproszę też 10 cegiełek:) Kochane uczestniczki bazarku, może kupicie choć po jednej cegiełce? Tak ładnie proszę:) Przecież musimy się wspierać:)
-
Znalazłam wątek, na którym można wplacać kase bezpośrednio Ewci na konto:) Czekam na numer konta, a bazarek Gusoaczka podrzucam w górę:)
-
Nareszcie znalazłam wątek:) Proponowalam Gusiaczkowi na bazarku zrobieie cegiełek, a tu widze można prosto wpłacić kase prosto Ewci. Poproszę w takim razie numer konta i informacje, co mam napisać w tytule przelewu:) Ewuś, mój 1% oczywiście masz, podziałam też wśród znajomych, może jeszcze kogoś chętnego znajdę:)
-
Ewcia wielokrotnie pomogła również mojemu Rokusiowi. Dostawaliśmy leki, które musiala sama wykupić i grosza od nas za to nie chciała. Gusiaczku kochana, poza pięknym kompletem biżuterii mogłabyś wystawić jeszcze cegiełki? Z radością kupiłabym kilka:) Pozwolę siobie również na wklejenie informacji o możliwości przekazania 1% na leczenie Ewy. Może ktoś z Was mógłby w tegorocznym rozliczeniu oddać 1% Ewie? JAK PRZEKAZAĆ 1% Wypełniając zeznanie PIT, podatnik musi obliczyć podatek należny wobec Urzędu Skarbowego. W rubryce WNIOSEK O PRZEKAZANIE 1% PODATKU NALEŻNEGO NA RZECZ ORGANIZACJI POŻYTKU PUBLICZNEGO (OPP) należy: • Wpisać numer KRS: 0000270809 • Obliczyć kwotę 1% W rubryce INFORMACJE UZUPEŁNIAJĄCE (bardzo ważne!) należy: • Wpisać nazwisko oraz numer członkowski nadany przez Fundację – Rogozińska 7351