-
Posts
29333 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
31
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Zapomniałam napisać, że dziewczyny (Marta i Julka) zaczynają bardzo powoli przyzwyczajać sunie do rozstań. Jula bierze na przykład jedną i wychodzi z nią wyrzucić śmieci, żeby przyzwyczajały się do oddzielnego funkcjonowania. Narazie nie ma sprzeciwu, ale pewnie dlatego, że druga zostaje wtedy w domu z Martą:) To moim zdaniem świetny pomysł, bo prawdopodobnie znajdą dwa różne domki, chyba, że zdarzy się cud i ktoś je adoptuje razem:)
-
Uratowaliśmy je razem. Perełka i Śnieżka adoptowane..
Ewa Marta replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Przesłałam zdjęcia Perełki i ogłoszenie do domku zainteresowanego adopcją. Dom polecany przez moja koleżankę, ale jak najbardziej do sprawdzenia gdyby się odezwali. Jeśli zadzwonią do Pauli mogą powołać się na mnie, ale podlegają jak wszyscy tym samym zasadom adopcyjnym:) -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Nie załapałam o jaki bazarek Ci chodzi na wątku suniek, a tu taka niespodzianka:) Pędzę zobaczyc i podziękować:) -
Małgosiu, dziewczyny podczytują wątek i Julce na pewno będzie bardzo miło czytać takie słowa:) Mam nadzieję, że dodadzą jej skrzydeł:) Maluszki cudowne. Zrobiłam jedno zdjęcie, bo mój aparat nie robi dobrych zdjęć po ciemku. Postaram się wgrać tu do jutra:) Wycałowałam Saszę za to, że przyjęła dwa dzieciaki do domu. W tej chwili już się bawią:) Julka wspaniale je przyzwyczaiła do siebie. Mam filmiki, ale wgram jutro, bo dzisiaj musze jeszcze skończyć na rano pracę:( A ja nie widzę żadnego podpisu:(
-
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Na porannym spacerze Rokuś pięknie maszerował, za to Peruszka w pewnym momencie zaczęła bardzo kuleć. Byłam z nasza sąsiadką i jej sunią, obie się zaniepokoiłyśmy. Obejrzałam łapinkę, nic nie znalazłam. Wzięlam maluszka na ręce, bo dalej bardzo kulała. Niosłam, całowałam, przytulałam i mówiłam jaka jest kochana. Peruszka znieruchomiała i przyjmowała wszystko chętnie. Po jakimś czasie zmęczyłam się i Aga wzięła ją na ręce. Też przytulała, upaprała sobie całą kutrtkę, bo dzisiaj padało i Peruszka była ubłocona. Po chwili zmieniłyśy sie znowu. W końcu postawiłam Peruszke na ziemii chcąc, żeby przeszła chociaz kawałek i co sie okazało? Po otrzymaniu wystarczającej ilości głasków, buziakow i zapewnień o miłości łapka sama sie naprawila i Peruszka normalnie domaszerowala do samochodu:) Taki numer zrobiła mi już kiedyś, kiedy za bardzo zajmowałam się Semurkiem. Mimo, że poświęcam jej naprawdę dużo czasu, poczuła sie zaniedbana i traktowana gorzej niż Rokuś... Niestety zazdrośnik z niej jest duży, ona pewnie wolałaby byc jedyna do naszych rąk. Agnieszka śmiala sie i uwierzyć nie mogła, że taki spryciarz z mojej Peruszki:) -
Teraz pamiętam:) {Pisałaś, że sunia jest z Twoich okolic:) A nasze maulszki zapoznały sie dzisiaj z sunią rezydentką. Początek byl trudny, bo zaczęły strasznie szczekac na dużego psa, więc i Sasza udawała groźną. Po około 2 godzinach z wrogości i strachu nie zostało nic i Sasza zaczyna zachęcać maluszki do zabawy. To duża ulga dla mnie, bo bardzo sie bałam ich spotkania, choć Saszkę znam i bardzo lubię. Niebawem wróci jeszcze jedna sunia, która teraz z Julka mieszka gdzie indziej. Tola nazywana Beretem nie będzie chyba tak przyjazna, bo nie przepada za szczeniakami. Na szczęście jest ich wielkości, więc nic sie nie powinno stać:) A tymczasem sunie pobierają lekcje posłuszeństwa. Tym razem Julka uczyła je słowa "nie"
-
Malinka juz jest po operacji, została adoptowana.
Ewa Marta replied to doris66's topic in Już w nowym domu
A to pech:( Lepiej jednak, że okazało się to zanim zamieszkała z Panią:( -
Dokładnie ta:) Nie wiedziałam Dorotko, że nas już wtedy podczytywałaś:) Była u nas kilka dni po sterylce, ja zakochana byłam po uszy, a mój Jacek powiedział wtedy, że gdybyśmy nie mieli trzech psów (wtedy byl Semik, Barsa i Peruszka) to zostałaby z nami, ale nie damy rady z czterema psami w mieszkaniu. Wtedy los zachichotał i zapytał? Nie da się? Jesteście pewni? No i postawił na naszej drodze 3 razy większego Rokusia i 7 miesięcy mieliśmy cztery psy, w tym dwa bardzo chore i dało się.
-
Hurrraaa!!!!!!
-
Czy to ta sunia - szczeniaczek poszla do domu ewu?
-
To tak naprawdę niesamowity fart, że Marta przyjęła maluszki:) Na co dzień zajmuje się między innymi wyprowadzaniem psiaków innych ludzi. Nie wiem, czy uda się tu wkleić link do jej strony na FB: https://www.facebook.com/psiamspaceropiekazabawa/?fref=ts Jakiś czas temu razem z Elunią pomogłyśmy Marcie i jej córce i przejęłyśmy opiekę nad sunią, którą Julka znalazła na granicy na zabitej dechami wsi, gdzie nikt suni nie znał. Wzięłyśmy na siebie całkowite utrzymanie suni i szukanie jej domu. Lunka, moja ulubiona sunia znalazła super domek, a Marta obiecała, że jeśli kiedyś trafi się sytuacja podbramkowa, to ona pomoże. Wcześniej nie zgrałyśmy się, bo kiedy szukałyśmy dt dla psiaka, ona akurat miała inne psie zobowiązania, a teraz cudem po prostu okazało się, że może maleńkie przyjąć. Wiąże się to z rezygnacją z hotelowania innych psiaków przez jakiś czas, ale Marta i Julka bardzo kochaja psy i bardzo chcialy pomóc:) Julka ma zacięcie do uczenia psiaków różnych komend, mamy więc szanse mieć dobrze wyszkolone maluchy do adopcji:)