-
Posts
29339 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
31
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Ta smutniejsza strona życia Rokunia, to jego lęki i szczekanie, zwłaszcza wieczorem, choć teraz szczeka dużo w ciągu dnia. Wieczorami staramy się z Jackiem byc bardzo blisko niego na zmianę. Często wygląda to tak: -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Rokuniek uwielbia nowe zabawki, cieszy się z każdej i bawi nią jak dzieciak. Na zdjęciach z zabawką, którą dostał od Eluni (Ellig). Zobaczcie jak się pięknie bawi:) Czasami z nami, a czasami sam: -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Konto Rokusia powiększyło się o 20 zł, które od swojej znajomej dostala Ellig i przekazała dla Rokina:) Bardzo dziękujemy! -
Sasza cudownie matkuje obu suniom, a one sa w nią wpatrzone jak w mamę:) Uczą się dosłownie wszystkiego od niej i nie zawsze jest to dobre. Saszka ma zwyczaj wycia niemiłosiernie słysząc karetkę i małe nie pozostają w tyle. Jak to wytrzymują sąsiedzi - nie mam pojęcia:) Mam też nadzieję, że maluszki nie załapują, że to karetka wyzwala w Saszy takie odglosy:
-
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
1 czerwca nałożyłam psiakom obroże przeciwkleszczowe Preventic. Nie rozliczałam ich wcześniej, bo kupiłam jakiś czas temu i czekałam aż przyjdzie czas na założenie. Dla Kulki mam tez obróżkę, ale ona dostanie ja około 10-12 czerwca, bo wtedy kończy się działanie tabletki. Ponieważ dostałam w ubiegłym tygodniu od Ellig pięne rzeczy dla mnie do noszenia, a Elunia jak to ona nie chce za nie ani grosika, postanowiłam choć w tak małym stopniu odwdzięczyć się jej za prezent i w jej imieniu sprezentować psiakom obroże. Poza tym Rokus dostał po raz kolejny 50 zł od Pana Janka:) Bardzo dziękujemy!!! -
Nie zdążyłam załozyć pieskowi opisanemu wyżej wątku. Kupiłam mu tylko worek karmy i smaczki. A wczoraj dowiedziałam się, że ludzie tak bardzo zakochali się w piesulku, że zostaje u nich na zawsze:) Podobno jest tak dobry, mądry, kochany, że zdobył serca wszystkich domowników. I jak tu nie wierzy w cuda i nie płakać z radości? :) Być może zobaczę go na początku tygodnia, wtedy zrobię mu zdjęcie:)
-
Tutaj, ale nie jest to dobry zakup. Materiał mocny i szeleszczący w nocy, trzeba koniecznie coś podłożyć. No i nierówno wypchane są te poduchy. na szczęście suńki je lubią i nie będzie żalu, jak je zniszczą:) http://allegro.pl/legowisko-materac-poduszka-dla-psa-115x80-promocja-i6785191545.html?snapshot=MjAxNy0wNS0yNlQxMTo0NzozMC43MTVaO2J1eWVyO2IzYTAyN2UxNTRiNTc4NDE4MmFmMWJlNzU0Njk2Y2FiNTRhYjVmOTNkYzI2NWI5MDdhNmUyNzNkMWUzZjEwOTI%3D http://allegro.pl/legowisko-materac-poduszka-dla-psa-100x80-85x60-i6820910058.html?snapshot=MjAxNy0wNS0yNlQxMTo0NzozMC42NjBaO2J1eWVyOzM0MWE2ZWFjOWNiZTdiNTAxN2RiNDM3NTA3ZmI3Y2IyMzE2NTk1YTYyZTVjMGQwNmVjNjc1NjhiYjY0ZmE0NWE%3D
-
Z każdym dniem są ładniejsze:) Uwielbiam do nich wpadać, bo witają mnie buziakami i przytulaskami. Dwa dni temu zanioslam im trzy nowe posłanka, bo Marta nie nadąża z praniem. Kupiłyśmy z Agą trzy tanie materacyki, ktore można myć mokrą gąbką. Mimo, że daleko im do ideału (kosztowały po 24 złote) maluszki od razu sie na nich poukładały:) Zobaczcie kilka fotek autorstwa Marty naszych piękności. Miały naprawde szczęście, że nie zdążyły zdziczeć jak np. Hilton, który jest pod opieką doris66. Są komunikatywne i przekochane:) Rozrabiają, a potem odsypiają:) Marta zasiała nową trawkę i nieopatrznie wpuściła łobuziary do ogródka. Zobaczcie co zrobiły. Mądrzejsza saszka udawała, że to nie ona:) Potem zmęczone padły:)
-
No niestety:( A żeby było jeszcze fajniej, pół godziny temu wróciłam z Martą z awaryjnej akcji. Szukałyśmy na już dt dla jadącego do Warszawy psa. Miał ważyć ok. 15 kg, na miejscu okazało się, że waży najmniej dwadzieścia parę. Wiem, bo niosłam go od samochodu na klatkę. Marta cudem znalazła awaryjny dt i przed północą zawiozłyśmy tam psiaka. Biedne, przerażone, pokaleczone psisko. Mimo to bardzo opanowany i łagodny... Bał się bardzo iść na smyczy, ma na brzuszku ranę od zawiązanego sznura:( Jutro rano od razu jedzie do weta na przegląd. Uratowany kawał drogi od W-wy przez cudowną dziewczynę, która dokarmiała go i starała ratować przed strzałami ze śrutu:( Mam nadzieję, że jednak nikomu nie udało się trafić:( Jak coś będę wiedziała, może założę mu wątek. Póki co piesuś bezpieczny. Oddałam mu część karmy moich suniek, nowe posłanko, które właśnie przyszło dzisiaj razem z posłankami naszych maluszków, obrożę, smycz, smaczki, kocyk i miskę. Jutro będę wiedziała więcej. Dzisiaj jestem zdołowana widokiem skrzywdzonego, zachudzonego i przerażonego psa:(
-
Nawet nie wiesz, jak Cię rozumiem Basiu:( To sdamo przeżywałam z Semikiem, psem mojego życia. Tyle, że po pierwszej fazie płaczu i załamania przyszedl czas na walkę i działanie. Najgorsza jest niemoc i bezczynność. Ty działasz - ruszyłaś z leczeniem. Kochaj go jeszcze mocniej, uśmiechaj się, pozwól mu na psie szaleństwa, nie za bardzo chuchaj i dmuchaj, bo on wyczuje, że coś jest nie tak. Będzie dobrze, ale nie możesz trząść się nad nim kochana. Naprawdę wiem co piszę. Zafundowałam Semurkowi 3 pierwsze dni płaczu permanentnego. Potem się opamiętalam i Semik wyluzował. Życie ma toczyć się jak do tej pory, z tym, że Ty wiesz, że trzeba go leczyć, pilnować, żeby nie złapal żadnej infekcji... Będzie dobrze!