-
Posts
10475 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by bianka0
-
[quote name='Kostek']chyba musze Was odwiedzic:evil_lol:[/QUOTE] Byłoby wspaniale,mogłabym połączyć to z zamówieniem Twojej usługi na bazarku :lol:
-
Klusko jeżeli możesz napisz coś więcej o przyzwyczajeniach Figi.W hoteliku wiele jej cech charakteru umknęło uwadze,ze względu na znaczną ilość psów,a potem zachorowała. Kiedy ją widziałam poznawała dopiero swoje nowe imię,więc nie reagowała na komendy,jak jest teraz? Czy puszczona luzem lubi kopać doły? Z tego co piszesz widzę że Figunia nie ma tendencji do ucieczek opiekunowi.
-
Malutka biszkoptowa BEZA pojechała do domku!!!!
bianka0 replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Beza tęskni za człowiekiem. Całym swoim małym serduszkiem go pragnie: [IMG]http://images44.fotosik.pl/234/9e249efee45ac899med.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/234/a45c332db50a919cmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/230/806084c73424af55med.jpg[/IMG] -
Księżniczka Lilith już w kojcu [IMG]http://images43.fotosik.pl/234/0f1e928f07b931e6med.jpg[/IMG] [IMG]http://images36.fotosik.pl/122/ff28b0e0484efc9fmed.jpg[/IMG]
-
Tuptuś to z kolei indywidualista [IMG]http://images37.fotosik.pl/230/4d426b1b5bdc8caemed.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/234/2b0507104d0711a1med.jpg[/IMG]
-
Maluszek i Goliat zazwyczaj sypiają razem: [IMG]http://images38.fotosik.pl/231/57288bf022beb5aemed.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/231/8a2f92f5c3d2bd6fmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/230/e4ac04ca34f51e02med.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/89/bec42e97e7b5bf64med.jpg[/IMG]
-
A tu malutka Frytka słodko chrapie. Pamiętam jak Kostek mi ją przywiozła.Powiedziała niosąc ją na rękach ,,no Frytka piękna nie jest''. Teraz widać,że bardzo się pomyliła.Frytka jest śliczna(pod warunkiem że milczy) [IMG]http://images45.fotosik.pl/235/f3525693b67a3bc2med.jpg[/IMG] [IMG]http://images44.fotosik.pl/234/0a871c428bd18228med.jpg[/IMG]
-
Cuda się dzieją na dogo,dwa razy wrzuciło mi te same zdjęcia
-
Lilith przyklejona do pampersa rozmiar 6 (maksymalny dostępny na rynku-powyżej 16 kg).Przygotowana do spania.[IMG]http://images35.fotosik.pl/89/2bb9743fcb25b75cmed.jpg[/IMG] Jamniczkę przyklejam do pampersa obustronną ,samoprzylepną taśmą do dywanów [IMG]http://images37.fotosik.pl/230/143565e9b3dcc013med.jpg[/IMG]
-
Żegnaj Dukaciku.Szczęśliwej podróży. Już niedługo będziesz miał ,,swoich ludzi na własność''. Będziesz głaskany i pieszczony codziennie. [IMG]http://images43.fotosik.pl/234/ffb8c3284856593bmed.jpg[/IMG] Ty i tak masz szczęście, jedziesz do swojego domu,reszta psiaków w hoteliku ciągle czeka i czeka...
-
To straszny pieszczoch ,wtula się w człowieka chcąc go zatrzymać nawet przez kraty boksu [IMG]http://images46.fotosik.pl/234/b3f5bef4d53a6345med.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/235/2177ea6b1d593cb1med.jpg[/IMG] [IMG]http://images44.fotosik.pl/234/7fac02f04818fdd5med.jpg[/IMG] Oczekiwanie na podróż osłodzi mu towarzystwo ,,małej kobietki'' Pućki [IMG]http://images39.fotosik.pl/231/5504fcee15edee3fmed.jpg[/IMG]........
-
Dzisiaj Dukat musiał już być przewieziony do Hoteliku u Murki. Odbiór Dukata w poniedziałek ok. południa przez pati-c na wsi, położonej w środku lasu bez mojej obecności nie byłby możliwy.A ja niestety muszę od rana pracować.Dzięki życzliwości Murki i Szermana Dukacik został dzisiaj przyjęty na hotelowanie z Pućką,gdzie będzie już oczekiwał na transport do Warszawy. Tak wyglądało nasze ostatnie spotkanie.Dukat jakby czuł,że to pożegnanie,bardzo rozczulił się: [IMG]http://images43.fotosik.pl/234/dff121e223765759med.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/235/79deeaae3b1a08e5med.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/235/956a6e5c3ae87e59med.jpg[/IMG]
-
Dukacik będzie w poniedziałek po południu już w swoim nowym domu.Jutro z moją córką pożegnamy się z nim i porobimy ostatnie u nas fotki.
-
Wszystko zależy od tego czy z nią zdążysz przed wyjazdem Dukata.Nawet nie miałam pojęcia że w tym okresie jest tak mało wyjazdów do Warszawy,wykorzystałam już wszystkie możliwości przyzwoitego dla psa transportu,muszę się dostosować do terminu jaki wyznaczy pati-c.Następne wyjazdy są dopiero przed świętami. Jeżeli nie będzie przedadopcyjna,to przyda się wizyta poadopcyjna.
-
Niestety transport wiązany nie doszedł do skutku.Marcelek z hoteliku u Murki nie jedzie do nowego domu. Ale mamy chyba wyście z sytuacji. Dukat pakuje już swoje manatki ,a nowa Pani Dukata robi rozeznanie co do jego przyzwyczajeń żywieniowych i wszystkiego co Dukacik lubi. Dukat już jedną łapką w nowym domku.
-
Dziękuję wszystkim za pozdrowienia,cieszę się że zaglądacie na stronę moich zwierzaków.Nie zawsze mam czas pisać,a tym bardziej wstawiać zdjęcia,ale właśnie w sobotę zakończyłam sezon grzybowy w tym roku,więc będę miała więcej czasu.Poza tym jeżeli uda mi się wyadoptować mojego kolejnego podopiecznego Dukata to również wydłuży się moja doba. Dukat pół roku temu został znaleziony w lesie,niestety przebywa 15 km ode mnie na płatnym tymczasie,nie mogłam wziąć kolejnego psa do domu. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem,to jeszcze w tym tygodniu pojedzie do domu w Warszawie. Oto jeszcze mój, siódmy pies - piękny Dukacik: [IMG]http://images46.fotosik.pl/232/460b5e3bfad3d2e7med.jpg[/IMG]
-
Danusiu co do brzuszka Lilithki to musi być co wieczór odpowiednio pielęgnowany do przyklejenia pampersa,inaczej na tej delikatnej skórce zrobiłyby się rany.Poza tym ona prawie ciągnie ten brzuszek po ziemi,ze względu na wygięty kręgosłup.Czasami myślę ile szczeniąt musiała urodzić w swoim krótkim życiu żeby do tego doszło.Ale to jej wcale nie przeszkadza w atakowaniu innych psów kiedy chce zabrać jedzenie,nad podziw jest wtedy szybka. Frytka jest nie do poznania,strasznie wrzaskliwa(myślę że to dlatego że jest prawie głucha).Potrafi z małego ciałka wydać niesamowite piski,tonacja od basów do sopranu jakby była solistką w operze.Kiedy czegoś chce,to nie przeszkadza jej pora dnia ani nocy i po prostu daje koncert stawiając wszystkich na nogi.Kiedyś o coś się wściekła i z takim piskiem pogoniła Maluszka,który podkulił ogon i uciekł.Przypuszczamy że wychowywała się u jakichś meneli,miala kontakt z małymi dziećmi,bo się ich nie boi jak pozostałe,wręcz lgnie do nich.Kiedy tylko mamy gości i jest zastawiony stół z procentami natychmiast jest w towarzystwie pierwsza,czasami usypia na siedząco,ale nie odejdzie(pewnie w takich sytuacjach udawało jej się wyżebrać jedzenie.)
-
A tu Maluszek oddaje się temu co lubi najbardziej:spokojnej kontroli reszty towarzystwa. [IMG]http://images47.fotosik.pl/233/d60fc6778db56adcmed.jpg[/IMG]
-
Tutaj wybitne zainteresowanie kotką wykazuje jak zwykle wścibski Goliat i nie mniej wszędobylska Frytka [IMG]http://images45.fotosik.pl/234/1d7e66bc84ef135bmed.jpg[/IMG] Uciekła chłopakom na schody (po których boją się chodzić bo są ażurowe) sprawiając im olbrzymi zawód [IMG]http://images41.fotosik.pl/229/019fffb0ef331481med.jpg[/IMG] Potem wybrała odpowiednią taktykę :leżenie na półce pod ławą, skąd łatwo każdego przegubowca przegonić pacnięciem łapy [IMG]http://images45.fotosik.pl/234/b291515901b33bf3med.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/233/3ef15068abf8c9a0med.jpg[/IMG]
-
Oto koteczka od Krysi z Zamościa na rękach swojej przyszłej pani(zresztą kolejnej Doroty) [IMG]http://images39.fotosik.pl/229/b9880738b740994bmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images48.fotosik.pl/233/d347226fd211899bmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/234/230065938108bd10med.jpg[/IMG]
-
Malutka biszkoptowa BEZA pojechała do domku!!!!
bianka0 replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Bezuni przydałby się banerek,może ktoś na wątku umie go zrobić ? -
Już mogę pisać pod swoim nickiem. Nie chciałam zanudzać zbyt dużą ilością zdjęć,ale mam jeszcze fotoreportaż z bliskich spotkań z koteczką. Do tej pory myślałam że egzystencja 6 psów z kotką będzie niemożliwa,ale jamniory zrobiły mi niespodziankę. Koteczka przyjechała od Krysi z Zamościa dla mojego brata,musiała być u nas 3 dni.Pierwszy dzień odizolowaliśmy ją od psów,drugiego dnia Frytka przedostała się do niej i z nią zamieszkała,spały razem,jadły razem.Fryta musiała przebywać z kotem bo darzy je olbrzymią miłością,po wyjeżdzie koteczki nie chciała jeść,obwąchiwała wszystkie kąty.Trzeciego dnia wszystkie psiaki były u kociczki ,a ona tylko przeciągała się między nimi i wybierała którego natręciucha strzelić łapką po nosie.