Jestem i doczytałam do końca.Co do kojca - moja ostatnia tymczasowiczka,Saba w nim mieszkała,ale nie siedziała cały czas w kojcu.Zagwarantowane co najmniej 2 spacerki - obok jest mały lasek,trochę dalej pola na długie spacerki.
Kojec to jest prawdę powiedziawszy kurnik - odgrodzony kawałek ogrodu z murowanym budynkiem - w nim Saba miała legowisko.Drzwi do budynku otwarte,od reszty ogrodu często też.
Na 100 % będę wiedzieć czy tymczas wolny do konca tygodnia - ciągnie mi się sprawa z przeprowadzką....