Jump to content
Dogomania

lunarmermaid

Members
  • Posts

    4489
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lunarmermaid

  1. Coś u Spajka znowu cisza.... A Spajky ma teraz niezłą wyżerkę - kaszanka,kiełbasa swojska,pasztety,boczek.Moja szwagierka opróżniała zamrażarkę ze starych mrożonek i takie cuda mi dała dla psów.Są nieziemsko szczęśliwe,nie zawsze mają takie jedzonko. Poza tym u Spajunia wszystko ok - poza atakowaniem mojej Milki,zwłaszca jak jakieś jedzonko jest na ogrodzie,np.grill.To już idzie na ostro....:shake:
  2. Ja też już przelałam kasę na Alfika.
  3. DT ma zapewniony u mnie,ale na razie psiak,który miał być w domu jest w kojcu,bo nie umie chodzić na smyczy.Dopiero tego się uczy i przebywania w domy (był w schronie 8 lat),jak kojec będzie wolny to od razu przyjeźdża do mnie Kudłaty. Chociaż mam cichą nadzieję,że znajdzie wcześniej swój Prawdziwy domek a nie DT!!!;) Bo przecież piękny z niego pies!!!:loveu:
  4. Spajky jest w Jaworznie,woj.śląskie. Numer do kontaktu to nie wiem,czy do mnie czy do schronu...???
  5. DT to dla tej suni wybawienie.Nauczy się pomalutku,że czLowiek to nie tylko ból i cierpienie.A u Dorothy będzie miała super,tak jak wcześniej Libra...
  6. O matko jaka biedulka!!! Mam nadzieję,że w schronie będzie miała przynajmniej spokój...Nie będzie jej jakiś bydlak maltretował! Takie cudeńko,a tak się chowa...:shake:
  7. Jak tam Kudłaty? Czy ma jakieś ogłoszenia? Taki piękny pies i marnuje się w schronie....:shake:
  8. Nareszcie!!! Uśmiechnięty Miluś we własnym domku!!!:loveu::loveu::loveu: Tego nam trzeba było!!! :laola:
  9. Dzisiaj był spokój.Na szczęście. Ale żebyście go słyszały cioteczki jak on szczeka jak gdzieś wychodzę.Biedaczek płacze,że go z sobą nie zabieram,ale jak??? Przydałyby mu się jakieś ogłoszenia...
  10. Cisza,bo sprawa sie wyjaśniła.Rozmawiałam z Amikat.Przeprowadziła zpanią rozmowę,wynikało z niej,że absolutnie nie oddadzą Viki,jest z nią wszystko ok,oprócz problemów wychowawczych.Amikat miała kogoś z Panią skontaktować,żeby problemom zaradzić. Poisałam potem do Amikat,ale miała wtedy problem z psiakiem u siebie i nie odpisała.Mam więc nadzieję,że jest ok.
  11. Spajky zrobił się ....agresywny! Atakuje moją Milkę,jak ta wychodzi na podwórko.Mam nadzieję,że się nie pogryzą.Spajky nie zrobi dużej krzywdy,bo nie ma czym (:cool3:) ale gorzej będzie jak Milka dopadnie jego...Ona zaczepiana ucieka,ale do pewnego momentu,potem odpowiada tym samym.Na razie tylko szczekają na siebie,oby nic gorszego nie nastąpiło........
  12. Z obrożą nie ma problemu,tylko jak zapnę do niej smycz i Spajky zobaczy,że jest uwiązany to koniec....Chociaż dzisiaj przeszedł ze 2 metry. Mam dzisiaj gorszy problem.Spajky ma coś z oczami,nie mógł ich rano otworzyć.Potem lewe oczko jakoś w porządku a prawe tragicznie.Zakropiłam mu kroplami,które miałam dla swojej suni,zobaczymy jak bedzie jutro...
  13. Piękny pies,a że z rozszczepem łapki??!! Ludzie są beznadziejni...:shake:
  14. Dzięki za zaproszenie na wątek!!! Wyciągajcie Alberta jak najszybciej ze schronu,bo nie wiadomo co z nim będzie po tej "operacji". Ja na razie nie bardzo moge pomóc,ale kibicuję Albertowi w szukaniu domku i przede wszystkim w wyzdrowieniu,bo to najważniejsze!
  15. Poza tym wydaje mi się,że Spajky jest bardziej mixem basseta niż jamnika.Ma takie śmieszne dwie brązowe łaty na grzbiecie,no i nózki - malutkie,ale grubiutkie jak u basseta.
  16. Szkolenie psa to zawsze dobry pomysł.A co do jej zachowania to może behawiorysta coś by poradził,ale z tym można jeszcze poczekać.Psy w róznym stopniu przyzwyczajają sie do nowych warunków,czasami to trwa naprawdę długo.Wiem po swojej suni,ona dopiero po roku zaczęła być "normalna",tzn.przestała się nas bać,pomimo,że traktowaliśmy ją bardzo dobrze i nie biliśmy.Ale pozostałości ze "starego życia" i schronu długo dawały jej się we znaki....
  17. Spajky chyba nie ma zadnych ogłoszeń,przynajmniej ja nie robiłam żadnych.Czekaliśmy jak sie sprawa rozwinie.Myślę,że można go już ogłaszać. Dzisiaj już przeszedł na smyczy po przedpokoju w domu,a potem się wystraszył.Ale są postępy. Martwi mnie tylko jego przywiązanie do mnie.On tak wyje jak mnie nie ma....Biega po ogrodzie,jak sie zmęczy idzie się napić i znowu to samo...TZ mi powiedział,że mam sobie zabierać "tego wyjca" ze sobą,bo bardzo tęskni.Ale to świadczy o Spajkim dobrze,potrzebuje po prostu swojego człowieka.
  18. Na pewno znajdzie swój domek. Bogini nie może życ samotnie.;)
  19. [B]Albiemu[/B] jak tu będziesz to proszę zajrzyj na wątek Spajka.Nie mogę wysłać Ci PW...:shake:
  20. Spajky jest wielkim pieszczochem,oczywiście do osób,które zna.Lubi głaskanie,mizianie po brzuszku.Jest psem "pilnującym",mieszka na razie na dworze,każdego nieznajomego obszczekuje.Bardzo przywiązł się do mnie,jak wychodzę z domu to biega w kółko po podwórku i "płacze" - wyje -delikatnie rzecz mówiąc.Cieszy się na widok znanych mu osób,podchodzi do pogłaskania.Pomimo tylu lat w schronisku widać,że brakuje mu swojego czlowieka.No i polubił smakołyki...;) Na razie kompletnie nie umie chodzic na smyczy,przywiera wtedy do ziemi i nie chce sie ruszyć,Jak pociągnę za smycz to zaczyna ją gryźć.Jest kompletnie przerażony,uczymy sie dopiero akceptacji smyczy.Z obrożą nie ma problemu,można ją mu zapiąć i ściągnąć bez żadnej reakcji ze strony Spajka. Koty akceptuje,małe dzieci również. I jest bardzo kochany!!!
  21. Jak się cieszę,że u Sabuni wszystko ok. Co do chodzenia za Tobą to u mnie bylo to samo,też chodziła za mną krok w krok. Na ogrodzie nie chciała byc sama,musiałam z nią wychodzić,żeby się załatwiła. Z tego co widzę i czytam to jest z Sabą wszystko w porządku,tylko musi trochę czasu minąć,żeby doszło wszystko do najlepszego porządku. A z karmą to chyba przeze mnie,bo u mnie nauczyła się jadac inne rzeczy ,nie tylko suchą karmę....No i polubiła to inne jedzonko.;)
×
×
  • Create New...