Jump to content
Dogomania

lunarmermaid

Members
  • Posts

    4489
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lunarmermaid

  1. Patrząc na tą dyskusję to dochodzę do wniosku,że najlepiej to położyć się i umrzeć,bo przecież w naszym [B]świecie teraźniejszym[/B] praktycznie [B]każda rzecz ma swoje skutki uboczne.[/B] I warzywa,bo nie wiem czy istnieje jeszcze w Polsce gleba,która nie byłaby kiedyś nawożona. I mięso - każde jest szkodliwe w inny sposób... O lekach wogóle nie wspominając - bo gdyby tak dokładnie poczytać ulotki to więcej tam przeciwskazań niż zaleceń.Najlepiej więc ich nieużywać!!! Wszędzie czają się zagrożenia i nie sposób ich uniknąć,chyba,że mieszkając samemu na bezludnej wyspie i w sterylnych (całkowicie) warunkach. Jak to dawniej mówiono - co nas nie zabije to nas wzmocni....
  2. Dexiu niech ci się wreszcie poszczęsci!!!
  3. Bardzo dużo rzeczy wymieniacie do zabrania ze sobą. Ja miałam tylko szlafrok,wkładki laktacyjne i podkłady, o których pisała Asior - naprawdę super.No i kremik do rąk i drugi do buzi - niestety wysycham jak mumia w warunkach szpitalnych....:p O rzeczach do higieny własnej nie wspominam,bo to chyba jasne. Tantum rosa też się przyda,jest świetne... A dla dziecka - pampersy,wilgotne chusteczki do przemywania pupy i kremik. Resztę dawali w szpitalu,nawet dobre koszulki i jak ktoś chciał (i mógł ;)) poduchę do karmienia dzidziusia.
  4. Jaki on piękny!!! I duży,taki jakie lubię!!! Szybciutko do domku trzeba go wysłać.
  5. Kudłatek jest bardzo mądrym i szybko uczącym się psem!!! Ponieważ teraz rano nie mam z kim zostawić córeczki więc chodzimy razem na spacer z Kudłatkiem. Kudłaty od razu się nauczył,już w czasie pierwszego wspólnego spaceru,że z Oleńką trzeba iśc pomalutku i nie ciągnąć. I tak chodzimy,nawet Ola czasami trzyma Kudzia na smyczy a on idzie jak takie duże cielątko - pomalutku,powolutku. Bardzo super pies!!! Czekamy na super domek dla Kudłatego!!!
  6. Spajek w górę !!! Może domek wkońcu cię znajdzie...
  7. A może jakiś tymczas dla nich?
  8. Bączku,ja nie mam pojęcia kto miał go karmić...Wiem tylko,że sąsiadka ale która nie wiem. Może się zdarzyć,że podjadę i nikogo nie będzie... Może hanek ma jakieś namiary?
  9. Ja też jestem zszokowana...:-o Jedna piłeczka dla Sznurka??? Stanowczo za mało...
  10. Co do szczepionek to też słyszałam o skutkach ubocznych ale dziecko szczepię.Chociaż np.na ospę szczepić nie będę chociaż lekarka mnie namawia. Moi znajomi też szczepią dzieci.Na swoje szczęście nie znam nikogo,komu dziecko zachorowało po szczepieniu...
  11. Spajky bardzo szybko się uczy.Na początku bał się wejść na poduchę,a teraz to jego miejsce!!! Mięciutkie i cieplutkie,rano nie zawsze ma ochotę wyjść na polko,muszę go wyganiać,żeby się załatwił. No i jest czyściutki - na klatce - jak wlezie do domu to od razu znaczy teren.Chyba przez moją sunię...
  12. Maga100 nie wszystkie matki są nawiedzone. Ja tam nie podaję dziecku "sterylnych" rzeczy.Chcę,żeby nauczyło się jeść wszystko...Teraz je to co reszta domowników,nie gotuję dla niej nic specjalnego.Jest kurczak - je kurczaka,jest schabowy - też go je,ale w mniejszych ilościach,bo jest twardszy. I nie myję co chwila zabawek,które na ziemię upadną,przecież w ten sposób dziecko też się uodparnia na zarazki będace w ziemi,w powietrzu i gdzie się da. Maluch "sterylny" - jak ja to mówię - idzie potem do przedszkola i zaczyna się szopka.Bo dużo dzieci,każdy ma inne zarazki i choroby na porządku dziennym,dopóki dzieciak się nie uodporni,albo co gorsze dla dziecka rodzice wypisują go z przedszkola,bo chorowite a te same problemy pojawią się potem w szkole... Takie jest moje zdanie - matki trójki dzieciaków... Ale każda matka niech robi jak uważa,że to będzie najlepsze dla jej dziecka!
  13. Ja tam smoczka też oblizuję,bo nie zawsze coś do picia noszę ze sobą.A mojej małej jak tylko wyszły ząbki to kupiłam jej szczoteczkę dla maluchów i codziennie myjemy ząbki - na razie samą wodą,bo pasty nie można.Dopiero jak skończy 2 latka, a to już niedługo... Wtedy i pasta pójdzie w ruch. Tak jak pisały poprzedniczki - wszystkiego trzeba dziecka nauczyć i przyzwyczajać do niektórych rzeczy od samego początku.
  14. A ja napiszę Wam coś na temat mleka krowiego. Mój najstarszy syn jak się urodził miał potworną skazę mleczną - wysiękową.Wyglądał jakby miał poparzoną buzię,bez naskórka,sączący się z tego płyn,dodatkowo potwornie swędziało,więc problem ze spaniem.Już miał skierowanie do szpitala wojewódzkiego,ale na szczęście pomogła ostatnia maść,którą nota bene można było podawać dopiero 2 latkom,a on miał 5 miesięcy!!! Po kilku latach uczulenie na mleko utrzymywało się w umiarkowanym stopniu,tzn.jak za dużo to go obsypywało. Jak miał syn 5 lat a córka roczek pojechaliśmy na wakacje do Węgierskiej Górki,do mojej kuzynki.Miała ona krowę.I co??? Zero uczulenia na mleko!!!Na dodatek synowi tak bardzo ono smakowało,że często prosił kuzynkę o szklankę mleka i wypijał sobie,oczywiście gotowane,nie surowe. Po powrocie do domu i mleku ze sklepu uczulenie wróciło. Jak dla mnie wniosek prosty - to nie mleko uczula tylko to co w nim jest.Dlaczego mleko od krowy jest białe a to w sklepie niebieskawe? Chcąc zrobić kwaśne mleko to nie wiadomo czy wyjdzie...Czasem wychodzi jakiś glutowaty,ciągnący się kisiel o gorzkim smaku,którego nie można przełknąć,nie mówiąc o tym,że w litrowym słoiku jest pół litra wody a na wierzchu dopiero mleko. Spróbujcie zrobić kwaśne mleko z mleka prosto od krowy - cały słoik to mleko!!! Co do reszty,to ja mojej niespełna dwuletniej córce pozwalam próbować każdego jedzenia.Skoro jej smakuje i pasuje to niech je.Oczywiście bez fast foodów i chipsów.No i wiem na przykad,że nie lubi owoców leśnych,zwłaszcza jagód.Nie jada żadnych serków o tym smaku....nie chce i już. Nie dajmy się zwariować,dziecko prędzej czy później i tak zje to co reszta dzieci je i nie będziemy mieć na to żadnego wpływu... Oby to było później...
  15. Pewno,że pomoże.jak na razie Spajek przyzwyczail się do spania i przebywania na klatce tuż przy mioch drzwiach.Nie brudzi,wypuszczam go co jakiś czas na podwórko,żeby się załatwił i sobie poszczekał. Jak tylko jest za długo na polku to jak tylko otworzą się drzwi to on już biegusiem na swoją poduchę...:loveu: Chyba ją polubił.
  16. Super wiadomość!!! A gdzie ten domek dokładnie?
  17. Dobrze chociaż,że Rollo ma dom. Montana tez się go doczeka,jest pięęękna!
  18. Spajky na szczęście już wczoraj poczuł się dobrze.Już normalnie biegał i szczekał.Ale i tak większość czasu trzymałam go w domu,bo brzydka pogoda. Bardzo się cieszę,że nic mu nie jest.Musiał chyba uderzyć się o filar przy wbieganiu lub zbieganiu ze schodów - jak są mokre,to bardzo ślisko na nich a on biega jak wariat...:p Sprawdzę budy,ale u mnie to tylko takie bez przedsionka są,niedaleko zresztą...
  19. Nic innego,tylko właścicielom zrobić to samo!!!:angryy::angryy::angryy: A Konara odkarmić i będzie śliczny pies z niego!
  20. Dzisiaj Spajkulek źle się czuł....Całe przedpołudnie,aż chyba do godziny 4 po południu spał na klatce i nie chciał wyjść z domu. I bardzo dobrze,bo cały czas lało a tak to przesiedział w cieple i suchości...:p No i na szczęście wieczorem już było dobrze,bo nawet podskoczył do miski z jedzonkiem,jak mu wynosiłam. Zobaczymy jak rano bedzie się czuł. Spajky albo sam się gdzieś tak mocno uderzył albo ktoś mu to zrobił przez płot,jak szczekał.Ciężko mi to stwierdzić,bo stało się to już porą wieczorną i nie było widać ani słychać.... Oby było dobrze!!! Co do budy to powiedzcie mi,jak się mierzy budę dla psa??? Nie mam pojęcia,nigdy psa w budzie nie miałam,więc nawet nie wiem jaka duża musiałaby być dla Spajka. Ja z bazarku na Spajunia mam już 37 zł.
  21. Super wiadomości z nowego domku!!! Max pilnował po prostu w nocy swoich ludzi,żeby mu nie zniknęli jak piękny sen. Ale,miejmy nadzieję,oni już nie znikną.:loveu:
  22. No to Kudłatku domku szukamy!!! Kudłatek pięknie chodzi na smyczy,jest bardzo posłuszny. Wczoraj wracając ze spacerku zobaczył dwa psy przy ogrodzeniu.Zamiast cieszyć się na ich widok,jak zawsze to robi to on zaczął na nie szczekać... Normalnie wyrwał by mi rękę tak chciał się do nich dostać. Pies pilnujący z niego co się patrzy!!!
  23. Spajuś dzisiaj będzie siedział większość czasu w domku,na klatce. Bo wczoraj coś sobie zrobił w kręgosłup na pleckach.Prawie nie chodził,a jak już to skomląc okropnie.Dzisiaj jest lepiej,ale chodzi pomalutku,a że zimno to go gonię co chwilkę do domku i wypuszczam co godzinkę na chwilkę na polko. Na szczęście już nie piszczy jak się go głaska.Wczoraj nie dawał sie dotknąć w grzbiet. Jak mu do poniedziałku całkiem nie przejdzie to pojedziemy do weta.
×
×
  • Create New...