Dzikuska już dawno nie ma,teraz to jest kochany,miły,przytulaśny pies. Zwłaszcza moja najmłodsza 2-letnia córcia go lubi,bo to jedyny pies w domu,który daje jej się pogłaskać i poprzytulać.
Nowe zdjęcia Spajka w domu na jego miejscu spańkowym i na polku.
[URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/b5fcf3877b444168.html"][IMG]http://images43.fotosik.pl/238/b5fcf3877b444168med.jpg[/IMG][/URL]
[URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/7bb84f59acedc536.html"][IMG]http://images45.fotosik.pl/239/7bb84f59acedc536med.jpg[/IMG][/URL]
Najlepiej by było jednak gdyby znalazł się DT.Ciężko będzie...Mam tylko nadzieję,że sunia tak jak inne ONki przy swoim człowieku zapomni o gryzieniu ogona.
Jakoś na razie domku nie widać.Za to widać jak Kudłatek się zmienia.teraz,żeby go zamknąć w kojcu po posiedzeniu w ogrodzie muszę go brać na sposób - czyli jedzonko w misce...
To na pewno schroniskowa depresja i brak zajęcia.Potrzeba jej domku,bo może ten ogon bardzo mocno pogryźć.Może jakiś tymczas.Przecież to śliczna ONka.Napiszcie do Zbójini,zajmuje się Onkami.Może jakiś domek szybko się znajdzie.
Kudlatek jest szczęśliwy jak ma cały ogródek do dyspozycji.Leży sobie pod świerkiem albo pod tujami i obserwuje świat.
Coraz mniej się boi,nawet już nie reaguje za bardzo gdy obok niego przechodzą ludzie jak jesteśmy na spacerku.
Natomiast na pewno trzeba go będzie wykastrować.Jak na spacerze wyczuł suczkę z cieczką to nie moglam go na smyczy utrzymać tak ciągnął...