Wpadłam na chwilkę, bo jestem wykończona fizycznie, psychicznie, nerwowo, umysłowo (jeśli można jeszcze jakoś, to też jestem) i zaraz idę spać (aha, już to widzę!).
Ecci, wypadł jeden kawałek, wypadną następne. Spoko, długi weekend Bafek spędzi u mnie. Ewentualnie u ciotki Julki, widzę, że zaprasza. Dziękujemy. Może ten drugi uda ci się spędzić w (przynakmniej częściowo) wyremontowanym domu. Tynki tynkami, ale może wstawisz wreszcie fotki Bafka. Te sesje zdjęciowe są dla niego niezwykle wyczerpujące - ma się chłopak męczyć na próżno? :mad: