Jump to content
Dogomania

agata51

Members
  • Posts

    22868
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agata51

  1. Ecci, może ty jesteś skowronek a nie sowa? Spróbuj skoro świt. Kotku, w twoim wieku nie wychodzi się z ŻADNEJ wprawy. Kanapciu, przemów swojej pańci do rozumu. Bafek uko****e obie panie i radzi - take it easy, ladies. :loveu:
  2. [quote name='ciapuś']Przepraszam, ale korzystam grzecznościowo z konta Ciapusia (z tej strony Hanka). Nie wiem co się dzieje, ale nie działa u mnie Dogo, to chyba sprawa admisintratora.Postram się rozwiazać ten problem. Kacper ma się coraz lepiej. Oko zaszyte w ramach naturalnego opatrunku. Drugie oko robi się coraz bardziej przejrzyste, co daje nadzieję, na odzyskanie choć w pewnym procencie wzroku. Ale dalej musimy czekać. Rany po pogryzieniach goją się w swoim naturalnym tempie, choć nie korzysta Kacper z plastrów, bo ich średnica jest zbyt mała a pogryzienia zbyt duże były. Możemy je odesłać innemu potrzebującemu. Za wszystko dziekujemy. Można powiedzieć, że dzięki Wam wszystkim Kacper żyje od nowa i ma nadzieję na dom. Do schronu w każdym razie nie wróci.[/quote] Dziękujemy. Miziamy Kacperka delikatnie po karczychu. Nie potrzebujecie więcej kasy?
  3. Cudnie. Mogę was odwiedzić? Wybieram się. Zatęskniło mi się za teatrem Atelier. Hop-ke-le (przepraszam, byłam dziś na recitalu Ochodlo.)
  4. Szajbus - jasne, że jutro zawsze jest lepsze od dzisiaj. A tym bardziej od wczoraj. A marzenia? Zawsze. Cóż wart byłby świat bez marzeń? Harnasiu, pomarzymy na spacerku?
  5. Nikt oprócz nas nie uprawia joggingu? Niemożliwe. Biegniemy, piesku.
  6. [IMG]http://img139.imageshack.us/img139/1592/ed3xf9.jpg[/IMG] Proponuję zamiast krasnala pod chojaczkiem. Rany boskie, mieć takie kochające cudo w ogródku z domem! Edi, znajdziesz!
  7. Dygusiowie, tylko ja o was pamiętam? Żyjecie jeszcze?
  8. Przepraszam, tylko ja mam z tobą biegać? Ja nie muszę nic zrzucać! No dobrze, zrzucę trochę, nie zaszkodzi. Dino, na spacer.
  9. Rozumiem [ten wielokropek(...] daje, nam, palaczom do myślenia], że też byś zapaliła z nami na nocnym spacerku? Sorry, Czartek, dzisiaj nie palimy. Ja wytrzymuję (czasem), to i ty wytrzymasz. Poza tym wcale nie jesteśmy uzależnieni. Palimy, kiedy nam się podoba.
  10. [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img223.imageshack.us/img223/1561/cyganekfg2.jpg[/IMG][/URL] Przypominam się. Taki kochany i cudny.
  11. Dogo od wczoraj chodzi normalnie. Przynajmniej ja nie mam problemów. Ludzie, na miłość boską, co z was za ludzie, skoro nie chcecie Borysa?
  12. Baron, no co ja zrobię, że mam słabość do wyżłów. A do ciebie to już taką, że aż mnie skręca. Ty i Synek Neris byliście moimi pierwszymi psami, których los śledziłam - jeszcze jako bierna obserwatorka. Baron, z drugiej strony, to wy w tym schronisku macie jak... w nieschronisku albo i lepiej. Ale na nocny spacerek po podmiejskich łąkach (tam tyle zapachów!) się piszesz? Biegniemy!
  13. Wiara, nadzieja, miłość - Argus, masz jak w banku. Spacerek?
  14. Ecci, przepraszam, że cię tak męczę. Wiem, że remont to koszmar, ale muszę coś wiedzieć. Widzisz, gdybym wiedziała, że tymczas aż tak się przedłuży, Bafek mógłby już być już po operacji. Nawet nie chodzi o jajka, męczy mnie ta narośl. Ona rośnie. Jeśli zabierzesz go najwcześniej 15.06. (może być później - tylko bez przesady!- ja się nie upieram, Bafek jest a jakoby go nie było - to pies w 300% niekłopotliwy - tyle tylko, że coraz bardziej myśli, że jest w swoim domu, a ja jestem jego pańcią - też przeżyję - muszę się przyzwyczaić, że taka to uroda DT - jakiś strumień świadomości zrobił się z tej dygresji), to może pomyślimy o tym po moim powrocie z wywczasów? Jeśli się zgodzisz, oczywiście. Widzisz, tego wyjazdu też się boję. Może się uśmiejesz, ale panicznie boję się tamtejszych kleszczy. Tam jest tego tałatajstwa od cholery, a co jeden to groźniejszy - jakieś potwory tam grasują. Najchętniej wcale bym tam nie jechała (a co, źle mi w domu?)- właśnie z powodu tych mutantów - ale muszę, powiedzmy, że z powodów rodzinnych. Nic nie wiem o odporności Bafka na to świństwo. W Łodzi tego nie ma, kleszcze mamy swojskie, wylewki na karczycho pomagają. Mój brat był w zeszły dłuuuuugi weekend na Mazurach i ściągał ze swojej suki 40 tych paskud dziennie. Wiem, to zakrawa na obsesję, ale spokojnie zniosę wszystko - pchły (o nich wiem w zasadzie wszystko - it's a long story), komary, muchy, osy, szerszenie, wszy (no, chyba się zapędziłam) - ale kleszcza nie zdzierżam (jest taka forma czasownika "zdzierżyć"?). Opisałam to tak szczegółowo, bo chcę mieć twoją zgodę na ten wyjazd. A poza tym jest ok. Psy się porozumiały między sobą - Bafusiowi przeszła chuć, Mixer wciąż warczy, ale zupełnie niegroźnie, Holka dokładnie olewa z wysokości kanapy, Edzia (od niedzieli szukamy wdzięcznie brzmiącego imienia), przyznaję, jest na razie w centrum zainteresowania, ale to minie szybciej niż się zdaje. W końcu to pies mojej córki, nie mój. Ale wypracowanie się z tego zrobiło!
  15. Dogo od wczoraj działa normalnie (tfu-tfu przez lewe ramię). Bafek!!! Będziesz sypiał na pięknej drewnianej jasnej podłodze!!! A co do zdjęc to blótóf mi nie działa znowu:placz: Bafek będzie sypiał na podłodze?!!!!!!!!!!!!! Ecci, nie wiem, co powiedzieć, ale wiem, co zrobię. :mad: No, chyba że rzucisz na tę podłogę biały, puszysty dywan. Zresztą z jasną podłogą Bafuś by się zlewał i wstając z łóżka, mogłabyś go podeptać. I na zdjęciach wypadałby fatalnie. Jedyna dobra wiadomość to ta, że będzie sypiał w sypialni. a remont...jakby to powiedziec...jeszcze trochę... Ecci, błagam, niech to będzie najdalszy termin, ale niech będzie jakiś.
  16. Zrobimy co można, żeby łapka była sprawna (po prostu Edzi będzie wygodniej "latać" na czterech :lol:). Kąpiele zalecane, ale tu w Łodzi nie ma czystych stawów, ani jezior. Samo zmuszanie do wysiłku nic chyba nie da, bo nóżka jest jakby zablokowana, zastała się w stawie (nie znam terminologii...) i trzeba co wieczór rozgrzać łapę delikatnie, a potem masować i rozruszać pomalutku. Edzia to na łóżku, to na kanapie. Posłania jakby nie zauważa...;)
  17. Witam. Mama na koncercie, więc ja relacjonuję: Pani doktor pokazała mi jak masować i rozruszać łapkę. Rehabilitacja może trochę potrwać. Ale wszystko od tego zależy, więc zaczynamy już dziś wieczorem. Sunia jest kochana!!! :loveu: Fotki ze spaceru: Występują: Edzia, Bafuś i Mikser. [IMG]http://img142.imageshack.us/img142/9572/dsc02691kl4.jpg[/IMG] [IMG]http://img395.imageshack.us/img395/9307/dsc02690em3.jpg[/IMG] [IMG]http://img395.imageshack.us/img395/1787/dsc02712ts0.jpg[/IMG] [IMG]http://img142.imageshack.us/img142/4387/dsc02705ht1.jpg[/IMG] [IMG]http://img142.imageshack.us/img142/7672/dsc02726of9.jpg[/IMG] [IMG]http://img395.imageshack.us/img395/7969/dsc02696hy8.jpg[/IMG] [IMG]http://img395.imageshack.us/img395/7733/dsc02731il9.jpg[/IMG] [IMG]http://img395.imageshack.us/img395/2001/dsc02714tc0.jpg[/IMG] [IMG]http://img142.imageshack.us/img142/8541/dsc02730cb1.jpg[/IMG] [IMG]http://img159.imageshack.us/img159/4986/dsc02727zd7.jpg[/IMG] [IMG]http://img142.imageshack.us/img142/1907/dsc02722zi7.jpg[/IMG] a teraz słodko śpi. pozdr. Natka
  18. Najwyżej będzie utykała do końca życia - przecież brałyśmy to pod uwagę i dlatego jest u nas. Zmykam z dogo - biegnę na koncert - nie samymi psami człowiek żyje. Natka pewnie sie odezwie po powrocie od lekarza i wstawi zdjęcia z dzisiejszego spaceru.
  19. Zawsze się martwimy twoją nieobecnością. I tęsknimy okrutnie. Ja przekroczyłam znacznie więcej, ale wygladam prawie tak samo. :eviltong: Pozdrawiamy i czekamy na ciebie.
  20. [quote name='Panca']najlepszy moment na sadzenie kwiatkow:diabloti:a jak jej lapka? utyka czy czasem sie zapomina i jej uzywa?[/quote] Cały czas delikatnie się nią podpiera. Nie używa jej, kiedy biegnie i kiedy korzysta ze schodów. Zaraz jedzie do lekarza. Mam pytanie - jak wyglądały jej spacery w schronisku? Cały czas na smyczy? Jak z kondycją? Tutaj często się kładzie - lubi czy odpoczywa? Była uczona karności? - nie reaguje na wołanie, gwizd, cmokanie. Udaje (?), że nie słyszy. Na wspólnym spacerku z psami było trochę lepiej - w zasadzie trzyma się stada. Cały czas trenujemy. To jest pierwszy dzień - wszystko jest nowe, inne, musi się przyzwyczaić. No i zaczepia wszystkie kobiety i dziewczyny! Wiadomo. Będzie dobrze.
  21. [quote name='ElzaMilicz'][B]Olga [/B]uważa, że już jest w niebie, więc czas oczekiwania na dom nie będzie jej się dłużył. :lol:[/quote] Mądra sunia, niebo ma opuszczać?
  22. Czy on jest na wątku onków?
  23. ciapuś, dziękujemy. Nie jestem skora do płaczu, ale coś czuję pod powieką. agatkia, szukać - dopóki pies nie znajdzie się w domku, nic nie jest pewne. Kacperku, wiem, że jeszcze dużo cierpienia przed tobą, ale w końcu wylądujesz na czterech łapach w cudownym domku, zobaczysz. Może to nie jest odpowiedni moment, ale na twoim miejscu pomyślałabym o jakiejś diecie odchudzającej. :eviltong:
  24. I w południe, żeby wszyscy zobaczyli, jaki jest cudny. A propos, schronisko w 3mieście z tymi cudnymi psami to konkretnie gdzie?
×
×
  • Create New...