-
Posts
22868 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agata51
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
agata51 replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Nic tylko całować ten uśmiechnięty pychol. [IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/11/11_7_1.gif[/IMG] Trzeba by sie zastanowić nad tą karmą. Poczekamy na podliczenie finansów. [SIZE=1]Kaska poszła 20. Wiem, niepotrzebnie panikuję. :oops:[/SIZE] [SIZE=1][/SIZE] [SIZE=1][/SIZE] -
Nela-od szczeniaka w schronisku-POGRYZIONA-nareszcie ma dom..!
agata51 replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Jakoś wytrzymamy! ;) -
Czekoladowa Liwka już w domu pełnym miłości!!!
agata51 replied to agata51's topic in Już w nowym domu
Wiadomość od Marjenki :multi: [I][COLOR=darkgreen]Witam! Liveczka ma się bardzo dobrze, nie była nigdzie na wczasach, zresztą tak jak my, czas woli spędzać na tarasie niż w domu, wkrótce wrzucę jakieś zdjęcia. Pozdrawiamy! [IMG]http://www.niechcianeizapomniane.org/forum/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG][/COLOR][/I] -
błagamy o szansę dla pięknego Kubusia! MA DOM:) wielkie oblewanie!!! :)
agata51 replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Jak tylko ewatr wróci, wyróżnimy Kubusiowi allegro. -
wyżeł i terier. Kapsel w NOWYM DOMU! Koniec tułaczki!!!
agata51 replied to pumcia02's topic in Już w nowym domu
No, ja też jeszcze tak do końca to się nie cieszę, ale taki promyk nadziei gdzieś z tyłu głowy się tli. W końcu od czasu do czasu musi wydarzyć się coś dobrego na dogo. A ten Oskar to kto? Ma wątek? Chętnie go poznam. ;) -
[quote name='niteczka'] A ten 'kolcik" co tutaj robi:cool3: Niteczko, to jest właśnie siła perswazji. Cała reszta - urok osobisty.
-
Pies ,który nigdy nie wychodzi z budy!!!!JUZ W CUDOWNYM DOMU
agata51 replied to funia's topic in Już w nowym domu
To ja dorzucę jeszcze 10zł/mies. Więcej nie mogę! -
*FPR-ZwP* - Łódź,Ariel - obraz psiego nieszczęscia,ma DOM!!!
agata51 replied to Niewiasta_21's topic in Już w nowym domu
[quote name='__Lara']Ale nie gruby :p ładnie wygląda ;)[/quote] Ale ładniej już nie musi! :evil_lol: -
Albert - zwycięstwo wytrwałości. ZA TM (*)
agata51 replied to gazzy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='madcat1981']Dostałam od Mariamc e-mail. Przesłała mi w nim kontakt do siebie i do lekarza wet. prowadzącego Alberta - zainteresowanym osobom podam na pw. Albert ma daleko posuniętą spondylozę, tu już się nic nie zrobi. Specjalistyczna karma (MOBILITY Specjal MLD 26 large dog ower 25kg.), bonharen ,odżywki nie zrobią cudów. Chodzi tylko dzięki sterydom.Według dokumentacji lekarskiej był już na nich w Radomsku.Dostał u nas taką dawkę uderzeniową, teraz przerwa. Duża bolesność stawowa. Ma problemy z utrzymaniem równowagi, są dni , kiedy wyprowadzamy Go na ręczniku, aby chodził.Pomagamy przy załatwianiu się, myjemy , jeśli się ubrudzi. Przyjechał w stanie krytycznym i każdy kto go widział to potwierdzi. Albert może iść do adopcji , do domu z ogródkim , bez schodów i terakoty. U nas , boks wewnętrzy ma wyłożony cały matami, nie dawał rady chodzić po kauczuku. Nie mieszka w boksie hotelowym, bo miałby problem z wejściem i wyjściem. Mieszka w boksie obok mojego biura. koszt miesięczy pobytu w schronisku to 200 pln. Osobno karma i leczenie. Będzie wstawione w przyszłym tygodniu, może Dogo się uspokoi. Biję się w piersi i mówię otwarcie - ta sprawa mnie przerasta. Targają mną sprzeczne emocje (zabierając głos na wątku staram się je okiełznać, mam nadzieję, że w miarę skutecznie) i to wystarczy, żebym przestała się wypowiadać na temat Alberta i zaufała fachowcom, a za takich uważam mariamc i jej ekipę. Co było, to było, ważne, jak jest teraz, a jest nieźle. Albert ma wspaniałą opiekę, życzliwe dusze wokół siebie, własny kąt i osobistego lekarza. Też bym tak chciała, jak już będę stara i zniedołężniała. I jestem pewna, że w tym najważniejszym momencie nie będzie sam, że czyjaś czuła ręka spocznie na jego głowinie i potrzyma za łąpę. Ale to daleka przyszłość, na razie Albertowi żyje się całkiem dobrze (na tyle, na ile może). Robi co chce, spaceruje, odpoczywa w cieniu, a kiedy przyjdzie mu ochota, goni kocury. A domku z ogródkiem, bez schodów i terakoty, który zapewni mu przynajmniej taką opiekę, jaką ma teraz, można szukać dalej. I to by było na tyle. Aha, jeszcze prośba - dajmy już spokój Majce. Zrobiła dla Alberta wiele dobrego i nic tego nie przekreśli. Dajmy sobie i innym prawo do popełniania błędów i szansę ich naprawienia. Nie poddawaj się, Majeczko, jeszcze tyle wyzwań przed tobą. Pozdrawiam. -
wyżeł i terier. Kapsel w NOWYM DOMU! Koniec tułaczki!!!
agata51 replied to pumcia02's topic in Już w nowym domu
[URL="http://www.smileycentral.com/?partner=ZSzeb001_ZRman000"][IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/36/36_9_1.gif[/IMG][/URL] To jacyś święci ludzie! Kostek, ale będziesz się dowiadywać i donosić nam na bieżąco, dobrze? [URL="http://www.smileycentral.com/dl/index.jhtml?partner=ZSzeb113_ZRman000&utm_id=7921"][IMG]http://www.smileycentral.com/sig.jsp?pc=ZSzeb113&pp=ZRman000[/IMG][/URL] -
My nie bijemy, naszą bronią jest urok osobisty i siła perswazji.
-
Łódź- Baranek miał cudowny dom. Już za TM
agata51 replied to szajbus's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja mogę jechać. Jeśli mi pozwolą - nie jestem wolontariuszką. -
Albert - zwycięstwo wytrwałości. ZA TM (*)
agata51 replied to gazzy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='majka50']Oczywiście,że Albert jest do adopcji. Nigdy nie powiedziałam,że nie jest. Powiedziałam tylko,że może nie w tej chwili. Może za jakiś czas bo teraz jest bardzo chory. Ale o tym zadecydują weci którzy mają go teraz pod opieką.Umówiłyśmy się na telefon. O stanie zdrowia i o tym czy pies nadaje się już w tej chwili do adopcji i kolejnej ciężkiej podróży każdy będzie mógł porozmawiać z wetami jeżeli oczywiście będzie chciał. Mariamc ma wpisać na wątku telefony kontaktowe razem z rozliczeniem lipca. Musimy cierpliwie poczekać. Przecież on już nigdy nie będzie zdrowy. Od początku chodziło o to, żeby mógł dożyć swoich dni w miarę komfortowo, otoczony opieką (również medyczną) i miłością. Przynajmniej tak to zrozumiałam. I chyba najlepiej by mu było we własnym domku u boku swojego człowieka. Nie mam nic do mariamc i hoteliku, ale jednak to nie to samo. Szkoda... Zwłaszcza, że była szansa. -
Masz łeb, Myrkurku, lepiej być na liście członków niż na czarnej liście. :evil_lol:
-
Albert - zwycięstwo wytrwałości. ZA TM (*)
agata51 replied to gazzy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Już nie wiem, co o tym wszystkim myśleć. Szkoda, że Majka nie chce z nami gadać. :shake: -
Już wysyłam. Żebyś się nie rozmyśliła. :evil_lol:
-
Rufik odszedł za Tęczowy Most. Żegnaj pieseczku!
agata51 replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Doszła lipcowa wpłata? Bo zaczynam się martwić. ;) Rufiku, ciotka cały czas trzyma kciuki za twój domek. -
LAKI, z Łodzi, historia niesamowita, jak z bajki, i wreszcie DOM :).
agata51 replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Taki śliczny, taki grzeczny i nic? Nawet imię nie pomaga? Ktoś go w końcu musi wypatrzyć. [IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/4/4_1_10v.gif[/IMG] -
Odi-seja, czyli jak Platfus z Krzyczek odnalazł DOM
agata51 replied to Anashar's topic in Już w nowym domu
I jak, Zulus dogadał się z Odim i kotem?