Jump to content
Dogomania

kikou

Members
  • Posts

    10430
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    31

Everything posted by kikou

  1. [quote name='Maruda666']W takie upały to Zuzia pewnie gdzieś w cieniu drzemie :)[/QUOTE] już na wielu innych wątkach opowiadałam ale jeszcze opowiem : mieszkamy w bardzo starym, wilgotnym poniemieckim domku, w dodatku z tyłu jakby troche zakopanym w niewielkie wzniesienie... ma to w sumie same wady, co chwilę coś tam się psuje, odpada, zacieka itd... ale akurat na upały to położenie jest wspaniale. W domu jest zawsze znośnie chłodno... Zuzinka nalezy do psinek mądrych tzn układa się wewnątrz, nie wychodzi na dłużej na dworek niz krótkie siku... mamy aktualnie 4 psinki już takie bezradne, że musimy je w upały albo deszcz przymykac w głębi domu bo nie potrafia same wrócić z podwórka...i tylko na króciutko wynosić i wnosić.. ale Zuzinka i |Cejlonek jeszcze maja bystre główki i potrafią sobie same znaleźć chłodne miejsca.
  2. sklep mówi, że dopiero jutro maja dostawę z tym preparatem i dopiero jutro wyslą przesyłke... podobno wysłali 2 maile w tej sprawie (chyba nie na mój mail... a zresztą może gdzieś w spamie wylądowały...?) i podobno próbowali dzwonić:hmmmm:
  3. Mongunio doszedł do siebie, jeszcze dzisiaj mamy ostatni raz powtórzyć zastrzyki ale już calkiem normalnie chodzi.
  4. finansowo znowu kiepsko, od stycznia nie było wpłat od jednej z deklarowiczek, od lutego zabrakło kolejnej... koniec końców nie ma nawet na oplate maja :(, a juz trzebaby wplacic za czerwiec
  5. lambrii nie było, test wyszedł negatywny - teraz jeszcze to badanie tarczycy.. kwity wstawię na dniach
  6. Mongunia dopadła starość. Wczoraj nagle wysiadły mu obie przednie łapki, jejku jaki strasznie był biedny nie mógł iść ani się podnieść. Weterynarka mówi że to od kręgosłupa, dostał leki przeciwzapalne, przeciwobrzękowe, b12... faktycznie zaczęło się polepszać... wieczorem doprowadził mnie mój Mongunio do łez... bo taki był biedniusi, cały dzień nosiłam go na rękach bo nie mógł się podnieść, a wieczorem poszłam do łazienki.. wychodzę a ten biedak stoi jak zawsze pod drzwiami i czeka na mnie, poprawiło mu się trochę i na takich chwiejnych łapkach poszedł czekać na mnie.. dzisiaj troche niepewnie ale niemal normalnie chodzi, jeszcze jutro idziemy na tę samą porcję zastrzyków i dowiemy się co dalej
  7. [B]uważam, że z korzyścią dla wszystkich będzie jeśli zaniechamy sporów, a na wątku będą pojawiały się zarówno ogłoszenia o lekach do odstąpienia jak i do odsprzedania (oczywiście bez zysku, a jedynie po kosztach),[/B] - po pierwsze nikt nie jest przymuszony do korzystania z oferty proponującej leki do odsprzedania, - po drugie niektóre leki sa trudne do zdobycia więc lepiej mieć możliwość choćby zakupu niż żadnej, - po trzecie każdy we własnym sercu, sumieniu (i/lub wg możliwości) rozstrzyga jak i komu zechce pomagać i żadne przepychanki słowne nie zmuszą nikogo do większej hojności niż sam odczuwa - szkoda "strzępienia języka" i zajmmowania miejsca na tak pożytecznym wątku
  8. Janeczek, odpukać, w formie, namietnie podgryzaja sie z 18letnim Muńczysławem - też ma niezbyt wiele ząbków. trudno usłyszeć własne myśli jak sobie dwa "małe staruchy" wejdą w droge:eviltong:
  9. Cejlonek, odpukać, trzyma się dzielnie, nawet w deszczowe dni chętnie chodził, nie mozna narzekać.. Cejlonek ma piękną duszyczkę, ostatnio już nie powarkuje na swojego duzego kolege Reksia, zaakceptował go i często chłopaki nawet polegują razem obok siebie. Ale była taka sytuacja, ze Reksio zaczepiany przez niewidomego Bodzia - łobuziaka - mniejszego od Reksia o ponad połowę, starcił cierpliwość i zaczął trochę kłapać zębiskami na Bodzia i wtedy Cejlonek - oaza spokoju - który toleruje wszystkie zwierzaki łącznie z kotami zaglądającymi do miski rzucił sie jak lew na Reksia w obronie dużo mniejszego Bodzia i każdy poszedł w swoja stronę. Jest to dość niezwykłe, psiaki w stadzie nierzadko łączą siły raczej przeciwko słabszemu, u nas jeszcze tylko kiedyś był jeden taki psiak - duży chłopak - Górniś
  10. niestety Fredzio ma sie kiepsko, niby ze dwa dni było ciut lepiej, potem znowu niemal przestał jeść, wróciliśmy do kroplówek... bardzo sie boję
  11. wszystko w porządku u maleńkiej, Zuzka bardzo lubi i ludzkie i psie jedzonko - wszystko - nigdy żadnej marcheweczki nie zostawiła więc zakładam że tez lubi, nóżki nadal noszą ją dosyć ciężko, nadal utyka, jak mocno padało to niemal wcale nie chciała wychodzić ale w taką pogodę nikomu nie chce się wychodzić, natomiast jak pęknie świeci słoneczko to tupta dzielnie po całym terenie. Jest bardzo przyjazną i wdzięczną psinką. Faktycznie jak coś chce to szczeka bardzo dziarsko.. nie często się to zdarza bo u nas drzwi niemal stale otwarte więc może sobie chodzic kiedy chce i gdzie chce. Ale np jak szykuje jedzonko to już niecierpliwie drepcze i mocno, jak na taką niewielka kuleczkę, poszczekuje żebym się pospieszyła.
  12. [IMG]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/t1.0-9/10300865_767832449907843_1897633831413378394_n.jpg[/IMG]
  13. u Fredziuchny jakby ciut lepiej, troszkę lepiej je, pije, ciut więcej spaceruje, kupke zrobił jeszcze koszmarnie brzydką... no ale pewnie z takiego zapalenia nie wychodzi się w trzy dni.
  14. trzyma formę kozia broda i pozdrawia :) [IMG]http://images61.fotosik.pl/999/6d82a894ee0b156fgen.jpg[/IMG] [IMG]http://images65.fotosik.pl/1002/abc2b94e751826begen.jpg[/IMG]
  15. [IMG]http://images61.fotosik.pl/999/1cfde6e1c7ab03f0gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images62.fotosik.pl/1002/5272d4f7681710e5gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images62.fotosik.pl/1002/111d424aee2f6b7bgen.jpg[/IMG]
  16. ostatnia kuracja przyniosła taki efekt ze parę kup na poczatku było lepszych potem jak zwykle, świadczy to o tym ze ten stanw jelitach to coś wtórnego co wywołuje coś... no i dalej szukamy co - dzisiaj ma byc ten test na lambrie z hurtowni. Zaległych rachunków nie ma wiele, mam kwit na advokata, potem wstawie, leki ostatnio dostalismy za darmo, ten dzisiejszy test niestety będzie do zapłaty. a tak wyglądamy z długimi kudełkami - chyba trzeba by się już obciąć :)
  17. [quote name='sharka']...... ile chłopina ma lat? w książeczce zdrowia ze schroniska wpisano mu 2003r jako rok urodzenia... a Fredzio nadal chory, markotny i jeść nie chce - dzisiaj poszła trzecia kroplówka ale wydaje się że nie jest gorzej, troszkę żwawiej się rusza chłopak i bardziej interesuje sie światem niż w weekend i poniedziałek. No nic, leczymy sie dalej... zamieszczam kwity z lecznicy, a jedzonka troszkę mam dla niego intestinala gastro - low fet
  18. BAZAR NA oLAFKA [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/253196-ksi%C4%85zki-do-nauki-angielskiego-DLA-OLEGO-do-27-05-godz-21-00[/url] pomoc w podrzutkach bardzo mile widziana, zapraszam
  19. i jeszcze malusi bazareczek dla dziaducha: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/253196-ksi%C4%85zki-do-nauki-angielskiego-DLA-OLEGO-do-27-05-godz-21-00[/url] BAAAARDZO proszę o pomoc w podrzutkach!!!
  20. [quote name='Annaa4']ZAPRASZAM na Bazar 1/3 dla Olafka :) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/252990-Zbieramy-na-psią-emeryture-ubrania-kosmetyki-itp-do-28-05[/URL][/QUOTE] bardzo dziękujemy!!! super tylko proszę Cię o maleńkie sprostowanie na bazarku - Olafek mieszka u Oleńkif , a nie u mnie żeby nie było wątpliwości, ja tylko jestem jego skarbniczką :)
  21. Fred dyszkę otrzymał serdecznie dziekujemy. Ale u Fredzia mamy kiepskie wiesci, ma chlopak marny apetyt... to nie jest mój Fred który z kotami karton surowych kuraków rozpracowywał, ostatnie kilka dnie memla jedzonko jakby mu rosło w pyszczku. Jutro idziemy sie badać
  22. trzeba być w dobrej kondycji fizycznej żeby Walkę zepchnąć z pościeli, co noc musimy ostro powalczyc żeby udało się porzadnie przykryć. Jak sie Walka rozłoży to nasze zmarznięte ramiona niezbyt ją wzruszają. :eviltong:
  23. Janek w dobrym zdrówku... zęba ma jeszcze i ciagle jakiegoś kolegę nim próbuje kąsać, zzaxczepia nawet Cejlonka i Reksia - na szczęście duże chlopaki nie traktują go poważnie. Apetyt dopisuje. Janeczek jest taki mądry ;) , że nawet przybiega się witać jak wracam po krótkiej nieobecnosci... A siuśkuje i kupkuje jak mu tam się uda ale jak pogoda dopisuje to chętnie biega po podwórku więc nie jest tak tragicznie.
×
×
  • Create New...