Jump to content
Dogomania

kikou

Members
  • Posts

    10348
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    26

Everything posted by kikou

  1. ostatnie wpłaty dla Grafcia u mnie: 26.10 Kiyoshi 20,- 02.11 Tianku XI. 10,- 03.11 Elficzkowa XI 20,- 04.11 Mruczka XI 50,- 04.11 Keyuta XI 50,- 07.11 Aldrumka XI 20,- 07.11 Nesiowata 10,- 07.11 Mari23. 10,- 17.11 Konfirm31 XI 20,- Serdecznie dziękujemy
  2. A jak on z Frankiem nie lubi chłodu i deszczu. Jak większość tych biedakow co lata spędziły na dworze, kiedy jest zimno, wietrznie czy mokro wychodzą niechętnie i siusiają na wyścigi i juz są spowrotem.
  3. Nasz Bonusio niegrzeczniusio W większości jest grzeczny, no zdarzyły sie dwie nowe dziury w męskiej łydce i raz ciągnął ogonek starszego kolegi pod bramką żeby go zjeść... ale do niczego nie doszło, a poza tym sama słodycz. Zdrowko doskonale dopisuje.
  4. Ale wczoraj Fiduś miał lepszy dzień, obudził w sobie siebie z dawnych lat.. i przejął miskę 30kilowej owczareczki oneczka łagodna, bardziej była zdziwiona niż zła
  5. No i wieczorem musi być kołderka. (Wzięłabym go bez problemu do siebie do łóżka ale on nie umie sam zejść i mógłby spaść jak zasnę)
  6. A nasz Słodziaczek biedniusi taki, tupta ze spuszczoną główką, chociaż ładny ma apetyt przytyć nie może ale mówi, że na zaprzyjaźnionych kolanach jakoś leci
  7. Makunio ma się lepiej jesli chodzi o klopoty z brzuszkiem, lepiej je i zalatwia się poprawnie ale nóżeńki coraz slabsze przejdzie ledwie kilka kroków nasz chłopak i bęc na pupkę. I to tylko na zewnątrz gdzie jest dobra przyczepność w domu nie ma siły nawet się podnieść.
  8. Piesek drugiemu nierówny, wszystko pewnie zależy od "stopnia tej dzikości", dotychczasowych doświadczeń, innych czynników. W każdym razie ten jej kolega czarny spedzil po odłowieniu 4 lata w schronisku w budzie, wychodząc maksymalnie do jedzenia w nocy jak nie bylo ludzi w schronisku. U mnie jest dwa lata i dopiero kilka dni temu wziął pierwszy kęs z mojej ręki, zaczął też machać ogonkiem kiedy wracam z pracy ale żeby podszedł i chcial się przytulić to nawet nie mam co marzyć.
  9. Odpukać, maleńka zdrowa, wesoła, chetnie biega ze swoim przyjacielem w opadłych, szeleszczących listkach, apetyt rewelacyjny, kupki modelowe. Do domu wpada i wypada, wszystko wie, dobrze się czuje ale kontaktu z człowiekiem "bez jedzenia" nie szuka Jeśli człowiek ma jedzonko to uprzejmie weźmie, nawet z rąk ale to już jej maximum kontaktu z nami.
  10. Nasza pięknisia uznała, że ze względu na kłopoty z opałem w kraju, będzie tu "miała oko" na zapasy wraz ze swoim najlepszym kolegą (też biedakiem dzikuskiem)
  11. A w międzyczasie skarbonkę chłopaka zasiliły: 04.10 Sue 10,- IX 04.10 Mruczka 100,- IX, X 05.10 Mari23 10,- 05.10 Elficzkowa 20,- X 05.10 Tianku 10,- X 06.10 Aldrumka 20,- X 06.10 Keyuta 50,- X 07.10 Nesiowata 10,- 11.10 Konfirm31 20,- X Najpiękniej dziękujemy! I wydaliśmy 450,- za pobyt wrześniowy
  12. Po kolei, te wymioty i biegunka byly 1 dzień kolejnego dnia byliśmy u weta, maly miał stan podgorączkowy i dostał dlatego antybiotyk. Potem niby bylo lepiej, zadnych dalszych sensacji brzuszkowych ale coś się dzieje z chłopakiem. Jest słaby, nie zjada pelnych porcji, a do tej pory mial przedni apetyt, czasem przejdzie kilka kroków a są dni, że nie ma siły. Dlatego byliśmy dzisiaj na badaniach i badaniach krwi, wyniki powinny być jutro i w zależności co wyjdzie dowiemy się co dalej robić.
  13. Niestety ma się gorzej nasz Słodziaczek, jesien nie jest łaskawa dla naszych starszaków. Makunio w połowie tygodnia mial wymioty i biegunkę, dostal antybiotyk i faktycznie juz następnego dnia sensacje brzuszkowe ustały ale niedługo po kuracji trzeba będzie zrobić badania krwi. I z nóżkami też jest gorzej. W dzień sensacji w ogóle nie mógł się podnieść, potem jako tako ale w sumie jest wyraźnie gorzej, najczęściej sam nie ma siły powstać. Wnosimy go i wynosimy i na dworze gdzie jest lepsza przyczepność podłoża niz w domu, chodzi samodzielnie ale ze wstawaniem jest wyraźnie kiepsko. Jego ostatnie 2 librele skończyły się już ale miałam jeszcze fiolkę leku od innej psinki, na którą librela w ogóle nie działała, mimo to widać pogorszenie.
  14. Rewunia dopiero powoli "przebaczyła" mi ciąganie jej na zabieg sterylizacji. Pierwsze dni tygodnie po zabiegu nastąpił duży regres w naszych kontaktach. Niunia unikała mnie wyraźnie, nawet nie chciała jeść w domu. Ale powoli, najwyraźniej mi przebaczyła i znowu coraz częściej przebywa w domu. To nie znaczy oczywiście, że chcialaby się przytulić albo być pogłaskana... No ale chociaż tyle
  15. A w skarbonce Grafcia pojawily sie ostatnio takie wpłaty (Przelewu od Nadziejki nie ma jeszcze bo dzisiaj wysyłała to na pewno jutro się dopiero zaksiegują) 14.09 Aldrumka 20,- IX 14.09 Nesiowata 10,- IX 14.09 Dwbem 10,- IX, 14.09 Konfirm31 20,- IX 26.09 Kiyoshi 20,- Dziękuję serdecznie w imieniu przecudnego jabłkoluba
×
×
  • Create New...