Jump to content
Dogomania

Onaa

Members
  • Posts

    26988
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    38

Everything posted by Onaa

  1. A drogi ten preparat na A ?
  2. O właśnie, to może takie coś powinien zażywać ? Tylko nie wiadomo jak to z tym w schronisku.
  3. Bez sensu trochę, przecież wiadomo że nie zawsze jak ktoś chce psiaka adoptować to może po niego pojechać i to akurat nie powinien być problem, zwł. jak to się robi poprzez wolontariusza. Mapet poszedł i nie wiadomo gdzie trafił i jest dobrze a tutaj takie problemy.
  4. Tak, tak. Te kilka konkretnych info o psiaku to trzeba już dopisać na samym końcu ogłoszenia. Ten tekst to miała być taka historia i uczucia Misia opowiedziane jakby przez niego samego. Chciałam żeby ktoś kto będzie to czytał poczuł to.
  5. Jaki biedul :(. Dobrze że choć teraz bezpieczny. Ale zbliżają się mrozy. A czy ktoś mógłby tam do tej budy dać psiakowi jakiś kocyk ? Zawsze będzie mu cieplej. A może ocieplić to jakoś steropianem albo co, chociaż ja się nie znam na tym :oops:. To wejście to chyba takie duże jest i niby ma budę ale jak zawieje to pewnie zimno psiakowi. Takie budy porządne to powinni już ocieplane do tych kojców dawać skoro i tak o to dbają. A może czymś zasłonić jakoś to wejście ?
  6. [B]Propozycja tekstu :).[/B] Byłem kiedyś pięknym dostojnym psem. Mieszkałem w domu, miałem swojego człowieka. Radosny i szczęśliwy cieszyłem sie życiem. Myślałem, że tak będzie już zawsze ... Bum, bach ! Trach ! I wszystko się skończyło. Jak piękny sen. Nie wiem co się stało. Zostałem sam. Bez jedzenia, picia, swojego kocyka. Głodny i zmarznięty tułałem się nie mogąc zrozumieć co się stało i dlaczego. A potem ? Podobno miałem wypadek. Połamany, obolały i samotny leżałem długie godziny na deszczu. Czekałem na pomoc. Ale mój człowiek się nie zjawiał. Przecież już nie byłem mu do niczego potrzebny. Byłem niczyj :(. A jednak ktoś się pochylił nad moim nieszczęściem. Znalazłem się w schronisku. Wychudzony, zaniedbany i połamany - tak teraz oto wyglądałem. Obraz nędzy i rozpaczy. Zrozumiałem że dawne dobre czasy minęły na zawsze. Zostałem opatrzony przez lekarza. Nie dawano mi większych szans na przeżycie. Ot, zaopiekowano się mną abym odszedł godnie, nie sam, pomału, leżąc bezradnie na zimnej ciemnej ulicy. Ale ja postanowiłem, że się nie poddam !!! Mimo wszystko. Że będę walczył !!! Do końca. Na przekór wszystkiemu. Na przekór przeciwnościom. O swoje życie, zdrowie. O swoje szczęście. I może kiedyś o ... o swojego nowego człowieka, który mnie pokocha ? Mijał dzień za dniem, dostawałem leki, żeby tak nie bolało. I żyłem, żyłem mimo wszystko. Szkoda tylko, że nie ma żadnego lekarstwa na złamane , bolące serce ... Nie ruszałem się, nie dawałem znaków życia, nie jadłem, nie piłem. Przeniesiony do ciepłego szpitala i położony na ogrzewanej podłodze grzałem połamane kości. Po kilku dniach troskliwej i sumiennej opieki zacząłem jeść i pić. I tak mijał dzień po dniu. Od wypadku minęły 4 tygodnie. Nie poddałem się. Podniosłem się na nogi. Zostałem obstrzyżony choć już nie wyglądałem tak ładnie jak kiedyś. Lubię chodzić na spacery chociaż nie mam jeszcze tyle sił , i jakoś tak dziwnie mi się chodzi. Kocham ludzi, tak bardzo się do nich garnę gdy przychodzi któryś z moich opiekunów. Teraz mam tylko ich. To dzięki nim nie czuję się taki samotny i opuszczony. Cały czas walczę, cały czas staram się żeby być coraz silniejszym , coraz zdrowszym. Nie poddałem się i wierzę że mi się uda. [B]Na koniec przyznam się, że mam takie jedno wielkie marzenie, bardzo chciałbym żeby mnie jeszcze ktoś pokochał.[/B] Ja wiem, że psiaków w schronisku jest bardzo dużo, jest wiele w większej potrzebie, są stare bezradne i smutne, i takie malutkie młode kuleczki które jeszcze nie wiedzą jaki los schroniskowy ich czeka, i są takie które ludzie biorą najchętniej czyli młode ładne i nie za duże. Ale ja bym też chciał mieć swój dom i swojego człowieka. Takiego który będzie mnie kochał już zawsze. I którego ja bedę mógł bezgranicznie kochać i któremu będę mógł ufać. Nie poddałem się wtedy, nie poddam się i teraz. Będę czekał na Ciebie. Będę codziennie wypatrywał zza schroniskowych krat czy nadchodzisz. A kiedy już przyjdziesz i mnie zobaczysz to będziesz wiedział, że to właśnie JA czekam tutaj na Ciebie. A ja będę wiedział że to Ty :). Pamiętaj, czekam na Ciebie. Ja Twój Misiu.
  7. Coś wymyśliłam ale nie wiedziałam że to aż takie długie wyszło :cool3:.
  8. Trzymaj się Tami , oby wszystko co niedobre już było za toba.
  9. Przepraszam to mój banerek nie działa . Zaraz podmienię.
  10. Banerek nie działa. Czy ktoś może jeszcze raz podlinkować ?
  11. A bo z tym nowym dogo to same problemy :(. Tu jest wątek Golina: http://www.dogomania.pl/threads/144623-Golin-przywiAE-zany-do-drzewa-schron-w-k-koA-lu-4-raz-chory-PROSIMY-O-DEKLARACJE Nawet nie widziałam że banerek nie działa :(.
  12. [quote name='Karolcia_ko5']Juri w nowym domku. Adopcja lokalna ;) Z ogłoszenia na naszym portalu konińskim.[/QUOTE] Domek dobry :) ?
  13. Jejku, żeby tak cie ktoś wypatrzył Kirysku i pokochał. Jeszcze przed Świętami.
  14. Orzemek, z tego co piszesz to sunia ma całkiem dobrze, w innych schroniskach to i przepełnienie jest, i inne warunki też niedobre. A że zimno , no to może mógłbyś jakoś ocieplić tą budę albo co, kocyk tam suni dać, albo jakiś stary kożuszek. No niestety zima to nie jest dobry czas dla schroniskowych i bezdomnych psiaków :(. A sunie ogłaszać trzeba skoro nikt nie wie o niej.
  15. Pinesko, ale większość psiaków zostaje tyle w domu sama. Ludzie przecież pracują i mają pieski. Może kilka pierwszych dni byłoby dobrze gdyby ta osoba wzięła sobie urlop i pobyła z sunia tyle ile ona potrzebuje i może mała by się przyzwyczaiła , i poczuła pewniej. A jak psiak czuje się pewnie i bezpiecznie to nie ma problemów.
  16. Mam nadzieję że to dobry dom.
  17. Bo myślałam że można mu jakieś witaminki czy leki podawać na te stawy, żeby nie było gorzej. A może mu się poprawi. Tylko nie bardzo wiem co się podaje w takich przypadkach.
  18. Czasami pieski w typie jakieś rasy, bardziej przemawiają co ludzi :). Ja myślę że on może mieć najwiecej z owczarka katalońskiego. Ale to jeszcze zależy od samego pycholka :).
  19. Kapselek to do ilu kg psiaczek ? Taki średni większy czy mniejszy ? Wiem że to może dziwne pytanie, ale czasami na watku kudłaczy domki szukają piesków młodych i niewielkich (tak do 10kg).
  20. [B]Proszę o uzupełnienie info o:[/B] Bambo - kudłaczek max. 10 kg, to mała psina, przed kolano i o skromnej budowie: [URL="http://ostrow.schronisko.net/adopcja-id-38639.html"][IMG]http://ostrow.schronisko.net/images/adopcja/1/150/38639.jpg[/IMG][/URL]
  21. Jak narazie to nie ma żadnych info o psiaczku.
  22. Ale czy on chory ? Czy po prostu psychicznie nie daje rady się odnaleźć w schronisku ?
  23. Idusiek, wkleiłaś te psiaki na ten wątek domku który szuka tego kudłatego (długowłosego) psiaczka młodego do 10-12kg ?
  24. Idusiek, no widzę że konkretna z Ciebie dziewczyna :).
×
×
  • Create New...