Onaa
Members-
Posts
26985 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
38
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Onaa
-
Bardzo dziękujemy - kolejna niespodzianka :). Łatuś dostał pieniążki od : Jo37 wpłaty na Zojkę - 150zł (na tę kwotę składają się wpłaty : Agnieszka103 - 5,00 z 5.10.22 i 5,00 z 02.11.22; helli - 50,00 z 11.10.22 i 50,00 z 10.11.22 oraz Dulska 20,00 z 17.10.22 i 20,00 z 16.11.22) Dulskiej - 20zł i już w grudniu Mazowszanki13 - 100zł dorota1 - 20zł bardzo dziękuje za wsparcie :). No właśnie, jak przyjechał to był bardzo starym pieskiem. Pan ortopeda też powiedział o nim, że to staruszek. Ale ostatnio mam wrażenie że lat mu ubywa :D. Teraz bym mu dała góra 10. Albo ma w sobie taką siłę życia :). Wydatki łatusiowe - leki - kwota 127,00 (faktura), lampa na podczerwień - 119,00 - będziemy nagrzewać tę chorą łapkę łatusiową - 2x dziennie po 10-12 minut oraz preparat Flexus booster zalecony przez doktora ortopedę - 39,99. Musimy jeszcze kupić puszki Dolina Noteci , tym razem kupimy duże skoro apetyt dopisuje to będzie na dwa dni jedna puszka. fa lampa podczerwień.pdf
-
Troszkę nas mniej w tym tygodniu tutaj ale właśnie zaczęłam nową pracę od poniedziałku i wiadomo przeżywam, uczę się, stresuję. Towarzystwo na szczęście zostaje ładnie samo w domu. Ale Łatuś zaczął łobuzować , w ogóle to zaczęłam się zastanawiać czy ktoś mi psa po wizycie u doktora ortopedy nie podmienił ..z każdym dniem Łatuś rośnie w siłę, jest sprawniejszy, silniejszy, oczywiście nadal kuleje i niestety wciąż szczuplutki - to akurat mnie trochę martwi dlaczego tak wolno przybiera na wadze, więc do zbadania , biopsji te cysty przy jądrach, bo nie wiadomo co to, tylko to trzeba w narkozie delikatnej, więc to pani doktor musi powiedzieć kiedy będzie można, i być może trzeba będzie jeszcze wcześniej zbadać serduszko łatkowe. Narazie widzę że wzmocniło mu się całe ciało, trudno mi to opisać, ja widzę dużą zmianę od miesiąca, od półtora tygodnia zwłaszcza, więcej wstaje chodzi, jak go biorę na ręce a potem stawiam na ziemi, to już nie jest taki bezwładny jak na początku, czasami po schodach sam chce iść a jak go biorę na ręcę to burczy tak mruczy jakby mówił " co mnie nosisz, co ja stary dziad jestem" :D, stara się stawać na tej łapce, ona nadal tak sobie zwisa, i sama stopa jest taka mniejsza niż inne stopy, to pewnie od nieużywania jej, jest w stanie pokonać dwa trzy małe schodki, jest zainteresowany w domu wszystkim już jak normalny zdrowy piesek, choć nadal dużo odpoczywa i śpi, dopomina się szczekiem o jedzenie, bardzo lubi uszy wędzone, ma już różne miejsca do spania, do leżenia, oczywiście po posiłku kontroluje miski Tofinki i Gucia. A na spacerach .. to jest normalnie szaleństwo, szczeka dużo i donośnie na wszystkich, potrafi szybko kuśtykać a nawet biec ! kuśtykając, jak coś mu się nie podoba - to tak leci że boję się żeby kogoś nie ugryzł, bo ma taką energię i siłę i przyspieszenie w sobie, i widać że mu się coś nie podoba i naprawdę nie wiem co by zrobił. Jest uparty, ale taki był od początku. Mam nadzieję że Guciowi nie udzieli się to nielubienie innych , i że Łatuś nie okaże się niegrzeczny dla ludzi, mam go teraz już na smyczy bo nie wiem czy jakby do kogoś nie podbiegł to czy by coś nie zrobił a zęby ma spore, większe od Gucia. Więc uważamy i mam nadzieję że albo to tylko moje wrażenie bo poznałam go jako kaleką bidę a teraz on już zupełnie nie jest nieporadny, albo ma nieprzyjemne wspomnienia od człowieka i jakiś uraz, i będziemy musieli jakoś go oswoić z ludźmi, żeby mu się dobrze kojarzyli albo przynajmniej był dla nich neutralny. Narazie go obserwuję bo wszystko się szybko dzieje, i zmienia codziennie. Łatuś ma energię i siłę teriera, takiego energicznego, zaciętego, myślę że ma w sobie coś z psa myśliwskiego - trochę przypomina posokowca ze spanielem. To choroba, wiek, wycieńczenie organizmu go osłabiły. Teraz wraca do swojej prawdziwej natury. Gucio to przy nim flegmatyczny stateczny starszy pan. Muszę zrobić filmik żeby było widać zmianę u Łatusia :).
-
Łatulo pozdrawia :). Dzisiaj jak wróciłam do domu i otworzyłam drzwi to powitała mnie cała trójka :D, Tofinka i Gucio oczywiście przy mnie zaraz ale z pokoju już wychodził do mnie , machając radośnie ogonkiem - Łatuś :).
- 1018 replies
-
- 10
-
-
-
Jeśli chodzi o stan Łatusia to na wizycie kontrolnej pani wet poruszyła sprawę prostaty i potrzeby kastracji farmakologicznej, no i zbadania tych cyst koło prostaty - biopsji, czyli kolejne badanie, tym razem pod jakimś delikatnym znieczuleniem, pewnie też trzeba będzie zbadać serduszko, nie ukrywam że martwią mnie te cysty, żeby to nie było nic poważnego. Bo Łatuś tak ładnie się rozkręcił od środy, wczoraj był żywszy, a dzisiaj jest sprawniejszy, więcej sam wstaje, chodzi po domu, wreszcie zaczął zwiedzać dom w którym zamieszkał :). Przyszedł też po raz pierwszy sam do mnie , macha dużo ogonkiem, ciągle jest zainteresowany jedzonkiem, zainteresował się też Tofinką :D, najpierw Tofinka polizała go po nosku ale jak zaczął mieć niecne zamiary to pokazała mu że sobie nie życzy takiej poufałości na tym etapie znajomości ;). Wydaje mi się że robi się bardziej energiczny od Gucia, leżał do tej pory bo był słaby i chronił się przed bólem, a dziś wcale mi nie wyglądał na 16 staruszka, nóżka już nie jest taka podkulona niewładna, stara się na nią delikatnie stawać, wszedł nawet na dwa niewielkie płaskie schodki do klatki. Zamiana miejsc - Łatuś znalazł inne legowisko więc Tofi i Gucio wpakowali się do jego łóżeczka. Miejsce spacerowe Łatusia I..czyż nie jestem uroczy ?
-
Cieszę się że zaglądacie do Łatusia i Łatuś też by się bardzo cieszył, że ma tyle życzliwych osób wokół siebie :). Najpierw uzupełnię wpłaty ,wydatki i dokumenty. Na koncie Łatusia pojawiły się wpłaty niespodzianki od Kate1 - 50zł oraz podkłady :), pani Krystyny - 100zł z fb która wspiera moich podopiecznych oraz Figuni - 50zł - bardzo dziękujemy :). Poniżej wklejam fakturę na kwotę 535,00 która obejmuje 3 dni z 4 , na które jeździliśmy z Łatusiem - kroplówki, leki, badania oraz kontrolę i badania w dniu 23.11.2022. Wklejam też kartę wizyty z USG (07.11.). I kilka innych. fa 3_11_2022.pdf karta wizyty 23112022 kontrola.pdf
-
Dziękuję że byliście z nami. Dziś tylko napiszę że było ciężko. Wklejam opis wizyty konsultacji ortopedycznej - byliśmy chyba około godziny, oprócz wywiadu, sprawdzenia zrobionych wcześniej wyników badań krwi i moczu, badania fizycznego Łatuś miał zrobione rtg. Kręgosłup ok. tylko jakaś drobna nieprawidłowość między 3 a 4 kręgiem. Biodra ok. Najgorzej jest z lewym stawem kolanowym i niestety jest to bolesne :(. Biedny Łatuś. Bronił się dzielnie . Na ten moment dostał zastrzyk , i na receptę steryd, do kontroli po 5 dniach jak działa, zalecił też kupić sobie lampę na podczerwień i 2 x dziennie po 10-15 minut wygrzewać mi tę łapkę a potem jak łapka będzie coś lepiej działać to zamiana leków na chyba reumatoidalne. Potem konieczna rehabilitacja i fizjoterapia. W międzyczasie sprawdzenie stanu wiązadeł , jeśli one będą ok to 2-3 miesiące powinno zająć poprawa mobilności i stanu ortopedycznego Łatusia, gorzej jeśli wiązadła będą w złym stanie.
-
O właśnie tych słów mi było brak jak chciałam opisać Łatulka - że ma takie dobre ufne oczy staruszka . Witamy u Łatusia :). Podkłady są bardzo potrzebne, Łatusiowi nadal sączy się od czasu do czasu, więc zmieniamy je często żeby miał czysto i przyjemnie. Będę bardzo wdzięczna :). Faktycznie zapomniałam wcześniej ale już wszystko zrobiłam :). Łatuś jest naprawdę ładnym pieskiem :). Tylko nadal szczuplutki, ale widać że siły ma więcej. I głos ma taki mocny. Mam Myślę że cały czas jego stan się poprawia, daję mu jedzonko cztery razy dziennie żeby brzuszek się przyzwyczaił do normalnego jedzonka, może oczekiwałam bardziej spektakularnych efektów ale jednak nie da się dłuższego zaniedbania i stanu chorobowego w organiźmie , szybko wyleczyć. Na szczęście apetyt dopisuje, zawsze pilnuję żeby zjadł, no i żeby inni go nie okradli :D.
-
Taki malutki niewinny Krecik :).
-
Do "Klubu Feniksa" dołącza ślepy i zagubiony w schronisku staruszek, który trafił tam wyciągnięty z rowu, bardzo wycieńczony. Jest w hotelu, gdzie ma nowe życie, może po raz pierwszy normalne - jest badany i leczony. Makary prosi o pomoc. Żegnaj Cudny....
Onaa replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Trzymaj się dzielnie kochany Makusiu -
Faktycznie, już wczoraj przyszły pieniążki, dziękujemy . Ja też mam nadzieję dwbem że uda mu się pomóc, on tak bardzo chce być, cieszyć się życiem domowym, spacerkami, swobodą. Na początku przeraził mnie nie tylko jego stan ale i taki brak nadziei w jego oczkach , stopniowo , dzień za dniem, czuł że może być dobrze w psim życiu, ma czasami nostalgiczne wejrzenie, on cały jest zresztą wzruszający, i widać już w nim życie. Jesteśmy umówieni na środę wieczorem. Wiem jak takie badanie wygląda, więc żal mi Łatusia ale trzeba czasem znieść niewygodne nieprzyjemne badania bo to jedyna droga do poprawy. Łatuś jak się obudzi to tak patrzy tymi swoimi oczyskami :). Myślę że czuje się tutaj dobrze i bezpiecznie. Jestem też dumna z moich psiaczków, zwłaszcza z Gucia, bo to jego pierwszy tymczasowicz :), no i on jest straszna moja przylepa, żyć beze mnie nie może, troszkę się obawiałam czy nie będzie zazdrosny o Łatka, bo jednak Łatuś wymaga trochę zabiegów, czasu wokoło niego , no i jego jedynego wynoszę na rękach na spacery :D. Ale tak jak się cieszył jak przyjechała Asia z psiakami, jak życzliwie przyjął Łatusia, tak jest nadal. Łatuś zresztą jest bardzo miłym sympatycznym pieskiem. Trudno go nie lubić. Chociaż ma też jakieś swoje ale - na spacerkach dużo szczeka mi na ludzi przechodzących, zwłaszcza denerwuje go albo niepokoi - np osoba o lasce, kulach, jak pani szła z wózkiem zakupowym to tak szczekał że o mało się z wysiłku nie przewrócił, może to jakoś ma związek z okolicznościami wypadku.. Tak Łatulek zmienia się codziennie, powolutku w swoim tempie zachodzą w nim zmiany, np to machanie ogonkiem o którym wcześniej pisałam, zaczął to robić jak leży sobie na łóżeczku i podchodzę, mówię do niego, chyba już zaczyna kojarzyć że Łatuś to on :). Cieszę się z Wami że możemy wspólnie pomóc Łatusiowi, naprawdę gdybyście go widzieli na żywo. Przed nami jeszcze długa droga, dziękuję że jesteście z Łatusiem .
-
Dobrze :). Zapomniałam jeszcze napisać że jak leży to jak przy nim przykucnę, głaskam go, przytulam, to macha ogonkiem, tak delikatnie ale macha :). To jest takie miłe. Bardzo dziękuję Elu za pomoc dla Łatusia. Pw już wysyłam. A tu jeszcze troszkę Łatusia na dobranoc. Jesteśmy umówieni na konsultacje ortopedyczną z badaniami u dr Orła w Krakvecie. Szukałam przez kilka dni miejsca, wcześniej nie udało się. Więc przyszły tydzień Łatuś biedny będzie miał dwie wizyty u weta - kontrolę w swojej lecznicy i konsultacje u ortopedy.