Jump to content
Dogomania

Onaa

Members
  • Posts

    27043
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    38

Everything posted by Onaa

  1. Witaj Gabi u dziadeczków. No Pysiek ma swój urok :). Bardzo się cieszę że Lapiś ma się coraz lepiej i że rana goi się jak trzeba !!! Musi się już faktycznie dobrze czuć mimo tej całej swojej ogromnej rany, skoro wzięło go na amory :D. I dzielny jest bardzo mimo tego co przeszedł i tych z pewnością nieprzyjemnych zabiegów u weta, brawo Lapisiek :). Bardzo poczciwy życzliwy z niego dziadeczek. Dziękuję Anetko za opiekę nad nim :). Ewo Marto dziękuję za buteleczkę :). A Wam Wszystkim dziękuję że zaglądacie do dziadeczków :). Zaglądajcie do nas jak najczęściej :)!
  2. Bravo Misiunia :D! Dziękuję Szafirko za fotki :)!
  3. Widzę że Dolarek pięknie idzie z wagą systematycznie w dół :). W rok osiągnie wagę idealną :). O jak ja bym chciała mieć takie wyniki :D.
  4. Zaglądam środowym wieczorkiem do Blekusia :).
  5. Na konto tobisiowe przyszły pieniążki od helli - 20zł i od Dulskiej - 20zł, bardzo dziękujemy :).
  6. Trzymam kciuki za wizytę. Miziaczki dla uroczego Czesterka :).
  7. A na konto dziadeczków przyszły pieniążki od : Anuli - 10zł bakusiowej - 50zł elik - 10zł Ewy Marty - 40zł helli - 375zł - Lapiś i Pysiek bardzo dziękują :). Wczoraj zapłaciłam Anecik 50zł za Pyśka (wet + transport).
  8. Dziękuję za Wasze rady i opisy doświadczeń z taki strasznymi ranami, ja nie miałam nigdy do czynienia z czymś takim stąd było moje pytanie. Teraz wiem jak to może wyglądać, ile trwać. Okropne są takie rany, biedny Lapi :(. Dziękuję Anetko za wizyte i info o stanie biedaczka, zdaję sobie sprawę że opieka nad nim nie jest łatwa ,wymaga dbałości i delikatności mimo słabości na widok tej okropnej rany, krwi i ropy :(. Bez tej opieki i pomocy weta to tak jak pisaliście już , obawiam się że biedny Lapiś by nie dożył wyjazdu do kikou, i umierał by cierpiąc strasznie :(. Myślę że teraz dziadeczek jest pod dobrą opieką i kierunkiem weta Anetki, o wizycie w klinice myślałam na zasadzie konsultacji czy opinii drugiego weta - gdyby trzeba było takiej, ale jesteśmy na bieżąco ze stanem Lapisia więc gdyby zaszła taka potrzeba to będziemy prosić o to Anetkę. Narazie widać że antybiotyk, leki przeciwbólowe, oczyszczanie rany dają ulgę Lapisiowi, cieszę się że ma się lepiej bidulek chociaż na pewno przy takich ranach i szyciach jest jeszcze obolały. No i na pewno byłby w lepszym stanie i nie musiał się tak namęczyć gdyby operacja nie była trochę s.............. :/. Anetko - dużo głasków dla Lapisia i dla Pyśka :).
  9. Biedna Basia ! Właśnie przeczytałam. Dobrze że tylko tak się skończyło, dużo dobrych myśli dla niej przesyłam, i żeby Basia szybko doszła do zdrowia i sił.Trzymaj się Basiu!
  10. Teraz Lapiś jest na antybiotyku i środkach przeciwbólowych. Anetka będzie jutro na kolejnym oczyszczaniu rany Lapisia u weta więc wypyta na temat martwicy i zajmowania się takimi ranami. edit. biedny Lapiś potrzebuje teraz dużo dobrych myśli.
  11. Powodzenia Koko w swoim nowym domku :)!
  12. Oj to prawda Livko :D. Umie się dziewczyna cieszyć życiem. Pewnie wypoczęta i pełna sił pourlopowych Yoanko :). Dziękuję Elisabetko za fotkę :). Mufcia niewielka ale wszędzie ją widać :D. Szkoda tylko że nikt o nią nie dzwoni, nie wiem dlaczego :(.
  13. Dobrego dnia dla Guciątka i Wszystkich jego Wielbicieli :).
  14. Ponieważ nikt się nie zgłosił na skarbnika dziadeczków, więc ja będę zbierać na obydwa psiaczki - numer konta jest ten sam jak był dla Nestorka (*), nie wiem czy mam komuś wysłać na pw ? Tylko proszę w tytule przelewu piszcie na jakiego dziadeczka jest wpłata, żebym się nie zagubiła, dziękuję.
  15. Dziękuję Anetko za wieści i zdjęcia dziadeczków. Pysiek - fajny dziadeczek i ma w sobie jakiś taki urok. Ale jamnisiowaty Lapiś - :( :( :( straszne ma te rany, szycia, na pierwszych zdjęciach nie wyglądało to tak okropnie :(, jak dobrze że został zabrany ze schroniska , nie wiem czy by dożył w takim stanie do wyjazdu do kikou w schronie :(, no i nie cierpi tak, ale straszne biedaczysko z niego dobrze że chociaż się jakoś zbiera , chodzi Nigdy nie miałam do czynienia z czymś takim. Nie wiem co teraz trzeba ? czy póżniej będzie musiał mieć jakiś zabieg usunięcia tej martwej skóry ? :( Biedny :(. U Lapisia też wygląda jakby to było pogryzienie przez jakieś duże zwierzę :( albo szycie jest takie okropne :(. Na ten moment wydaje mi się że prześwietlenie rtg nie jest potrzebne. Ale nie wiem czy potrzebna jest wizyta w klinice u jakiegoś specjalisty ? Nie wiem czy takie oczyszczanie plus antybiotyk wystarczy ? Proszę piszcie jak macie jakieś myśli , rady co zrobić żeby jak najlepiej pomóc teraz Lapisiowi.
  16. Ojej, biedny Lapiś :( , jak dobrze że udało mu się ulżyć w cierpieniu ! no i wiemy co to za wypadek był - ja myślałam że go jakiś samochód uderzył, ale jeśli to pogryzienie to musiało być duże sądząc po szyciu, biedny Lapiś jak on musiał się nacierpieć :(. Teraz już będzie dobrze biedaczku. I jeszcze to jego chore serduszko, nie wiem czy potrzeba jakieś badania w tym kierunku zrobić czy wystarczą leki. A Pysiek łobuz, a może nie lubi być brany na ręce. Dziękuję Anetko za wieści.
×
×
  • Create New...