Jump to content
Dogomania

rozi

Members
  • Posts

    23016
  • Joined

  • Days Won

    10

Everything posted by rozi

  1. Ja dziś spotkałam panią po szkoleniu. Mijałyśmy się na wąskim chodniku, ja z mikrusami, pani z 10 razy od nich większym pieskiem na długiej, luźnej, wlokącej się po ziemi smyczy. Piesek zatrzymał się zganaszowany, wbił wzrok w odległego o pół metra Miszkę, ogon ani drgnie, więc zapytałam czy grzeczny i czy nic nie zrobi, na co usłyszałam że pani nie może skrócić smyczy, bo to daje psu sygnał do "działania". Tak się nauczyła na kursie i koniec.
  2. Pamiętacie o tym, że forum od trzech tygodni nie widzi nowych postów i wątków? Kopiujcie sobie ważne informacje, żeby nie było lamentów jak znów coś walnie.
  3. [quote name='Ania+Milva i Ulver']A ja mam pytanie- czy nie można wprowadzić czegoś co by regulowało licytację na ostatnia minutę w bazarku? Wkurza mnie jak ktoś nagle wyskakuje na sekundę przed i przebija o 1 zł , a w ogóle nie brał udziału w bazarze wcześniej. Takie zagrywki są ostatnio bardzo "modne", a każdy się tłumaczy, że jemu tez tak zrobiono i on teraz tak robi... Nie wiem- może licytujący w ostatniej chwili muszą podbić o co najmniej 10zł np? , albo licytacje na ostatnie 3 minuty przedłużają bazar o nastepne 5 itp...[/QUOTE] Na własnym bazarku możesz wprowadzić zasady jakie chcesz. Możesz ustalić dla nowych osób w ostatniej minucie przebicie 50% na przykład. U mnie kiedyś była zasada, że nowe osoby mogą wejść najpóźniej na godzinę przed końcem, ale tam wszystko było licytowane i to dość wysoko i widać było, że każdemu zależy.
  4. [quote name='merryjanee']to może lepiej stworzyć wątek gdzie będą się wpisywać właśnie Ci co chcą dostawać zaproszenia :)[/QUOTE] To ja stworzę i będzie po kłopocie. Sama jestem ciekawa ile osób się zgłosi. Kto się tam nie wpisze i dostanie zaproszenie, będzie mógł zgłosić spam, albo odpowiedzieć niemiło i nikt się nie pogniewa, prawda? Edit: Proszę uprzejmie [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/241780-komu-można-wysyłać-zaproszenia[/URL] .
  5. Ja zawsze staram się mieć trzy psy, żeby było na zakładkę i dla mnie, i dla tego, który zostaje, kiedy któryś odchodzi. Ostatnio miałam tylko dwa i patrzeć nie mogłam na osamotnioną Kulkę po śmierci Olka. Oczywiście kupiłam jej towarzysza, ale długo nie chciała go polubić.
  6. Ja uważam, że nie ma dyskryminacji kundli, przynajmniej ja się z tym nie zetknęłam. Jest natomiast ewidentna dyskryminacja yorków :evil_lol:
  7. Wychodzę z klatki, idę w lewo. Widzę na końcu podwórka niefrasobliwą panią z trzaśniętym kundelkiem, który rzuca się na wszystko mniejsze i nie reaguje na przywołanie, więc zawracam. Idę w prawo. W oddali widzę niefrasobliwego pana z dwiema suczkami, które rzucają się na wszystko w ogóle, a na przywołanie reagują z duuużym opóźnieniem (nie mówiąc o tym, że pan woła dopiero kiedy się już rzucą), więc zgarniam Krasnalki pod pachę i wynoszę na ulicę. Ulica zasolona. Jesteśmy załatwieni.
  8. Cały czas się zastanawiam, skąd tyle głupich yorków bierzecie. W moich okolicach są jakieś normalne, jest jedna szczekliwa suka, ale szczeka w przestrzeń, nie podbiega do psów. A moje to dosłownie Salomony w porównaniu z tym, co tu czasem czytam.
  9. Oprócz oczywistego przychodzenia na zawołanie sprawy nadrzędne u nas trzy - dwie związane z komendą to "nie" i "równaj", a trzecia bez komendy to absolutny zakaz wychodzenia na jezdnie. "Nie" j/w nauczone jest wtedy, kiedy pies natychmiast przestaje robić to, co robił, co by to nie było. "Równaj" nauczone jest wtedy, kiedy po JEDNEJ komendzie psy są przy nodze niezależnie od tego, czy idziemy, nagle biegniemy bardzo szybko, nagle zatrzymamy się, ruszymy znowu, albo zawrócimy - psy mają robić to samo równo z nami, dopóki z komendy nie zwolnimy. Co by się nie działo wokół. Zakaz wychodzenia na jezdnię można sprawdzić rzucając piłkę czy inny aport. Nie bardzo sobie wyobrażam uczenie tych trzech rzeczy za pomocą smaczków. To są rzeczy niezbędne w mieście, życie psów od nich zależy i trzeba nauczyć szybko, jakimikolwiek metodami, negatywnymi też, pies ma się skupić na mnie, a nie myśleć o nagrodzie. Niestety, moim zdaniem obowiązek prowadzenia na smyczy utrudnia wychowanie, pies nie przywiązuje takiej wagi do poleceń kiedy czuje, że możemy skorygować smyczą, nie czuje się całkowicie odpowiedzialny.
  10. Ja nigdy nie używałam smaczków w szkoleniu, jakoś moje wszystkie psy lubiły, kiedy jestem zadowolona i wolały, żebym nie była niezadowolona, i to wystarczało.
  11. [quote name='evel']Czy yorki się zrobiły jakieś niesamowicie ciężkie? Wiecie, jak kulka z żelaza na przykład :hmmmm: Bo dzisiaj chyba ze trzy razy mijałam parę człowiek + yorek, gdzie człowiek stał w miejscu i się gapił na nas, bo na drugi końcu smyczy jego brytan tak postanowił.[/QUOTE] Ja na ogół czekam, aż sobie wywącha co tam chce. Nie sztuka szarpnąć yorka.
  12. [quote name='SkyeDQ']Filox, na tym forum bezpieczniej jest nie poruszać tematu o pseudohodowlach :lol: Jak się użytkownicy nakręcą to dyskusja nie ma końca...[/QUOTE] A o czym tu dyskutować. Psów w Polsce jest dużo za dużo, schroniska przepełnione, nie ma czym karmić tych, które już żyją, więc produkowanie następnych dla kasy to draństwo. Rodowodowych też.
  13. [quote name='Beatrx']niby tak, tylko że samo to, ze ktoś będzie z workiem latał nie oznacza, ze po psie będzie sprzątał. więc przepis tak czy tak jest durny jak dla mnie.[/QUOTE] Znam Ludzi, którzy chodzą z woreczkami w rękach, nawet łopatkę noszą, a w życiu nie widzialam, żeby sprzątali. Znaczy widzę, że NIE sprzątają.
  14. Rok z kawałkiem Ci wystarczył do zmądrzenia, to szybko. Mandat-kasa owszem, zmienia. Jedna z moich sąsiadek zasmycza agresywnego pieska od kiedy jej wyjaśniłam, jekiego rzędu koszta poniesie, jeśli on uszkodzi moje Krasnalki.
  15. dziesięć znaków
  16. [quote name='Nikaragua']Co prawda to prawda :) Tyle, że ja taki bazar jak dojrzę i czekam to zapisuję sobie w subskrypcjach i się nie zgubi.[/QUOTE] Jeśli coś naprawdę potrzebne, albo bazar na pieska, któremu chce się pomóc, to tak. Ale czasem kupuje się impulsywnie coś ładnego, a specjalnie drugi raz szukać się nie chce (:
  17. [quote name='Diora']A co to jest [U][B]TRZCIONKA[/B][/U]?:???: :eek2::roflt:[/QUOTE] i skąd wziął się nóż??? [quote name='Rinuś'][I][B]no to może kopnij jednego a nóż zadziała :eviltong:[/B][/I][/QUOTE]
  18. Nie wiem jak inni, ale ja przeglądam bazarki w/g daty rozpoczęcia wątku. Czasem jest coś, co by się ewentualnie przydało, na bazarku w trakcie budowy. Potem ten bazarek buduje się przez tydzień... Zajrzę parę razy i rezygnuję. Potem już nie ma go w nowych, a po reklamach można nie skojarzyć. Chodzi mi o to, że tracicie, przeciągając otwarcie w nieskończoność.
  19. Odświeżę mój starutki wątek żeby pokazać, że takie psiny też mają szanse na dobry Dom (: Przy okazji dam link do aktualnego wątku realizacyjnego naszej Akcji - próby poprawy poziomu życia starych psów w schroniskach [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/240081-SZÓSTY-ETAP-**skarbonka**-SZÓSTY-ETAP[/URL]
  20. Dla staruszków w schroniskach: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/240081-SZÓSTY-ETAP-**skarbonka**-SZÓSTY-ETAP[/URL]
  21. [quote name='Diana S']A, my po Naszych psach nie sprzatamy i nie czujemy sie z tym zle..... kiedyś sprzataliśmy, teraz mówimy Nieeee....[/QUOTE] [quote name='Diana S']Do czego mam sie przyznać? przecież jasno i wyraznie napisałam, ze nie sprzatam... Kiedyś to robiłam, teraz nie....[/QUOTE] To teraz już sprzątasz? Co się zmieniło, parę mandatów dostałaś?
  22. Jest york do adopcji, tutaj: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/240137-Oddam-yorka-w-dobre-ręce[/URL]
  23. Magdola, w wątku yorków do adopcji piszesz, że jest lękliwy i wycofany - gdzie on tam wycofany, widzę że bawi się ładnie, przytula do człowieka, normalny piesek. Moja Kuleczka to była wycofana, ze dwa miesiące trwało, zanim wzięła zabaweczkę.
  24. [quote name='PaulinaBemol']Kto zacz? Na stos siostry na stos... A coz to za watek ze tak spytam :)[/QUOTE] Taki jakiś wątek o s*aniu, nie pamiętam, posty przeglądałam. Na stos na stos. Nie ma nic paskudniejszego, niż obwalony kupami trawniczek. Ciekawe, czy w swoim ogródku też takie osoby nie sprzątają. Dawniej się nie sprzątało, ale dużo mniej było psów, poza tym nie chodziły na smyczy i robiły te kupy gdzieś w głębi trawników - teraz są całe linie kup tuż przy chodnikach, okropnie to wygląda. Daleko mi do ideału, ale sprzątam od niepamiętnych czasów, choćby po to, żeby ktoś nie spojrzał z obrzydzeniem na moje psy.
  25. Moja suka ON dostała parę razy karę w postaci skakania przez szlabanik, w tę i nazad (jedną komendą "skacz"), póki nie powiedziałam "wystarczy". A idealne dogomaniaczki chwalą się (w innym wątku) że nie sprzątają po swoich psach i bardzo im z tym dobrze :evil_lol:
×
×
  • Create New...