-
Posts
23021 -
Joined
-
Days Won
10
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by rozi
-
Zapraszam do kompletnie bezinteresownej pomocy
-
Może trzyma się psy z sukami, bo mniej się żrą. To akurat świadczy "dobrze" o schronie, ponieważ są/były miejsca, gdzie psom rzucano kości dokładnie po to, żeby się gryzły i zagryzały - schron brał kasę jednorazowo za przyjętego zwierzaka. Jeśli więc ktoś stara się nie dopuszczać do bójek, to dla mnie i tak jest gościu z sercem.
-
Biedny zaskroniec jest całkiem bezbronny. Remik, upoluj jakąś żmiję, mądralo!
-
Kapeć - rozdzielony z przyjaciółką i oddany do schroniska. Szukamy domu!
rozi replied to Nette's topic in Już w nowym domu
On marzy, żeby nikt nie zadzwonił. -
Mało kto ma "kojce" z taką śliczną deską :)
-
Kapeć - rozdzielony z przyjaciółką i oddany do schroniska. Szukamy domu!
rozi replied to Nette's topic in Już w nowym domu
Mmm... ja też bym chciała mieć szałas -
A przypomnijcie mi czemu Mrówka miała badania w kierunku Cushinga, pomijając fakt, że anecik nie ma warunków na położenie podkładów i na siłę szukało się choroby, jako rozwiązania problemu. Miała inne objawy? Jak już pisałam moja Kula bardzo często sika i żadnych badań jej nie robię, poza sikaniem nic jej nie jest, robi na podkład i już. Czy to badanie Mrówki jest na 100% wiarygodne? Bo Vetoryl może ją wykończyć szybciej, niż choroby.
-
No ale siatka dzieli dwa tereny i trudno mieć pretensje do psa sąsiada, skoro Jędrek go prowokował. Nie trzeba podchodzić tuż do siatki po prostu, a i należałoby wychować psy tak, żeby nie "ujadały strasznie" przy ogrodzeniu
-
Mój Olek kiedyś czekał na spacer dłużej, tak mi w pracy wyszło, i bardzo mu się chciało. Chodził pewnie po całym mieszkaniu szukając jakiegoś miejsca i nasikał w sypialni, koło wolierki, w której mieszkała papuga, Karolinka - miała zawieszoną misę do kąpieli, pod misą często było nachlapane, to on tam dokładnie nasikał. Nie w przedpokoju, nie w kuchni, tylko tam, gdzie podłoga bywała mokra.
-
Otóż to. Cała akcja ratowania przed mordownią, a przecież w tym miejscu żyją psy. Jakieś. Nie "nasze".
-
Z punktu widzenia Mrówki lepiej miała w TYM schronie, niż na przykład u mnie, bo ja nie mam warunków na DT dla pieska z nietrzymaniem i denerwowałabym się, a piesek to czuje, to raz. Ale - niezależnie od moich parkietów - nie zapakowałabym staruszeczki w pampersy, ponieważ uważam, że to jest dla niej niezrozumiałe i uwłaczające. Chcę wziąć starego pieska - moja sprawa. Nie piesek za to ma płacić.