-
Posts
23059 -
Joined
-
Days Won
10
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by rozi
-
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
Dziś właśnie opowiadała mi dziewczyna o małym jorkowatym piesku, który gryzł bez powodu, znaczy atakował jakieś wyimaginowane zagrożenie. Skończył w ataku padaczkowym. Nie chcę straszyć, demonizować, ale wcześniej już mi się to wszystko kojarzyło z neurologią.
-
To jeden z niewielu, niestety, sposobów mojej babci, które zapamiętałam i stosuję. W ciągu dosłownie pół godziny wyciągnęło mi to kiedyś na wierzch cały syf z rozoranej psimi pazurami, spuchniętej ręki, porobiły się ropne krosty, przekłułam i po krzyku. No ale to cholernie boli, nie każdy ma odwagę wsadzać, nawet na sekundę, ranę w gorący napar :)
-
Wpadłam na wątek przypadkiem, czy Tobie te rany puchną, ropieją? Jeśli tak, to zaparz rumianek i wsadź rękę w gorący, na ile wytrzymasz bez poparzenia, za chwilę znowu, parę razy. Będzie bolało.
-
No. A do mnie zadzwoniła wczoraj koleżanka. Poszła sobie do lasu poszukać grzybów, a znalazła karton z sześcioma szczeniakami. Do schronu nie chce oddać, trzymać też nie ma jak, dałam jej namiary na jakieś fundacje, ciekawe co z tego wyniknie.
-
No ja się nie zgadzam. Zawsze u nas były dzikie koty, snuły się po podwórzu, czarujące, miękkie stworzenia, butne i niezależne, wędrujące za swoimi sprawami daleko, wracające kiedyś. Czasem trzeba było zaciągnąć ręczny, wysiąść z samochodu i przepsikać ze trzy, co się w słońcu rozwaliły na środku drogi. Ja kochałam te wolnożyjące koty, bardzo mi ich brakuje (wyłapane i wciśnięte w ciasne 4 ściany gdzieś, bo się zaczęły nazywać bezdomne). Chwała Bogu jeden z sąsiadów wypuszcza dwa swoje domowe grubasy na wolne loty :) można się pogapić i przypomnieć sobie czasy sprzed wystrzyżonych na jeża trawniczków.
-
Co Ty z tą Miśką moją wyrabiasz!!! Jak to kaszel kenelowy?!
-
Ponad rok temu mało mnie Panie nie zadziobały, kiedy dopytywałam, gdzie Tigra mieszka, czy w domu, bo wydawało mi się, że tego psa nie da się przygotować do adopcji, jeśli będzie mieszkać poza domem. Moim zdaniem decyzja o przeniesieniu bardzo słuszna, ale rok stracony, ponadto utrwaliła sobie poczucie bezpieczeństwa w tym boksiku, tam jej dobrze.
-
Wszystkich psów? Niezależnie od wielkości?
-
Kupię solidną smycz przepinaną dla dużego psa.
-
A skąd pomysł, żeby wziąć trzeciego? Miałam trzy psy raz i drugi, żaden nie czuł się odrzucony, ale moim zdaniem dwa psy to dobry zestaw.
-
Zalecany jest kontakt z behawiorystą przed decyzją o kastracji. Hormony, które się "ukróca", są odpowiedzialne też za odwagę, więc jeśli agresja była lękowa, to efekt kastracji może być przeciwny do pożądanego.