-
Posts
23021 -
Joined
-
Days Won
10
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by rozi
-
Wtedy były inne ONki. Moje robiły wszystko z założenia, nawet do głowy by mi nie przyszło, że pies może nie posłuchać. Dopiero przy schroniskowym staruszku mi przyszło, choć on był posłuszny w zasadzie, nie cierpiał tylko gości (zwłaszcza weterynarza) i szczekał, dopóki nie wyszli, i gryzł po łydkach, jeśli się kto ruszył z kanapy :D Edit.: Ale był bardzo mądry i nie szczekał na przykład na robotników, co remontowali łazienkę, ani na Panią do sprzątania. Wiedział, że są potrzebni.
-
Mnie się wydaje, że to modne teraz szkolenie "na przysmaczki" jest dużym uproszczeniem i ogranicza wyobraźnię psa. W końcu pies nie myśli o niczym innym, jak o tym, żeby coś zeżreć. Przecież normalny pies ma wiele przyjemności, nie tylko żarcie, i jest uszczęśliwiony, kiedy właściciel go wyściska, wyczochra, powie dobre słowo, czy inaczej pokaże, że docenia, kocha psinę, choćby spojrzy z uśmiechem. Szkolenie obcego psa - zgoda. Ale z własnym kontakt powinien być o wiele bardziej szeroki i urozmaicony, jeśli chcemy mieć rozumnego przyjaciela, a nie tylko wyszkolonego, napalonego na nagrodę mądralę. No w każdym razie mnie zależy na rozumnym, może nie każdy chce/potrzebuje maksymalnego kontaktu z psem.
-
Połamana sunia z wiejskiego rowu ma cudowny dom !
rozi replied to ala123's topic in Już w nowym domu
https://www.karusek.com.pl/produkt/10561_grande_finale_miekki_kolnierz_zabezpieczajacy_dla_psow_i_kotow_kolor_czarny/ https://zoo-dragon.pl/p/1299/20719/lolo-pets-kolnierz-nadmuchiwany-s-lolo-pets-inne-akcesoria-pies.html -
Moje psy żrą/żarły trawę, żeby coś wyrzygać. Tylko po to.
-
Połamana sunia z wiejskiego rowu ma cudowny dom !
rozi replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Mój Boże... moja Kula nie wiedziała. Pierwszą rzeczą, którą się bawiła, było malutkie, psie ciasteczko, a miała ponad dwa latka, kiedy ją z pseudo wyrwałam. Ryczałam jak bóbr przy tym ciasteczku. -
Czemu tylko jedna po sterylizacji?
-
osieck Uwaga - interwencja w hoteliku w Osiecku
rozi replied to Zagrodowy pies polski's topic in Już w nowym domu
Był gdzieś, ale nie jest podpięty. Możesz walnąć nowy wątek tutaj http://www.dogomania.com/forum/forum/607-hotele-i-opiekunki/ Ja nie mam fb, będzie mi trudniej. Kurcze, to nie do wyobrażenia, co tam się stało. -
osieck Uwaga - interwencja w hoteliku w Osiecku
rozi replied to Zagrodowy pies polski's topic in Już w nowym domu
Właśnie miałam o tym gdzieś napisać. Jest czarna lista hoteli, w dziale "wypoczynek" chyba. -
Po minie? To muszą Cię stale obserwować, to męczące.
-
Nigdy nie stosowałam nagród. Ja akurat nie mówię "nie", tylko "E!" i każdy z moich psów natychmiast wiedział, co ma przestać i co robić dalej. Nie siadać, nie czekać na przysmaczek, tylko zwyczajnie przestać się szczerzyć do jakiegoś innego psa, co wisiał na smyczy z charkotem, i iść sobie ze mną dalej. Może miałam same mądre psy :)
-
Ula, ja mówię o rodowodzie suki. Tej co z nią trzeba jeździć na wystawy, żeby miała hodowlankę chociaż, a jak się chce sprzedawać drogo, to jakiś szampionat by się przydał i certyfikaty szkoleń. 3500 w górę? O których hodowlach mówisz?
-
Jaka rasa? Która hodowla?
-
Wyrobienie rodowodu suki, składki ZKwP, uprawnienia hodowlane (wystawy + egzaminy, zależy jaka rasa), koszty krycia, porodu, odchowu szczeniąt oraz szczepień, Rothanek.
-
Nie zgadzam się. "Nie!" oznacza, że pies ma natychmiast przestać robić to, co robi. Zamienniki komplikują zrozumienie komendy "nie".
-
No... przychód to tyle pieniędzy, ile w danym momencie weźmiesz, a dochód to te pieniądze minus koszty
-
Czyli pies ma w tej chwili trochę ponad rok, hormony buzują.
-
Z własnego doświadczenia piszesz?
-
Spróbuj na betonie położyć platformę z desek, pies po operacjach łap nie powinien leżeć na betonie. Owczarek niemiecki to pies stworzony do posłuszeństwa, poza tym - jak mówi znajomy szkoleniowiec - ON wiele wybacza człowiekowi, bernardyn ma chyba nieco inną konstrukcję psychiczną.
-
Obwącha i kładzie się i śpi, bo co ma robić - podwórko zna, jak własną kieszeń, nie ma tam niczego nowego, nikt się nim nie zajmuje, to śpi biedak. Pies domowy uczestniczy w życiu rodzinnym, stale coś się dzieje, a wyprowadzany na spacer być musi, wtedy poznaje nowe tereny, styka się z różnymi sytuacjami, nie nudzi się. Trudno mówić o wolności, jeśli pies ma do dyspozycji jedno i to samo podwórko. Takie podwórko to po prostu duża klatka. Co do kojca - Twój pies go nie lubi, musisz się zastanowić dlaczego, może kojec jest w złym miejscu, może podłoga psu nie odpowiada, może nie sprzątasz odpowiednio często, a może zamykany jest tam na bardzo długo, właśnie doczytałam, że wypuszczany jest raz dziennie... No i zobacz teraz - czy lepiej jest Twojemu psu, czy takiemu, który przynajmniej trzy razy dziennie wychodzi na spacer i nie musi spać tuż obok miejsca, gdzie się załatwia.
-
Ale co to znaczy nie lubi. Pies jest chory, trzeba leczyć i już. Idź do lekarza, żeby pokazał, jak zakraplać fachowo, przecież to moment wpuścić kropelki.
-
W dzisiejszych czasach dziecko klapa nie dostanie, choć chciałoby. Pies też.
-
Bez sensu się zrobiło, ale napiszę. Otóż, kiedy byłam malutka i przychodziła pora obiadu, Babcia stawiała na stole talerz z zupką, potem drugim daniem. Gdybym nie chciała jeść, to co? Stałoby to na stole do śmierci? Miałam jeść zimne po paru godzinach? Dziecko odmawia, to się zabiera ze stołu i koniec, będzie następny posiłek. To w kwestii czucia się na miejscu psa :)