-
Posts
23056 -
Joined
-
Days Won
10
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by rozi
-
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
rozi replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
. -
Nie no ja nie mam żadnych owrzodzeń :) miejscowa zakrzepica jest normalnym stanem po zabiegu i w żaden sposób nie jest zaraźliwa. Mija spokojnie przy stosowaniu non stop opatrunku kompresyjnego, chodziło mi o to, żeby nic się dodatkowo nie wdało, bo zaplanowany jest drugi zabieg.
-
Magda, jedna rzecz jeszcze. Bo jak coś trzeba konkretnego, to ja lecę i nie patrzę. Mam nogę świeżo po zabiegu (żylaki) i czy te Twoje owrzodzenia mi nie skomplikują, zapytaj swojego lekarza, tak na wszelki wypadek, o kontakt z Tobą. Mam w tej chwili stan zapalny zakrzepowy w paru miejscach.
-
Matko... omatko… Moja Miśka piękna...
-
Trochę to komplikuje, więcej czasu zajmą dojazdy, więc gdyby ktoś na zmianę, to byłoby dobrze. Ale podtrzymuję, dam radę nawet sama, jeśli by trzeba.
-
Czy jest jakieś miejsce, zaufani sąsiedzi, gdzie klucz mógłby leżeć? To by załatwiło sprawę.
-
No dlaczego jedna osoba nie dałaby rady jeździć, to tylko dwa tygodnie. Jasne, że łatwiej w kilka, ale jak trzeba, to i jedna da radę, nie takie "dyżury" miałam w życiu :)
-
dlaczego?
-
A przestań, nie masz problemu żadnego, ja mówiłam, że dwa razy dziennie przyjadę, dziewczyny też pomogą, klucze się dorobi, najwyżej potem zmienisz zamek :) Edit.: Dobrze, że nie masz kasy na hotel, pieski w domu będą się bezpieczniej czuły.
-
Dogo się lekko sypie od jakiegoś czasu, trzeba odczekać i spróbować ponownie, jeśli czegoś nie chce wykonać.
-
Nie trzeba wychodzić, znaczy ja uważam, że nie trzeba. Kula moja śmiga na normalne spacery, ale ma na stałe podkład i jest przyzwyczajona, nie ma żadnego stresu z załatwianiem spraw w domu. Jedyne co, gdybym ją z kimś musiała zostawić, to pupa na króciutko ścięta, tylne łapki, żeby nic się nie przykleiło, żeby nie trzeba było kąpać, tego by się bała z obcym.
-
Moim zdaniem lepiej będzie, jeśli zostaną w swoim domu, wszystkie razem.
-
Mieszkasz gdzieś na linii Metra, prawda? Mogę się zająć suczkami w ich domu, ale poszukaj lepszej opcji, bo ja przyjechałabym tylko dwa razy dziennie na krótko. Nie będą płakały same w domu?
-
Nie no nie żartujcie, jeśli piesek pozwala się głaskać, to można mu zarzucić obróżkę zaciskową, czyli choćby sznureczek z pętelką, na chwilkę, żeby się nie mógł wyrwać, zawinąć w koc i do domu. Znaczy gdzieś, gdzie ma być.
-
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
Dziś właśnie opowiadała mi dziewczyna o małym jorkowatym piesku, który gryzł bez powodu, znaczy atakował jakieś wyimaginowane zagrożenie. Skończył w ataku padaczkowym. Nie chcę straszyć, demonizować, ale wcześniej już mi się to wszystko kojarzyło z neurologią.