Jump to content
Dogomania

rozi

Members
  • Posts

    23021
  • Joined

  • Days Won

    10

Everything posted by rozi

  1. Nic tak nie załatwia człowieka, jak rozczarowanie.
  2. Spojrzałam na zrzutkę - udostępniona 0 razy :( https://zrzutka.pl/uyftft?utm_medium=social&utm_source=facebook&utm_campaign=sharing_button&fbclid=IwAR1CJToxHIFrKEiCsFBTJVdP_7DAONIsXzeqp8gTNI7wVRrhZmA-0x8mcEo
  3. Dziękuję za wyczerpujące. W kwestii szukania domu muszę chwilę pomyśleć, gdzie dać ogłoszenia. Cudo zdjęcie!
  4. Tak, wiem, ale z Ogórkiem taka wizyta nie przejdzie. To już prędzej pojechałabym do Trójmiasta.
  5. Na wieczór mam obiecane nowe zdjęcia i informacje. Ogłaszać narazie nie będziemy głównie przez covid, przecież są te zakazy, nikt nie pojedzie na PA, ani nie przyjedzie poznać Ogórka, a bez tego adopcja wykluczona.
  6. Dziewczyny, przecież mąż Kasi tydzień temu wrócił z zagranicy, mowy nie ma o spacerach poza posesją. Również na podwórko obcy raczej nie przychodzą, więc nie wiadomo, czy mógłby ugryźć. Obszczekuje przechodzących, pilnuje obejścia.
  7. Można. Cały dochód musi iść na bezdomnego psa. Ale jesteś nowy/nowa, więc nie wiem, czy uda Ci się zbierać na własne konto, lepiej podać do wpłat konto tego psa.
  8. Oj, to pierwszy raz. Się poprawiem - jasne, że gdyby miał iść na wieś, ze spacerami bez smyczy, to trzeba sprawdzić, czy nie wystartuje bez możliwości odwołania.
  9. Nie wiem, ale (mam nadzieję, że mnie Kasia nie ochrzani) zacytuję fragment PW sprzed wyjazdu jeszcze: przyznam Ci się do czegoś - wiesz czemu pomagam głównie staruszkom pomijajac fakt, że potrzebują pomocy najbardziej ? - bo bardzo trudno było mi znaleźć domy dla dla psów , które miały/powinny isć do DS . Za dużo kosztowało mnie psychicznie oddawanie psów obce ręce , więc jak doszłam do wniosku, że nie nadaje sie na klasyczny DT , bo żaden potencjalny DS nie spełnia moich oczekiwań, zajęłam się ratowaniem samych staruszków, które z założenia zostawały u mnie do końca.... Psy , które po wynalezieniu domu idealnego ostatecznie wyadoptowałam, trafiały do cudownych domów, domów które zawsze najpierw przyjeżdżały poznać psa (z reguły z Trójmiasta, więc jak komus się nie chce albo nie może, to mu nie zależy jak powinno ) , psa z reguły odwoziliśmy osobiście , chociaż był też dom z Łodzi, który sam przyjechał, inaczej nie dostałby Antka :) , ale jeśli tylko byłam w stanie , to musiałam zobaczyć na własne oczy, wyczuć, poznać na żywo . Za dużo jest psiego nieszcześcia i tragedii nietrafionych adopcji, żeby ryzykować nie przemaglowanym na amen domem, który miał stać się rodziną mojego psa.
  10. Nic mi nie mów, on mnie szukał, a co znajdzie, piesunio, to się okaże.
  11. No poza, ale Ci mówię, że gdyby u mnie na DT był piesek, to mogę iść piechotą na Starówkę, albo i do Łazienek, i żadnego kota nie spotkam.
  12. Zależy gdzie te spacery, tu koło mnie nie wyszłoby i na kilkudziesięciu. Że Olo goni koty wiedziałam tylko dlatego, że sama miałam wtedy kota.
  13. To dam zdjęcia. Podłogowiec nasz: I przytulak:
  14. Ja tak tylko zarys chciałam, do przerobienia/uzupełnienia. Ogólny klimat i bardziej po to, żeby coś robić :) Płatności mam z Kasią umówione na 14-go każdego miesiąca, za pełny miesiąc. Pytałam o obrożę, jakieś akcesoria - nic nie trzeba, wszystko jest, piesek bezproblemowy, nudy.
  15. Rozmiary i latka się doda. A jeśli naprawdę jest taki, jak Olek mój, to koty będzie gonił. Na smyczy się sprawdzi, nauczy moment. Do dzieci nie będzie - moim zdaniem - problemu żadnego, to nie jest pies, który w ogóle wchodzi w konflikty z człowiekiem jakiejkolwiek wielkości. On o czym innym myśli. Oczywiście wszystko do korekty.
  16. Taka piękna super morda, że tylko kochać. A jakie piękne łaty! Proszę Państwa, Ogórka nie oddamy byle komu. To złoty piesek, rozumny. Pojęcia nie mamy, czemu trafił do schroniska, teraz jest w Domu Tymczasowym i DT nie może się nachwalić. Ogórek jest skromny, nie pcha się na kanapy, lubi być w domu, ale na podłodze. Ogórek bardzo szanuje dom – pomimo pobytu w schroniskowym boksie w domu nigdy nie nabrudził. Ogórek jest usłuchany, przychodzi na zawołanie, machając ogonem. Ogórek szanuje też układy domowe, dogaduje się z grupą psów obu płci, nie było zadrażnień. Stabilny dobry pies, najprawdziwszy przyjaciel. Zasługuje na Opiekuna najlepszego z możliwych i przed adopcją wymagana będzie rozmowa, wizyta, ponieważ nie wyobrażamy sobie, żeby Ogórka spotkała jakaś krzywda. Jest... wyjątkowy.
  17. Ale one mają pąki. No nic, wzięłam do domu. Zaraz dam wstępny tekst do ogłoszeń, proszę o uwagi/korekty.
  18. Anecie nic nie będzie, ryzyko zawodowe, a małolata niech spada. Nie denerwuj się. To uroczy piesek, dostanie super dom, zobaczysz.
  19. Ogłaszaj, co to szkodzi, jak ktoś będzie naprawdę chciał, to się dogadacie przecież.
×
×
  • Create New...