Jump to content
Dogomania

EVA2406

Members
  • Posts

    14698
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by EVA2406

  1. Taki fajny piesio, po tylu przeżyciach i jeszcze nie ma domku...............:-(
  2. Zdjęcia już wysłane do Tomcug. Znając Jej tempo pewnie niebawem je tu zobaczymy. Co do właściciela........................ coraz bardziej nabieram przekonania, że powrót suni tam jest raczej złym rozwiązaniem. Co do postawy kierownictwa kliniki.................. jestem delikatnie powiedziawszy, zdziwiona i zaskoczona. Jak oni mogą powiedzieć, że nie oddadzą suni. Przecież nie jest ona ich własnością, a przede wszystkim nie może pozostać na stałe w kojcu w klinice.
  3. Teraz wpadłam tylko na chwilkę w odwiedziny do suni, a wieczorem zgram zdjęcia.
  4. [quote name='ocelot']Będzie dobrze, taką mam nadzieję, a tymczasem czekamy na zdjęcia Żabki i grubolka też:lol:[/quote] Ale to dopiero jak wróci Wujek Zmysł z urlopu.
  5. [quote name='tomcug']Miosia i Pluto mają tyle ogłoszeń, ale odzewu chyba zero. :shake:[/quote] Niestety, tak. A to takie fajne psy. Miśka już nawet na smyczy umie chdzić.
  6. A u Misia jest ciepło i są chwile ładnego słoneczka :lol:
  7. Dzięki, mail już miałam ;). Jutro zgram , bo już dzisiaj nie dam rady.
  8. Mam nadzieję, że jak Zmysł wróci to jakieś wieści nowe będą.
  9. [quote name='tomcug']Sama tutaj jestem?[/quote] Nie Cioteczko, ja też tu jestem, ale tych najważniejszych, czyli domków, tu nie ma :shake: i to jest najgorsze.
  10. Dobrze by było, żeby domek się znalazł, ale ja cały czas mam nadzieję, że Grubolek pokocha Żabcię i jak to w bajkach bywa, bedą żyli długo i szczęśliwie.
  11. [quote name='tomcug']Teraz to Ty będziesz urlopować, nie? :lol:[/quote] Chciałabym, ale jeszcze dwa tygodnie pracy
  12. Sunia jest cudowna. Dzisiaj ją poznałam osobiście. Ale zacznę od początku, bo to dziwna historia. Gdy weszłam do kliniki i zapytałam o Funię powiedziano mi, że takiego psa tu nie ma. Po mojej opowieści o jej historii okazało się, że jest taka sunia, tylko nazywa się Sonia. Zapytałam czy mogę zobaczyć sunię i zrobić małej kilka zdjęć, aby wkleić na wątku. Po naradzie odpowiedziano mi, że nie, bo sunia nie potrzebuje rozgłosu i nie szuka domku , ponieważ szefowa nie chce jej oddać. Bardzo się zdziwiłam :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye:, tym bardziej, że wiem iż sunia ma właściciela........... Jednak po moich tłumaczeniach o tym, że Sonia ma swój wątek na Dogo zostałam wpuszczona do szpitalika i mogłam zapoznać sunię , wyszłyśmy na spacerek i zrobiłam kilka zdjęć. Nie są one super, bo dziewczynka jest bardzo ruchliwa i często na zdjęciu zostawało wyłącznie jedno kółko od wózka , a Sonia była już poza kadrem :evil_lol:. Sonia jest maleńka, delikatna i bardzo przyjazna. Cioteczko Tomcug mogę podesłać zdjęcia na mailika, bo.............:oops:
  13. Misiu, widzisz dziś jestem troszkę wcześniej...................naprawdę się staram. Jak łapeczka ślicznego pieseczka...................
  14. [quote name='togaa']Najlepiej,żeby odnalazł się jej prawdziwy domek... I tak szczęściara z niej że nie wylądowała w schronie....[/quote] ...........bo na swojej drodze spotkała ...................:angel: w ludzkiej skórze..........
  15. [quote name='tomcug']Oczywiście - obiecałam i zrobię. A na razie niech biedak odpoczywa, bo nie wie, co Go czeka. :lol: :evil_lol:[/quote] Dobra, dobra , wróci z nowymi siłami, nie wypominając, po kolejnym już urlopie, niech działa :evil_lol: ;). A teraz niech jeszcze sobie poodpoczywa :lol:
  16. Ale ja się boję, że właściciele zaniedbają sunię i szybko się jej pozbędą, bo piwko będzie ważniejsze od rehabilitacji i zajmowania się sunią.
  17. Ja też jestem tylko przez trzy dni nie miałam internetu ( chyba awaria po burzy). Poza tym nawał pracy, bo to już ostatnie dni przed urlopem i trzeba wszystko pokończyć, a na dodatek kłopoty z mamą ( ponad 90 - letnią). Na dodatek znajoma dogomaniaczka ma bardzo chorą ONkę, a została bez samochodu i " robię" za kierowcę. Ale zawsze wychodzę z założenia, że jeśli ja pomogę to i mnie ktoś pomoże w potrzebie. Jednak mam już dość tego kieratu i są chwile, że mam ochotę :flaming: O Misiu i o pozostałych naszych biedasiach oczywiście zawsze pamiętam, choć ostatnio nie przekłada się to na wpisy na wątkach. Mam nadzieję, że przyszły tydzień będzie lepszy, choć taką mam nadzieję........
  18. A oto treść maila jaki otrzymałam dzisiaj od Pani Gucia, którą zaprosiłam do wejścia na forum. Witam Dziękuję za fotki Gucia.Na dzięń dzisiejszy Gucio ma się dobrze,choć prawie cały czas śpi.Za to w nocy co chwila próbował zająć łużko.Na razie mu nie pozwalamy bo jeszcze jest nie odrobaczony/zaraz dam mu lekarstwo/ .Pierwszą noc zgodnie z przewidywaniem cały czas gramolił się na mojego męża.Mąż wychodził z nim kilka razy na dwór bo myślał że to go uspokoi.W rezultacie mąż zaspał do pracy , Gucio odsypiał w dzień.Cały czas go obserwujemy .Dostał wczoraj atybiotyk ze wględu na krew w moczu.Mam prośbę -rozprowadziłam mu między łopadkami krople od pcheł ,ale nieumiejętnie i trochę ma na sierści i teraz boję się że dotknie tylną łapką do tego preparatu a potem to zliże.wytarłam sierść wigotna ściereczką z mydełkiem i bez ale czy to wystarczy? Pozdrawiam Kasia J. PS Ja nie umiem zalogować się na forum,przyznam się że komputer to dla mnie inny świat.K.J
  19. Charly, nie przesadzaj z tym chorowaniem w czasie urlopu ;). Ja cały rok mogę chorować, ale na urlopie , szczególnie spędzanym nad morzem, jestem zdrowa jak rybka ( lub RYBCIA :evil_lol:) . A co do ocząt Gucia, które mają być szczęśliwe za kilka tygodni............ może uda mi się zobaczyć je na żywo.....................jadę w sierpniu na urlop nad morze i w drodze powrotnej postaram się ( oczywiście po uzgodnieniu z Panią ) odwiedzić i osobiście poznać Guteczka.
  20. Qrcze, często tak jest, że w schronie psy jakoś się trzymają a już w nowych domkach wychodzą wszystkie choróbska. Tak jakby organizm wiedział, że już może przestać walczyć o przetrwanie i jest ktoś kto pomoże i wyleczy. Gucio to już kolejny przypadek, że zaraz po wejściu do nowego domku zaczyna się choroba. Cieszę się Rybciu, że domek Ci się podobał ,tak jak mnie i bardzo cieszę się, że Gucio już bezpieczny. Teraz najważniejsze jest jego zdrówko.
  21. Dwa dni nie miałam netu :angryy:. A tu taka radosna wiadomość :multi::multi::multi: Bardzo, bardzo się cieszę, bo Gucio - super piesek, będzie miał super domek :lol::lol::lol:
  22. W sprawie wyciągnięcia psa proponuję skontaktować się z Korą.
  23. No to do poniedziałku jakoś pewnie wytrzyma. Pani się jeszcze nie odezwała..................:-o
×
×
  • Create New...