Jump to content
Dogomania

EVA2406

Members
  • Posts

    14698
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by EVA2406

  1. Rudasia, śliczna i grzeczna sunia szuka domku
  2. [quote name='li1']Lidia Eriksson till Urzad gminy Halinow Witam Od dluzszego czasu czytam o duzej ilosci bezdomnych psow w Halinowie i okolicach. Widzialam te psy na zdjeciach, sa chude, poranione, maja choroby skory i kleszcze. Podobno gmina nie interesuje sie ich losem, slyszalam, ze schronisko dziala fatalnie, psy sa pozbawione opieki lekarskiej, usypiane nagminnie, bo obiekt przepelniony. Przeczytalam, ze niektorzy mieszkancy boje sie zawozic bezpanskie psy do schroniska , bo sa przekonani, ze pies od razu zostanie usmiercony. Prosze o rzetelne wyjasnienie sprawy bezpanskich psow w gminie oraz dzialalnosci schroniska. Z powazaniem Lidia Eriksson From: Olga Łopuchin <[EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL]> Date: 2009/4/30 Subject: Odpowiedz na pytanie - bezdomne psy To: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] Cc: Jolanta Damasiewicz <[EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL]>, Marian Kwiatkowski <[EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL]>, Robert Grubek <[EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL]>, Kamila Murawska-Heleszko <[EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL]> W odpowiedzi na Pani pytanie informuję, że Urzędowi Miejskiemu w Halinowie nie są znane fakty przytoczone przez Panią. Na terenie gminy nie istnieje schronisko dla bezdomnych zwierząt. Gmina Halinów ma podpisaną umowę z Lecznica weterynaryjną w Wołominie, która z terenu naszej gminy odławia bezdomne zwierzęta, a następnie przeprowadza badania, leczy, szczepi, sterylizuje, poddaje obserwacji. Ponadto Lecznica ma obowiązek znalezienia właściciela psa lub znalezienia nowego opiekuna, a w przypadku braku takiej możliwości odwozi zwierzęta do schroniska, z którym ma podpisaną umowę. Lecznica w Wołominie ma przeszkoloną i fachową kadrę, która czuwa nad zwierzętami. Jednocześnie informuję, iż nadzór nad Schroniskami posiada Państwowy Powiatowy Lekarz Weterynarii, który nadaje podmiotowi weterynaryjny numer identyfikacyjny, prowadzi rejestr działalności nadzorowanych i tym samym obejmuje schronisko swoim nadzorem. W związku z powyższym należałoby zgłosić swoje wątpliwości i zarzuty na funkcjonowanie schronisk do Powiatowych Lekarzy Weterynarii. Ponadto informuję, iż większość psów bezpańskich, która trafia do lecznicy ma znamiona chorób, a także są wygłodniałe. Jest to naturalna kolej rzeczy, że jeśli zwierze nie posiada opieki to również nie jest zadbane. Gmina w miarę swoich możliwości i zgodnie z przepisami prawa dba o zwierzęta bezpańskie poprzez ww. czynności. Z poważaniem Olga Łopuchin | Insp. ds. ochrony środowiska Urząd Miejski w Halinowie | ul. Spółdzielcza 1 | 05-074 Halinów Tel. (022) 783-60-20 wew. 141 | Fax. (022) 783-61-07 Email: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] | Internet: [URL="http://www.halinow.pl"]www.halinow.pl[/URL][/quote] Co to za brednie. Wołomin dba o zwierzęta. Przecież tam nie przetrzymuje sie psów, bo nie ma gdzie tylko zaraz usypia lub oddaje pani B. "bohaterce" z Krężęla, która nadal działa tylko w innym miejscu :mad: :mad:
  3. [quote name='__Lara']Można, nie rozumiem pytania? o co w nim chodzi? :p[/quote] Laro, nie wiem czego nie rozumiesz :-o. Jeśli chcecie pomóc temu psu to nalezy go stamtąd wyciągnąć do hoteliku lub dt, bo na stały pewnie od razu liczyć nie można. Zebrać deklaracje na opłaty i działać. A Wy biadolicie, że nie wiadomo czy on tam jest itd. Ja na początek 10 zł mogę dać ( mało, ale sama mam chore koty i wydatków.....) Kto następny?
  4. [quote name='Olena84']Komu wpłacić kaskę:cool3:?[/quote] Olenko, kaskę zbiera Abrusia
  5. Juz zdajemy sprawozdanie. Kacperek był bardzo dzielny, choc znowu był problem z pobraniem krwi, choć igła była w żyle krew nie chciała lecieć. Dopiero za drugim razem udało się kilka kropli utoczyć ;). Wyniki będą jutro. Poza tym Kacperek, jak orzekła Pani dr jest w duuuuużżżżoooo lepszej formie. Oko lepsze jest prawie dobre. Oko gorsze jeszcze do leczenia. Nad nim jest dziwna opuchlizna, którą mamy smarować maścią. Oprócz tego na pysiu są takie zmiany jakby miał się tam rozwinąć grzybek, więc następne smarowidła zostały zakupione, aby nie dopuścić do rozwinięcia sie następnego draństwa. Kacprus dostał dziś drugą dawkę advocata, żeby świerzb już sobie poszedł na zawsze. Jutro będą wyniki krwi i wtedy zostanie podjeta decyzja o tym co dalej. Czy będzie potrzebne usg i inne badania zobaczymy po stanie białych krwinek. Rano jeszcze mam podać antybiotyk. Kacperek nie przytył :shake:, waży nadal 1,80 kg. Zastrajkował :diabloti:, nie ma convalescenta, nie ma przyrostu wagi :razz:. I co ja mam w tej sytuacji zrobić :razz: Większy problem, jak na tę chwilę mam z Filemonkiem. Pani dr nie podobały się nerki Filusia. Została pobrana krew na badania i został zapisany na usg na przyszły czwartek. Martwię się o niego, bo on nie chce jeść puriny urinary, a na te droższe karmy ja nie mogę sobie pozwolić i też nie mam pewności czy on będzie chciał je jeść :-(. Ja już to przerabiałam z moim białym Pankracym [*] :-( :-( :-( Więcej nie chcę tego przeżywać :placz:
  6. [quote name='__Lara']Zdjęcia robiła A-s-i-a, ja zrobiłam wątek psiakowi, bo mi się go bardzo żal zrobiło. A-s-i-a mi pisała, że zdjęcia robiła z ukrycia, więc w schronie w Mysłowicach nie jest za wesoło...[/quote] No to sorry, nie mozna iść do schronu w Mysłowicach i adoptować psa ?
  7. Przepraszam, ale nie rozumiem już nic ...............:shake: Ktoś zakłada wątek, szuka domu, nie wie czy dla psa czy dla suni, a teraz nie wiadomoczy ten osobnik jeszcze jest :crazyeye:. I na dodatek nie można się w schronie niczego dowiedzieć? To kto robił zdjęcia psu i dlaczego teraz nie może się nic dowiedzieć :crazyeye:
  8. Witamy. Z tym jedzonkiem nie jest super dobrze, ale po trochę je, choć nie tak jak convalescent. Mokre inne jest raczej be, ewentualnie sucha purina, żebym z glodu nie umarł ;). Oczko, to gorsze, dzisiaj jakby bardziej zamknięte, ale może to moje przewrażliwienie. Jedziemy dzisiaj na kontrolę, bo to juz 14 dzień na nowym antybiotyku. Poza tym trzeba podać drugą dawkę advocata, żeby świerzb nie powrócił :diabloti: i przy okazji zważymy się..................:evil_lol:] Zabierzemy razem Filemonka :loveu:na badanie krwi, bo badanie moczu wyszło złe i boję się o mojego największego przytulaka :loveu:
  9. Właśnie Kacperek dostał ostatnią porcję leków na noc i buziaka, i glaskanko, i oczywiście coś do pojedzonka :oops: i idziemy spać. Dobrej nocki.
  10. Taka super sunia i nie ma coś szczęścia. Małgoś :loveu:, u Ciebie, tak samo jak u mnie, wszystkie się robią kanapowe :evil_lol:
  11. W razie czego mogę do Cekinki zadzwonić i zapytać. Mam nadzieję, że pomimo bana ( moim zdaniem krzywdzącego) nie przestała pomagać zwierzętom i interesuje się tymi, które wyadoptowała.
  12. Koreczku :loveu:, Zuzlikowa :loveu:, dziękuję za śliczny bazarek :lol:.
  13. Małgosiu, dzięki za info. Weszłam na ten wątek. Małego nie widziałm, choć to tuż obok mnie. Pokazałam Roksance zdjęcie, zawiadomiłam Paulinę. Co do Rudasi, to myslę, że trzeba szukać domu starego, ale równoczśnie nowego. Szkoda czasu.
  14. Tylko skąd brać kasę na te śliczności :crazyeye:. Dziękuję Wam pięknie, że nie zapominacie o rudzielcu :loveu:
  15. Pani Ewa wczoraj mi powiedziała, że może już nie żyje, bo był bardzo pogryziony i nikt go teraz nie widział. Podobno na początku podchodzil do ludzi i prosil o pomoc, a później zdziczał i uciekał od każdego :-(. Ten w typie owczarka nizinnego kręci się w okolicy Korsaka, ale nie jest to ten sam, ktorego ja widziałam, bo ten ma obrożę. Załamać się można. Abrusia, zawiozlaś ogloszenia Pani Ewie?
  16. Moje koty smaku convalescenta nie znają, a ten rudzielec myśli, że do końca życia będzie takie przysmaki jadł :eviltong:. Wolowinki ani surowej, ani parzonej pan nie chce :crazyeye:. Moje ( poza dwoma) też nie jadają mięska. Kacpruś pochrupał trochę suchej Puriny i z łaski polizał Bozity. No, no panisko rośnie :razz:. Prawdopodobnie uda się bez zabiegu, bo oczko powoli się otwiera, ale jest zasłonięte częsciowo trzecią powieką i jest tam spora nadżerka, którą trzeba wyleczyć. Dlatego te oczęta sprawiają jeszcze spore kłopoty.
  17. Oczka są bez zmian :shake:. Natomiast jest inny problem.......... Chciałam zacząć przestawiać Kacperka z convalescensa na inne jedzonko i wyobraźcie sobie ten drań zastrajkował................nie ruszył Bozity :razz:. Co robić?...........................:crazyeye:
  18. [quote name='koss'][B]bajk [/B]- jutro go odnajdę -ja sama wiem , tylko Że istnieje, ale gdzie ????? [COLOR=green][I][B]KTO POMOZE NAM[/B][/I][/COLOR] :oops:[/quote] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f521/watek-transportowy-kasujcie-nieaktualnie-posty-24359/[/URL]
  19. To jutro przeleję już za 2 miesiące, choć myslę, że ten cuduś :loveu: będzie już wcześniej w domku.
  20. Biedne maleństwa :-( :-( :-(. Jak one przeżyją i czy nie będą też chore :-(. Moja kotka też miała taką narośl na dziąśle, wetka jej to usunęła, późnie to miejsce "wypaliła" ( to moje określenie, bo nie wiem jak ten zabieg się nazywa) i też czekałam w nerwach na wyniki, tym bardziej, że kotka nie chciala przed zabiegiem jeść, była smutna i wychudła. Ale po 10 dniach przyszły wyniki i okazało się, ze to była zmiana łagodna. Teraz Tinusia odbiła sobie z nawiązką i zrobiła się taka gruba i ciężka, że ma problem ze wskoczeniem na stół do swojej miseczki. Na podłodze nie może dostawać, bo sunie wszystko by wymiotły :eviltong:. Trzymam kciuki za Twoją kicie i te biedne maleństwa.
  21. A ja chyba jeszcze nie płaciłam? ;)
  22. [quote name='Maszaberla']Szaleje chlopak :multi::-o Moze zapytam dosyc naiwnie - ale czy on w ogole widzi po tylu zmianach w oczkach?:oops:[/quote] Widzi na pewno :lol:. Może nie ostro, ale widzi. I nadal moje cudne dwie doktorki walczą o dalszą poprawę. Już wiem, że pod koniec tygodnia musze kupic jakąś maść za ponad 40 zł, żeby na początku przyszłego tygodnia ( po zakończeniu leczenia antybiotykowego) zastosować Kasprusiowi. Dzisiaj moja p. dr przyznała się do tego, że na początku, jak zobaczyła Kacperka, pomyślała, że on ma, delikatnie powiedziawszy, minimalne szanse :-(, ale nie powiedziała mi tego tylko walczyła o niego i dzisiaj jak go zobaczyła ( nie było jej kilka dni) nie mogła wyjść z podziwu, że Kacper zrobił się już taki potężny facet ;). NO, w końcu jest go już dwa razy tyle co na początku :lol: :multi:
  23. [quote name='tomcug']No to ja wyskoczę całkiem z innej beczki. Kiedy festyn, bo zupełnie zapomniałam. :oops: :cool1:[/quote] 1. 30 maja przy Zespole Szkół ul. Wczasowa 5 2 06 czerwca w parku przy Zespole Szkół u. Piłsudskiego ( tam gdzie w ub roku) Cioteczko Tomcug :loveu:, czyżbyś się wybierała do nas? Cioteczce Mestudio :loveu:, bardzo dziękujemy :loveu:
  24. Zaczynam sie bać, jak Kcper będzie tył w takim tempie, to za chwilę będzie monstrum :crazyeye:. Wyobraźcie sobie, że on waży już .....[B][SIZE=3][COLOR=red]1,80 kg :evil_lol:.[/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][COLOR=#ff0000][/COLOR][/SIZE][/B] [SIZE=1][COLOR=black]Poza tym oczęta już trochę lepiej, ale jak już można zajrzeć trochę do tego gorszego, to niestety i w tym jest nadżerka :-( i obie gałki są zmętniałe, ale jak skończy się podawanie antybiotyku ma dostać nowe krople, które w ciągu 2 - 3 tygodni poprawią ten stan. Tylko już mnie uprzedzono, że trzeba je podawać co 4 godziny, dobrze że z przerwą nocną ;) :evil_lol:[/COLOR][/SIZE]
×
×
  • Create New...