zachary
Members-
Posts
10125 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zachary
-
Czarnuszek nie otwiera pyska JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!
zachary replied to Margo05's topic in Już w nowym domu
Czy może wiecie jak się miewa Czarnuszek? Czy cokolwiek z nim lepiej? -
Czarnuszek nie otwiera pyska JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!
zachary replied to Margo05's topic in Już w nowym domu
Margo05, to jest dobra myśl.Leczenie psa można byłoby jej zasponsorować, a i później w jakiejś części utrzymanie też. -
Czarnuszek nie otwiera pyska JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!
zachary replied to Margo05's topic in Już w nowym domu
Dzięki Margo05 za odpowiedź.Smutne to, co piszesz.:-( A czy nie dałoby się umieścić Czarnuszka w jakimś hoteliku? Wtedy miałby większe szanse na wyleczenie.Nie mogę pojąć dlaczego nie możecie uzyskać konkretnych info o zdrowiu psinki.Jedno jest wytłumaczenie.Psów w schronie jest mnóstwo i co tam jakiś biedny kundel, może gdyby był rasowcem?...Zresztą, nie ma kasy na lepszą diagnostykę,poważniejsze leczenie...On jest taki piękny. -
Czarnuszek nie otwiera pyska JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!
zachary replied to Margo05's topic in Już w nowym domu
Cioteczki, czekać tydzień!!! Na co??? Weszłam dopiero na wątek Czarnuszka, a zaczął się 29 marca 2008 r.!!! Jejku, tyle czasu nie można ustalić co mu dolega???.:shake: Głupio zapytam, czy ktoś mu zaglądał do pyska z tych wetów?. Mam wrażenie, że nikomu z wetów nie zależy na dobru tego psiaka.Innych refleksji mieć naprawdę nie można.Nie zdziwiłabym się, gdyby się okazało,że w pysku był wbity patyk albo ostra kość. Cioteczki, zawieźcie Czarnuszka do prawdziwego weta, np. na ul.Kosiarzy/ jeśli nie przekręciłam nazwy/ !!! Zapłacę rachunki.Tylko niech w końcu ktoś mu pomoże!!! -
Z tego co pamiętam, to z psem nie wolno wchodzić na plażę strzeżoną i to tylko w sezonie wakacyjnym / od... do/. Na niestrzeżoną część plaży nie ma zakazu.Zawsze mieliśmy z tym problem: dziecko chce się bawić z innymi dziećmi,które przeważnie w większości przebywały na plaży strzeżonej, a z psiakiem musielismy iść na niestrzeżoną część.Swoją drogą, na tej strzeżonej było mnóstwo psów, nawet wielkich.:evil_lol:
-
No cóż, Matylda musiała być rzeczywiście lekko w szoku, że pokazała tej osobie książeczkę psa.Pies nikogo nie ugryzł, więc nie było takiej potrzeby. Z tego co DIF napisała, to ani policjant, ani strażnik miejski nie był na miejscu tego groteskowego zdarzenia.:crazyeye:Nie ma więc komu kierować wniosku do Sądu Grodzkiego o ukaranie Matyldy za wykroczenie o którym wspomina Tanitka. A czy psiorek wyrządził swoim działaniem szkodę, to Cioteczka musiałaby wykazać przed sądem. A swoją drogą, to strasznie " biedna" ta 9-latka.Co z niej wyrośnie?:shake:
-
Ignaś, pies któremu dzieci szykowały grób. Zostaje w DT
zachary replied to asiuniap's topic in Już w nowym domu
Jak to należy rozumieć? Piszecie, że miał kilka prześwietleń/ oprócz innych badań/ i został źle zdiagnozowany?! Jakaś lecznica wystawiła bardzo duży rachunek a nie stwierdzono, że psiak ma złamaną przednią łapę?!!! Jest jedno wytłumaczenie.Nie zrobiono rtg tej łapy i chyba nikt jej w ogóle nie oglądał! To się nie mieści w głowie.:mad: -
No właśnie Weszko, jak tam Gin z Tonikiem? Skąd ten pomysł żeby je rozdzielać??? Przecież one do tej pory były razem, a teraz szczególnie siebie botrzebują!!! Wrzucono je do nowego, nieznanego otoczenia, zamkniętego boksu i miałyby być oddzielnie? Przynajmniej narazie powinny być razem, aż ochłoną i przekonają się,że nikt ich nie chce skrzywdzić. Na jakie konto wpłacić kasę na ich utrzymanie?
-
Oj, cioteczki nadajecie się na hycli:evil_lol:.Robota super, ale z tą diametralną różnicą, że Wy działałyście z sercem.Teraz drugi etap akcji-poszukiwanie domków.Cudownie by było, aby znalazł się ktoś, kto adoptowałby oba psiaki.Chyba są bardzo zżyte, więc może ogłaszać jako papużki-nierozłączki. Czekamy na wieści z Krakowa!!!!
-
No cóż, z Łodzi do Krakowa dużo bliżej niż do Jeleniej Góry...Ale... co domek, to domek... Tylko...czy doświadczone w dogo Cioteczki wiedzą coś konkretnego o tymczasie elty ?. Może elta się jeszcze odezwie i napisze coś więcej? Czas nagli, nie można zwlekać,bo w takim "przyjaznym" otoczeniu nie wiadomo co jeszcze spotka te cudowne,przerażone psiaki.:crazyeye:
-
Akcja musi się udać! Nie ma innej wersji!Wtorek mam bardzo pracowity, ale myślami będę z Wami.Czy we wtorek, czy we środę wierzę w powodzenie ! Czekam na wieści.Kasa będzie, jak obiecałam.Ta psia para jest cudowna, a ten wielki, kudłaty-przeuroczy!.Sznapcio też jest słodki! Ale Wy Cioteczki- to dopiero macie przerośnięte serducha! Na całe szczęście:loveu: