Jump to content
Dogomania

zachary

Members
  • Posts

    10125
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by zachary

  1. Dobrze,że joanna83 to napisałaś. Na szczęście zrobiłaś to w sposób taktowny, grzeczny i merytoryczny. Podałaś fakty! Na tym forum tak powinno być, taktownie i merytorycznie. No cóż, nie wszyscy tak postępują i potem jest nieprzyjemnie. Chociaż to tak naprawdę jest kwestią do "przełknięcia" i pójścia dalej....Najgorzej, gdy na tym traci pies, bo o niego tutaj chodzi, o jego życie i zdrowie...Nie mówię o Borysku, bo mam nadzieję,że on się miewa dobrze, ale o wszystkich psach pojawiających się na dogo...
  2. Tak, Fionka upasiona i futrzasta:loveu:, a mi się wydawała taką malutką sunieczką:roll:.
  3. Stefciu, jutro 5 dzień w kagańcu, bez wody i jedzenia....Może ktoś mu zdjął, może......
  4. No właśnie....Ja też się zastanawiałam, jak ten pies zmieścił się do kontenera????:crazyeye: A on po prostu postanowił zamienić się w jogina, poskręcać się w trąbkę, byle tylko trafić do raju u Neris.:multi::loveu: To fakt, Barry się "rozprostowuje", psychicznie też.:multi:
  5. Taaaaa....Żarcie w kojcu...Można zwariować z takiego szczęścia, puszczają luzem....Jak to możliwe?....O co chodzi, cuda jakieś.....Barry, ciesz się piesku i ucałuj Neris!
  6. No właśnie...Kto będzie chciał takiego staruszka?.....Dobrze, że się miewa zadowalająco.
  7. Neris, będziesz musiała zajrzeć w podwozie i sprawdzić szwy:evil_lol: Nic nie napisałaś, czy wygłaskałaś od nas Barrego? Nioooo???;)
  8. Taki ładny psiak.Może znajdzie domek w Nowym Roku!!!!
  9. Ja też bym z chęcią usłyszała dobre wieści o Borysku. Rodzinie z Bielska też obiecałam info o psiaku z ryneczku, którego dokarmiali. Oboje po 80-tce, schorowani, więc nie mogli wziąć psiaka do siebie ale do mnie dzwonili z prośbą o pomoc.Powiedziałam im, że dobra duszyczka z Białegostoku już się nim zajęła/ monia3a/, to się bardzo ucieszyli. Może monia3a coś wie na temat Boryska?
  10. Jak zobaczy,że w nowym miejscu o niego dbają i kochają, to zapomni o swoim "pańciostwie"....Może nie tak szybko, ale ....
  11. Właśnie! Daj znak! Piękny, taki wydłużony jak u chartów, pychol ma Barry. Zobaczycie ciotki jak Barry się zregeneruje u Neris, to będzie boski pies!
  12. Oj, Inka nie spuszcza oczu z konkurentki do serca pańci...Cudownie spokojny ma wyraz pycholka ta Kikunia. Taka chodząca delikatność.
  13. Wygląda pięknie Beziunio!
  14. No pewnie, evelin odpocznij kochana drobinko! Zdjątka później, najważniejsza świadomość bezpieczeństwa Barrego!
  15. Hmmm, zobaczymy jaki będzie los beagla, gdy się okaże,że naprawdę ma zespół Cushinga....Oby nie!!! Śledziłam na innych wątkach, między innymi schron w Elblągu miał psiaka Pachydera chorego na Cushinga, los takich psów...Uuuuu, koszty leczenia ogromne i nikt się nie znalazł nawet na ostatnie dni psiaka, aby umierał w domowych warunkach......Byłby ogromny sukces, gdyby się znalazł ds choremu na Cushinga psiakowi......
  16. Ciotki, super cudna akcja!:loveu: Neris, dbaj o Barrego kochana:loveu:.Wiem,wiem....pewnie,że zadbasz.Po to do Ciebie pojechał.Biedne te sine jąderka Barusia. Dobrze,że już weterynaryjnie zaopatrzony. Za niedługo Neris pewnie wstawi fotki z metamorfozy Barrego.Czekamy na tę chwilę:lol:.
  17. Mam nadzieję,że pan Stefan dostał oprócz albumu ze zdjęciami Rudego również i nagrodę o której pisała Dorota...
  18. Oj, .....Zabłudów to chyba ....Radysy.....Już będzie po nim.....zostanie tam do końca swych marnych dni, bo tam ponad tysiąc psów, a właścicielom nie zależy na adopcjach a na kasie za psy, więc są gromadzone.....Może wrzucić go na wątek białostocki, może ktoś ma pomysł na podwórko z ładną budką....
  19. Malutko waży.....Wysoki jamnik....dobre!!! Drobinka z niej....
  20. Pikselku, piękny czarnulek z ciebie. Tylko ta docelowa przystań....
  21. A miałeś rozważyć adopcję Pikselka.....Iiiiiii, jednemu korzyść, drugiemu strata...Jak w życiu.
  22. Ja po szyję zadeklarowana jestem, ale jeden z podopiecznych pojechał do ds, więc 20 zł dorzucę stałej.
  23. Roszpunko, jak nie ma dt, to hotelik wydaje się być lepszą opcją...Miałaby kontakt z człowiekiem, bezpośrednią opiekę....A tak, Wy macie kawał drogi do tego opuszczonego domostwa, gdzie ona bytowała...Wiem,że dzisiaj ciężko z deklaracjami, ale spróbujmy, może akurat.Ona taka przymilna, bezkonfliktowa, może ktoś się w niej zakocha szybko...
  24. Zawsze to bliżej pana.....bo przy samych drzwiach....
×
×
  • Create New...