Jump to content
Dogomania

zachary

Members
  • Posts

    10125
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by zachary

  1. Uuuu, w jakieś mocno fajne, domowe progi trafiłaś z Twoim astem, Anitka....:evil_lol::loveu:Zapraszam, zapraszam na pigwówkę:multi::loveu:. Właśnie będę robić nową.A z wysuszonych, osłodzonych kawałków pigwy, robię cudo smakołyki, lepsze od czekoladek!!! Zapasy ubiegłorocznej pigwówki mam jeszcze:multi:.Sok z ogórków też się znajdzie:evil_lol::lol:
  2. Mega zejście po ciężkiej tarzance....Jejku, co to jest lilith27? A co to znaczy: fajne trudni ze wschodu?....Czystą? Babeczki mają pić?....My jesteśmy delikatne stworzenia:evil_lol::razz:
  3. Lolalola, strasznie obawiam się takich widoków, szczególnie zimą, gdy mróz i śnieg i nie ma gdzie się skryć przed nimi, aby ogrzać wygłodzone, chore, umęczone psie ciało....Serio, stanowię wtedy zagrożenie na drodze, bo zatrzymuję się natychmiast.........I w ten sposób z dwóch zwierzaków, ostatniej zimy zrobiło mi się sześć/ bo siódmą sunię oddałam znalezionemu, dzięki schroniskowemu czipowi, właścicielowi/.....
  4. Dwuznaczna, bo chciałoby się wierzyć takiej osobie, a z drugiej, nie do przyjęcia fakt braku dowodów na zakupy z pieniędzy dogomaniaków. Monia3a dokonuje zakupów z cudzych pieniędzy zebranych na określony cel, a nie pomyśli o potrzebie rozliczenia się z tej kasy, a więc nie zatrzymuje paragonów ani faktur.To niezgodne z oczywistą zasadą na dogo: rozliczania się. Tu nie powinno się tak lekceważyć darczyńców i zbywać ich stwierdzeniami typu: pomieszały mi się wpłaty, zapomniałam...Większość dogomaniaków opiekuje się na co dzień sforą swoich psów, a często i obcych.Większość dogomaniaków ma problemy osobiste, rodzinne i inne.Wiem o tym. Nie może to być jednak usprawiedliwieniem dla takich działań i takiego traktowania osób pomagających psom na dogo.
  5. Nooooo...... akcja Joker trwa.....Zaciskamy kciuki!!! Coraz zimniej się robi, zaraz spadnie śnieg i przyjdą mrozy, a wówczas widok śpiącego na ziemi, zaniedbanego psiaka będzie nie do wytrzymania oczom i sercom dogomaniaków, prawda?.....
  6. Myślę,że Reksio ma teraz fobię żarełkową....To jest najważniejsze na świecie....Musi być dobrze, tylko trzeba mu się przedstawić z tej ludzkiej strony, której on chyba nigdy nie znał.....
  7. Niestety, przy wirtualnych kontaktach tak jak na dogo, podstawą jest uczciwe rozliczanie się z zebranych pieniędzy, bo inaczej ludzie się zrażają do takiej pomocy i tracą na tym najbardziej potrzebujące psy. Przy takiej opcji, że Fiona jest leczona z kasy TOZ-u i również z prywatnej, należało mieć na to dowody, aby nie być posądzonym o nieuczciwość. Nie ma dowodów, sytuacja jest dwuznaczna.....
  8. Zofija, wczoraj wrzuciłam Kajtusiowi 120 zł.
  9. Hmmm, ja wpłacałam na podróż Fidżi do stolicy, a tu się okazuje,że ta była opłacana przez TOZ....Nie wiem, co mam myśleć, bo wyjaśnienia monia3a mnie nie zadowoliły.Wręcz przeciwnie, wzbudziły uzasadnione podejrzenia,że intencje opiekunki Fidżi nie były szczere, skoro nic więcej nie potrafi napisać, ponad to, co napisała...Przykre to, bardzo...
  10. Pipi, wylecz się ciotka!, bo jak Cię choroba rozłoży, to.....klops, sama wiesz....Wzmacniaj się domowymi sposobami.Herbatę z miodem i imbirem pij, oczywiście pomiędzy antybiotykiem.Tylko jak Ty się "szlajasz" po zimnie, zamiast siedzieć w ciepłym domu.....to szybko nie wydobrzejesz....Wiem, wiem, że inaczej nie potrafisz....
  11. Boże, to Misiek nie ma nawet gdzie się schować przed zimnem i śniegiem? Taki biedny, cierpiący, spętany sznurem,z chorą skórą, pewnie od pcheł....Co za ludzie????Czasami mam wrażenie,że na naszych wsiach/chociaż nie tylko/, ale tam szczególnie, żyją jakieś nieludzkie monstra, pozbawione elementarnej wrażliwości i uczuć......
  12. Może to dobry pomysł, aby Romek miał towarzystwo w ds.
  13. Uuuuu, a co z Reksiem, że dziabie?.......
  14. melina, masz rację:loveu:.Trzeba opić domek Łapka:multi: Proponuję pigwówkę, moją nalewkę:lol:Oj, można to sączyć i sączyć za domek łapkowy....aż zrównamy poziom z Łapkiem, czyli ...podłogowy:evil_lol:.Co Ty na to?:razz:
  15. Ja też nie mogę uwierzyć!!!! Piesku, jaką masz wielką wolę życia!!! Super!!!
  16. Atosku, dlaczego tak późno ktoś zareagował?....Wiem, wiem, ktoś całkiem przypadkowy, bo ktoś normalny, z codziennego kontaktu, nie mógłby patrzeć obojętnie na stan tego psiaka.....
  17. Ocelot, a może tak pomoże, że uwiąże psa i tyle....Nawet do mało fajnych domów psy wracają, a nie leżą pod gołym niebem....Ja bym najpierw sprawdziła, czy aby nie zrobimy psu niedźwiedziej przysługi...
  18. Ooooo, dobrze,że na znanym terenie i wśród znanych ludzi.....
  19. melina....aż się popłakałam tak pięknie opisałaś drogę Łapka do siebie....Takie osoby jak Ty, przywracają wiarę w dobroć człowieczą!
  20. Czy czarna malutka Luka jest jeszcze do adopcji?
  21. Ja jeszcze nie przelałam, ale nie mam swojego kompa i korzystam gościnnie tylko do poczytania. Mam nadzieję,ze w poniedziałek już odzyskam swój i poprzelewam wszystko.
  22. I ja coś dorzucę...Po przeczytaniu wszystkiego o czym wcześniej napisałyście, sądzę,że pipi ma rację.Pozwólmy suni w spokoju pożyć ile jej sądzono, zróbmy badania, ustawmy ewentualne leczenie, aby jakość jej schyłku życia była jak najlepsza, zapewnijmy jej stały kontakt z człowiekiem.Nie skazujmy jej na cierpienie pooperacyjne/lub śmierć w trakcie/, które przedłuży jej życie, ale czy poprawi jego jakość? Zanim się zagoi, a rana będzie spora, staruszeńka na długi czas byłaby wyłączona z psiego życia.Nie mamy gwarancji, czy nie będzie zaraz przerzutów i czy już do końca swoich dni nie będzie cierpieć?...Oszczędźmy jej tego.Podarujmy jej czas lepszy, spokojniejszy od wielce ryzykownego i bolesnego...
  23. Będzie dobrze Kajtuniu!
  24. doris66,czytam, czytam i pamiętam,że córka jest właścicielką i papiery są na nią.Tylko ona może przysłać pisemne upoważnienie ojcu do zrzeczenia się albo sama je napisać, ale przed adopcją!!! Jak możecie wyadoptować jej psa, czyli cudzego?! To dopiero numer, wyrazi zrzeczenie po fakcie.....Tylko przed wyadoptowaniem!!! A skoro sądzisz,że córka nie odbierze więcej telefonu i nie zadzwoni do Was, to jak chcecie to uregulować????Dlatego napisałam o tatusiu! Zresztą tatuś może z nią pogadać i w ten sposób uregulujecie stan prawny Kai. Ja się nie oburzam, nie obrażam, absolutnie to nie w moim charakterze. Jestem chodząca łagodność/asika5 moze to potwierdzić:eviltong:/.
  25. No masz:oops:....A co ja takiego napisałam?:cool3: Dopytywałam się, przepraszam, upss:oops:.Widzę,ze Kaja u Ciebie, Ty masz zepsute auto, więc totalna kicha....I na dodatek cały zwierzyniec na głowie, w ilości kilkudziesięciu....No wiesz, mnie podejrzewać o oburzenie wobec Twojego Serca?:mad: A czymże ja miałabym się oburzać?....Problem widzę w tym, że cioteczki z BP pracujące codziennie i nie tak dyspozycyjne, jak Kaja potrzebuje.Tobie trzeba pomóc, a nie się oburzać, no wiesz! Zaraz się oburzę za podejrzenia!;)
×
×
  • Create New...