zachary
Members-
Posts
10125 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zachary
-
Konik vel Vito tak długo czeka na swój domek... Gdzie on jest???
zachary replied to dreag's topic in Już w nowym domu
dreag, ja dzisiaj przelałam swoją składeczkę na Konika za marzec. Kuna, co te psiaki bez Ciebie by zrobiły?.....bez Twojej codziennej miłości, troski... -
Malutka wyrzucona z samochodu MA JUŻ SWÓJ DOMEK
zachary replied to DOSIA_GRECIA's topic in Już w nowym domu
To czekamy na efekt konsultacji u weta z SGGW... -
Zofija, tylko...6:loveu:. 4 psy i dwa koty...
-
Ofiara wypadku! Piękny w typie PON już w DS.
zachary replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
No właśnie....Co mi ta moja pańcia zrobiła?...;).Takiego małego, czepliwego i strasznie hałaśliwego sralka:evil_lol: przygarnęła i nie mam teraz świętego spokoju...;) -
Pipi, wyluzuj z tą złością na marudnego TZ-a tej pani;). Tak to jest, że człowiekowi trudniej jest pogodzić się ze śmiercią pupila, gdy odchodzi nagle, w wypadku i jeszcze w dobrej kondycji....Troszkę inaczej, gdy piesek stary, chory i odchodzi powoli każdego dnia, a więc niejako nastawiamy się na taki moment, jak przekroczenie TM...W przypadkach nagłej śmierci, człowiek długo walczy z emocjami, ze świadomością, czasem też wyrzutami sumienia, bo gdyby..... Skoro widzisz,że domek w porządku, to należy mieć nadzieję,że Cię faktycznie odwiedzą.....Szanujmy siebie nawzajem i nasze uczucia do pupili:loveu:
-
Szczerze zaciekawieni :loveu:trzymamy wszystkie kciuki i łapki, czyli 6 kciuków i ....no jak im te łapki pozaplatać?...:lol:Wszystkie, czy tylko przednie?:razz: Tak, przednie:evil_lol:, czyli 12.
-
Malutka wyrzucona z samochodu MA JUŻ SWÓJ DOMEK
zachary replied to DOSIA_GRECIA's topic in Już w nowym domu
Dosia_Grecia jesteście wspaniali! Śledzę losy Malutkiej i trzymam kciuki za jej łapkę! -
Barry znów miał pecha - w trybie pilnym zabrany od Neris
zachary replied to Randa's topic in Już w nowym domu
Oooo, to super, że tak się stanie! Trzymamy kciuki za akcję sterylizacyjną! -
Żółtooki Czarnuszek ze złamaną łapką szuka domu
zachary replied to Adam_'s topic in Już w nowym domu
Jejku, jaka prowizorka na psiej łapie?:crazyeye::angryy: Nie chce mi się wierzyć w takie działanie na szkodę zdrowia psa:shake::-(... Czy to mogło zależeć od kasy?......Może.....Ja znalazłam sunię terierkowatą o temperamencie ADHD:cool3::loveu: ze źle zrośniętą przednią łapką w stawie kolanowym, ze zgrubieniem.Często kuleje troszkę na tę łapkę jak mocno zaszaleje, a szaleje jak młody źrebak na łące, więc chyba jej nie dokucza bólowo. Wet powiedział, że to stara sprawa i jak szaleje na co dzień, to znaczy,że jest okey. Trzymamy kciuki i łapki za domek Czarnuszkowi! -
Ds wyczarowany z dt! kochaja Stefunia! -dziekujemy !calem sercem!
zachary replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
annika, ewa napisała, że właściciele mają swoje problemy, pewnie natury finansowej i skoro psa nie szukają, to ich nie interesuje jego los....Pewnie,że dobrze by było wyciągnąć z nich jak najwięcej, ale jak pisze ewa, ona nie ma możliwości tam pojechać, bo to są koszty.Rozmowę musiałaby przeprowadzić osoba wielce "dyplomatyczna", aby ustalić jednak prawdziwy bieg wydarzeń, a ewa chyba jest jednak za delikatna w charakterze... -
Ds wyczarowany z dt! kochaja Stefunia! -dziekujemy !calem sercem!
zachary replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
Ewo, pewnie ,że takich rzeczy się nie robi i nie godzi! Tylko to jest oczywiste dla "normalnych inaczej", czyli dogomaniaków, którzy poświęcają swój czas, siły, ostatnie pieniądze, aby uratować bezdomnego lub "domnego" maltretowanego lub chorego psiaka, bo inni "normalni", wyrzucają, maltretują, znęcają się nad psiakiem i potem.... śpią bardzo spokojnym snem.... -
Ds wyczarowany z dt! kochaja Stefunia! -dziekujemy !calem sercem!
zachary replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
annika, jeśli go gdzieś oddali, a mówią,że "uciekł", to znaczy,że oddali w niedobre miejsce i tyle...Stefciu, mam nadzieję,że się odnajdziesz! -
Ds wyczarowany z dt! kochaja Stefunia! -dziekujemy !calem sercem!
zachary replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
Oj, ewo,czerwona lampka pt." Stefek" powinna się włączyć od razu, jak dzwoniący facet powiedział, że widział Stefka.Natychmiast trzeba było sprawdzić czy on w domku, czy znowu " uciekł" i informacja od faceta prawdopodobna... -
Ds wyczarowany z dt! kochaja Stefunia! -dziekujemy !calem sercem!
zachary replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
Ewo, jak to dzwonił kilka dni temu ? :crazyeye: Nie mogłaś zareagować wcześniej, albo poprosić inną tamtejszą cioteczkę o sprawdzenie informacji?:-( -
Ds wyczarowany z dt! kochaja Stefunia! -dziekujemy !calem sercem!
zachary replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
Mysza2, oczywiście,że nie powinien do nich wracać. Tylko czy on się odnajdzie?..... -
Ds wyczarowany z dt! kochaja Stefunia! -dziekujemy !calem sercem!
zachary replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
Kilka dni temu....Pewnie....poszedł sobie na sunieczki...albo..."właściciele" "wypuścili" go nocą, aby sobie "gdzieś poszedł"....To i nie szukają, bo po co szukać dodatkowego problemu....Oj, Stefanku, masz pecha....Może już jest w schronie?...Może go odłowiono?.... -
Psi, to fakt, jak pies nie jest w tragicznym stanie, krzywda straszna mu się nie dzieje, to na wątku...wiatr hula....Fazka chyba potrzebuje aktywnego właściciela, który na długie spacery by ją zabierał i był z nią....a nie pojawiał się raz na tydzień....Mój pupil sprawiał wrażenie jakby człowiek nie był mu potrzebny na co dzień, poza nakarmieniem, wyczesaniem i odkleszczeniem i odrobaczeniem.Był typem samotnika....Nawet w największy mróz jak konie wychodziły na przejażdżkę do lasu, to on chociaż bardzo głodny i zmarznięty, biegł za nimi. Ja, chociaż przyjechałam z pysznym żarciem, przegrywałam z konikami, które własnie wychodziły ze stadniny i on się nie zatrzymał, aby zjeść....A wiem na pewno, że był głodny....
-
Czytam o Fazce, bo do tej stadniny w której ona jest, jeździłam przez kilkanaście lat....Oczywiście z miłości do psa, którego nie dało się wyadoptować, bo on zawsze wracał do tej stadniny/sam uciekał z powrotem do swoich koników.../. Psy, które były przez te lata w stadninie/ i na starym miejscu, przy cmentarzu i potem za Supraślem/były raczej spokojne, nieszczekliwe, takie niewidoczne.....Wiedziały,że tak musi być...Jeśli pojawił się pies bardziej energiczny, hałaśliwy, to nie miał tam racji bytu, musiał zniknąć ze stadniny.... Fazka jest bardzo proludzka i nocą jest jej smutno,albo się boi albo słyszy szczekanie psów w Supraślu i okolicy. Pan pracujący w tym gospodarstwie, gdzie mieści się stadnina, mówił,że Fazka śpi w stodole. To nie jest miejsce dla Fazki...
-
Lolalola, ja już tu jestem na zaproszenie Dogo07.