zachary
Members-
Posts
10125 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zachary
-
Wielkie dzięki asika5! Jak zawsze, można na Ciebie liczyć:loveu:. Nero leży, śpi, budzi się, wypije trochę wody i znowu zapada w sen. Narazie jeść nie chce....Z oczu wyziera straszliwy smutek, cierpienie.....Jest masakrycznie wychudzony. Tak bardzo, że gałki oczne są zapadnięte, a worki pod oczami odstają wypełnione śluzem, który ratuje oko w ten sposób....:-(.
-
Ds wyczarowany z dt! kochaja Stefunia! -dziekujemy !calem sercem!
zachary replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
ewa gonzales, jeśli masz telefoniczny kontakt z ds Stefka, to bardzo ich poproś o wykorzystanie kuponu na kastrację! Za chwilę jak będą znowu cieczki, to Stefek będzie próbował dać nogę, będzie szalał.Po co ma się męczyć?.... -
Do ludzi o wielkim sercu, z woj podlaskiego
zachary replied to płomyczek's topic in Już w nowym domu
jaanna019, chyba tylko J.D.(Asencja) może coś powiedzieć na temat wetów, czy weta z Sokółki. I wtedy będzie wiadomo, czy trzeba jechać do Białegostoku? Wtrącę coś.....jakiś czas temu odnalazłam w naszym schronie pieska, który wpadł pod samochód na moich oczach i w szoku uciekł przed siebie.Pies miał obrożę z adresatką.Był maleńki, ok.7 kg. Do schronu trafił ok. godziny 21, a ja go tam namierzyłam ok.10 rano następnego dnia. Pies miał wiszące oko, w ogóle wypadło z oczodołu, poranione łapy. Myślicie, że ktoś sprawdził w schronie adresatkę z nr telefonu właściciela, myślicie, że ktoś podał psu lek przeciwbólowy, że opatrzył rany, czyli udzielił pierwszej pomocy? Panie wetki były w schronie, psa widziały, i co? Nic...Zapytały mnie, czy może psu coś podać, aby zminimalizować ból po wypadnięciu oka?.....Po kilkunastu godzinach od przywiezienia psa do schronu, na moją prośbę podano psu coś p/bólowego....Wśród ludzi zajmujących się psami, wśród wetów, w mieście wojewódzkim.......... -
Do ludzi o wielkim sercu, z woj podlaskiego
zachary replied to płomyczek's topic in Już w nowym domu
Do Sokółki nie ma po co wieźć tego biednego psa, bo wyląduje w tak zwanej przechowalni psów, w makabrycznych warunkach, z dala od ludzkich oczu.Umrze tam rozszarpany przez silniejszych pobratymców...Nikt go nie będzie leczył ani opatrywał...W Sokółce jest asencja-dogomaniaczka, może ona mogłaby pomóc...Rozumiem,że płomyczek jest niepełnoletnią osobą, która za bardzo nie może aktywnie pomóc/zawiezienie do weta, itd./ -
Tak, tabletki, ale muszą działać na tęgoryjce, więc muszą być od weterynarza, bo nie wszystkie tabletki od robali je zwalczą. No i konieczność powtórzenia leczenia. Sunia znaleziona w lesie to miała i ją leczyliśmy pod okiem wetów, ale to było parę lat temu. Teraz może są już nowsze leki na tego paskuda...
-
Kajtunia, ale żeś trafił, chłopie:loveu:. Nie marzyłeś o tym w najśmielszych snach:multi::lol:
-
odpowiedzieć nie mogę, bo Twoja skrzynka zapchana!!! Rozpisałam się ....i pudło, nie poszło pw do Ciebie....
-
Tak, maia, to ta sunia....
-
feluska997, czy może obiła Ci się o uszy lub oczy historia czarnej suni z Białegostoku, która została przewieziona z naszego schronu do łomżyńskiego i natychmiast dała nogę?..... Sunia krótkowłosa, powyżej kolan. Wałęsała się jakiś czas po Łomży, aż znalazła przystań u ludzi mieszkających we własnym domu zwierzolubnym zresztą. Tak usłyszałam kiedyś, ale nigdy nie udało się potwierdzić tej informacji, że ona żyje i na dodatek w końcu przycumowała gdzieś na stałe....
-
Ds wyczarowany z dt! kochaja Stefunia! -dziekujemy !calem sercem!
zachary replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
ewa gonzales, a co to są klacki???.....:cool3::evil_lol: Jejku, pisz po ludzku:evil_lol: -
Ds wyczarowany z dt! kochaja Stefunia! -dziekujemy !calem sercem!
zachary replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
Czy będzie w tym domu stałym za który teraz trzymamy kciuki, czy w innym, to uważam,że obecny dt pani Ewy powinien wykorzystać bon na kastrację i Stefka wykastrować. Pies by się wyciszył, uspokoił, nie miał ochoty na ucieczki itd...I ciotki też by miały spokój z szukaniem Stefka.....A tak? Nowy dom obieca,że wykastruje, a potem, jak pies będzie dostawał szału z powodu cieczki i nie będzie dawał spać właścicielom...i w końcu ucieknie, to........ wiadomo co będzie.... ewa gonzales, jeśli uważasz,że Twój sposób pisania na dogo jest przynależny Twojej naturze, to nie zwracaj uwagi na krytykę innych, bo taka jesteś i tyle. Dalej rób swoje! Nie unoś się i nie kręć nosem;), bo to psom w potrzebie nie pomoże:shake:. Poza tym, eliza_sk nie skierowała w Twoją stronę żadnych krytycznych uwag, poza stwierdzeniem,że ona postępuje inaczej, bo ma inny charakter.Jeden jest niunkający, a inny oszczędny w słowach i powściągliwy, ot, galeria ludzkich różnorodności. Ty pomagasz i ona pomaga, a że każdy na swój sposób, to nieważne. Liczą się fakty! -
Barry znów miał pecha - w trybie pilnym zabrany od Neris
zachary replied to Randa's topic in Już w nowym domu
Piękny wielkopies! -
Blind- niewidomy, chudziutki, porzucony ...
zachary replied to dexterka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bardzo mu kibicuję wraz z całą swoją bandą "sześciorga":loveu: -
Kajtuś, nareszcie będziesz jedynakiem!:loveu::evil_lol: A Emiś będzie brakowało małego "terrorysty"....:lol::evil_lol:
-
Zofija, litości nad nami:evil_lol:! Pisz szybko gdzie, co i jak z naszym czarnulkiem Kajtusiowym:loveu:, bo tak jednym zdaniem, nawet wydłużonym nas nie zadowolisz;):multi:. A mam....i do całowania, głaskania, karmienia, czesania, leczenia...:cool3::multi::loveu:. Najgorsze,że człowiek się szybko przyzwyczaja do tak zwariowanego domu, czyli pełnego kfiatuszków futrzastych mięsożernych:loveu::roll::evil_lol:
-
Konik vel Vito tak długo czeka na swój domek... Gdzie on jest???
zachary replied to dreag's topic in Już w nowym domu
Maia, nie chyba, a trzeba wysłać, bo nie sądzę, aby w lesie ktoś o tym pomyślał....Szkoda by było Azorka, tyle o niego walczyłaś. No chyba, że masz kontakt telefoniczny i możesz zapytać o zabezpieczenie p/kleszczowe.