Jump to content
Dogomania

bonsai_88

Members
  • Posts

    5821
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bonsai_88

  1. Usłyszałam dzisiaj częsty przy 2 psach komentarz "O... mamusia z córeczką"... niby nic, ale... oto Mamusia [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/39/c98df2569624a77emed.jpg[/IMG][/URL] a oto Córeczka [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/423/aa2df61ed83cb3b3med.jpg[/IMG][/URL] Prawda, że są jak 2 krople wody :cool3:...
  2. [B]Władczyni[/B] żebyś mogła to sobie lepiej wyobrazić - specjalnie dla ciebie, czy wiesz, że... pudle maja długie pazury jak na psa :diabloti:... A Birma jest wielkości małej suki ONa, więc efekt była naprawdę ZNIEWALAJĄCY :evil_lol:. Swoją droga to odkryłam, że młoda podrapała mi skórę na głowie do krwi tym jednym skokiem :placz:
  3. [B]Ala[/B] każdego sposobu trzeba się imać :evil_lol:... chociaż myślę, że przez 10 lat Mikołajkowa inne sposoby wykorzystała :diabloti:
  4. To swoją drogą... mimo, że napisała to w moim zdaniem chamski i obraźliwy dla mnie sposób :angryy:... a... i miała pretensje, ze pozwalam Młodej samej uczyć się, że kota się nie goni [bo ma pazury i może się odwinąć], dorosły pies nie zawsze ma ochotę się bawić [pozwoliłam Birmie przegonić i wytarmosić młodą za gryzienie po uszach]... pozwalam psom w domu samym ustalać, które z nich rządzi i jeśli bójki nie są krwawe, to psów nie rozdzielam... bo ona jak tylko widzi, że któryś z jej psów źle spojrzy to już gania za ustalani hierarchii... od hierarchii jest ONA w domu :cool3:... I jakąś mimo tego, że ja jej poglądy umiem zaakceptować i uszanować to ona moich nie potrafi :roll:...
  5. A swoją drogą to ojciec koteczka znany? Bo żbiki potrafią być całkiem spore, a z wyglądu są jak koty domowe :evil_lol:
  6. E tam noski... wędrowiec bez rybki lepszy :loveu:
  7. [B]Laluna [/B]to pewna bardzo wkurzająca mnie osoba, której nie lubię [żeby nie powiedzieć nie cierpię :diabloti:] i bynajmniej tego nie ukrywam... Czepła mnie się w temacie suni, którą chcę wziąć na DT, stwierdziła, że biorę tylko takie psy, które nie będą mi denerwować moich zwierzątek [taa... zwłaszcza Jaga mi Birmy nie denerwowała :evil_lol:] i tak czepia już którąś stonę... Właśnie sie wkurzyłam ciągłym off-topem u Biacki [suni, którą chcę na DT] i powiedziałam, że dalsze rozmowy mogę prowadzić na TYM wątku, więc pewnie ją za niedługo poznacie :cool3:... A.. Birma nie reaguje jakąś źle na inne psy, czego się bałam :p. Bawiła się dzisiaj z Gają, poniuchała z spotkanym po drodze wyżłem.. co prawda wyżła najpierw chciała pogonić [bo kto to widział, żeby wyżej jej biegł prosto na Smoka :mad:], ale ją zatrzymałam, podeszłam spokojnie do psiaka razem z nią, żeby się poznały i już było w porządku... a właściciela lekko opieprzyłam, że puszcza swojego psa bez pytania w stado 3 obcych psów...
  8. Bo o tym, że Berek i inni są szkoleniowcami dzisiaj usłyszałam po raz pierwszy :roll:... Zawsze miałam wrażenie, że to osoby szkolące swoje psy/psy znajomych... Jakąś jestem na tyle dziwna, że nie interesuje mnie nazwisko, tylko wiedza danej osoby... Swoją drogą przy dość znanym panu Jacku Gałuszko też to się tyczy... najpierw dość długo czytałam jego blogi [zaczęłam od Gringo], później poznałam go osobiście... a dopiero niedawno w końcu nauczyłam się, jak jego nazwisko brzmi... Dla mnie imię jest ważne, jak się zwracam do człowieka to po imieniu, nie po nazwisku :roll:... Nadal nie umiesz zrozumieć różnicy co do poszczucia :shake:... A tak swoją drogą to skoro już tak wnikliwie przeszukujesz moje posty to poszukaj tego, gdzie dziękowałam pani Zofii za zmianę moich poglądów... chociaż możliwe, że jej to na PW wysłałam kiedyś :hmmmm: Jest to mój ostatni post dotyczący Birmy w tym temacie. Jeśli masz ochotę na dalszą rozmowę zapraszam do galerii Birmy. Przy następnym twoim niepotrzebnym tutaj poście będę prosić moderatora o usunięcie off-topu :roll:
  9. [B]Klocusiowa[/B] ja ci mogę złego psa pożyczyć... nawet Pawcio musi wiedzieć, że pudle to wredne i złośliwe bestie :diabloti:
  10. M@d dla psiaków ze schroniska to bardzo dużo :cool3:... Nawet jakby dla każdego z psów wystarczyło tylko na 1 posiłek to więcej niż widać - bo dane od serca :loveu:
  11. [B]Ania [/B]problem w tym, ze ja miałam wrażenie, ze psy nie idą na mnie czy Birmę, tylko właśnie na Małą :shake:... tego wrażenia w żaden sposób nie mogę wytłumaczyć, ale mam je nadal :roll: Po za tym uważaj, bo moja ukochana [B]Laluna[/B] za chwilkę ciebie zacytuje :loveu:... Mam wrażenie, że ona przez cały dzień nie robi nic innego, tylko wyszukuje moje posty z ostatnich 8 miesięcy... bo dokopała się nawet do postów z początku, jak Birma jeszcze wszystkich atakowała :cool3:... Czyli musiały być najpóźniej z czerwca, jeśli dobrze pamiętam :razz:
  12. [quote name='evl']no jedziesz :razz: [B]Smycz :evil_lol:[/B] widzisz, ale Ty sobie na to możesz pozwolić, ale właściciele większości podbiegaczy raczej nie bardzo... :roll:[/quote] [B]Ja nie mam podbiegacza, ja mam psa do którego podbiegaj, co niekoniecznie mu się podobna :mad:... po za tym Birma jest zawsze na smyczy [chyba, że w śroku nocy miedzy domkami :razz:], bo jednak przepisy respektuję [/B]
  13. [B]Laluna [/B]i ty się dziwisz, że ja ciebie nie lubię :shake:... nikt, ani na tym wątku [btw. nie dotyczącym tego, jaka to ze mnie zła kobieta i jakie mam złe poglądy], ani na żadnym innym nie dał ci prawa obrażania mnie :angryy:. Możesz się czepiać moich poglądów [bo są inne niż twoje], możesz się czepiać tego jak wychowuję SWOJE zwierzęta, mimo, że de facto nic ci do tego... ale tekstów typu "szukasz psy słabsze" to zwykłe kłamstwo... o dziwo co innego przekonało mnie do Jagi [poprzedniej tymczasowiczki, która swoją drogą próbuje ustawiać inne psy i psem słabym nie była], Małej czy Bianci... Skoro, jak sami piszesz, nie znasz mnie to skąd masz wiedzieć co się dzieje w mojej głowie? Może Birmę na DT też brałam jako psa słabego? Bo o dziwo tak, Birma była u mnie na DT...i się ostała, czego pomimo problemów z nią nie żałuje... A gdzie pominęłaś cytowanie postu w którym wyjaśniłam po co był "szantaż" :cool3:... przecież ty tak lubisz cytować posty.... Swoją drogą u mnie Binca miała by problem - nie ma pod co się wciskać, wszędzie wejdzie swobodnie :shake:... a 4 metry dalej jest 2 legowisko, dla tymczasów.. na pewno będzie strasznie biedna jeśli będzie musiała leżeć na tym drugim legowisku :placz:...
  14. [B]Laluna[/B] jeszcze raz tym razem dużymi literami NIGDY WCZEŚNIEJ BIRMA NIE ZOSTAŁA [B]POSZCZUTA[/B] NA INNEGO PSA. Jest różnica [i to kolosalna] między "biła się" [zaczęła sama bez mojego udziału i mojej zgody], a "poszczułaś ją" [czyli kazałam/pozwoliłam jej się bić]... u mnie ostatni raz zaatakowała psa w sierpniu i wcale tego nie ukrywam... wcześniej miała na koncie mn. ugryzienie labka, który mnie przewrócił - z punktu widzenia Birmy wyglądało to następująco: obcy pies skoczył ->pani krzyknęła i się przewróciłam->pani przy upadku wypuściła smycz z ręki, po upadku nie mogła wstać->Birma ruszyła na psa i go urgyzła [co dokładniej nie wiem, właścicielka z psem uciekła] -> pani po pół godzinie starań udało się wstać -> pani przez miesiąc nie mogła chodzić i zapłaciłą pół tysiąca za leczenie kolana :mad:. Tego też nie ukrywam... raz zaatakowała też nielubianą ONkę, obie suki były w jednym wieku, zostały rozdzielone "ręcznie" Innych sytuacji kiedy Birma coś psu zrobiła/nie dało jej się odwołać głosem tylko trzeba było odciągać sobie nie przypominam... W żadnym wypadku nie była poszczuta na któregokolwiek psa, nie po to oduczam agresji :roll:... A, nie... przepraszam, raz jeszcze pogoniła charta... akurat w tym wypadku było widać, że chart startował do psa, z którym też byłam, a Birma tego charta zna i pogryźć go nie chciała... po prostu jak ruszyła ze swoją delikatnością słonia to chart uciekł :roll:. Z odwołaniem nie było najmniejszego problemu... Żadną z osób przez ciebie wymienionych nie uważam za dobrego szkoleniowca [może po prostu nie znam ich na tyle dobrze, bo jakąś nikt z nich nie zainteresował mnie na tyle, żeby się coś więcej o nich dowiedzieć], więc nadal JEDYNYM [B]UZNANYM PRZEZE MNIE[/B] SZKOLENIOWCEM, KTÓRY MNIE KRYTYKOWAŁ JEST PANI MRZEWIŃSKA [akurat zawsze pamiętałam tylko imię tej pani, nazwiska nawet nie starałam się zapamiętać] Swoją drogą prześlicznie wycinasz fragmenty postów :cool3:... Pełne zdanie brzmiało [piszę z pamięci, mogę trochę przekecić]: "Dobrze, że moja bestia już nie raz się z psami biła, więc ma doświadczenie [ma pełno szram na ciele, do tego ja już parę razy widziałam jak rozkłada na łopatki większe i silniejsze psy :mad:], a do tego jest niesamowicie szybka...Dzieki temu udało jej się uniknąć ugryzień".
  15. [quote name='evl']nie można zamiast telefonu wziąć na spacer SMYCZY? :niewiem:[/quote] A mam ci powiedzieć jak wołamy w domu na komórkę? :diabloti:... Swoją drogą ja wczoraj to akurat plułam sobie w brodę, że wzięłam smycz [Birma i tak potrafi chodzić luzem przy nodze] zamiast komórki :evil_lol:
  16. [quote name='groszek83'] i góral przejedzony:evil_lol: [IMG]http://img518.imageshack.us/img518/8695/pc240283up8.jpg[/IMG] [/quote] Szczęśliwy Góral to pełny góral :evil_lol:
  17. [B]Groszek[/B] nie pytaj, bo jeszcze mnie głowa boli :evil_lol:... koleżanka jak zobaczyła zdjęcie moje i Badylki to krzyknęła "O.. fretka" :lol: Właśnie jedna dziewczyna mnie się czepia, że pozwoliłam Birmie ruszyć :evil_lol:. Bo ja powinnam była własnym ciałem zasłaniać... i owszem, to robiłam dopóki te psy nie były pewne ataku :shake: A tak tylko czekałam od wczoraj aż ktoś się czepnie :diabloti: Jeśli chodzi o psy luzem to u mnie na osiedlu są raczej zapinane na mój widok - bo robię zdjęcia i wysyłam policji :evil_lol:... no a na wypadek pojedynczych startujących kurdupli [bo z dużych to w sumie 3 suki nas atakują - ONka, bokserka i kundelek... bokserka i kundelek mieszkają na osiedlu obok i na szczęście baardzo rzadko je widzę] to ja glany noszę :diabloti:. Nie zamierzam się przejmować obcymi psami, które startują z zębami do moich :angryy:... bo zawsze najpierw właściciela ostrzegam... A.. Laluna specjalnie dla ciebie... mój groźny, niereformowalny potwór właśnie leży i służy poduszka dla Młodej... o dziwo jeszcze jej za to nie zagryzła :evil_lol:
  18. Odzywam się w końcu :razz:. Przepraszam, że wczoraj nie dałam znać, ale miałam troszkę zakręcony dzień :oops:. Ponieważ Słoneczko ma możliwość DT po za mną [chociaż i tak wiem, że DS ma wypalić :eviltong:] to postanowiłam wziąć inną, też bardzo potrzebującą sunię :razz:...
  19. [B]Laluna[/B] tak, to ja ciebie nie lubię, od pierwszego "spotkania"... zanim jeszcze napisałam cokolwiek na tym forum... nie lubię do tego stopnia, że zapamiętałam ciebie dobrze. Tak z ciekawości, nigdy nie zmieniałaś poglądów? Bo ja i owszem... cytujesz posty sprzed pół roku, od tego czasu sporo się o psach nauczyłam [o dziwo to możliwe :razz:], Birma też się sporo zmieniła... Jedynym szkoleniowcem, który mnie krytykował i którego uważam za dobrego szkoleniowca to pani Zofia Mrzewska [mogłam lekko przekręcić nazwisko :oops:], więc nie wiem czemu piszesz w liczbie mnogiej? O ile sobie dobrze przypominam, to pisałam w tym temacie, że mój pies miał duże problemy z agresją... obecnie dałam sobie z tym radę - jestem wstanie nad Birmą zapanować lepiej niż większość właścicieli "łagodnych" psów. Tak z ciekawości to masz kota? Nawet przy pilnowaniu i spokojnym zapoznawaniu kot może machnąć łapą... Mała spokojna nie była, mimo mojego obszczekiwania... po za tym poczytaj dobrze wątek Małej [która o dziwo nie jest głucha, za to aktorka z niej rewelacyjna- Nobla powinna dostać :evil_lol:], są tam osoby które mnie znają i wiedzą, że nie naraziłabym żadnego z "moich" zwierząt. Większość z osób będących w tamtym temacie też ma koty, nie raz łączyła je z innymi psami i o dziwo oni nie mieli pretensji :razz:.. a ich zdanie obchodzi mnie dużo bardziej niż twoje Jeśli chodzi o to, że pozwoliłam [tak, pozwoliłam!] Birmie wytarmosić małą, jak ta już przeginała to... wiesz, że czasami jest to konieczne przy szczeniakach? Pies nie musi znosić nieustannych nękań rozbawionego szczeniaka i ma prawo mu to po psiemu wytłumaczyć... Tak, to [dosłownie, prawie słowo w słowo] pisało w pewnym bardzo mądrym tekście dot. szkolenia psów... niestety, nie wiem gdzie go wtedy znalazłam... chyba w wątku "Chamstwo innych psiarzy". Czy naprawdę myślisz, że przy dorosłym psie pozwalam Birmie na takie zachowanie jak przy szczeniaku? Inaczej zachwuje sie para dorosły pies-dorosły pies, a inaczej zachowuje się para dorosły pies-szczeniak... W jednym i w drugim przypadku psom pozwala sie na różne zachowania wzgledem siebie, a to co się dopuszcza w jednej parze jest zabronione w drugiej... Przeczytałaś dokładnie mój post o tym co sie wczoraj stało? To przeczytaj go jeszcze raz, ze zrozumieniem... starałam się nie dopuścić do ataku tak długo jak tylko mogłam, kiedy było to już niemożliwe [2 psy już ruszyły z warczeniem] dopiero zwolniłam Birmę z komendy... Ps. Birma dzisiaj już jest spokojniejsza - specjalnie poszłam na spacer ze [znaną Birmie] suką koleżanki... Młoda zachowywała się normalnie, bawiła z Małą jak i ze znajomą sunią. Po prostu wczoraj była zdenerwowana i nie chciała kontaktu innego psa... o dziwo pies też może się zdenerwować :evil_lol: Boże, kobieto... znasz takie słowo jak "przemeblowanie" Od czasu napisania tamtego postu w moim domu było już 2 razy... Obecnie Birma ma dla siebie kącik ok. metr na metr... w tym samym pokoju, ale po przeciwnej stronie [odległość 4-5 m] legowisko ma Mała... po przemeblowaniu z wakacji mam na to miejsce :razz:
  20. Po przemyśleniach biorę Biancę :p. Niestety nie wiem kiedy - chyba czeka mnie w najbliższym czasie kucie ścian [kabelek się przepalił :diabloti:]... Mam nadzieję, że w sobotę/niedzielę uda mi się ściągnąć elektryka [sąsiada :razz:], to będę wiedziała więcej. Jeśli ściana nie będzie do kucia to mogę wziąć Biancę od razu, jeśli nie to trzeba będzie poczekać [już wiem, że jeśli grubsza robota to dopiero w styczniu :shake:].
  21. Przede wszystkim długa sierść jest łatwiej sprzątnąć ;)... Czy cziłała długowłosa nie zrzuca sierści to musisz się spytać osób mających te psiaki [fakt, że większość długowłosych psów nie gubi sierści]...
  22. [B]Saite[/B] toż ona ich nie przegoniła - ona najpierw ich zatrzymała na chwilkę [może 2-3 sekundy, nie więcej... grunt, że wystarczyło], a później udało jej się uciec - na szczęście mam bardzo szybkiego psa i pozostałe jej nie dogoniły, mimo że naprawdę próbowały... zdaję sobie sprawę, że jakby walka potrwała dłużej to psy mogłyby Birmie zrobić coś poważnego właśnie mn. przez chwycenie z 2 stron :shake:... właśnie dlatego tak bardzo się bałam, jak Birma mi zniknęła z oczu - nie wiedziałam, czy psy jej jednak nie dorwały... i tak jestem zdania, że ja [bo miałam te 2-3 sekundy na ucieczkę] i Birma [bo o dziwo wyszła bez szwanku] miałyśmy dzisiaj mimo wszystko niesamowicie duuużo szczęścia... A... z tym jak napisałam, że Birma zachowała się jak najlepszy pies obronny to mi o posłuszeństwo chodziło, nie o przegonienie psiaków :razz:... Ja uważam, że dzięki zwinności, doświadczeniu itp. itd. Birma miała większe szanse w unikaniu ran przez te parę sekund ;)
  23. Ech.. natchniona waszymi postami postanowiłam nauczyć Birmę wchodzenia na plecy :razz:... Birmulka nauczyła się błyskiem, równie szybko stwierdziła, ze skoro może wchodzić na plecy to na głowę też :diabloti:... Muszę przyznać, że takie 15 kg wskakujących z impetem znienacka na głowę [byłam na plecy przygotowana :razz:] potrafi zrobić wrażenie :evil_lol:... Pierwsze wrażenie było takie, że mnie skalpują :evil_lol:
  24. Właśnie Birma zrzuca się na Młodą za najmniejsze dotknięcie [na szczęście tylko strzela zębami, nie gryzie] - jest potwornie zdenerwowana. Młoda na szczęście głupia nie jest i po prostu nie zaczepia Birmy... Ja za to właśnie siedzę i się trzęsę, że 8 miesięcy pracy pójdzie na marne :shake:... Boję się, że Birma znowu zacznie atakować psy sama z siebie :placz: A swoją drogą posłuchałam mądrej rady Sbd [danej na wątku Młodej, gdzie też wkleiłam dzisiejszą historię] - chlapnęłam sobie na uspokojenie... za chwilę wychlapię do końca prawie pełne pół litra :diabloti:... chociaż fakt, jakaś spokojniejsza jestem :evil_lol:... ręce mi się już nie trzęsą, chociaż za coś czuję, że za chwilę nogi zaczną :evil_lol:..
  25. [B]Saite [/B]właśnie rzecz w tym, że psy chciały wyeliminować Birmę - one się nie biły dla żartów :shake:. Atakowały też na serio - trochę mam z psami do czynienia, nie puściła bym na nie Birmy, jakby była szansa je jakąś odstraszyć :roll:. Tak samo nie dla żartów rzuciły się w pogoń za młodą, jak ta zaczęła uciekać... Dobrze, że moja bestia już nie raz się z psami biła, więc ma doświadczenie [ma pełno szram na ciele, do tego ja już parę razy widziałam jak rozkłada na łopatki większe i silniejsze psy :mad:], a do tego jest niesamowicie szybka... Chyba tylko dzięki temu nic jej się nie stało... bo czy tamte psy są całe to mnie w tym momencie nie obchodzi...
×
×
  • Create New...