-
Posts
5821 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by bonsai_88
-
KRAKÓW - zjawiskowa sunia wróciła do swojego Pana!!!!
bonsai_88 replied to Asior's topic in Już w nowym domu
[B]Kredka[/B] głowa do góry - transport to najmniejszy problem, zwłaszcza, jeśli są pieniądze ;). Już 2 razy organizowałam transport... raz z Elbląga do Gliwic [w ciągu tygodnia pies był u mnie], a drugi raz z Poznania do Gliwic [wszystko udało się załatwić w ciągu 2 dni]... a, i z Gliwic do Warszawy - sunia miała jechać ze mną pociągiem, ale udało się przypadkiem znaleźć darmowy transport :cool3:... -
BLUE zostaje z Mareczkiem i nowa pańcią już na ZAWSZE ;-)))
bonsai_88 replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
[B]Sbd [/B]masz rację, chyba powinnam coś chlapnąć... w każdym razie już się opanowałam na tyle, ze nie płaczę ze strachu :shake:. Pomimo przerażenia i tak byłam niesamowicie dumna z dziewczyn - Mała grzecznie siedziała tak jak jej kazałam [umie siadać na rozkaz :razz:], a Birma.. najpierw była idealnie wpatrzona we mnie i olewała warczące psy, później na paniczny rozkaz "Birma, OK" ruszyła do obrony. Dla tych, którzy nie znają Birmy - to agresor, który 8 miesięcy temu atakował wszystko - psy, ludzi, koty, nagle poruszający się krzak.. wszystko... Możliwe, że psy mieszkają gdzieś niedaleko i uznały, że wtargnęłyśmy na ich teren :shake:... Jednego z tych psów chyba zawoziłam w listopadzie do schroniska [przy cieczce Jagi, poprzedniej suni z DT] - wtedy był łagodny... dzisiaj to była właśnie "ten trzeci", który był spokojniejszy od pozostałych dwóch... Niestety było za słabe światło i byłam zbyt zdenerwowana, żeby mieć pewność... -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
bonsai_88 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Birma była niesamowita... najpierw, mimo warczenia psów była wpatrzona we mnie i nie reagowała, a później na jedno paniczne "Birma, OK" ruszyła do obrony... zachowała się lepiej i posłuszniej niż najlepszy pies obronny - po prostu idealnie... A czemu "ok"? Bo Birma mimo wszystko jest psem bez mała wiecznie "naładowanym", wystarczy jej pozwolić... -
Czy ja zawsze muszę mieć pecha :placz:... Właśnie jest u mnie przepiękna pogoda na dłuższy, wieczorny spacerek z psami między domkami :cool3:. Spuściłam obie dziewczyny i idę sobie wesoło... poćwiczyłam przywoływanie jednej i drugiej [Mała przybiega na klepnięcie w udo... trzeba tylko wyczaić moment kiedy się patrzy :lol:]. W pewnym momencie wyrastają przede mną 3 duże psy w typie ONa - same, bez właściciela :shake:. Nie miałam gdzie się schować przed psami, posadziłam dziewczyny na tyłkach, zapięłam Młodą [przecież w razie czego ona nie usłyszy, że ją wołam!], Birmę zostawiłam luzem. Psy podchodzą co raz bliżej, nagle 2 z nich zaczynają atak :crazyeye:. Moje dziewczyny nie mogły ich sprowokować! Birma patrzyła się na mnie, a o sprowokowaniu przez szczeniaka jeszcze nie słyszałam :razz:. Psy atakowały mnie z takiej strony, że nawet nie miałam jak uciec do czyjegokolwiek ogrodu :placz:. Ponieważ nie miałam wyjścia i panicznie bałam się o Małą pozwoliłam Birmie zaatakować :shake:. Młodej udało się odgonić te 2 psy od nas, mi z Małą udało się uciec do ogrodu. W tym momencie ruszył trzeci pies. Birma została odcięta ode mnie przez 2 psy :shake:. Jak tylko zamknęłam furtkę [cały czas byłam przygotowana na otwarcie furki dla młodej i wpuszczenie jej], to Birma zrobiła w tył zwrot i długą [jeszcze nigdy tak się o nią nie bałam]. Na szczęście była duuużo szybsza od goniących ją psów. Obiegła prawie całe osiedle domków [tam nie ma jak skrócić drogę, więc nie miała wyboru :roll:] i przybiegła od drugiej strony. Wpuściłam ją do ogrodu, w tym momencie psy znowu pojawiły się u wylotu ulicy, ale jak zobaczyły, że nie ma nas na ulicy to poszły spowrotem w stronę, z której przyszły. Ja zaczęłam dobijać się do ludzi z domku. Na szczęście otworzyli... poprosiłam ich, żeby zadzwonili do schroniska, bo po osiedlu biegają 3 duże, agresywne psy. Miała o tyle dużo szczęścia, że akurat syn wracał do siebie z wigili i podrzucił mnie samochodem pod mój blok. Inaczej chyba siedziałabym w tym ogrodzie do białego rana, bo panicznie bałam się, że psy znowu się pojawią :placz:. W domu obejrzałam dokładnie Birmę - nie ma żadnego zadrapania. Gdyby nie ona to pewnie ja i Młoda byłybyśmy pogryzione :shake:... Post jest skopiowany z tematu "chamstwo innych psiarzy"... nie mam siły pisać tego na nowo
-
BLUE zostaje z Mareczkiem i nowa pańcią już na ZAWSZE ;-)))
bonsai_88 replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
Czy ja zawsze muszę mieć pecha :placz:... Właśnie jest u mnie przepiękna pogoda na dłuższy, wieczorny spacerek z psami między domkami :cool3:. Spuściłam obie dziewczyny i idę sobie wesoło... poćwiczyłam przywoływanie jednej i drugiej [Mała przybiega na klepnięcie w udo... trzeba tylko wyczaić moment kiedy się patrzy :lol:]. W pewnym momencie wyrastają przede mną 3 duże psy w typie ONa - same, bez właściciela :shake:. Nie miałam gdzie się schować przed psami, posadziłam dziewczyny na tyłkach, zapięłam Młodą [przecież w razie czego ona nie usłyszy, że ją wołam!], Birmę zostawiłam luzem. Psy podchodzą co raz bliżej, nagle 2 z nich zaczynają atak :crazyeye:. Moje dziewczyny nie mogły ich sprowokować! Birma patrzyła się na mnie, a o sprowokowaniu przez szczeniaka jeszcze nie słyszałam :razz:. Psy atakowały mnie z takiej strony, że nawet nie miałam jak uciec do czyjegokolwiek ogrodu :placz:. Ponieważ nie miałam wyjścia i panicznie bałam się o Małą pozwoliłam Birmie zaatakować :shake:. Młodej udało się odgonić te 2 psy od nas, mi z Małą udało się uciec do ogrodu. W tym momencie ruszył trzeci pies. Birma została odcięta ode mnie przez 2 psy :shake:. Jak tylko zamknęłam furtkę [cały czas byłam przygotowana na otwarcie furki dla młodej i wpuszczenie jej], to Birma zrobiła w tył zwrot i długą [jeszcze nigdy tak się o nią nie bałam]. Na szczęście była duuużo szybsza od goniących ją psów. Obiegła prawie całe osiedle domków [tam nie ma jak skrócić drogę, więc nie miała wyboru :roll:] i przybiegła od drugiej strony. Wpuściłam ją do ogrodu, w tym momencie psy znowu pojawiły się u wylotu ulicy, ale jak zobaczyły, że nie ma nas na ulicy to poszły spowrotem w stronę, z której przyszły. Ja zaczęłam dobijać się do ludzi z domku. Na szczęście otworzyli... poprosiłam ich, żeby zadzwonili do schroniska, bo po osiedlu biegają 3 duże, agresywne psy. Miała o tyle dużo szczęścia, że akurat syn wracał do siebie z wigili i podrzucił mnie samochodem pod mój blok. Inaczej chyba siedziałabym w tym ogrodzie do białego rana, bo panicznie bałam się, że psy znowu się pojawią :placz:. W domu obejrzałam dokładnie Birmę - nie ma żadnego zadrapania. Gdyby nie ona to pewnie ja i Młoda byłybyśmy pogryzione :shake:... Post jest skopiowany z tematu "chamstwo innych psiarzy"... nie mam siły pisać tego na nowo -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
bonsai_88 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Czy ja zawsze muszę mieć pecha :placz:... Właśnie jest u mnie przepiękna pogoda na dłuższy, wieczorny spacerek z psami między domkami :cool3:. Spuściłam obie dziewczyny i idę sobie wesoło... poćwiczyłam przywoływanie jednej i drugiej [Mała przybiega na klepnięcie w udo... trzeba tylko wyczaić moment kiedy się patrzy :lol:]. W pewnym momencie wyrastają przede mną 3 duże psy w typie ONa - same, bez właściciela :shake:. Nie miałam gdzie się schować przed psami, posadziłam dziewczyny na tyłkach, zapięłam Młodą [przecież w razie czego ona nie usłyszy, że ją wołam!], Birmę zostawiłam luzem. Psy podchodzą co raz bliżej, nagle 2 z nich zaczynają atak :crazyeye:. Moje dziewczyny nie mogły ich sprowokować! Birma patrzyła się na mnie, a o sprowokowaniu przez szczeniaka jeszcze nie słyszałam :razz:. Psy atakowały mnie z takiej strony, że nawet nie miałam jak uciec do czyjegokolwiek ogrodu :placz:. Ponieważ nie miałam wyjścia i panicznie bałam się o Małą pozwoliłam Birmie zaatakować :shake:. Młodej udało się odgonić te 2 psy od nas, mi z Małą udało się uciec do ogrodu. W tym momencie ruszył trzeci pies. Birma została odcięta ode mnie przez 2 psy :shake:. Jak tylko zamknęłam furtkę [cały czas byłam przygotowana na otwarcie furki dla młodej i wpuszczenie jej], to Birma zrobiła w tył zwrot i długą [jeszcze nigdy tak się o nią nie bałam]. Na szczęście była duuużo szybsza od goniących ją psów. Obiegła prawie całe osiedle domków [tam nie ma jak skrócić drogę, więc nie miała wyboru :roll:] i przybiegła od drugiej strony. Wpuściłam ją do ogrodu, w tym momencie psy znowu pojawiły się u wylotu ulicy, ale jak zobaczyły, że nie ma nas na ulicy to poszły spowrotem w stronę, z której przyszły. Ja zaczęłam dobijać się do ludzi z domku. Na szczęście otworzyli... poprosiłam ich, żeby zadzwonili do schroniska, bo po osiedlu biegają 3 duże, agresywne psy. Miała o tyle dużo szczęścia, że akurat syn wracał do siebie z wigili i podrzucił mnie samochodem pod mój blok. Inaczej chyba siedziałabym w tym ogrodzie do białego rana, bo panicznie bałam się, że psy znowu się pojawią :placz:. W domu obejrzałam dokłądnie Birmę - nie ma żadnego zadrapania. Gdyby nie ona to pewnie ja i Młoda byłybyśmy pogryzione :shake:... -
Tomek przyzwyczajaj sie do takich cudów - to normalne na tym forum :evil_lol:...
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
bonsai_88 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[B]Zmierzchnica[/B] może dodam, że dla mnie "Młoda się rozszczekała" oznacza, że szczeknęła parę razy... Birma prawie w ogóle nie szczeka na spacerach, wiec każde szczeknięcie to dla mnie już rozszczekanie :evil_lol:. Panu powiedziałam, że może sobie krzyczeć do woli, a Młoda i tak nie usłyszy... Swoją drogą suka ONa od tego pana zaledwie 3 razy zaatakowała Birmę, raz jak zaatakowała Birmę i Jagę jednocześnie została w końcu chwycona przez Birmę i... i pan w końcu nauczył się, do czego służy smycz :multi:. Teraz suka nadal biega po osiedlu luzem, chyba że JA idę :diabloti:... Tak więc do plucia sie od pana już sie przyzwyczaiłam i głównie to go olewam ;) A swoją drogą jak widzisz, że szczeka na ciebie jeszcze nie wychowany szczeniaczek to też się plujesz :razz:? Bo Młoda ma jakieś 4-5 miesięcy i szczeniakowatość jej z pyska bije :lol:... -
Akurat te zdjęcia to jeszcze ja robiłam Jadze :lol:... Chociaż faktycznie wszystko u niej dobrze :loveu:
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
bonsai_88 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Ha.. a ja dzisiaj usłyszałam, że mam durnego psa :razz:... Jest u mnie 4-5 miesięczny, głuchy szczeniak na DT [w piątek jedzie do domku :loveu:]. Mała zaczęła obszczekiwać jakąś sukę [w sensie, że zaszczekała parę razy], i jak właściciel suki na nią się wydarł, to... olała :lol:. Niby co miała zrobić, skoro mogła go nawet nie usłyszeć [troszkę słyszy, ale jak na razie sprawdzałam tylko z bliska i bardzo głośne rzeczy :razz:]. Ponieważ nie zareagowałą na wydarcie się to została głupim psem... za to Birma została głupim psem, bo po wydarciu się gościa na Małą zaczęła warczeć :mad:. W sumie to się nie dziwię - ktoś obcy naskoczył na JEJ szczeniaczka. Birma psów z DT nie kocha, ale mimo wszystko broni ich zawzięcie... -
E tam, Aria w ogóle nie podobna do Małej :razz:... Przecież Aria ma ciapki równomiernie na całym ciele, a Młoda ma najwięcej na pyszczku i przednich łapkach, a reszta ciała prawie biała :loveu:... A ja teraz podobno sprzątam i przygotowuję wigilię :diabloti:
-
BLUE zostaje z Mareczkiem i nowa pańcią już na ZAWSZE ;-)))
bonsai_88 replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
[LEFT][B]Alicja[/B] ty nie widziałaś jak idealnie Gaja [borderka ze zdjec] potrafi udawać głuchą :razz:... Mała po za borderem z wyglądu przypomina mi troszkę setera angielkiego - jest tak samo dropiata :loveu:... A... Alla, obiecałam ludziom, od których wzięłam Małą, że będziesz im jej zdjęcia wysyłać :cool3:... przypomnij mi, żebym ci dała ich mail ;) [/LEFT] -
BLUE zostaje z Mareczkiem i nowa pańcią już na ZAWSZE ;-)))
bonsai_88 replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
Zdziwiłybyście się jak doskonale Mała potrafi udawać również ślepotę :evil_lol:... Jak jej się nie chce podejść to nie widzi, że klepię się w udo.. ba, oczy jej nawet nie drgną :diabloti:. Mała klaskanie przy uchu słyszy doskonale :cool3:... Jak się, kurna, kiedyś okaże, że ten pies normalnie słyszy tylko tak śliczne olewa to ja się wcale nie zdziwię :evil_lol: -
[B]Orpha[/B] wierzę, wiem co potrafi podobnej wielkości Birma ;). Birma też nigdy Jagi nie dociskała z całą siłą, bo by z biedulki nie było co zbierać :evil_lol:. Chociaż fakt, że najgorszą ranę pobitewną to miała Birma -szrama przez pół pyska... Jagulka pazurem zahaczyła :lol:. A tak swoją droga to właśnie u mnie pada śnieg... może będę miała białe święta :multi:
-
No to teraz zdjęcia na pieńku :cool3: Gaja [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/424/f0ef283a3c354fe1med.jpg[/IMG][/URL] Birma [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images24.fotosik.pl/307/4210a33421e9aa83med.jpg[/IMG][/URL] Pieniek wcale nie był taki mały [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/42/837a4fd4931fea00med.jpg[/IMG][/URL] Tak wygląda Gaja [border!] po 4 godzinnym spacerku :cool3:... notabene Gaja na zdjęciu jest w kubraczku od Taks :razz: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/42/cdf329d5d9744586med.jpg[/IMG][/URL] A tak Birma :placz:... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images44.fotosik.pl/43/275fb6a9077c7bfbmed.jpg[/IMG][/URL] A tutaj zdjęcie Birmy z kubraczku od Taks :evil_lol: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/42/855921a54f4c5116med.jpg[/IMG][/URL]
-
No i wcięło Groszka totalnie :mad:
-
Hoł Hoł hoł... jako dobry mikołaj przyszłam i zdjęcia wam przyniosłam :cool3:... Pamiętacie gadzinkę? [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/42/c7a7fa25cab9721cmed.jpg[/IMG][/URL] Na ostatnim spacerku u mnie poznała nowego kolegę.. rychło w czas :evil_lol: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images42.fotosik.pl/42/cca8d568dde3d8bbmed.jpg[/IMG][/URL] A tutaj moje zębate szczęście :loveu: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/424/9bdde3048ef31e40med.jpg[/IMG][/URL] I ja z nowym przyjacielem na ramieniu... spróbujcie wypatrzeć Badylka :cool3: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/42/aa64c3208179b160med.jpg[/IMG][/URL] Spotkałam też węża... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/42/7c6ae070e3536c08med.jpg[/IMG][/URL] I kameleona :loveu: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images24.fotosik.pl/307/6c8a8bc9c5295414med.jpg[/IMG][/URL]
-
U mnie też zaczęło sypać :multi:
-
Dziękuję :cool3:.... Pozwólcie, że ja w tym roku zbojkotuję świąteczną tradycję i nie będę składać życzeń każdemu osobno :diabloti: [COLOR=Red][B]Za to wszystkim, którzy odwiedzają ten wątek, znają i kochają moją Birmulę życzę zdrowych, wesołych i przede wszystkim.... zapsionych świąt :loveu:.[/B][/COLOR] Bo ja w tym roku już swojego zabłąkanego wędrowca [w postaci Młodej] na święta mam, a wy :mad:
-
BLUE zostaje z Mareczkiem i nowa pańcią już na ZAWSZE ;-)))
bonsai_88 replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
[B]Anetka[/B] ten głuchy piesek być u mnie :razz:... i jechać do Warszawa w piątek :p. Chyba, że mówimy o różnych pieskach :eviltong:... -
[B]Tomek [/B]jeśli chodzi o kołnierz, to 2 razy miałam w domu suki po operacji [sterylka] ,wcześniej mój poprzedni pies też był 2 razy operowany [tu akurat zmiany nowotworowe na skórze :shake:]. W wszystkich 4 przypadkach kołnierz przeszkadzał o tyle, ze na początku pies nim zahaczał o meble [przez dzień-dwa, zanim się przyzwyczaił], a później.... a później tylko obrywałam kołnierzem w twarz przy porannych witaniach :evil_lol:.
-
BLUE zostaje z Mareczkiem i nowa pańcią już na ZAWSZE ;-)))
bonsai_88 replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
[B]Alla[/B] mała w klacie ma ok. 50-55 cm, a w karku na wysokości obroży ok. 30 cm... dokładniej nie wymagajcie, zmierzyć to wyrywające się, zabierające miarkę chińskie osiem wcale nie jest łatwo :diabloti:. Mała na klaśnięcie za głową od razu odwróciła łepek :cool3:. Po za tym przeszła przyśpieszony kurs, że inne psy nie zawsze chcą się bawić - wkurzała Birme tak długo, aż Birma ją przegoniła przez całe mieszkanie, dorwała, wytarmosiła za wkurzanie starszych :mad:. Małej nic się nie stało po za urażoną dumą - leży teraz i patrzy obrażona na wszystkich :lol:. A... Mała ma problem z zostawaniem samej w domu - troche piszczy i szczeka... trzeba to będzie z nią poćwiczyć :roll: -
BIANCA córka Border Collie szuka domu! MA DOM
bonsai_88 replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
[B]Rybka[/B] no właśnie obie potrzebują DT, chociaż tamta ma chyba ciut lepszą sytuację :razz:. -
BIANCA córka Border Collie szuka domu! MA DOM
bonsai_88 replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
[B]Rybka[/B] ja po prostu użyłam bardzo wrednego numeru - fochem "wymusiłam" pozostałe potrzebne mi informacje :diabloti:. Foch był w tym celu zamierzony :evil_lol:... A tak swoją drogą jak już psy ustalą sobie swoja hierarchię i jest spokój to też już nie pozwalam na bójki... bo po co? przecież dziewczyny [bo zazwyczaj mam suczki na tymczasie] i tak wiedzą która rządzi :mad: A że z Laluną to ja się ogólnie nie lubię to już inna sprawa, niedotycząca tego tematu :razz:.