Jump to content
Dogomania

bonsai_88

Members
  • Posts

    5821
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bonsai_88

  1. Lolka bardzo potężny - dla mnie to było duuuużo psa do tulenia [jak się go udało złapać]. Zwłaszcza, że ja do mojej chudziny przyzwyczajona ;).
  2. [B]Ala[/B] teraz to ja jestem uziemiona - ilością ciuchów, jaką na siebie wciągnęłam... Mam na sobie: koszulkę z długim rękawem, sweter, 2 kurtki zimowe, 3 pary skarpetek, 2 pary moich spodni [leginsy na konie + dość grube jeansy] i dres od TZa [mój już nie chciał wejść na mój piękny tyłeczek]... wyobraźcie sobie minę TZa jak wszedł do mieszkania i z miejsca usłyszał prośbę o herbatkę [bo mi zimno]... Tak dla uzupełnienia obrazu - jestem przykryta kołdrą od Smoka [taką mniejszą, dziecięcą... ale za to bardzo grubą]. No i TZ wszedł do mieszkania ubrany w krótkie spodenki i wiatrówkę - bo mu ciepło...
  3. [B]Ala[/B] uważaj co proponujesz, bo jeszcze sama ci transport załatwię :D... Co prawda na benzynę by mi trochę poszło, ale przynajmniej Smoku by mniej chorował...
  4. [B]Alicja[/B] jak masz ochotę się poznęcać nad Smokiem to zapraszam ;). Swoją drogą szkoda, że nie znam nikogo kto potrafi bański stawiać - mi samej by się to przydało, odkąd miałam zapalenie płuc rok temu to co chwilę choruje :/
  5. [B]Evl[/B] w tej chwili Smoku dostaje: flegaminę [na kaszel], Ibum dla dzieci [na gorączkę] i wapno w syropku... Młody dalej gorączkuje, kaszle i choruje na oczko, ale jest już o niebo lepiej :). Dzisiaj w końcu przespał grzecznie całą noc, nie dusił się, nie miał jakiejś wysokiej temperatury, oczko my specjalnie nie zaropiało. Ba, jest o tyle lepiej, że Smoku przed chwilą dostał po raz pierwszy dzisiaj Ibum [jeszcze mu przed snem będę musiała dać pewnie]. Za to ja się rozłożyłam - siedzę sobie z średnim przeziębieniem i potwornym bólem głowy....
  6. Frytela na "starość" nauczyła się, że do zdjęć język powinien być schowany ;).
  7. Klockowa nie przejmuj się - ostatnio mama moje kumpeli była oburzona, jak się dowiedziała że Smok to Smok :D. Dopiero po tygodniu zdradziłam jej tajemnicę, że Smok ma też imię [nieużywane, ale ma].
  8. Okamia jak to wszyscy cię olali? Siedzę i czekam na fotki ;)... Od 8 dni tak siedzę :D.
  9. Zdjęcia rewelacyjne :). Mam nadzieję, że za rok uda mi się wybrać...
  10. Darianna jedyną osobą z rodziny, która tutaj mieszka to jest moja matka. Po raz ostatni widziałam ją prawie 2 miesiące temu, jak się wyprowadzałam z domu i uwierz mi - ja, Smoku i TZ jesteśmy dużo szczęśliwszymi osobami nie mając z nią kontaktu. To jest dość skomplikowane i nie mam ochoty więcej o tym pisać. Iza w takim razie nie muszę kupować rumianku, herbatę w domu mam :). W nocy Smoczkowi oczko znowu troszkę ropiało [ale było dużo lepiej niż przedwczoraj], kaszel też był większy [wiadomo - jak się leży to się bardziej kaszle], ale tym razem syropki dawane w dzień pomogły - mały dużo łatwiej wszystko wykrztuszał. Tylko biedaczka temperatura męczyła i się przez to od byle czego budził - musiałam iść do sąsiadów poprosić ich o ciszę, bo nawet ich śmiech go budził... dobrze, że są wyrozumiali i wiedzą, że to wyjątkowa sytuacja, bo to trochę dziwne zabraniać komuś śmiechu w jego własnym domu... Niestety takie są uroki starych budynków - akustyka to tutaj jest porządna.
  11. No wtedy patrzę na całą sylwetkę [co jak co, ale Brando to połowa Karmela :D], ale i tak się pomylić potrafię....
  12. Cieszę się, że impreza się udała... szkoda tylko, że ja nie mogłam przyjechać :(.
  13. Bura kiedyś widziałam zdjecia pudla [takiego jak Igorek] z czerwonymi pomponami - cudo ;).
  14. [B]Ala[/B] na samo usunięcie ropki przemywam ciepłą wodą... ogólnie muszę kupić rumianek [dzisiaj z nerwów zapomniałam o nim w sklepie]. Najgorsze jest to, że we wtorek mam zacząć szkolenie [zaraz po nim zaczynam pracę] i nie mam zielonego pojęcia co zrobić ze Smoczkiem - TZ musi iść do pracy, bo inaczej nie będziemy mieć kasy nawet na głupie jedzenie... że o czymkolwiek innym nie wspomnę. Za to szkolenia nie mogę olać, bo inaczej stracę pracę [a trafiła mi się dużym fuksem]. Jeśli nie będę pracować to brakuje nam kasy na życie :(.
  15. Kurczę, napisałam wczoraj post i teraz go tutaj nie ma :/... Nie byliśmy, bo Smoku się poważnie pochorował :(. Ma chore oczko [wczoraj tak mu ropiało, że po 1-godzinnym śnie nie umiał go otworzyć], a na dodatek gardziołko kompletnie zawalone... W nocy myślałam, że będę musiała z nim do szpitala jechać na jakieś oczyszczenie gardła, bo w pewnym momencie dusił się tak, że oddech tracił. Na szczęście oczko po zakrapianiu [najgorszy moment w ciągu ostatnich 3 lat ze Smokiem - ja mam pełno siniaków, TZ odbite zęby na ręce] ma się lepiej i już prawie nie ropieje... no i opuchlizna [dolna powieka + góra policzka] zeszła. Z gardziołkiem też lepiej - zaraz z rana pojechałam młodemu po syropek i już umie odkrztusić to co mu zalega. W nocy się tak dusił, bo to coś w gardziołku było za gęste i nie umiał. Ogólnie dzięki rykom Smoka podczas zabiegów leczniczych [oczko] już wszyscy sąsiedzi wiedzą, że młody choruje... darł się tak, że wszyscy przybiegli sprawdzić co się dzieje i czy nie trzeba pomóc. Przynajmniej dzięki temu dzisiaj o 4 nad ranem nikt do nas z pretensjami nie przyszedł [choć pewnie klęli pod nosem], jak młody się dusił - przy tym też w przerwach ryk podnosił, bo się męczył. Ja ryczałam razem z nim, bo się mój maluszek męczył. Na szczęście ten kaszel, w czasie którego się dusił trwał jakieś 2-3 minuty, bo bym tego nerwowo nie wytrzymała - już się chciałam zrywać i ubierać, tylko nie wiedziałam jak oderwać od siebie wystraszone, zapłakane dziecko. Tak więc dzisiejszą nieobecność trzeba mi wybaczyć...
  16. Agnieszka wybacz, ale jej ogon kojarzy mi się ze zmiotką do kurzu :D.
  17. Dominiczko wszystkiego naj... naj... najlepszego.. A przede wszystkim grzecznych rodziców :D.
  18. Ja bardziej TZa podziwiam, jak Smoku choruje - TZ wtedy nie śpi ze mną [na 2-osobowym, dużym łóżku], tylko zostawia tam młodego, a sam śpi na kanapie od Smoka, której się nie da rozłożyć i która jest wielkości dziecięcego łóżeczka. Biedny TZ sypia wtedy zwinięty w precelek, żeby dziecko się w nocy lepiej czuło [przy mnie jest spokojniejszy jak się w nocy budzi].
  19. U mnie Birma na nowo doszła do wniosku, że trzeba mnie położyć spać - jak się kładę, to Birma wskakuje mi do łóżka pod kołdrę i się przytula całą sobą :). Po jakiś 10-15 minutach [jak już się wygodnie ułożę i przestanę wiercić] Muśka dochodzi do wniosku, że pańcia została utulona do snu i zwiewa z łóżka :D.
  20. Ja mam inny sposób na rozróżnianie chłopaków - Brando ma jasną plamkę wysoko na klacie, a Karmelek nisko ;).
  21. Ja kiedyś jakimś chłopakom tłumaczyłam dość obfitującą w zakręty drogę... oczywiście uparcie myliłam kierunki :D. Na szczęście łapkami machałam, a oni szybko pojęli, że mają na łapki patrzeć, a nie mnie słuchać ;).
  22. Aleksander mi nie straszny... ja dziwny człowiek jestem i OLUŚ [ew. Oleg, przez G] mi przeszkadza... A larwy [mącznikami karmisz?] tak fajnie się ruszają po ręce...
  23. Nie, po prostu mam do imienia Oluś prywatny wstręt :mad:... i żeby nie było - nie o forumowego Olusia mi chodzi, tylko kogoś zupełni innego, wam nie znanego... notabene mało osób wie, jak tamten facet ma na imię :evil_lol:.
  24. Mi za to się Oluś podoba ;). Nie mogłaś go jakąś ładniej nazwać :P?
  25. Czyli maleńka powinna jeszcze troszeczkę podrosnąć ;). A jeśli chodzi o dziwactwa Małego to w "prawidłowych" warunkach potwór nie chce jeść, ma problemy z wylinką itp... za to po obniżeniu temperatury łaskawca zje coś raz na miesiąc/dwa [mam wrażenie, że on częściej linieje niż jada :D], a wylinka schodzi szybciutko, bez najmniejszego problemu. Pomijam już fakt, że mój "dorosły", paroletni samczyk jest wielkości 1-2 miesięcznego wężyka i większy raczej nie będzie...
×
×
  • Create New...