Kolejne potwory ludzkie, też mam psa, który już nie chciał żyć kiedy go kupiłam razem z domem. Leżał na łańcuchu na gołej ziemi pożerany przez robaki, z otwartymi do kości ranami i z zanikiem mięśni z głodu. Ale wet go wyleczył, mimo, że nie dawał żadnej nadzieji. Staruszek jest teraz taki kochany i piękny:-). Dobrze, że sunia dostała od Was wielkie serce. Oby żyła i mogła się jeszcze długo cieszyć tą dobrocią.