Jestem zła na sytuację bo tu taka bezradność, Wonder potrzebuje spokoju, a nikt tu nie zagląda z jakimiś konkretnymi zamiarami albo przemyśleniami. Ja też zrobiłam się bezradna, a najgorsze, że Ci ludzie mają tam następną biedę setera w klatce, który egzystuje we własnych odchodach, a w ciągu roku wypuścili go razem z dzisiejszym dniem 4 razy!!! Liczę, naprawdę bo pies za każdym razem przybiega do mnie na łąkę i skacze jak dziki z radości że też mu serduszko nie pęknie jak go tak wypuszczą na te kilka nędznych godzin. A oto jego klatka, wysłałam dziś córkę na przeszpiegi i zrobiła zdjęcia [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/20c7bf3c0d174b9d.html][IMG]http://images31.fotosik.pl/159/20c7bf3c0d174b9dm.jpg[/IMG][/URL]
Ten pies nie ma nawet miski tylko mu rzucają resztki na brudne deski, a o wodzie nie wspomnę. I co ja mam zrobić??? Też ten pies będzie na mojej głowie.
Myślę o Wonderku bo go bardzo polubiłam od samego początku jak tylko zobaczyłam zdjęcie, jest piękny i całe życie przed nim :shake:
Przepraszam za uniesienie jakby co, bardzo przepraszam.