-
Posts
18511 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mestudio
-
Zrobiłam suni allegro, postaram się coś o niej skrobnąć wieczorkiem jak będę miała natchnienie i podeślę do ogloszeń. Jest taka miluchna, grzeczna i niekłopotliwa.
-
a u maleństwa tak pusto:shake:
-
Maleńki rudasek, niezwykle grzeczny i czyściutki prosi o domek. Może być w bloku, może być w domeczku. Sunia jest czyściutka, siusia tylko na dwórku, jest spokojniutka, lubi sie pobawić ze szczeniakiem, lubi kociaki.
-
sunieczka się przypomina, może ktos ją wypatrzy, to taki grzeczny okruszek
-
Maleńka sunieczka prosi o normalny domeczek
-
Sposób na walkę z pseudohodowlami - Urząd Skarbowy
mestudio replied to G.Lindenberg's topic in Pseudohodowle
A ja dziś skorzystałam ze wszystkich rad i byłam z rana u sąsiadów, którzy niestety ściągnęli dwie duże suki owczarki. Psy są na sznurach i łańcuchach pod gołym niebem od soboty. Nie mają możliwości schronienia, o ile mi wiadomo zamierzają zarabiać na młodych - dla nie znających sprawy wspomnę tylko, że zabrałam od nich 2 suki do sterylki i znalazłam im domy bo mieli miot za miotem i zabijali młode albo wywozili - szczególnie suki. Reszta psów zginęła rozjechana na drodze - szczeniaki i dorosła suka. Mają też setera w klatce, bardzo zaniedbanego, wychudzonego. Zagroziłam im kontrolami, uświadomiłam, że zwierzęta w tym kraju mają prawa, powiedziałam o US i płaceniu podatku za sprzedaż szczeniaków. Powiedziałam, że suki mają mieć do końca tygodnia porządne budy. Nie wiem czy zrobiłam dobrze, ale nie mogę już znieść głupoty tych konkretnych ludzi. -
Do zamknięcia - proszę śledzić losy psa na forum seterów
mestudio replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
Nie wytrzymałam, byłam przed chwilą u tych ludzi i powiedziałam ich matce (małointeligentnej jak reszta), że zgłoszę sprawę do TOZu -musiałam wymienić pełną nazwę bo nie rozumiała. Zagroziłam, że jeśli do końca tygodnia psy nie będą miały odpowiednich pomieszczeń - bud to będą mieli co chwila kontrole, a na dodatek zgłoszę sprawę rozmnażania psów i czerpania zysku do US. Powiedziałam pani, że psy tak samo jak i ona czują ból, głód i zimno i zaproponowałam aby uwiązała się na noc pod gołym niebem i potem opowiedziała mi o swoich wrażeniach. Kobieta była ZDZIWIONA i chyba zszokowana, że w ogóle zabieram głos w tej sprawie, próbowała się głupio uśmiechać i bełkotała, że niby wszyscy tu tak robią. Powiedziałam jej, że Ci wszyscy to ich trzy gospodarstwa i ten pijak mieszkający nieopodal, reszta jakoś się obchodzi ze zwierzakami bardziej po ludzku. Mam teraz przechlapane, wiem o tym, ale mam to gdzieś. Nie mam z nimi nic wspólnego i nic od nich nie potrzebuję, większość gospodarstw jest tu zadbana i psy nie mają tak źle, ale Ci ludzie są pomyleni i pozostali daleko w tyle za rozwijającą się świadomością dotyczącą przyzwoitego życia. Nie wiem co z tego wyniknie, ale ja oprócz tego, że jeszcze się trzęsę zaczynam mieć poczucie, że zrobiłam coś więcej niż myślenie, zastanawianie się i sterylizowanie ich suk. -
A moje grzeczne maleństwo gdzie spadło? przecież ona jest mniejsza od mojego kota.....
-
Do zamknięcia - proszę śledzić losy psa na forum seterów
mestudio replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
Mam zdjęcie klatki setera kiedy go wypuścili łaskawie na wieś, na ulicę co się zdarza raz na kilka miesięcy. Trudne będzie zrobienie zdjęcia psom bo pozasłaniał je ciągnikami żeby nie było widać z ulicy. Widać je z mojego domu - dzieli nas łąka jakieś 300 metrów i łąka jest ich, postaram się jednak jutro zadziałać. Seter to już wrak psa, smutny, zrezygnowany, a jak wybiegnie to tylko zerkam czy zaraz go coś nie rozjedzie. A te suki to będzie za miesiąc, dwa to samo. Ci ludzie są koszmarem wiejskim i nie pojmują, że zwierzę czuje ból czy głód. Są tu 3 takie paskudne gospodarstwa - rodzina i jeden paskudny pijak męczący zwierzęta. Suki są podobno od jakiegoś ich znajomego. Tu mieszka seter, w tej klatce nawet nie może dobrze się odwrócić, rzucają mu tam jedzenie na beton, załatwia się tam, jest tam odpływ z rynny, który pewnie ma za zadanie zmywać brudy. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/20c7bf3c0d174b9d.html"][IMG]http://images31.fotosik.pl/159/20c7bf3c0d174b9dm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/597a9dd9f61cffd3.html"][IMG]http://images33.fotosik.pl/159/597a9dd9f61cffd3m.jpg[/IMG][/URL] Zaproponowałam im wychodzenie z psem nie zgodzili się, chcą go sprzedać za 200 zł niby. KOZIENICE 80 km na pd od Wa-wy, mój TŻ każdego dnia dojeżdża do pracy do Wa-wy więc nie tak daleko:-) -
Do zamknięcia - proszę śledzić losy psa na forum seterów
mestudio replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
Tak to powiat Kozienice. Lekarze weterynarii, z których usług korzystam są wspaniałymi ludźmi, ale czy dadzą się namówić na interwencję to ja nie wiem. Poszukam jakiejś instytucji, która tu podobno jest, ale problem w tym, że im ograniczono pole działania - UM to zrobił i nie działają już zbyt prężnie. -
Do zamknięcia - proszę śledzić losy psa na forum seterów
mestudio posted a topic in Już w nowym domu
Błagam aby ktoś przyjechał na kontrolę do 2 gospodarstw wiejskich w mojej wsi pod Kozienicami. Ludzie Ci nie nadają sie do tego aby trzymać jakiekolwiek zwierzęta, zabrałam od nich juz 2 suki i szukam im domu. Resztę suk lub szczeniaków pozabijały samochody. Miałam nadzieję, że zabierając 2 ostatnie sunie, które chciano zabić problem się skończy! W klatce na jednym z podwórek siedzi zagłodzony, brudny seter. Na drugie podwórko sprowadzili sobie dwie piękne suki, ogromne owczarki z długim włosem. Owczarki są tam od wczoraj na łańcuchach i sznurach ok 1,5 metra długości. Psy są pod gołym niebem i nie mają nawet daszku aby się schować przed wilgocią. Strasznie się rzucają bo zapewne nigdy nie były tak uwiązywane.Te owczarki mają im prawdopodobnie słuzyć do rozmnażania i sprzedaży młodych. Wiem, że ich los to krótki sznur i brudna klatka, resztki ze stołu rzucane na ziemię. Warunki jakie im zapewnią to koszmar tak jak z innymi zwierzętami!!! Proszę niech ktoś tu przyjedzie i im pogrozi, nakaże zrobić wszystko co należy dla tych psów. Ja błagam bo sama nie dam już rady. -
Sunia nie ma ogłoszeń, będzie miała allegro- myślę, że w poniedziałek uda mi się ja wystawić:-).
-
sunia wraca na górę:diabloti:
-
hej maleńka do góry, może ktoś Cię wypatrzy w tym tłoku bied
-
Ta sunia jest taka grzeczna, siusia tylko na dwórku, ślicznie je smakołyki, nie podkrada innym zwierzątkom. Nie sprawia żadnych problemów. Dziś odrobinkę się pobawiła ze szczeniakiem:-). Dużo sobie śpi, stara się wcisnąć jak najbardziej w ścianę na kołderce tak jakby chciała być niewidoczna. Ślicznie się cieszy kiedy wchodzę do domu, macha ogonkiem:-). Wczoraj została w domku z kotami na 4 godziny i nic nie zrobiłą złego. Naprawdę super piesek.
-
Zdrowa, mała sunia poszukuje domku:cool3:
-
sunieczka marzy o miłym domku:-)
-
sunieczka w górę, może znajdziesz normalny domek:-)
-
Mieszkam na uboczu, wokół są pola, a pies akurat biegał luzem po wiejskiej drodze w okolicy jego posesji więc zawsze mogę powiedzieć, że zabrałam do sterylizacji i tyle, i że będę tak robiła z każdą suką spotkaną na ulicu. Mogę też powiedzieć, że się przybłąkała i nie miała napisane na czole do kogo należy:evil_lol:. Zastanawiam co z ta drugą suką będzie bo od świąt jest albo w klatce albo na sznurze, a wcześniej też się błąkała.
-
Mała sunieczka spała jak trusia całą noc, nawet nie mruknęła. RAno był spacerek i ładne załatwienie się. A teraz skończyła jeść ciepłe śniadanko. Z niedowierzaniem podchodziła do miski....Śniadanko smakowało:-). Teraz z pełnym brzuszkiem leży sobie na kołderce.
-
Jak ślicznie śpi w ciepełku:-). Aż mi milej jak widzę takie małe, bezradne stworzenie, które ma szansę na lepsze życie.
-
Nic tu nie ma, ale zgłosiłam na policję, mają to obejrzeć.
-
Jest zdezorientowana, ale grzeczniutka jak aniołek. Leży sobie na kołderce, chwilami zamyka oczka. Świetnie się dogaduje z kotami:-).
-
Dziś moja córka wraz z koleżankami wykradły małą, kilkuletnią sunię od sąsiada, który jest dnem społecznym zabijającym bezbronne zwierzęta w ramach rozrywki. Wszystko co wiem na temat tego chłopa pochodzi z opowiadań ludzi mieszkających tu od lat. Ja osobiście widzę tylko klatki z psami, lub uwiązane sznurami psy, znalazłam też jednego zabitego psa - owczarka podhalańskiegoo - na jego posesji, zrobiłam zdjęcia - chłop twierdzi, że pies złamał sobie szczękę i padł, ale ja jestem przekonana, że to on go zatłukł. Moim celem jest wysterylizowanie suk z zapuszczonych w mojej okolicy gospodarstw, a jeśli się da to znalezienie niektórym też domków. A oto bohaterka tego postu [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images23.fotosik.pl/186/21f5621c2c179af8.jpg[/IMG][/URL] [B][COLOR=green]Sunia jest niewielka, ma ok 30 cm wysokości. Ma ok. 3-4 lat. Futerko ma rude, brzuszek biały. Dziś została odpchlona i odrobaczona. Weterynarz zakropił jej oczka i dał kropelki na zadrapaną rogówkę. Umówiłam już dla niej sterylizację na 10 marca. [/COLOR][/B] [B][COLOR=green]Sunia jest bardzo spokojna. Boi się, że będę ją biła:-(. Ogonek ciągle schowany pod siebie, główka spuszczona pokornie na dół, nie patrzy w oczy. [/COLOR][/B] [B]Czy ktoś da jej szansę, jakiś mały kącik w swoim przedpokoju....[/B]Najlepiej w domku z ogródkiem bo ona dom to dziś pierwszy raz na oczy widzi, ale jest spokojna i sobie śpi na kołderce. Jeżeli nie znajdę jej domku to będzie musiała wrócić jak wydobrzeje do tego chłopa, ba ja mam mnóstwo zwierząt na utrzymaniu:shake: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/642df5e26ac9623e.html"][IMG]http://images27.fotosik.pl/186/642df5e26ac9623em.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/bc0f300a632d0d2f.html"][IMG]http://images26.fotosik.pl/187/bc0f300a632d0d2fm.jpg[/IMG][/URL] ZAPRASZAM NA BAZAREK DLA TEJ I INNYCH SUCZEK POD MOJĄ OPIEKĄ [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=108773[/URL]