[quote name='Neris']Coś muszę zrobić, w domu ich zostawiać nie mogę bo nie mam po prostu gdzie. Jakby poucinać łby przy samym tyłku, byłby święty spokój.
Wczoraj wracając z Warszawy widziałam w Nowym Dworze śpiącego na przystanku na kupie piachu jamnika, starszego niż Matka Ziemia, był cały siwiuteńki, skośne oczka... pojechałam dalej i ciągle go mam przed oczami.
Weterynarka podjechała tam wracając z lecznicy, o 20, i już go nie było. Może był jednak czyjś...[/quote]
O mój Boże :(:(:(