Nie pisałąm, ale bardzo dużo pracy. Również takiej jaka dają te dwa urocze rozrabiaki. Chłopaki szaleją. Batman reaguje juz na "Batmana". Rżnie i siusia i na dworzu i w domu :):):). Moje powroty do domu to oganianie się - niekończące - bo obaj panowie sa tak żywiołowi w powitaniach, że nie jestem w stanie rozebrać się spokojnie :):):. Batman jest skoczny jakby miał sprężyny w łapkach. Jak na razie codziennie mam dosłownie "przemeblowany" pokój. Chłopcy zgadzają się ze soba. Rambo caly czas chodzi za Batmanem i kontroluje czy wszystko OK. Jak narazie raz tylko była sytuacja, że Rambo "sprowadził do poziomu" Batmana lekkim "usmiechem". Normalnie to mu ustępuje, nawet jak widzi że Batman zbliża sie do miski (z żarełkiem czy piciem) to odsuwa się.:roll: