no ostatnio spotkałam znajomą "psiarę" (ten typ psiary, że psa to ona nie ma i nie miała nigdy)
pyta jak psy (moje chłopaki)
ja, że okej
ona, że widziała, że był u nas jakiś trzeci
ja, że tak - na dt, bo był u lekarza
lekarza?
okulisty, ślepy jest
ślepy? ojej a taki normalny lalala... coś tam coś nigdy bym nie pomyślała... :P
ja - ...
no wiecie, skoro "nigdy bym nie pomyslala", to po co o tym myslec
pies to pies :eviltong: Lola jest psem, a nie ślepym psem ;)
ale dobra, przesadzam ;)
wiem, że tak jest i już :)
ale Ci ludzie niepoważni to naprawdę :shake:
mechanizm chyba serio jest taki, jak Charly mówi
trochę taki egoistyczny ;)