-
Posts
17663 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mru
-
jutro dopiero! jutro jedziemy do lecznicy wiedzą, że mamy przyjechac i nie uśpią go do tego czasu tak, malibo, wiem że trzeba! zorganizujemy to jakoś nawet nie myślałam o tym, żebyś Ty go brała na siebie :) w ogóle nie myślałam o tej kwestii jeszcze :) jesli chodzi o to na kogo wyjdzie w lecznicy to tylko formanlość ale mi niedobrze, bosz edit: kojec w razie co jest
-
hehe aż strach wchodzić! Kocia, nie moge Ci odpisać na pw, bo masz skrzynkę pełną :) [B]rozmawiałam z taubim! rozliczenie będzie dziś wieczorem![/B]
-
tylko co zrobić jeśli będzie cień szansy? przecież nic nie wiemy o tym psie. nie wiemy czy jest chory i go coś boli czy to tylko depresja głeboka? tak od ręki uśpić nic nie wiedząc to porażka. byc może trzeba go na siłę wyciągnąć do hotelu jakiegoś i tam obserwować, pracować z nim malibo, czy Ty wiesz czy u Beaty jest miejsce? to blisko, moglibyśmy być często.
-
Kąsek jest w lecznicy około tygodnia - od okolic czwartku tydzień temu teoretycznie ma jeszcze tydzień na szukanie właściciela... ja go ogłaszałam, nawet jeden pan myślał, że to jego pies ale ten tydzień może się skończyć jak tylko dr R. wróci z nart są foty takie tylko: [CENTER] [IMG]http://i249.photobucket.com/albums/gg232/mrufczak/Anda/Czarny/Obraz382.jpg[/IMG] [IMG]http://i249.photobucket.com/albums/gg232/mrufczak/Anda/Czarny/Obraz383.jpg[/IMG] [IMG]http://i249.photobucket.com/albums/gg232/mrufczak/Anda/Czarny/DSC00203.jpg[/IMG] [IMG]http://i249.photobucket.com/albums/gg232/mrufczak/Anda/Czarny/DSC00204.jpg[/IMG][/CENTER]
-
[B]kastracja [/B]- może być niestety dopiero za tydzień, bo Grafit właśnie został zaszczepiony [B]krew [/B]- zrobią przed zabiegiem (o ile uznaja, że trzeba... bleh) szwy po kastracji są rozpuszczalne, więc w zależności od dogrania transportu i możliwości Bambino w tym zwględzie - Grafit może jechać do domu bezpośrednio po kastracji, nie musi czekać. dowiedziałam sie też, że [B]Kąsek jest do uspienia[/B] :( masakra... [url]http://www.dogomania.pl/threads/175602-bezdomne-psiaki-z-lecznicy-pod-WarszawAE-potrzebne-OGA-OSZENIA?p=14041013&viewfull=1#post14041013[/url]
-
ah chciałam wklejać zdjęcia Novy w nowym domu i Idola w DT... ale mam kolejne złe wieści :( [SIZE=3][B]Kąsek - ten czarny owczarkowaty jest do uśpienia[/B][/SIZE] :( nie daje do siebie podejść, nie wychodzi, nie można mu nawet koca zmienić :( taki jest agresywny póki nie ma dr R pojedziemy jutro do Kąska i zobaczymy co się da zrobić jeśli jest choć cień szansy to trzeba go ratować podejrzewam, że to wszystko to wynik szoku i stresu - ale jak daleko to zaszło i czy da się to cofnąć? :( [CENTER][IMG]http://i249.photobucket.com/albums/gg232/mrufczak/Anda/Czarny/Obraz382.jpg[/IMG] [/CENTER]
-
tak, no oczywiście! zakręcę się, jeszcze dziś! :):):) TZ nawet za chwilę tam zadzwoni! Bambino, dzięki!!! :):):) [CENTER] [B]czyli Grafit ma DT :multi: ale to nie koniec! Prosimy o wsparcie dla DT! najlepiej żebyśmy w miarę możliwości finansowali karmę, ew. leczenie, badania - takie rzeczy... [/B][/CENTER]
-
matko, czemu moj pies musi ganiac kota?! daaamn! (wiem, dlatego ze to jagdterrier.. ale ja tak bym chciała mieć znów kota!)
-
o ile nie jest wykastrowany to można go ciąć na koszt gminy :) - to daje czas na szukanie transportu! tylko... może przed kastracją zrobić mu krew? może lecznica by mogła na koszt gminy. Bambino, dziękuję :multi::multi::multi:
-
Hen nie widzi... potrzeby się martwić, bo... ma dom! :)
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
uuuh niezdecydowany facet! cóż za niefortunne połączenie! -
Hen nie widzi... potrzeby się martwić, bo... ma dom! :)
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
jasne :) napisz mu! podaj mu telefon do mnie i do Pawła :) mru: 604 129 008 Paweł: 509 075 051 [email][email protected][/email] jeśli wolą jak ja nie odbieram, znaczy że pracuję i nie mogę i że Paweł odbierze :) -
oj wiem jak to jest... po śmierci mojego pierwszego psa wracałam do domu po nocy, żeby tylko wejśc i się położyć cały czas się łapałam na tym, że widzę go kątem oka jak gdzieś leży do roku słyszałam jego stukające pazurki na podłodze - a nie miałam psa potem rok (nie wiem, jak to zniosłam) cały czas myślałam, że muszę z nim wyjść na spacer... nawet ostatnio zawołałam na mojego Gacka - Atos! dziwne jak głęboko w nas to siedzi, nawet nie wiemy że o tym myslimy
-
OWCA MA DOM!!! Odszedł kochany za TM [*]
mru replied to pumcia02's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
***** mać!!!!!!! a tacy sie wydawali super, zajebiście................ czy fundacja może ich jakos ukarać? lub miasto? w ogóle po ch... im ten pies był? :/ http://grafik.rp.pl/grafika_zw/357229,139504,9.jpg :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: -
Hen nie widzi... potrzeby się martwić, bo... ma dom! :)
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
ale to co? zabrać go do kotów? :) mam 15 km. ale mogę, to żaden problem hehe sznaucerke to by na pewno tolerował, spokojnie. do kotów (i mieszkania!) mogę go zabrać tak czy siak o ile znajomi się zgodzą :) będzie wiadomo więcej o Heniu... :) w domu jest też nieduża sunia. -
mała ta Misia! zmieści się coś jeszcze :P
-
nasz stary kochany Miś doczekał się w końcu :) pojechał do domku do Poznania!
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
[quote name='zuziaM'] Jesli bedzie potrzebny transport z Wroclawia do mnie, to moge zadzwonic do super dziewczyny, ktora juz mi przywozila kilka dni temu sunie z Wroclawia za koszty paliwa.[/QUOTE] o to super wiedziec, zapamietam to :) -
szczotkowanie to super pomysł :) a z tymi żebrami to faktycznie nie wiem jak wyczuć :P on nie wyglada na grubasa myślę, że to taka zimowa waga jego ;)
-
nasz stary kochany Miś doczekał się w końcu :) pojechał do domku do Poznania!
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
pisałam juz u Grafitka, ze niestety Pati-c miała komplet na dziś :( nie może nic zabrać już ma tylk miejsce Wro-Waw... niestety, szukam dalej! :) -
zuziu, Pati-c zapsiona była :( nie miala juz miejsca :( więc niestety nie dziś, szukam dalej! Bambino - 4 piętro to nie przeszkoda dla niego myślę :) byle się oswił ze schodami, bo nie widzi ale to raczej kwestia przyzwyczajenia
-
byłam z nim na spacerze z rocznym ONkiem Wilankiem i on go nie zauważał znaczy oni się nie zauważali Grafit jest trochę dominujący (lubi sie tulic, ale jak już za bardzo to się zaczyna denerwować itp. :P), ale da się to wyeliminować. w razie co słuzymy poradami szkoleniowymi przez telefon (ptzyjechalibyśmy, ale daleko;)) to pomyśl bambino, jeśli chcesz rozwiać wątpliwości to zadzwoń do mojego TZta to on Ci powie, czy wg niego psy się zgodzą ze sobą. zaraz Ci pw napisze :)