Jump to content
Dogomania

mru

Members
  • Posts

    17663
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mru

  1. dacie rade, Hen nie taki straszny jak go malują ;P
  2. nie będziemy mogli Wam w czwartek przywieźć Hena - jedziemy na interwencję intwrwencja może potrwać, wczoraj trwała tyle, że wróciłam do domu o północy policjanci uważają, że mają czas i my też go mamy no a poza tym co my wiemy także kąpcie go i zabierzcie sami :) a my wpadniemy na dniach zobaczyć, jak się macie :P
  3. no no no :D jako śponoć niedaleko mnie mieszka ;)
  4. ja go nie mam jak wykąpać :P pewnie w ogóle bym o tym nie myślała zuza może umówić Was na kąpanie na sobotę za ok. 100 zł.
  5. czyli jednak dziś Hena nie zabierzecie?
  6. widze, ze Bąbel zaczyna rządzić... to może Paweł pomoże? daleko nie ma, co wy na to? naprawdę spokojnie da się zrobić tak, żeby nie jazgotał, nie płakał i nie łapał nikogo za nic :)
  7. eee Big aniołek, kto uwierzy, że taki stary schorowany pies, o którym wet powiedział, że nie wyobraża sobie jak on może z takim bólem normalnie żyć - gania koty i gryzie (ludzi) :P
  8. no... spokój :p :roll: :oops: :haha: :biggrina: :talker: :megagrin: :lol!: :evillaug: :shiny: :evilbat: :scream7: :errrr::errrr::errrr: :tard:
  9. teraz tylko spokoj może nas uratować.
  10. zapisuję się u Lili :) i wpadnę odwiedzić myjkę niebawem :) myjka, zadzwonię lub napiszę!
  11. dzwonił jakiś... koleś? :P z autobusów... no ale... a nie macie amstaffów? pitbulli? a nie będziecie mieli? (tak tak jutro znajdziemy trzy, będą w przyszłym tygodniu haha) zomg! wyslę Dybuka jednej Pani, co chciała niedużego kundelka do domu z ogrodem. chciałabym, żeby ten dzieciak miał dobrze...
  12. może nie być wzoru, napisz sam może dwa zadania, że oświadczamy, że wyrażamy zgodę itp :) trzymam kciuki!
  13. bo nie wpłacamy :) deklaracje były na hotel, na Bogatynię teraz zbieramy na dachy, na karmę... nie chcę z Was zdzierać ;) wiem, że macie na co wydawać
  14. Hen pewnie już spakowany tupie nogą :)
  15. może i by było jak kurcze, ale on jest duży i wiecie, silny mimo wszystko no a wyobrażam sobie jaki jest jak wpada w panikę - widziałam go goniącego pierwszy raz za kotem - wow... eh ibedny Big, naprawdę nie wiem co robić! na pewnym odcinku ogrodzenia jest siatka i to dla niego żadna przeszkoda... nie ważne jak się zabezpieczy, kurcze, martwi mnie to okropnie. znaczy wiadomo, że burzę czasem da się przewidzieć, ale cholera... może on tak uciekł? ale zimą?
  16. to był Alfred dżungar i umarł, a na Paluchu jest duży Alfred, w poniedziałek jedziemy.
  17. mieszka tylko, że to hotel... tam jest teraz np. kilka naszych psów plus dwa tych ludzi... to nie ma sensu, on musi mieć swój dom :(
  18. jesteśmy :) no nie było się czego przyczepić ;) ale ja nie decyduję, ja tylko przekazuję co widziała. a to, co widziałam mi się podoba i myślę, że Wolterowi będzie dobrze :) szczegóły jeszcze na pw bym napisała, tylko się pogubiłam już komu ;)
  19. w sprawie ulotek jakby cos piszcie na maila, na dogo bywam naprawde przelotnie i głowa mi pęka: [email protected] ulotek nie jest dużo, więc nie wiem czy dla każdego wystarczy - albo czy każdy nie dostanie paru ;)siek, ileś mam zostawić?
  20. z ulotkami przepraszam, nie mam ani sekundy żeby iść na pocztę. nawet odebrać z niej zamówionych rzeczy nie mam kiedy :/ musicie mi pomóc Ola wyjechała... siek, moglabyś się zająć częścią wysyłek? kurde, może biuro by pomogło, podskoczyłabym tam po pracy kiedyś. moje psy może by nogi zacisnęły...
  21. [CENTER][IMG]http://i892.photobucket.com/albums/ac127/psy_piaseczno/Pitek/SDC12638.jpg[/IMG] [IMG]http://i892.photobucket.com/albums/ac127/psy_piaseczno/Pitek/SDC12633.jpg[/IMG] [LEFT]pozornie smutny wrażliwiec i prowizoryczne - na razie - zacienienie jego boksu. Pit w ogóle o wiele fajniej zachowuje się, jak wokół nie ma psów. Wzięłam go na spacer i usiedliśmy w cieniu z dala od hałasów (a nie, przepraszam! był z nami pies opiekunów! ale jest to gruby spokojny labek:)) i Pit się zrelaksował, tarzał się w trawie... cieszył do mnie... nie był nakręcony już, miał spokój. Ten pies tego potrzebuje - spokoju! domu bez psów lub ze spokojnym psem, takim jak ten labek. nieprowokującym. wtedy naprawdę znów był sobą i jak przyjechał nasz kolega, to z radością biegł za samochodem i powitał go jak starego znajomego :) [/LEFT] [/CENTER]
  22. Wiadomo, że od upałów odbija, nie tylko nam... psom też. :roll: Azie (sąsiadce Pita) właśnie odbiło w sobotę. Zaatakowała Pitka, który wychodził na spacer, złapała go mimo, że NIGDY taka nie jest. A Pit? Mógł ją zabić. Mógł jej coś zrobić. Mógł naprawdę... ale Pit się jedynie niegroźnie odgryzł. Rozdzieliliśmy ich i Pit przeżywał wszystko jeszcze dobre pół godziny. Ten pies jest niesamowity, został sprowokowany tak, że naprawdę miał prawo ze swoją psychiką zrobić Azie krzywdę. A nie zrobił nic! Sam niegroźnie oberwał w ucho - Aza nie odniosła żadnych obrażeń. Oczywiście takie coś nie powinno było mieć miejscqa. Aza będzie zamykana na czas wyjmowania Pitka, bo niestety to suka o ogromnym temperamencie (znam tylko jeszcze jedną taką...) z prawdziwym ADHD... no ale to nie jest suka agresywna. Dodatkowo nasze boksy są w budowie - planujemy je ogrodzić jeszcze dodatkowym ogrodzeniem, żeby zrobić śluzę, ale na razie niestety nie ma na to kasy. Pit jest kochany i wspaniały i kropka. Ale - powinien iść do domu. Do domu, gdzie będzie miał spokój, gdzie inne psy nie będą go nakręcać :( bo przecież na pewno ma jakieś granice wytrzymałości! [SIZE=4]Aha i jeszcze raz zapraszam na aukcję na rzecz Pitka:[/SIZE] [CENTER][B][url]http://allegro.pl/item1150675710_pokaz_mu_jak_zyc_pit_potrzebuje_czlowieka.html[/url] [/B][/CENTER] będziemy teraz zadaszać boksy (Pit ma strasznie duzo śłońca, na razie ma prowizorycznie wytworzony cień ;)) więc kasa bardzo bardzo się przyda!!!
  23. spoko, damy jakoś radę! na razie muszę coś sklecić a do tego trzeba usiąść... zapraszam na aukcję cegiełkową na rzecz Pitka: http://allegro.pl/item1150675710_pokaz_mu_jak_zyc_pit_potrzebuje_czlowieka.html będzimy teraz zadaszać boksy, Pitek ma mało cienia, każdy grosz się przyda!
×
×
  • Create New...