Jump to content
Dogomania

mru

Members
  • Posts

    17663
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mru

  1. Vigo ma sporo ogłoszeń i ze trzy osoby mnie o niego pytały mailowo! ale jak mowie że pies jest po kastracji to słysze, że oni chcą całego psa... jednej kobiecie napisałam dlaczego się kastruje psy to już się nie odezwała a już ku(**&^&%^ jechała niemal dpo niego...! jeśli to dla ludzi jest wyznacznikiem kurde nie wiem czego - meskości? to naprawdę super zaje)(&*&% są.
  2. no to zaje** ten facet :/ super po prostu... (**(^^^%$$$@#@#$
  3. jeszczs są smakule. znaczy takie piłki plastikowe, z których wypada żarcie jak się je toczy... moje psy to niszczą :P ale wiele psów bardzo je lubi. chyba trixie.
  4. nie no, na razie 3 h biegać to nie :D zabawki jak najbardziej, trzeba poszukać czegoś mądrego, kong jest fajny Hazmat potrafi godzinami go żuć :D no i tak żuł, że odgryzł końcówkę... :P czyli już smakołyków nie wrzucę, ale moje psy i tak się nadal tym bawią :P
  5. ahaha - koszyk :P ja nie wiem, nie poradze :( moje psy wszystkie zabawki w 3 minuty zjadaja :( Hazmat zjadł nawet orginalny kong.. a nawet dwa! ale może kong jest dobrym pomysłem dla Hena?
  6. ah nie! przepraszam, jest coś jeszcze 2010-07-27 KAROLINA D. 16,19 zł 2010-07-28 ANNA P. 100,00 zł 2010-07-28 KATARZYNA P. 25,00 zł 2010-07-28 AGNIESZKA K. 15,00 zł 2010-07-28 ANNA I. 10,00 zł 010-07-28 AGNIESZKA O. 10,00 zł razem: 176,19 zł
  7. [quote name='iwop']Ja tam cały czas o nim myślę...[/QUOTE] Ty to wiadomo :) Kamila, dzieki. jest jakas pierwsza wpłata :) kilkanaście zł, wrzucę jak bedzie kilka...
  8. obawiam się, że jest bardzo mało osob, które mogłyby mieć Pitka :( to musi być ktoś jak "my"... martwię się, bo z jednej strony domu nie widać a z drugiej... Pitek siedzi obok innych psów i to mu nie służy. znaczy nakręca się i przeżywa. chcce wychodzić, chce biegać, a nie może... teraz jakbym mu boks stawiała, to z dala od innych psów, bo on lubi spokój. ale nie ma możliwości na razie przenieść ani nic... ten pies w ogarniętym domu naprawdę byłby oddanym przyjacielem. młody już nie jest, zęby starte, żołądek dość wrażliwy... powinien mieć spokój, wcześniejszą emeryturę, mało pokus, spacery i zabawy, kontakt z ludźmi.
  9. pewnie niedługo będzie jeszcze benek z mojego podpisu ;)
  10. i nadal to robi? bo mój gacek nie, już w sumie nic nie niszczy
  11. bardzo bym chciała... kogoś zrównoważonego, silnego, opanowanego, ktory albo nie ma zwierząt albo ma spokojnego psa np... kurcze :(
  12. aż pod Grójcem, niestety. dlatego tylko co tydzień bywam, ale Kamila, może się kiedyś wybierzesz zobaczyć Dybuka? bo Ty go chyba wyjątkowo lubisz... a on jest normalnie słodki naprawdę :) my co tydzień jeździmy, w ten weekend jedziemy w sobotę pracować fizycznie np ;) ale może w jakiś inny? teraz Dybuk niestety nie jest wypuszczany z obawy, że może znaleźć jakąś dziurę w płocie i pójść sobie na wieś :(
  13. widziałam Marusię w niedzielę i poniedziałek :cool3: a co! Marusia sprawia trochę problemów, w sensie jest panikarą ;) plus - zauważyła, że to się czasem opłaca i jest jeszcze większą panikarą ;P Julię pokochała bardzo, nie ma też problemów z relacjami z Nuką czy z mama czy z siostrą... miłością natomiast nie darzy Marusia facetów ;) mam na myśli tatę. Ten sam problem jest z TZtem Juli. czyli Marusia jest normalnym psem, biega, skacze, bawi się, śpi na łózku, łazi za Nuką... tylko czasem na tatę reaguje panicznym szczekaniem, np. o 3 rano :eviltong: próbujemy naprawić relacje. pozmienialiśmy kilka rzeczy w domu (w sensie mebli nie przesuwaliśmy) i pokazaliśmy, jak najlepiej reagować lub ćwiczyć budowanie relacji. Marusia to faktycznie panikara i nie dlatego, że krzywda się jej dzieje - dlatego, że ona sobie tak ubzdurała i ona wie :P a poza tym po co, jeśli można inaczej. więc Marusiu, trzeba to zmienić :) tata i sąsiedzi chcą spać! oczywiście na jednym, czy dwóch spotkaniach się pewnie nie skończy. mamo, ale cwaniak z tej Marusi ;P w poniedziałek byliśmy na zastrzyku, a trzeba Wam wiedzieć, że Marusia miała próby zastrzyków po 5 razy i weci w rękawiczkach nawet nie dali rady. W poniedziałek się udało, chociaż tzrzeba było mocno panikarę trzymać :cool3: najśmieszniejsze jest to, że nie poznalibyście Marusi (tak, nie zrobiłam zdjęcia haha) - mała dosłownie zmieniła futro z zimowego na letnie ;) uszy oba jej stanęły, bogi się wydłużylły, tylko te oczy takie marusiowate... i w ogóle pysk. i zachowanie :diabloti:
  14. mamo, ale fajnie :) ciekawe jak będzie wyglądał w nowej fryzurze :P
  15. a wszystko w porzadku :) osobiście niestety widzę chłopakow tylko w weekendy :(
  16. [quote name='jambi_']mru, ale ona go zeżarła w 87-ym! a wtedy to była kupa kasy! powaga[/QUOTE] no wiem, wiem, coś tam pamiętam chociaż nie z samego 87, bo się wtedy akurat na wiosnę urodziłam ;)
  17. eh małe zainteresowanie psiaku masz :/ jakby nie było sprawy a pies siedzi w oborze, przypominam i jest do uśpienia...
  18. woooow 100 zł z waryńskim :D mój Gacek zjadł kiedyś aparat cyfrowy - ponad 300 zł, bez waryńskiego... ;)
  19. musi sobie odbic te kilka mcy w nudnym boksie :) a wokół tyle rzeczy do zro/zje-dzenia
  20. tak, tej fotki chyba jeszcze nie było :) [CENTER][IMG]http://i892.photobucket.com/albums/ac127/psy_piaseczno/Pitek/DSC00560.jpg[/IMG] [/CENTER] to Pitek z nami na spacerze, odpoczywa pod drzewem ale to chyba zdjęcie sprzed tygodnia, co taki żar był i Aza chciała zjeść Pita :P
  21. a byliśmy u niego w sobotę, faktycznie :) poszliśmy na spacer na lince. Pitek + Dybuk, spokojnie było, bez przygód :) Pitka potem jeszcze wygłaskałam, on strasznie lubi towarzystwo. Polubił też nas, płacze jak odjeżdżamy... i niestety kombinuje jakby tu się wydostać górą :P nieźle skacze, więc fajnie, że już niebawem dobudujemy dachy... :) hmm mam gdzieś jakąś fotkę...
×
×
  • Create New...