-
Posts
1145 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by motylek1007
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
motylek1007 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='a_niusia']niezaleznie od wszystkiego suka w cieczce PACHNIE i psy ja czuja. co za roznica czy biega bez smyczy czy jest zapieta? [/QUOTE] róznica zasadnicza jest, choćby taka, że w naszym przypadku suczka podbiegła do nas i sie ładnie nastawiała.... [quote name='a_niusia']jesli twoj pies wariuje, to rozwiazaniem jest kastracja. [/QUOTE] nie zgadzam sie z tym wcale w moim przypadku. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
motylek1007 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='panbazyl']ja mieszkam na takim zatylu, że tu większośc sieci gsm nie ma zasięgu a jesli ma to szczątkowy.[/QUOTE] u mnie w domu, zasięg telefonu mam tylko w kuchni. Jest to denerwujące jak ktos wieczorem dzowni. co mnie na wsi denerwuje? puszczanie psów samopas cale dnie. Raz zostałam pogryziona, raz "napadnieta" przez innego, ale ludzie mają to gdzieś :angryy: [quote name='lilk_a']niestety ą ludzie z takim podejsciem do psów , niedawno usłyszałam że mój pie jest taki biedny bo go trzymam w domu , że powinnam go wypuścić najlepiej na ulicę niech sobie wolno biega , bo to dopieto jet fajne dla psów [/QUOTE] nad moim też sie użalają ze chodzi na smyczy, od kuzynki słysze docinki "no puść go, niech pobiega, a nie ciągle na smyczy". Jej suczka ZAWSZE jest luzem, czy to przez ulice przechodzą czy co... poza tym wkurzają mnie suczki puszczane luzem w cieczce - moj pies wariuje (przy okazji inni go załują, ze sobie nigdy nie "poużywał") -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
motylek1007 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='panbazyl']no wkur.....ające. Dlatego też zwiałam na wieś aby miec względny spokój. [/QUOTE] mieszkam na wsi i u mnie jest masakrycznie jeśli chodzi o psy. Na chwile obecną wychodzę we 3 (ja, pies i mąż), sama z psem sie boje strasznie -
ok, to możemy podjechać dziś :D, tylko będzie juz ciemno na dworze. Podaj mi adres na PW i coś sie ustali ;)
-
musi być do Poznań? ja mam urlop teraz kilka dni i mogę o każdej godzinie podjechać z moim psem do Ciebie
-
[SIZE=1][COLOR=black][B]Nazwa sklepu internetowego (link):[/B] [URL="http://free-dog.pl/"]Free-Dog[/URL] [/COLOR][/SIZE][COLOR=black] [/COLOR][SIZE=1][COLOR=black][B] Asortyment/różnorodność/wybór:[/B] + [/COLOR][/SIZE][COLOR=black] [/COLOR][SIZE=1][COLOR=black][B] Kontakt ze sprzedawcą: ++[/B] [/COLOR][/SIZE][COLOR=black] [/COLOR][SIZE=1][COLOR=black][B] Ceny: +[/B] [/COLOR][/SIZE][COLOR=black] [/COLOR][SIZE=1][COLOR=black][B] Czas dostawy:[/B] + [/COLOR][/SIZE][COLOR=black] [/COLOR][SIZE=1][COLOR=black][B] Opakowanie: +[/B] [/COLOR][/SIZE][COLOR=black] [/COLOR][SIZE=1][COLOR=black][B] Realizacja zamówienia (kompletność, pomyłki,itp):[/B] + [/COLOR][/SIZE][COLOR=black] [/COLOR][SIZE=1][COLOR=black][B]Gratisy/promocje/ RABATY [/B]: + zamówiłam tam karmę, której obecnie nie było na stanie - o czym zostałam natychmiast powiadomiona. Kontakt ze sprzedawcą super. Czas dostawy szybki i dokładny (zależało mi na konkretnym dniu). Paczka bardzo dokładnie zapakowana. Dostałam gratisy, takie o jakie prosiłam i nawet więcej :cool3: wszystko dla mnie super, jestem bardzo zadowolona z obsługi [/COLOR][/SIZE]
-
ja, ja ;) obecnie mamy 2 worek 12 kg z łososiem. Jestem bardzo zadowolona z tej karmy i u nas jest ona nr 1. Mój psiak jadł ją już w hodowli. Próbowałam potem różnych karm, ale zawsze wracam do fisha, bo trawi ją super, karma też ma (dla mnie) fajny, typowy rybi zapach. Kupeczki małe i twarde. Dla nas jest super. Minusy: opakowanie albo wielkie 12kg albo 1,5kg :/ no i cena niestety
-
Male prawie jamniczki, szczenięta ze Słupcy pojechały do domów
motylek1007 replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
słodziaki na maksa :D -
boskie Ci to wyszło :)
-
Male prawie jamniczki, szczenięta ze Słupcy pojechały do domów
motylek1007 replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
ale fajne :) życzę im nowego domku szybko -
"PIES" - Kwartalnik Związku Kynologicznego w Polsce
motylek1007 replied to gwiezdny-wyslannik's topic in Czasopisma
ja w ogóle dostałam tylko dwa numery, w dodatku te same.... porażka -
Podnoszę temat - ktoś z okolicy jest chętny?
-
[quote name='juli88']wiesz jak to mieszkać na wsi... gdzie tu psy pomocne w socjalizacji szczeniaka... :([/QUOTE] wiem, wiem doskonale..... szkoda, że nam ciągle pechowo coś wypada :(
-
kurczę, to nie za dobrze. Musiałby duzo spotykać sie z obcymi psami łagodnymi, żeby zobaczył że one są fajne, a tu niestety liczy sie czas i inne obcy psy
-
ceramiczne pewnie są i najlepsze, ale przy ceramicznych "normalnych" uszy moj pies miałby ciągle mokre. W grę wchodzą tylko "spanielówki"
-
co poszło nie tak? co sie stalo? :(
-
wielkie dzięki,nie widzialam jeszcze takich :)
-
hm, nie widzę fotki :(
-
[quote name='Helga&Ares']Ja jestem z Poznania i moja sunia od kilku dni jest na BARFie. Póki co dostaje tylko zoładki. Jest tak szczęśliwa, robi jedną małą kupę dziennie, która nie śmierdzi jak po karmie:eviltong:, nie puszcza bąków i nie śmierdzi z pyska. Mięsko można kupić w lecznicy na Polance, w szkole dogmasters(za Jugosłowiańską) i w sklepie fafik (Naramowicka). Żołądki śmierdzą prze-o-kru-tnie dla nieprzyzwyczajonych do takich zapachów (ja już nie czuję), po karmieniu wietrzę kuchnię bo domownicy się buntują:diabloti:[/QUOTE] wielkie dzięki :)
-
[quote name='sachma']tak się nie da, zresztą dziewczyny tłukły przez kilka stron, że ph inne i nie można mieszać tych dwóch sposobów żywienia.. [/QUOTE] napisałam dziś - zacytuję swoją wypowiedz dla pełnej jasności i dodam ze napisałam ją dziś przedpołuniem [quote name='motylek1007'][B]myślałam własnie o tym na spokojnie (czytalam o tym pH w żołądku), wiec sobie odpuszczę kości surowe. [/B]Zostanę przy rzeczach typu penis wołowy. Widziałam ostatnio w sklepie gryzaki.pl do kupienia pociętą nogę wołową i chyba sie skusze na to. [/QUOTE] [quote name='Bonsai']Nieprawda, że żwacze są konieczne wyłącznie, gdy chce się w 100% przejść na BARF. Wręcz będą odgrywały ogromną rolę w momencie, gdy pies będzie od czasu do czasu dostawała surowe kości. Gdy będziesz podawała suchą, a czasem mięsne kości, to moze się to kończyć tak jak teraz - wymiotami, albo biegunkami lub zatwardzeniami. [/QUOTE] suszone żwacze je, jako przysmak, ale pewnie nie działają one jak surowe. Jak wyżej w zacytowanym fragmencie - nie będę kombinować z koścmi. Przemyślałam sprawę i nie warto robić sobie nerwów [quote name='Bonsai']Jak jesteś z Poznania to jeszcze rok temu przy rynku jeżyckim naprzeciwko kościoła był sklep z mięsem -można tam było kupić koniną, gęsinę, nutrię (mięso podobno podobne do króliczego). Może tam się zakręć. [/QUOTE] nie, nie jestem niestety w Poznania, ale dzięki za namiar.
-
[quote name='evel'][B]Mam wrażenie, że w Twoim zdaniu na temat BARFa panuje jakieś błędne doświadczenie odnośnie kości.[/B] Mięsne kości surowe, zwłaszcza drobiowe (kura, indyk, kaczka, gęś) albo np. królicze, są łatwo przyswajalne i - jak na kości - stosunkowo łatwo strawne. Schody zaczynają się przy kościach wieprzowych czy wołowych. [/QUOTE] bardzo możliwe, bo nie jestem tu znawcą, dlatego przyszłam na tej wątek. Podałam mu kiedyś łapką kurzą i byly sensacje głównie dlatego, że on połyka w kawałach i nie umie pogryz dokładnie. Indyka cięzko u nas dostać - jak już to szyjka??? kaczka, gęś, królik - są niedostępne. Zwyczajowo wieprzowina i kurczaki, czasami wołowina (ale bez kości) [quote name='evel']Wędzone kości to kości poddane obróbce - nie są już tak wartościowe dla psa jak surowizna.[/QUOTE] szukam czegoś co pies będzie dłuuuugo gryzł i go na dłuuuugo zajmie. Ze surowizną pisalam jak jest, pozostają te kosci z zoologa, jak pisalam średnio przyswajalne. Bardzo lubi też penisy wołowe - dostępne tylko przez net, ale przy dłuższym podawaniu nudzą mu się. suszone żwacze, przełyki, tchawice idą w ciągu kilku minut [quote name='evel']Od ponad miesiąca jesteśmy na BARFie - Zu jest niewiele większa od cavika. Na początek podawałam nieczyszczone primexowe żwacze, właśnie po to, żeby uchronić żołądek przed szokiem (a pisałaś, że surowe żwacze to będzie szok - właśnie niepodanie żwaczy może się źle skończyć). [/QUOTE] gdybym chciala przejść na Barf, to sie zgadzam, przydałoby sie takie coś przejściowego jak żwacze, ale ja nie chce z różnych przyczyn. Chcialam surowiznę podawać mu czasami w weekendy jako urozmaicenie. [quote name='evel']Wiadomo, że nie wcina jakichś mega wielkich kości wieprzowych czy wołowych, ale zamierzam spróbować niewielkich ilości kości wp, wołowych czy cielęcych, z kefirem. Tak się już czaję dłuższy czas :oops: Jednak bazujemy głównie na indyku (Zu jest wrażliwcem). I jest wszystko w jak najlepszym porządku.[/QUOTE] to sie cieszę :) [quote name='evel']Tak w ogóle odnośnie łamania szyj indyczych, o których kiedyś była mowa - chyba wszystko zależy od wielkości tych szyjek. Mniejsze szyjki spokojnie daję radę porcjować. Dzisiaj musiałam dzielić szyję, która ważyła prawie kilogram i wyglądała jak element strusia a nie indyka :roll: Jednak Zuz uczynił postęp - najpierw obgryzł samo mięso, wymemlał, po czym wypluł kostki, uważnie obejrzał i ładnie zgryzł :multi:[/QUOTE] kupilam kiedyś szyjkę z indyka, pani podzieliła mi ją na większe kawały po 15cm - myślalam ze to będzie bezpieczne -dalam psu. Miał ją może z 2 minuty i na moich oczach połknął caly taki wielki kawał :crazyeye: nocka była z głowy bo wymiotował koścmi, długo się męczyl aż zwymiotował te największe kawały :crazyeye: