-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by evel
-
Iza, patrz, jakie cudo: [url]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=119781[/url] W ogóle na miau jest zatrzęsienie pięknych kotów, czasem w typie różnych ras, persów, maine coonów, czasem nawet norwegów, a czasem zdarzają się przecudnej urody długowłose dachowce - warto przeglądnąć ;)
-
Najlepsze życzenia dla rudego! :new-bday:
-
[quote name='bonsai_88']Evl a myślałaś może o białych owczarkach szwajcarskich [BOS] ;)? Przy krótkowłosych jest mało pracy jeśli chodzi o sierść, a psiaki wspaniałe [przynajmniej moim zdaniem :D].[/QUOTE] Myślałam, zwłaszcza, że TŻtowi się bardzo spodobały... Jednak jedna z bliskich mi osób raczej odradzała BOSki, właśnie ze względu na wiele egzemplarzy z chwiejnymi charakterami. Sama nie wiem :niewiem: Kurna, chyba zostanę przy swojej ekstremalnej miłości, zaraz po dobermanie, chociaż w ciągu tych dwóch lat może się jeszcze wszystko zmieni... ;) Niemniej jednak zaczynam się umawiać z właścicielami przedstawicieli tej rasy i albo uznam, że to nie dla mnie, albo nie będzie odwrotu ;)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Połamane, wycieńczone psie dziecko - ma ADHD i zostaje u mnie, O!
evel replied to Soema's topic in Już w nowym domu
[quote name='Soema']Czytałam Evl. :shake: ten watek o znęcaniu :diabloti: Właśnie takie kleiki jej gotujemy, dodaje marchewki trochę ryżu, poza tym dostaje suchą Profilum czasem do pochrupania. To są wszystko małe ilości, żeby jej nie zaszkodzić. Dzięki że jesteś.[/QUOTE] No ja się znęcam, ale to ona wpadła w kretowisko, jak biegła za piłką... może soczewki jej kupić? :niewiem: :evil_lol: A dajesz jej jeszcze jakieś witaminy albo inne preparaty na stawy czy kości? Ja chyba będę wprowadzać (po wypłacie :roll:) to: [url]http://allegro.pl/dolfos-arthrofos-forte-700-gram-pies-zdrowe-stawy-i1204824302.html[/url] [quote name='malawaszka']o chyba zrobię wg sposobu evl dla mojej staruszki jednej z drugą.... i trzecią :mdleje: może im sie łapcie usprawnią[/QUOTE] Chyba pomaga, przynajmniej moja zołza tak twierdzi ;) A że w pięknym wojewódzkim mieście Lublinie nie mogłam nigdzie dostać kurzych łap, to za radą [B]filodendron[/B] spróbowałam ze skrzydeł, parę razy mi nie wyszło, ale już ogarnęłam :grins: -
Domowy kot wyrzucony na klatkę schodową! Marznie! PIlnie DT!
evel replied to modliszka84's topic in Kotki już w nowych domach
Boże, jaki biedaczek :( Strasznie żałuję, że moja Zu jest kotożerna :( Wiecie, kto go wyrzucił? Bo jeśli tak, to uważam, że ktoś powinien ponieść konsekwencje, jak można kota wyrzucić i to w dodatku na zimę? :angryy: Ludzie już całkiem oczadzieli, czy co? -
Połamane, wycieńczone psie dziecko - ma ADHD i zostaje u mnie, O!
evel replied to Soema's topic in Już w nowym domu
Ślicznotka, taka malusia i taka biedna... :-( Soemko, jeśli miałabyś problem z dostaniem kurzych łapek, to super galareta wychodzi jeszcze z kurzych skrzydeł - gotuje to się w małej ilości wody, na małym ogniu i pod przykryciem ze trzy godziny, bez żadnych dodatków. Jakby uciekła większość wody to można trochę podlać, ale nie za dużo, im mniej wody tym bardziej "ścisła" będzie galaretka. Najlepiej przed gotowaniem rozciąć skrzydła w stawach, jeśli są bardzo tłuste, można obciąć część skóry z nich. Po ugotowaniu można wybrać kości i zostawić tylko chrząstki z mięsem. Płyn, po przecedzeniu przed durszlak albo sito, trzeba odstawić w chłodne miejsce, żeby ostygł (u mnie stoi na parapecie) a później można go umieścić w lodówce, po nocy powinno się już ładnie ściąć; u mnie, jeśli uda mi się zrobić własnie taką gęstą galaretę, wytrzymuje spokojnie 3 dni w lodówce i nic się nie dzieje z tym ;) Później biorę po kilka łyżek tej galarety do psiej miski, zalewam gorącą wodą, mieszam i pies to wypija ze smakiem. Jestem na bieżąco, bo przecież ta moja cholera sobie kolano uszkodziła :mad: -
Hoho, aż tak? No to nieźle... A ja wczoraj uznałam, że do tej pory się nie odzywałam tylko przeczekiwałam większość sytuacji, ewentualnie wydzierając się na podbiegającego pieska zamiast na właściciela (który, co tu kryć, zazwyczaj gdzieś tam sobie majaczył, 100m dalej) ale dość tego. Wczoraj, w drodze od jednego weta do drugiego, natknęliśmy się z TŻtem i suczem na pana, który ma dwa psy, coś a'la amstaff, zawsze na smyczy (jak wychodzi z nim pani to go przywiązuje do barierki jak idzie inny pies, bo inaczej amstaffek ją przeciąga twarzą po glebie) oraz urocza jamniczka. Pan stał w krzakach z astem, urocza jamniczka podleciała do nas i zaczęła napastować Zuzola, więc ta zaczęła się szczerzyć, warczeć i pokazywać jej zęby. Urocza jamniczka się nie bardzo przejęła i dalej kontynuowała przegląd. A pańcio jęczał z krzaków: "Tekilka, chodź, Tekilka, no już, idziemy na boisko, słyszysz, Tekilka, na boisko" a Tekilka ani myślała iść na boisko :roll: Poczekałam chwilę, aż Tekilka zajmie się swoimi sprawami i wywarczałam w stronę pana, że może jak ma się dwa psy to trzeba sobie sprawić drugą smycz...? Na co pan wgapiał się w nas i dopiero jak znikaliśmy za zakrętem coś tam powiedział, co zaczynało się od: "A jak się ma jednego psa...". To ciekawe co, jak się ma jednego posłusznego psa, zawsze na smyczy. Może następnym razem spytam, co pan miał na myśli :diabloti:
-
Żyjecie? :razz: My żyjemy, pies, mimo nowości sztuczkowych, które powinny trochę wyprostować psi zwój w móżdżku, zajmuje się notoryczną kradzieżą wszystkiego, co się da, czego się nie da też, pytam się jej dzisiaj "Gdzie jest, cholero, moja skarpetka czarna?" trzymając drugą w ręku a ona tak tylko łypie spode łba i się cieszy... Jeździła też dzisiaj w jednym kapciu po dywanie, zadowolona z siebie wielce. Później próbowała rzeczonego kapcia pożreć a jak dostała op... to pobiegła jęczeć do TŻta, który ją oczywiście pożałował, bo biedny piesek, zła mama, nie? :evil_lol: Byliśmy też dzisiaj u naszej pani wet... Oprócz tego, że Zu chciała panią pozbawić twarzy i to niestety dosłownie (kocha obcinanie pazurów, rozumiecie, a ja będę miała wszędzie zakwasy od obezwładniania potwora, przy czym jestem też głucha na jedno ucho, bo mi prosto do niego warczała) okazało się, że cuś pyka nie w kolanie a... w stawie biodrowym. Przy odpowiedniej suplementacji możemy potwora powoli spuszczać ze smyczy na równym terenie (alleluja!) ale mamy bana na piłki i dekle, bu. Ogólne zalecenia są takie, żeby się nie spieszyć z żadną aktywnością, powoli przechodząc na kolejne stopnie, bo jak coś się za szybko zrobi to być może pies jednak nie będzie mógł skakać. Ogólnie mieszkamy i piszemy sobie tutaj, chyba przyda mi się urlop od dogo: [URL]http://zuzankowo.blox.pl/html[/URL] ;)
-
Rozmawiałam z zaufaną wetką, powiedziała, że u Zu lepiej się sprawdzi Arthrofos Forte, czyli ten w proszku, bo jako pies usportowiony ;) ma większe obciążenia stawów niż przeciętny pies o jej budowie i masie... Odezwę się za jakiś czas jakie są efekty ;)
-
[quote name='Pies Pustyni'] Zadalem kilka pytan, a Ty - nie pierwszy raz zreszta - zamiast odpowiedziec, odwracasz kota ogonem (tzn. doga, wszak to dogomania).[/QUOTE] Tak. [COLOR=White]plus 10 znaków ;)[/COLOR]
-
A czy ktoś stosował ten preparat ale w proszku? Czym się różnią? Bo dawkowanie jest inne - 4g proszku/10kg masy ciała...
-
[quote name='Pies Pustyni']Czyli pies jest jedynym gatunkiem zwierzecia, ktore nie dorosleje? A moze krowa jest wiecznym cieleciem, kon - zrebakiem etc.? Czy szczenieta sie rozmnazaja? Czy szczenieta pilnuja swojego gniazda? Terenu? Bronia domownikow? Przeciez to sie kupy nie trzyma.[/QUOTE] Tak myślałam. Oczywiście, mistrzu, tylko ty jeden znasz prawdę, gdzie nam, śmiertelnikom, do ciebie. :lol: P.S. Myślałam, że to dogomania a nie krowomania i że rozmawiamy o różnicach między wilkami a psami, ale widać nie.
-
Cinek w DS, ale ZOSTAWIŁ DŁUGI! Ponad 900 zł DO SPŁACENIA! POMOCY!!!
evel replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Ja tak policzyłam, bo TŻtowa żaba tyle pali :P Co tu zrobić... :roll: -
[quote name='Asiqs']przepraszam, jeszcze jedno.. jeśli mama nie ma rodowodu a tatuś tak?[/QUOTE] To tatuś jest psem w typie rasy, więc szczeniaki mogą wdać się w mamę i jej przodków bądź w tatusia i urodzić się albo jako psy naprawdę ładne, albo jako labradoropodobne stworki. Czyli innymi słowy - loteria. Nie warto.
-
Pies bez udokumentowanego pochodzenia nie jest psem rasowym. Zastanówcie się jeszcze, czy jest sens wspierania pseudohodowli, gdy za takie same pieniądze można kupić psa z metryką/rodowodem, z prawdziwej hodowli.
-
*Uwaga LUBLIN! Ktoś wykłada trutki, trzy psy już za TM!*
evel replied to evel's topic in Okrucieństwo
Napiszę szybkiego maila do prowadzącej z podaniem jej linka do tego wątku. A dalej - się zobaczy ;) -
Cinek w DS, ale ZOSTAWIŁ DŁUGI! Ponad 900 zł DO SPŁACENIA! POMOCY!!!
evel replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
[quote name='ladySwallow']Słuchajcie, jest transport pati-c, płatny, do samego hotelu. Koszt całkowity to 860 zł + opłaty autostradowe [...][/QUOTE] Załóżmy, że z Lublina do Bogatyni jest ~1400km w obie strony. Średni benzyniak, w trasie, pali powiedzmy 6,5 litra na 100km. Litr benzyny - 4,6 pln. Czyli ta trasa wychodzi tak plus minus 380zł dla benzyniaka, jakieś 330zł dla diesla. W związku z powyższym, rozumiem, że pati jeździ czołgiem bądź prywatnym odrzutowcem? Nie ma sensu, moim zdaniem, wywalać tyle kasy na transport. Edit: widzę, że ta opcja jednak odpada, uff. Jednak boję się trochę, że 600zł miesięcznie za hotel to też jest kwota zaporowa :roll: To nie bernardyn tylko po prostu krnąbrny jamnik. Kurde, żeby to wszystko było takie proste... -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
evel replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
A później dziwne, że wyrastają dzieci wskakujące w krzaki na widok pierwszego lepszego psa, nawet jeśli tak jak mój ma 40cm w kłębie, 10kg i absolutnie mu zwisają przechodnie... :roll: -
*Uwaga LUBLIN! Ktoś wykłada trutki, trzy psy już za TM!*
evel replied to evel's topic in Okrucieństwo
A ja dostałam wiadomość od dziennikarza KL odnośnie tego wątku - przekazałam ją E-S dzięki pomocy ladySwallow ;) -
Dziękuję Ci bardzo za opinię :)
-
[quote name='Amber']To zależy od szczeniaka i przede wszystkim od właściciela czy na takie zachowania pozwala czy nie. Pierwsza rzecz to poleganie na hodowcy przy wyborze spokojniejszego "egzemplarza". Nie każdy doberman do świr. Ja mam 2 jamniczki, które tak samo jak twoja suczka nie znoszą nachalnych szczeniaków, a mój teraz 8 miesięczny doberman jest nauczony (przeze mnie i przez jamniczki ;) ), że jamników się nie męczy. On w ogóle był wychowywany w towarzystwie małych psów i dlatego też wie jak z nimi postępować. Dobermany są piekielnie inteligentne, bardzo szybko uczą się co wolno a czego nie i w przeciwieństwie do jamników ;) zrobią wszystko by zadowolić właściciela. Nie twierdzę, że jest to najlepszy układ, ale nie można od razu się poddawać, bo pracą, przy zrównoważonym dobermanie, można osiągnąć wszystko. Jeżeli chodzi o pracę i szkolenie to doberman jest psem typowo obronnym, a więc stworzony do pracy z człowiekiem. Szkolenie go sama przyjemność. Ten pies łapie w lot o co go prosisz. Jest tak inteligentny, że wyprzedza twoje zamiary, i np. mój diabełek za parówkę potrafi sam siadać, warować, chodzić przy nodze bez komendy itp. wtedy mówię mu "nie cwaniakuj, o nic cię nie prosiłam" ;). Oczywiście szkolenie należy przeprowadzać pod okiem szkoleniowca. Ale wiadomo, że szkolenie (np. PT) jest 2x w tyg. a resztę tygodnia pracuje się z psem samemu, więc radochy z postępów jest mnóstwo. Oczywiście nie polecam ci dobermana jeśli nie jesteś przekonana do tej rasy. Ja marzyłam o nim od zawsze no i jest. Spełnia moje oczekiwania w 100%. Ale jest też oczywiście sporo rzeczy, które dla kogoś mogą okazać się wadami, np. intensywność szkolenia, gabaryty, koszty utrzymania, dynamika tej rasy itp. Doberman jest pewnego rodzaju psim extremum. Jeżeli ktoś nie czuje się na siłach zmierzyć się z tą rasą, lepiej niech wybierze coś spokojniejszego.[/QUOTE] Ja wiem, wiem, miałam kiedyś dobermankę, która była moim ukochanym, najmądrzejszym na świecie ;) psem i wiem także, że do dobermanów na pewno kiedyś wrócę ;) Jednak obawiam się właśnie, że moja histeryczka mogłaby nie być zachwycona aż tak żywiołowym towarzyszem ;) [quote name='klaudusia0219']sznaucery :D mini, średnie i olbrzymy do koloru (i wielkości) do wyboru :evil_lol:[/QUOTE] To do mnie? Bo ja się nie dam wrobić w trymowanie :evil_lol:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Pies Pustyni']Kazdy czlowiek jako tako zorientowany w temacie psow wie, ze nie wystarczy przeczytac jakas knige czy kilka artykulow, zeby tak stanowczo wypowiadac sie na ten temat. Mozesz jakos wyjasnic to: pies = wilcze szczenie? Jak to rozumiesz? Tylko nie cytuj Coppingera czy innych, postaraj sie po swojemu. P.S. Powtarzacie w kolko tekst o "wycofaniu sie" Fishera, tak jakby to Fisher wymyslil pojecie dominacji w ogole.[/QUOTE] Nie wiem, czy jest sens, bo zaraz wymyślisz miliard powodów, żeby się przyczepić tak dla zasady, ale niech stracę ;) Po przeczytaniu paru książek, wielu artykułów, lekturze naprawdę różnych forów (for?) i z obserwacji własnych, można wysnuć dość logiczny moim zdaniem wniosek, że przeciętny pies ma status "wiecznego szczeniaka" (może nie konkretnie wilczego, ale ogólnie, po prostu, szczeniaka) nie tyle może pod względem relacji z innymi psami czy ludźmi, ale tak po prostu, w życiu codziennym. Dorosły pies zazwyczaj nie musi sam martwić się o pożywienie, schronienie, ogólnie mówiąc o przetrwanie, bo to jego człowiek dba o ten cały aspekt, czyli dostarcza jedzenia, schronienia, rozrywki. A przynajmniej powinien. Fisher nie wymyślił [B]pojęcia [/B]dominacji, ale jakimś cudem to głównie za sprawą jego książek bardzo popularne stało się takie a nie inne podejście do wychowywania psów. Dlatego chyba najlepiej się odnosić do jego dzieł, które zresztą nawet teraz bywają jeszcze polecane przez niektórych psiarzy.
-
[quote name='annber']evl -dlaczego niby teoria dominacji to wg ciebie bzdura , fakt ze w wiekszosci ta niby dominacja to poprostu brak posłuszenstwa i odp, wychowania no ale nie powiesz mi ze biorac psa rasy dominujacej a samce owczarków bywaja takie , no to biorac szczeniaka do domu chyba nie pozwalasz mu na łazenie po meblach , ciagania cie za nogawki , bronienie jedzenia , posłania itp, oraz nie bierze sie go od razu do łózeczka i nie robi sie wszystkiego na co on sobie zazyczy, bo co sobie pies mysli wtedy?-ze w takim razie musi byc kims bardzo waznym co wpłynie gorzej na jego dalsze zachowanie nie mówie ze zeby ułózyc hierarchie trzeba niewiem , psa tarmosic za kark , badz przygniatac go do ziemi -bo to tylko pokazuje psu ze jego"przewodnik" jest poprostu słabą osobą bo posuwa sie do czegos takiego, mozna ustalic psu jego miejsce w domu innymi sposobami , przyjemnymi dla psa +dodatkowo budujemy z psem silną więź[/QUOTE] Uważam tak dlatego, że jej twórca, pan Fisher, przed swoją śmiercią uznał, że ta teoria w ogóle nie ma odniesienia do psów. Ścisła hierarchia panuje, owszem, ale w stadzie wilków - każdy człowiek jako-tako zorientowany w psich tematach wie, że udomowione psy mają przez całe życie jakby status wilczych szczeniąt. Poza tym, psy naprawdę nie są takie durne jak niektórzy uważają i są w stanie zauważyć, że człowiek to nie jest drugi pies :razz: Szkoda tylko, że jego ostatniej książki w Polsce nie wydano i w narodzie nadal galopuje moda na dominowanie, przygniatanie, przyduszanie i tak dalej ;) Miałam dobermankę, obyło się bez wiecznego dominowania jej, wchodziła na łóżka, nie udawałam, że jem jej z miski, obecna suka, też wredna, chociaż mała, także włazi gdzie chce, pierwsza przechodzi przez drzwi, potrafi wyraźnie komuś powiedzieć, że jej się coś nie podoba a reaguje na moje mruknięcie albo na gest. Da się wychować normalnego psa bez ciągłego "łamania" go i uważam, że traktowanie psa tak, jakby on wiecznie chciał przejąć władzę, panowanie nad światem, czy kto wie jeszcze co, jest głupie i krzywdzące dla psów.
-
*Uwaga LUBLIN! Ktoś wykłada trutki, trzy psy już za TM!*
evel replied to evel's topic in Okrucieństwo
Przekleję na pierwszą stronę. -
[quote name='demorgorgom']myśle że samcem alfa stałem się już w pierwszych dniach [/QUOTE] Buahahaha :roflt: Nie mogę, teoria dominacji to bzdura!