-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by evel
-
[quote name='Felka z Bagien']Mój szczeniaczek chętnie jadł sucha karmę, ale niestety chorował po niej.W pół godziny po posiłku dostawał "śruby".Biegał po całym domu jak wariat i był agresywny.W książce Fishera wyczytaliśmy, że może to być objaw alergii pokarmowej.Gdy przeszliśmy na "gotowane"(wołowina, ryż, warzywa) wszystko odeszło jak ręką odjął.Gotujemy do dzisiaj.[/QUOTE] Książkę Fishera proponuję odstawić na półkę i wziąć się za porządną literaturę ;)
-
Kurna, mam nadzieję, że to ktoś normalny i albo zadzwoni jak człowiek do kobiety* albo sobie da spokój, a nie jakiś psychopata :D *do kobiety się dzwoni przynajmniej na trzy sygnały, dobrze jest też zadzwonić dwa razy, bo nigdy nie wiadomo, gdzie akurat posiała telefon, a znalezienie takowegoż np. w przepastnej torbie bywa sportem ekstremalnym :evil_lol:
-
No nie wiem, ten ktoś chyba nie wie, że mam w domu nadaktywnego potwora, który mi zapewnia a raczej wymusza odpowiedni poziom ruchu, a nawet z nawiązką :evil_lol:
-
Do mnie maniakalnie dzwoni zastrzeżony numer, ale zanim zdążę dobiec do telefonu to się rozłącza - ki czort...? :roll:
-
Nie no, stawiałam na jakieś pamiętniki jak przetrwać z Bugotworem, czy cuś :evil_lol:
-
Ewo, czy Ty coś piszesz? :cool3:
-
[quote name='mistwalker1006']a czy Ty nie rozumiesz ze OE ma dzialac TYLKO na szczekanie w domu zeby nie bylo klopotow z sasiadami. oh tak apropos to nie pradowa obroza a wibrujaca... wiec nie unos sie tak .A czy widzialas psa ktory dostaje atakow paniki jak wlascicielka odchodzi kawalek dalej a on jest na smyczy z kims innym?? wiec jak sobie wyobrazasz uczenie psa zeby nie szczekal jak jest sam w domu?? Ekhm. Moja osobista suka dostawała na początku spazmów, jak zostawała z kimś innym niż ja a ja np. wchodziłam na pięć minut do sklepu, próbowała się odgryźć, kwiczała, skakała i takie tam, więc tak, widziałam. W minione wakacje jak zostawała na plaży z moim TŻtem i przyjacielem, których bardzo dobrze zna, a ja odchodziłam dalej z przyjaciółką to też jęczała, ale w stopniu umiarkowanym. W domu na dzień dzisiejszy zostaje sama normalnie, zdarza jej się szczeknąć dwa - trzy razy. Ponadto, miałam na tymczasie sunię 5kg, która w ciągu jakichś 10 minut, na które została sama, doszczętnie zdemolowała mi pokój, o efektach dźwiękowych nie wspomnę, bo słyszałam ją idąc z przystanku do domu już dwa bloki dalej (przełom sierpnia i września, pootwierane okna, te sprawy - teraz sobie właśnie uświadomiłam, że mogła próbować wyleźć oknem :splat:). Raz została z moim TŻtem, a ja poszłam do sklepu na parter bloku, siedziała pod drzwiami i DARŁA SIĘ jakby ją ktoś obdzierał ze skóry, drapiąc w drzwi tak obsesyjnie, że kompletnie nic do niej nie docierało. Wielokrotnie pisałam JAK oduczać psa darcia dzioba, ale powtórzę za Zofią Mrzewińską, cytowaną w tym momencie przez puli, może autorytet coś pomoże: [quote name='puli']Fragmenty wypowiedzi Zofii Mrzewińskiej z innych tematów w tym dziale: Nie zostawianie psa samego w pierwszym tygodniu w nowym mieszkaniu to najgorszy z mozliwych bledow - pies zrozumial, ze w tym mieszkaniu nie zostaje sam. Trzeba wziac nieco urlopu i od nowa uczyc psa pozostawania w spokoju -poczynajac tylko od otwierania drzwi na klatke schodowa i wymagajac spokojniego pozostania na waruj. I milimetr po milimetrze zwieksza sie wymagania. Ale trzeba tez uczyc odpowiednich zachowan - uczyc, bez podnoszenia glosu. Najpierw jednak trzeba nieco nauczyc samego siebie o zasadach szkolenia psow, o tym co pies moze kojarzyc i w jaki sposob. Zofia Jagienka, daj pol dziennej porcji do michy przez dwa dni, smakolyki przestana kluc w zeby, spokojnie. Jak zwierzatko wyje - wroc i krzyknij w drzwiach "NIE!!!!" i kiedy zamiknie zdumione, wyjdz i wroc natychmiast, zanim znowu zacznie wyc i wtedy NIE NAGRADZAJ. Nie zauwazaj jej w ogole... Po chwili wyjdziesz jeszcze raz, wrocisz tak, zanim zawyje i nagrodzisz. Ja wiem, ze czlowiek kreci sie po schodach jak patyk w przerebli i sasiedzi patrza zdumieni... Ale to dziala. Na psa, nie na sasiadow No i pomysl o domowym kennelu = duzej klatce, w ktorej - otwartej na poczatek - uczy sie psa pozostawac spokojnie w naszej obecnosci w tym samym pokoju, potem w zamknietej, kiedy jestesmy obok, potem w zamknietej, jak my wychodzimy do drugiego pokoju, potem jak wychodzimy z mieszkania... Cierpliwosci. Uda sie! Zofia tylko trzeba utrwalac ten efekt!!! Codziennie wychodzic o innej porze (nawet jak nie trzeba) - raz na 10 minut, raz na godzine... Zofia Hm, sasiadom trudno sie dziwic. Jesli pracujesz, to wez kilka dni urlopu i zacznij uczyc jak szczeniaka - intensywny spacer, potem uczysz pozostania na miejscu jak podchodzisz do drzwi, natychmiast wracasz od drzwi, nagradzasz, potem to samo przy otwartych drzwiach, przy przymknietych, zamknietych na klamke, zamknietych na klucz, potem powracasz sprzed drzwi do mieszkania, potem z jednego stopnia, z polpietra, sprzed budynku, po minucie, po 5 minutach itd. Zasady dwie - wychodzisz bez pozegnania, spokojne czekaj, bez zadnych pocieszan i czulosci, po powrocie odprowadzasz psa na jego miejsce i tam chwalisz i nagradzasz - o ile wytrzymal pozostanie bez wycia. Dlatego zaczyna sie od nagrodzenia bodaj chwili ciszy. I dlatego najpierw trzeba psu zobojetnic moment wyjscia - zeby nie kazde zamkniecie drzwi oznaczalo, ze znikasz na dlugo. Zofia Poltorej minuty to nie jest zly wynik na poczatek. Tyle ze intensywny spacer ma byc najpierw. I smakolyki tak male i tak dobre (nigdy karma), zeby pies zawsze chcial. Da sie tak nauczyc psa spokoju, tylko nie mozna zaczynac przed spacerem, i nie mozna rezygnowac po jednej sesji. Chodzilam tak kiedys w kolko przez trzy doby niemal, ale potem wreszcie znajomi mogli wyjsc z domu, a ich trzyletnia suka przestala wyc. A wyla koszmarnie. Zofia I jeszcze się chciałam odnieść do tego: [quote name='mistwalker1006']nie, pies ma lek separacyjny, i zeby nie szczekal jak jest sam w domu ma OE, to nie objawy leku sa tlamszone a szczekanie. Może ja jestem jakaś dziwna, ale dla mnie szczekanie w tej sytuacji jest objawem lęku separacyjnego właśnie :niewiem: Osobiście zrobiłabym wszystko, żeby pomóc swojemu psu, który tak potwornie się boi zostawać sam. Absolutnie mnie nie przekonuje, że "właścicielka jest przeciwna środkom farmaceutycznym", staram się cały czas nie komentować jej postawy, bo mi się bluzgi cisną na usta. Napiszę tylko tyle - dla mnie to już podchodzi pod znęcanie się nad psem.
-
Skoro on od dwóch lat NADAL ciągle sprawdza, czy OE działa, to chyba metoda jest do d...? Nie rozumiesz, że ten pies nadal się boi? Tak strasznie, jak tylko może bać się pies, że jego ukochany pan go zostawi? Nie możesz tego pojąć? I dla Ciebie leki są nie do przyjęcia a walenie go prądem od czasu do czasu jest cacy? Naprawdę?
-
No że yorki coraz częściej szukają domu - szok... :shake:
-
[quote name='snuszkak']ja mam do sprzedania flexi na malutkiego pieska i do koloru obróżkę - skóra fotka tu - [URL]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=27&t=113184&p=6116994#p6116994[/URL] zestawik - używane 2/3 razy - mojej kotce jednak wychodzenie na dwór nie pasuje więc sprzęt sprzedaje w zasadzie nówka sztuka - 20zł[/QUOTE] [quote name='Migori']Aby zobacz zdjęcia, trzeba mieć konto na forum miau.[/QUOTE] [URL]http://i637.photobucket.com/albums/uu95/snuszkak/DSC01556.jpg[/URL] ;)
-
Martens, nie przegadasz ;)
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
evel replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Ha, moja małpa też tak umie, jak na filmiku... a że wyleje przy tym wiadro śliny... co tam :eviltong: Egon naprawdę ma taką minę na stałe przyklejoną do facjaty? :lol: -
A ja tak spytam - mam psa z chipem, ze schroniska, ale prawdopodobnie nierejestrowanym. Czy można wziąć udział tylko i wyłącznie w rejestracji w bazie, nawet, gdy pies nie jest labkiem?
-
Pusia, Syn i Reszta Spółka Bez Żadnej Odpowiedzialności.
evel replied to Taneska's topic in Foto Blogi
Śliczniutka mała! Ostatnio się jakieś fajne domki w Lublinie dla adoptusiów objawiają :) -
Biedna maleńka :( A co to za koleżanka Moniaka, bo ja chyba jakaś zacofana jestem?
-
Fajny artykuł :) A powiedz mi, który to ten owczarek świętokrzyski? :evil_lol:
-
Moja wręcz odmawiała wody przez parę dni, poiłam na siłę.
-
Zdradź nam, co to za sposób :grins: Fajnie się bawią suczydła, moja gra z innymi psami tylko w berka, jak jej ostatnio labradorka zakładała tak po labciowemu łapę na kark, to Zu wytrzymywała to przez jakiś czas, ale jak założyła jej girę na głowę to moja paskuda zrobiła COOOO?! i wtłukła labce :roll: :eviltong:
-
Dobra, po wstępnych ustaleniach wygląda to następująco: [CENTER][B][SIZE=2][COLOR=red]Musimy zbierać na kolejny miesiąc. Na razie będziemy mieć stówkę debetu, czyli za następny miesiąc musimy zapłacić 300zł. Bardzo proszę w imieniu czekoladowej panienki o nawet najmniejsze wpłaty.[/COLOR][/SIZE] [/B][/CENTER] Niedługo, jak wyjdzie mi to, co zamierzam, powinien się pojawić bazarek z dość atrakcyjnymi przedmiotami, na które zawsze jest na dogo zapotrzebowanie ;) Wzór na ogłoszenia papierowe mam na kompie, ale ze starym tekstem. Zrobię jeszcze inne. Brakuje mi doby na to wszystko :shake:
-
Chrystusie niebieski. Młodziak, który nie ma wprowadzonych w domu żadnych zasad i jeszcze liczysz na to, że ktoś tego psa KUPI, jeśli w schroniskach gnije ponad 100 000 psów, gdzie na bank udałoby się znaleźć psa niekłopotliwego? Ja poleciłabym Ci przeczytanie książek p. Zofii Mrzewińskiej i wzięcie sobie ich do serca, zastosowanie porad tam zawartych. Na początek np. żarcie tylko z ręki i za coś, absolutny zakaz karmienia żebrzącego psa, wprowadzić psu komendy, wymagania, pracę (aportowanie, sztuczki, tropienie, cokolwiek), nie prowokować napadów. Skąd jesteś? Może ktoś sensowny by Ci pokazał na żywo co z takim psem można robić i jak?
-
Zagłodzony i spętany łańcuchami czekał na śmierć!!!
evel replied to MaDi's topic in Już w nowym domu
[quote name='MaDi']Owszem ale Reks nie ma nic wspólnego ze schroniskiem i nie jest to porada w gabinecie a opieka stacjonarna.[/QUOTE] Ale jest pod opieką fundacji pro-zwierzęcej, na jedno wychodzi. Kurza twarz, normalnie mnie zatkało na takie kwoty... Żeby tylko były efekty! -
Zagłodzony i spętany łańcuchami czekał na śmierć!!!
evel replied to MaDi's topic in Już w nowym domu
[quote name='MaDi']Już wiem to nie miła wiadomość szkolenie za 2 tyg to 800zł plus karma:shake:[/QUOTE] Z tego, co mi się wydawało, psy ze schronisk i w ogóle powinny mieć u tego pana jakąś zniżkę chyba... Źle myślę? :niewiem: -
[quote name='mistwalker1006']ja w tydzien oducze Twoja zeby nie rzucala sie na inne psy zeby nie bylo demolko ani atakow na gosci....[/QUOTE] Ale ja nie mam z tym problemu w chwili obecnej. Po prostu mam psa, który przy mnie [SIZE=1](słucha jeszcze dwóch osób, ale że tak to ujmę w stopniu umiarkowanym, obcym się w ogóle nie da dotknąć na przykład)[/SIZE] jest bardzo poprawnie zachowującym się psem, po niemal roku ciężkiej pracy a Ty mi mówisz, że w życiu nie miałam problemowego psa, no to hello :) [quote name='mistwalker1006']i nie chodzi o ( cytuje) [B]kto ma na drugie "Wiem Lepiej, Ty Nędzny Człowieczku". [B] ale o to ze nie kazdy pies jest taki sam i jezeli cos Ci sie udalo to nie znaczy ze bedzie dzialalo w tym konkretnym przypadku...[/quote] Pardon, wskaż mi miejsce, w którym napisałam, że działa to na[B] wszystkie psy świata[/B]. na wszystkie nie, ale nie tylko moje osobiste doświadczenia, ale słowa wybitnych wg mnie trenerów potwierdzają to, co pisałam wcześniej. [quote name='mistwalker1006']a nie bedziemy psa na prochach trzymac ( bo to byla i porada veta i szkoleniowcow) ...[/quote] A robiliście badania? Może pies jest chory, może go coś boli, wreszcie - może to naprawdę problem natury psychicznej? Ja bym się tak od razu nie wypinała na opinie wetów i szkoleniowców. [quote name='mistwalker1006'] ja osobiscie nie bylem za OE ale... uwierz mi jeszcze nigdy nie spodkalem takiego psa jak Disel, i jak by mi ktos opowiadal o tym to tez bym nie wierzyl ze sie nie da tego naprawic i ze [B]tylko wystarczy wymeczyc psa i to juz zloty[/B] srodek na wszystkie problemy i pomoze.[/QUOTE] Jak wyżej. Nie wymęczyć, ale pracować. I nie jest złotym środkiem na wszystko, ale na bardzo, bardzo wiele problemów. Paniebazylu - podpisuję się pod Martens. Ja bym Młodego lekko starała się rozładować, ale nie wiem jak on lubi ;) Moja suka np. kocha szarpanie i piłkę, ponoć szarpanie psa odstresowuje, bo pozwala się wyładować, może Młodemu trzeba coś rzeczywiście dać w paszczę, żeby rozładować stres?
-
A jak z innymi psami? Bo z moją Zu to by się chętnie wzięła za fraki - podejrzewam, że LSOZowa Zuzka broniła ludzi (źródła mizianek) plus żarcia, a ta moja... Cóż, moja ma zaburzone poczucie posiadania i przestrzeni osobistej :evil_lol:
-
[quote name='sacred PIRANHA']noooo mój fiołek własnie patrzy na mnie wymownie, chyba czas na spacer :-) tylko nie wiem czy go wziąc na rece i pojsc czy katować samodzielnym spacerem... PS. dodam że skatowałam go dziś kąpielą....no i na dodatek robie to co tydzien:-) A co do Zu to Ty nie marudz, trafil ci sie taki super ulozony pies to masz, ale inni nie mają takiego szczescia i trafiaja im sie nieulozone:-P[/QUOTE] Słuchaj, kiedy ten Twój chomik ma urodziny, może mu wreszcie różową torbę ktoś kupi, bo jak się będzie lansował po świecie bez różowej torby? :grins: Moja małpa mi tu wkłada stopy na biurko, ale to pewnie dlatego, że jest spokojna :diabloti: Aaaa i od jakiegoś czasu chyba marzy o karierze w IPO, bo się czepia rękawów glizda jedna :evil_lol: Ja swoją katuję jakoś co miesiąc, chyba muszę się poprawić :eviltong: No, trafiło mi się, jak ślepej kurze ziarno... Ot, taki diamencik, wzór cnót wszelakich, itepe itede... :razz: :roflt: Ale tak serio, jak sobie przypomnę, co ona wyczyniała z rok temu po wyjęciu ze schronu, po pobycie w szpitaliku z kotami... Jak miałam ochotę ją przerobić na rękawiczki... Jak darła pyska jak opętana, bo jakikolwiek pies szedł po drugiej stronie ulicy... Jak patrzyła na mnie wzrokiem dupy wołowej jak próbowałam ją zainteresować zabawkami... Jak mi spieprzyła za sarnami na pół godziny i myślałam, że osiwieję... Jak mi zaaportowała jakiegoś zdechłego chomika na polu... Jak zeżarła mi kalendarz ścienny albo reklamówkę, której później nie mogła ten no... Jak się nad sobą użalała po sterylce... Jak wypełzała w środku nocy z kubraka... Jaką histerię robiła przy zdjęciu szwów... Jak się cieszę, że to już za nami :evil_lol: