Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. [quote name='Darianna']3: kundle i psy w typie też chorują. Ale je mało kto bada, stąd błędne przekonanie o ich nadprzyrodzonym zdrowiu...[/QUOTE] Kurde, przegapiłam to, że kundelki nie chorują :diabloti: Zapraszam do mnie. Suka lat koło 4, powiększone serce, przewężona tchawica, skłonności do problemów za stawami (suplementujemy), alergia pokarmowa [SIZE=1](np. po kurczaku z psa mi się sypie jak cholera) [/SIZE]i prawdopodobnie także kontaktowa[SIZE=1] (jak się wytarza w pewnych rodzajach trawy to wraca zapuchnięta)[/SIZE], skłonności do zapalenia spojówek. Jak słyszę, że kundle nie chorują to mi para z nozdrzy bucha, bo wtedy uświadamiam sobie, ile już wydałam na leczenie mojego psa i ile jeszcze wydam, a pies nie młodnieje, niestety. P.S. Kiłi, czy Twoja mała nie ma problemów z sercem czy alergią, czy coś mi się pomyliło? Bo czytałam nawet tutaj albo na psiejkości o jakimś takim bokserku, tylko za nic nie mogę sobie przypomnieć, czyj on.
  2. O, ciekawa jestem bardzo Twoich relacji :cool3:
  3. [url]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/File0000273.jpg[/url] hahaha, ta pirania ze zgryzem na wierchu, to które toto? :cool3:
  4. Cudowna ona jest! :loveu: Ale mogłabyś jej zostawić trochę grzyweczki :cool3:
  5. Żeby tak powolutku wrócić do tematu :siara: mała dziewczynka pokazując paluszkiem na to oto stworzenie: [URL]https://lh6.googleusercontent.com/__PzL0RsYOIA/TbvllEGCbqI/AAAAAAAAEUY/bQ9XEZR5bps/P4290073.JPG[/URL] ;) "Mamo, co ten piesek ma na twarzy?" :lol:
  6. O matko - no niepoważni są ci pocztomeni chyba... :shake:
  7. Znalazłam jeszcze taki artykuł: [url]http://pies.onet.pl/13,4938,42,ekspert_artykul.html[/url] może coś pomoże ;)
  8. [quote name='Martens'] Najwyraźniej, bo wszyscy mają to gdzieś; pozostaje nutka satysfakcji, bo zdarza mi się wracać z owej działki i o północy, i o 2, i o 4, i pozostaje pocieszenie, że cała ulica beztroskich właścicieli piesków ma pobudkę. Bo stróżowanie stróżowaniem, ale to że pies ujada bez ograniczeń na każdą osobę przechodzącą pod płotem i w żaden sposób go nie zaczepiającą, nie zatrzymującą się, nie próbującą wejść nie jest żadnych stróżowaniem tylko zwykłym rozwydrzeniem psa...[/QUOTE] Hhaha, to u mnie są lepsze "stróże", bo drą pyski całymi dniami (bo kot, bo pies, bo człowiek, bo motylek, bo trawka, ...) a o 21.30 już większość śpi snem kamiennym :cool3:
  9. [quote name='zaginiona sara'] Do niedawna kopiowanie było legalne. Nie mam informacji nt. czy na wystawie pies kopiowany, którego zakaz już objął jest dyskwalifikowany, ma obniżoną ocenę? Czy związek się tym zajmuje czy ma gdzieś?[/QUOTE] Związek się tym nie zajmuje w ten sposób, jeśli masz na myśli obniżanie ocen czy coś. Istnieje ciche przyzwolenie na kopiowanie. Ja jestem niepoprawna politycznie pod tym względem, więc nie będę się wypowiadać ;)
  10. Ona się nażarła tego :placz:, wepchnęła ryło w kagańcu, wytarzała się i bóg jeden wie, co jeszcze z tym zrobiła, no i właśnie dlatego, żeby zabić cudowny zapaszek z otchłani psiej paszczy dostała śmierdzącą rybę z puszki i mycie zębów gratis. Dzisiaj już jest ciut lepiej, pies wygląda jak rażony piorunem (zaraz uczeszę) i błyszczy się tak, że ją z daleka widać (psi szampon plus garnier aloesowy czynią cuda widać) ale kaganiec ciągle się wietrzy na balkonie (wczoraj się moczył w rozmaitych substancjach przez 3 godziny) a jak do niego podchodzę, zbiera mi się na pawia... Żadna zwierzęca kupa nie jest chyba ta powalająca jak ludzka :splat: Będę czarną małpę musiała znowu odrobaczyć jakimś ekstra trucicielem, przecież się kretynik w ten sposób może czymś zarazić, błeee... Psy bywają wyjątkowo obrzydliwymi stworami :roll:
  11. Głównym problemem kolców jest to, że ludzie nie mają zielonego pojęcia jak ich używać. Dzisiaj na łąkach spotkałam sąsiadkę, która usiłowała wrócić ze swoim psem do domu, a ten ją ciągał od krzaka do krzaka (kobietka z 50kg, pies dorastający, buzujący testosteronem labiszon ze 40kg, w kolcach oczywiście). Jak zaczął jej skakać do twarzy i podgryzać to stwierdziłam, że chyba trochę przegina, podeszłam, poprawiłam kolczatkę, tzn. umieściłam tam, gdzie powinna być, po chwili pies poszedł normalnie do domu, bez jakichś idiotyzmów po drodze. Wiem, że to droga na skróty, ale doraźnie mi nic lepszego do głowy nie przyszło a jakoś przykro było mi patrzeć co ten pies robi z tą kobietą...
  12. Dzisiaj Zu przebiła wszystko, co zdarzyło jej się zrobić do tej pory. Wróciła do mnie z krzaków po dłuższej chwili calusieńka upaprana w mega-śmierdzącym ludzkim gównie. Kaganiec miała tak obsrany, że myślałam, że na nią zwymiotuję. Przypięłam ją do drzewa, poszłam sobie na boczek usiąść w trawie i się poryczałam, bo nie chciałam jej zatłuc, chociaż miałam ogromną ochotę to zrobić, chyba pierwszy raz w życiu na serio... Szczęście w nieszczęściu, że był to środek pola i godzina średnio aktywna pod względem spacerowiczów. Siedziałam tam chyba z pół godziny, bo miałam wrażenie, że jak się ruszę za szybko to oderwę ten pusty łepek od reszty. Później łaziłam z tym potworem po polach jeszcze ze dwie godziny, oficjalnie po to, żeby się przewietrzyła, nieoficjalnie, żeby ze mnie to zlazło wszystko... Po powrocie, żeby zabić cudowny aromacik, pies zeżarł wędzoną rybę, później umyłyśmy mu zęby i w końcu całego psa z szaloną ilością szamponu. Wali nadal, także jutro nas czeka wietrzenie całego mieszkania. Nie wiem, może ja jestem złym właścicielem psa, ale do cholery nieba bym jej przychyliła, gdyby się tylko dało, a ona mi taki numer wycięła... Pierwszy raz mnie doprowadziła do takiego stanu, mam nadzieję, że ostatni, bo któraś z nas może tego nie przeżyć... To pisałam ja, rozgoryczona evel, patologiczna oczywiście jak zawsze, pod stopami mająca Zuzanka biednego pieska skatowanego kąpielą i myciem zębów, zawiniętego w kocyk.
  13. [quote name='behemotka']Gdybym miała kupować szczeniaka, a nie adoptować dorosłego zwierza, prędzej zapłaciłabym za kundla (ale naprawdę kundla, niepodobnego do niczego, a nie coś "rasowego bez rodowodu" :roll:) niż za buldoga angielskiego albo francuskiego, mopsa, pekińczyka, rodezjana, bernardyna, berneńczyka, basseta, boksera, owczarka niemieckiego... i, niestety, wiele innych :-([/QUOTE] Zaciekawiłaś mnie. Ze sporą częścią Twojej wypowiedzi ogólnie się zgadzam, sama mam w głowie powiedzmy listę ras, na które bym się nie zdecydowała właśnie przez ich predyspozycje zdrowotne do różnych dziwnych przypadłości, ale rodezjana się nie spodziewałam :) Możesz wyjaśnić, czemu rodezjana też byś nie kupiła? ;)
  14. evel

    Gabi&Kapsel

    A jak zdrówko Gabi?
  15. Wiem, odniosłam się tylko do postu Majki. Yorki są "normalne" i z hodowli powinny wychodzić od 8. tygodnia wzwyż, zdaje się :lol:
  16. No, warana miałam na myśli ;) Wygląda na spoko gościa :D
  17. [quote name='kalyna']a mój Ciapek boi się klikiera, nawet najcichszego się boi kliknięcia, więc u nas to odpada, a Sonia to jakby tego klikania nie słyszała, więc ja zrezygnowałam... ale zapewne jest dobry, gdy podczas spaceru pies ciągnie i jak idzie na luźnej kawałek to kliknąć i zaznaczyć, że o to nam chodzi ;) po wykonaniu komendy pies czeka na klik ;)[/QUOTE] A warunkowałaś kliker z żarciem? Poza tym, nie klikamy po wykonaniu komendy - prawidłowo klikera używamy tylko do nauki zachowań, w momencie gdy używamy komend nie potrzebujemy już klikera. Zresztą klikamy w momencie gdy pies wykazuje jakieś tam zachowanie, a nie po nim...
  18. [quote name='kavala']Na czym polega ta magia klikera, skoro pies i tak nauczy się reagować na słowo "dobrze" czy "yes" w czym więc klikanie jest lepsze?[/QUOTE] Ja klikera używam głównie do wychwytywania zachowań krótkotrwałych, przy kształtowaniu skomplikowanych czynności - albo jak mi się nie chce gadać ciągle "dobrze" :lol:
  19. [quote name='Majka0010']szczeniaka nie bierze się poniżej 8 tygodnia ! tylko w pseudo dają szybciej wmawiając,że sam je i może iść do nowego domu. W hodowlach,ktore dbaja o pieski wydają nawet po 10 tygodniach.[/QUOTE] To jeszcze zależy, o jakiej rasie mówimy - bo są takie dość specyficzne rasy, gdzie malce oddaje się do nowych domów w 7. tygodniu na przykład ;)
  20. A cóż to za nowy potworek? ;)
  21. Trochę kiepskie zdjęcie nam wyszło dzisiaj (pies się spiął jakby miał wybuchnąć zaraz), ale wygląda na to, że w porządku, chociaż za parę dni się okaże już tak na 100%. Pewnie też zmienimy leki na enarenal[?] czy coś w ten deseń. Przepraszam, że nie odpisuję chwilowo na pw czy inne takie, ale doba trwa stanowczo za krótko jak na moje potrzeby ostatnimi czasy... :shake: A dzisiaj czeka mnie jeszcze pracowita noc. Na spacerach za to oswajamy jeże, Zuz z oszczekiwania burkowego pt. "łoł łoł łoł ale jesteś dziiiiwnyyy kulisty i w ogóle łoł łoł!" przeszedł do etapu "patrz! tam jest on! ciastko do dzioba mojego o tu daj mi!". No cóż, to chyba nie do końca pedagogicznie poprawne, ale przynajmniej nie drze tej japy dresiarz mały :evil_lol: P.S. Czy to bardzo źle o mnie świadczy, że mam ochotę porwać dwa kocury sąsiadów i im obciąć jajca? Tak drą pyski w nocy, że człowiek własnych myśli nie słyszy, nie mówiąc o spaniu... :roll:
  22. [quote name='sator_k_']Co do kastracji to nie jest żaden argument, bo przeciez zdarza się, że psy się gryzą.[/QUOTE] Ekhm, dla mnie osobiście to byłby cholernie istotny argument [B]za[/B] zabiegiem, jeżeli mój pies-samiec byłby "niewyhamowalny" w momencie ataku na cokolwiek żywego, a zwłaszcza na innego psa. Ale jak tam uważasz ;)
  23. [quote name='Soema']Dostałam...... sms w sprawie adopcji Molly. Dziewczyna z Warszawy, nie wiem jak Wy, ale ja nie cierpię sms adopcyjnych.. nigdy nie odpisuję.. może i mój błąd. Nie wiem :shake:[/QUOTE] Ja za to odpisałam na SMSa, że proszę o kontakt mailowy i... Czekolada poszła do domu ;)
  24. [quote name='sator_k_'] Teraz się zastanawiam, bo byliśmy u znajomych no i oni jakąś książkę, gdzie jest napisane, że jak pies je surowe to jest agresywny, ale ja słyszałam, że to mit i tak to traktowałam, a teraz już sama nie wiem...[/QUOTE] Daj spokój z takimi pierdołami, to mit z tej samej półki co "czarne podniebienie" i "jeden miocik dla zdrowotności". Po takim "wyskoku" masz za to kolejny dobry argument, żeby mu uciąć jajka ;)
×
×
  • Create New...