Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. [quote name='gops']ja niestety jak mam stres to jem , dużo jem . więc tyje .[/QUOTE] O, ja też :(
  2. [quote name='dog193']No Jupik wbrew pozorom to wrażliwy facet jest ;) I bardzo łatwo można go do czegoś zniechęcić, zrazić, bardzo trudno to potem odkręcić. Dlatego też uważam, że u kogoś innego to byłby pies wybitny, ja niestety wciąż popełniam za dużo błędów, jestem czasamni zbyt impulsywna, on to wszystko w mig wyłapuje. On bardzo szybko pnie się do góry, ale jeszcze szybciej spada...[/QUOTE] Zu za to jest lękliwa i czasem mocno daje się to odczuć. Dzisiaj spadł na nią na klatce schodowej rower, bo wyjście z klatki i przedsionek to przecież odpowiednie miejsce dla rowerów, wózków dziecięcych, sanek i wszelkiego innego badziewia, i sucz na spacerze wszędzie wypatrywał WROGA :roll:
  3. [quote name='dog193'] Ja np wczoraj zepsułam sobie całą naszą pracę, bo przy zabawie, powiedziałam "catch", na co on jak zwykle z pasją chciał złapać szarpak, no niestety trafił w moją rękę (spróbujcie sobie kiedys dać się złapać nakręconemu na maksa terierowi, który łapie z całej siły, niezapomniane przeżycie ;)), na co ja krzyknęłam odruchowo "ku*wa!", Jupik się momentalnie wycofał, skulony siadł mi na stopach i nic nie potrafiłam już z nim zrobić, bo się wycofywał. Dzisiaj wzięłam szarpak, nakręcam go, mówię "catch!", a on uszy podkula, łeb spuszcza i kładzie mi się na stopach...[/QUOTE] Myśmy mieli podobnie przy frisbee. Znaczy suk wgryzł mi się w dłoń, myślałam, że mi paznokieć zlezie, też wrzasnęłam, bo aż mi w oczach pociemniało, ale sucz się jakoś nie przejął wybitnie.
  4. [quote name='dorka1403']nie no troche inna nie?[/QUOTE] No, uszy ma większe :lol: Dorka, kup drugą taką samą piłkę i rzucaj na zmianę, wtedy sucz powinien zakumać, że opłaca się przynosić i oddawać ;)
  5. A u nas przeszło bokiem! Zachmurzyło się, zagrzmiało i dalej praży. Masakra jakaś. Ja chcę burzę...
  6. Dobrze, że psy biegają bez linek od razu, moim zdaniem śmiganie po torze na smyczy/lince nie jest zbyt bezpieczne ;) A jak jeden pies biega to inne zwykle siedzą w klatkach/są na smyczach. A przynajmniej powinny ;)
  7. Bo jeśli to bytówka RC (tak?) to można znaleźć sto innych karm, bardziej odpowiednich dla zwierzątka, jakim jest pies :) A skoro kasa nie gra roli, to tym bardziej. RC dla olbrzymów jest powyżej 45kg. Czy ONki tyle ważą? Zawsze mi się wydawało, że jednak mniej, chociaż kto wie... W sąsiedztwie mamy takiego mutanta, że on chyba z 50 waży :eviltong:
  8. [quote name='Migori'] Szkoda, że ja nie mam tyle samozaparcia co Wy. Może zgłoszę się do Was na kolonie odchudzające :roll: Może zrzucę w końcu parę deko.[/QUOTE] To inna sprawa, mój pies nigdy gruby nie będzie, jeśli nie zajdą np. czynniki chorobowe, a ja... Cóż :siara:
  9. A naprawdę nie ma możliwości, żeby został? Znaczy jak go nie chcą, to nie ma kwestii, ale może kastracja plus jeden dłuższy, energiczny spacer dziennie z aportowaniem itd. byłby OK?
  10. [quote name='LadyS']Dobra, to teraz ja proszę o jakieś skuteczne rady ;) Potrzebuję konkretnie rad odnośnie aportu - bo Jax ma z tym problem. W domu owszem, przynosi węzełek, żeby się poprzeciągać i mu porzucać. Na dworze piłkę przynosi jak mu się coś pomyli na przykład :diabloti: Dwie piłki (tzn. jedną rzucam, a do drugiej go wołam) nie działają, bo zawsze jedna jest "bardziej". Ma silny instynkt pogoni za piłką, biegnie, a potem łapie i memla, czasem się kładąc :lol: Jakieś rady?[/QUOTE] Nam Lila poradziła przy frisbee dużo pracować w bliskiej odległości i unikać długich rzutów przez jakiś czas. Nie wiem, czy to ma przeniesienie na piłeczki, ale może piłka ze sznurkiem, szarpanko, nauka puszczania, znowu szarpanko, ogólnie taka praca w bliży, a potem dopiero rzuty, a za przyniesienie szarpanko?
  11. A Majki jest kastratem tak w ogóle?
  12. I ile lat miał Gram na tych zdjęciach? Bo ja znalazłam ich w podobnej pozie. Nieco ponad dwuletni Gram: [URL="http://i530.photobucket.com/albums/dd346/agacia_s/Obraz071-2.jpg"]KLIK [/URL]oraz nieco ponad roczny Jax: [URL="https://lh3.googleusercontent.com/-NJmooNONzXQ/T9cxrUPeJAI/AAAAAAAAC-E/qnNavAGDlD8/s640/P6120022.JPG"]KLIK[/URL].
  13. [quote name='a_niusia']ej Jax to jest jeszcze przeciez gnojek i nie mozna porownywac psa w wieku mlodziezowym do doroslego przedstawiciela rasy.[/QUOTE] Ale Jax ma choćby udo jak indyk, a Gram nigdy takiego efektu nie miał. Po prostu inny typ, i pisanie, że Gram był lepiej umięśniony niż ten mały biały gnojek... Cóż :lol:
  14. [quote name='Unbelievable']Gram teraz wygląda jak stado nieszczęść, [B]wcześniej był obrośnięty mięśniami lepiej niż Jax teraz[/B], brak ruchu robi swoje. Zauważ że nie robię mu fot na okrągło, i nie miał zdjęć sylwetki w swoim najlepszym okresie :) a już na pewno nie wystawowych gdzie byłby łądnie spięty i miał wszystko widoczne, filmiki też wiele do życzenia zostawiają.[/QUOTE] Ciekawe, kiedy Gram wyglądał na lepiej umięśnionego niż Jax, bo ja jakoś nie zauważyłam. Ale może jestem mało spostrzegawcza :grins:
  15. [quote name='LadyS']Nadal mam nadzieję, że Zu nie pamięta, jak Jax jej zawisł na ogoni :lol: Ale on trochę podróśł i teraz jak piesek nie wyraża ochoty zabawy, to po paru podejściach (albo jednym stanowczym geście ze strony psa) przestaje z miną "ee, jakiś drętwy" :diabloti: Mam nadzieję tylko, ze psy będa tak umordowane po całym dniu, że wieczorami dadzą nam się spokojnie alkoholizować/odprawiac magię :lol:[/QUOTE] A jak nie, to i tak będą siedziały w klateczkach, jak chomiki, coby jednak trochę odpoczęły a nie świrowały na pełnych obrotach ;) Marta ostatnio będąc u mnie zdziwiła się, że mój pies jak są goście umie przyjść, uwalić się cyckami do góry i spać :lol:
  16. [quote name='a_niusia']ale tiamisia jest CZARNA!!! a poza tym ona sie nie pluje, bo ma maly pyszczek i fafelki:))[/QUOTE] Zu jest czarna, bołdeły są czarne, jakoś to będzie, spooooko. A że się nie pluje to tylko na plus, Zu była jednakowoż trochę zdegustowana czyjąś melą na swojej głowie :evil_lol:
  17. [quote name='Unbelievable'] tylko że po kastracji może nie obrosnąć tak ładnie mięśniami jakby mógł, a tego już się nie dowiemy[/QUOTE] Gooby, plz. Jax nie jest ładnie obrośnięty mięśniami? Może Gram za to jest? :diabloti: Sorry, NMSP :evil_lol: U nas się zbiera na wielką burzę, tylko coś ta burza doleźć nie może, parno jest, duchota, masakra! :shake: [url]http://img220.imageshack.us/img220/5125/zdjcie0403z.jpg[/url] nie dość, że zapasiona, to jeszcze katowana! Po oczach widać! :evil_lol:
  18. [QUOTE][COLOR=#3E3E3E]tylko to tak smiesznie wyglada jak w szkole tu sie wszyscy bawia smieja i gadaja a w koncie ubrany na czarno z dluga kitka dziwacznei ubrany stoi pan z opancerzonym psem[/COLOR][/QUOTE] Widocznie mu to odpowiada ;) Mój pies nie podbiega do innych psów, więc ja też nie chcę, żeby coś do niego podbiegało. Jeszcze kij, jak przybysz jest niegroźny, chce tylko zaczepić, ale po odpowiednim komunikacie Zu daje sobie siana. Do takich już przywykłyśmy. Ale jak coś leci z zębami na wierzchu, albo chce się niby bawić (wg słów właściciela) a na zuzowy sprzeciw albo nie reaguje i jest coraz bardziej natarczywe, albo - co gorsza - zaczyna być bardzo niemiłe to ja mam w nosie, że pieski się powinny bawić. Mój się nie musi bawić wcale z innymi psami i też będzie spełniony. Co dla niektórych okolicznych psiarzy jest nie do pomyślenia :) [quote name='Vectra']Zasadniczo należy mimo naszych chciejstw , szanować upodobania psa. Mnie przeraża , jak ludzie na siłę chcą zmusić psa by bawił się z innymi ... mimo że ten ma to gdzieś daleko. Franio z Mieczysławem bawi się aż miło :) ale to dwa samce z jednej sfory , natomiast obcy każdy pies , jest wrogiem , nie ważnie czy ma jaja czy nie ;)[/QUOTE] Ja tam nie wymagam od Zu, żeby loffciała cały świat, realizm nadszedł w porę :evil_lol: ale tolerować wyskoków bez sensu nie mam zamiaru ;) Staram się sprawę załatwiać tak, żeby ona się z psem dotarła - jak z Jaxem, nie darzy go miłością, ale są w stanie razem pójść na spacer, a nawet siedzieć obok siebie ;) [IMG]http://img3.imageshack.us/img3/1628/02012012994.jpg[/IMG] Mam nadzieję, że będzie git majonez, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że bierzemy klatki, więc łatwo będzie można ostudzić emocje (jeszcze raz - nobel dla wynalazców psich klatek!), a po drugie nad morzem jak sądzę, większość czasu będziemy na zewnątrz, więc atmosfera będzie raczej luźniejsza niż w mieszkaniu. Coś mi pies charcze nieładnie, nie wiem, czy mnie wet nie czeka przypadkiem jeszcze :roll: [quote name='a_niusia']jak zu zezre mojego pieseczka...?!!![/QUOTE] Nie zeżre, przecież mówiłam, że ostatnio biegała ładnie z seterzycą, nawet z zaplutym czołem :evil_lol: BOŻE, wszyscy się boją mojego psa, PIRANHA tak samo, a jakoś wszyscy przeżyli :evil_lol:
  19. No nareszcie :diabloti: [url]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/1-3.jpg[/url] absolutnie powala. Ja bym sobie wydrukowała i oprawiła, na Twoim miejscu ;)
  20. Ale serio, ja nie rozumiem, w czym ból. Nasza trenerka ma bordery podobne wzrostowo jak Misia, ważą koło 15-16kg, jedna jest sucha jak noga od stołu, druga trochę masywniejsza, ale to zupełnie, zupełnie inny typ budowy. Gdyby moja Zu była zbudowana podobnie jak ta lżejsza suka to by ważyła pewnie z 8kg. A waży 10-11. I co, mam ją odchudzić, bo...? No owszem, mogę jej nie dawać jeść wcale, wtedy pewnie schudnie :evil_lol: Ale dostaje 2,5% masy swojego ciała surowego żarcia, więc to nie jest jakaś super wielka dawka, patrząc też na to, że im mniejszy pies, tym szybsza przemiana materii. Jak mamy dobry sezon na piłkowanie to suka się robi wyżyłowana, oczywiście, że nie widać tego, bo futro. I potem słyszę od jakiegoś jołopa pseudo weta, że pies jest otłuszczony i trzeba odchudzić (nie wiem czy pan wet wychodzi na osiedle tam, gdzie klinika, bo pokazałabym mu paluchem, które pieski należałoby odchudzić, a mój na pewno do takich nie należy). No mój wet się na mnie popatrzył dość dziwnie, jak mu to powtórzyłam, wytrzeszczu dostał, biedny :evil_lol: I jeszcze jedno - foty strasznie kłamią ;)
  21. Są psy, którym nie potrzeba do szczęścia zabawy z innymi psami. Samiec staffik raczej się nie będzie bawił np. z innymi dorosłymi samcami i myślę, że należy to uszanować. Serio. Moja też taka jest, że jak jakiś pies jej nie podpasuje to jest lipa. A już na pewno nie trzeba jej konfrontacji z popieprzonymi pseudo-owczarkami, których jedynym zajęciem jest wyżywanie się na innych psach, bo nie mają w życiu nic do roboty.
  22. Ja proponuję ususzyć Miśkę do 12kg, to idealna waga dla niej :diabloti:
  23. A Wy bierzecie pod uwagę to, że Miśka jest psem [B]długowłosym, strzyżonym[/B] i w związku z tym NIGDY nie będzie tak ładnie po niej widać muskulatury jak po psie gładkowłosym? Chyba, że by ją całościowo ogolić totalnie na łysą pałę, no to może przez pierwsze parę dni ;) Bo jak się tak czepiacie, to moja Zu też jest gruba, nie? :diabloti:
  24. Nadal wsadza te macki do oczu, durna pała, ale tak już chyba ma i nic się z tym nie da zrobić ;) Wczoraj natomiast spotkaliśmy się na wieczornym spacerze z garbatą i sfilcowaną pseudo DONką luzem, całe szczęście, że nas chyba nie zauważyła, bo nie wiem, co by było, chyba bym ją musiała zabić swoim sandałkiem :) Nie wiem, jakim trzeba być kretynem, żeby wychodzić z psem zupełnie bez smyczy. W ogóle, wiem, że to irracjonalne dość, ale jak widzę ONka to zazwyczaj wynika z tego jakaś chryja, więc mimowolnie się spinam a mój organizm szykuje się do jakiejś intensywnej działalności :roll: Ostatnio pańcia na głównej ulicy osiedla rzucała swojemu owczarowi kółeczko :loveu: więc zatrzymałam się i czekałam, aż pańcia złapie pieska, no skoro taki szkolony, że nosi kółeczko, to przywołanie pewnie ma perfect, nie? :razz: Jakieś był moje zdziwienie, gdy piesek akurat postanowił nie pójść do pańci tylko krążył w około. Myślałam, że się tam zestarzeję, ale pani szczupakiem rzuciła się na psa, gdy ten się położył pod krzakiem i trzymała go za obrożę. Owa pani ma w ogóle w zwyczaju głaskać pieska i go niuniać, gdy ten warczy na przechodzące obok psy :splat:
×
×
  • Create New...