Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. Pani powiedziała mi,że przeprowadziła poważną rozmowę z córkami,na temat pieska.Dziewczynki są bardzo milutkie i widać,że grzeczne.Starsza dziewczynka podchodzi do Balbiny z dystansem,a młodsza jeszcze nie bardzo rozumie,że np.za ogonek nie można.Pani tłumaczyła córeczkom co chwilę,że to,że tamto.Ja myślę,że już jutro nie będą one tak zwracały uwagi na piesiulkę.Martwię się jednak o tę ulicę.Ale będzie dobrze. . .
  2. [IMG]http://images46.fotosik.pl/105/b29dbfd7ff8e1189med.jpg[/IMG] Balbina nie była zachwycona nowym otoczeniem,co chwilę podbiegała do ogrodzenia,patrzyła na mnie i prosiła,żeby już iść do samochodu.Ale kiełbaskę jadła.Kiedy odjeżdżałam,pani poszła z nią do mieszkania. Wszystko jest jak trzeba,tylko dom stoi przy samej ulicy/szosy/.Nie jestem pewna,czy Balbina nie zwieje,jeśli ktoś nie zamknie bramki,oby nie prosto pod koła tfu,tfu.Pani dała mi suchej karmy,makaronu,kaszy i 20 zł za benzynę.Zaprosiła mnie w odwiedziny kiedy tylko będę miała ochotę.
  3. W nowym domku jest[FONT=Arial Black] Lampo,Demonek i Balbinka.[IMG]http://images43.fotosik.pl/105/3f3bb44ceb88d0c6med.jpg[/IMG][/FONT] [FONT=Arial Black]BALBINA[/FONT][FONT=Verdana] ze swoją pańcią Małgosią[/FONT]
  4. Saba dostaje tylko NKT/nienasycone kwasy tłuszczowe/Jak mi się uda to jutro pojadę z nią do weta.jej skóra wogóle nie odrasta,a na łapkach ma jeszcze strupki i w dodatku nigdy się nie drapała, a teraz nie mocno, ale się czochra.Inna sprawa,że jest brudna i kopie jamy i w piachu się wala.Położyłam im dywan,to ciągają go i gryzą i cały też jest w piachu.One za mało miały ruchu,może teraz schudną,bo więcej się ruszają. Jadę już z Balbinką do nowego domku.Wieczorem napiszę co i jak.Pa,pa
  5. [IMG]http://images48.fotosik.pl/105/0a391a96c66db5f2med.jpg[/IMG] Misiunia,taka szczęśliwa,bo sama w ogródku
  6. Ewa bardzo dziękuję.Tobie życzę tego samego,wszystkiego najlepszego,kochana. Troszeczkę się przypomnimy[IMG]http://images46.fotosik.pl/105/5fcc704610158f3cmed.jpg[/IMG] słabo widać,Punia.Kropka i Sasza
  7. [IMG]http://images40.fotosik.pl/101/c514ea5229e7f55bmed.jpg[/IMG]
  8. [IMG]http://images48.fotosik.pl/105/3ce116679c353209med.jpg[/IMG]
  9. [IMG]http://images37.fotosik.pl/101/a4f5b4b8497b9eefmed.jpg[/IMG]
  10. [IMG]http://images47.fotosik.pl/105/0e5b48f3a86e6117med.jpg[/IMG]
  11. [IMG]http://images47.fotosik.pl/105/65a03984c665004dmed.jpg[/IMG]
  12. [IMG]http://images42.fotosik.pl/101/b5b7cbda606bac8emed.jpg[/IMG] i tutaj jak zwiewa
  13. rozumiem,popytam,ale raczej wszyscy w rodzinie i znajomi zakoceni i zapsieni.biedna kociunia,oby znalazła domek.[IMG]http://images38.fotosik.pl/101/02d25ac6afe085b7med.jpg[/IMG] tutaj Gutek, jak za mamą się chowa
  14. Z Guciem ciężka sprawa.Weszłam dzisiaj karmić,to posprzątać nie mogłam odrazu,bo suki mu zjadły,a on nawet nie wyszedł.Przyniosłam jeszcze raz jedzonko,zastawiłam wejście do drugiego pomieszczenia,usiadłam bez ruchu,dopiero zjadł.Zaraz zrobię kilka zdjęć.Suczki na nowym miejscu bardziej przyjazne do mnie.Sabcia ciąga szmatę,pogryzła piłkę i zaprasza mnie nawet do zabawy,bo szmatkę przynosi,ale jak ja chcę wziąć,to ona odskakuje.Jreszcze sie boi,ale chęci szczere ma.Z sukami jeszcze kilka miesięcy i będzie dobrze,ale Gutek?,nie wiem.Teraz jeszcze cały dzień mnie nie będzie?.Przydałby się ktoś kto by nim się zajął indywidualnie,ale kto?.On taki biedniutki,tak bardzo widać,że by chciał się przytulić,ale strach jest silniejszy.
  15. A co to jest Fiv?Po objawach mogę sie domyśleć,że to koci katar?.U mnie jest staruszek,kot,który był leczony na koci katar wielokrotnie i była jeszcze kotka staruszka/już odeszła/ i inne koty też ponoć go mają/tak powiedział wet/,ale są nosicielami i nie ma u nich objawów.A mam młodą kotkę,która jest u mnie od urodzenia i nie choruje.Koty chore na kk muszą mieć ciepło i dobrze zjeść to wszystko jest wtedy ok.Tak jest u mnie.Nie wiem ile w tym prawdy,ale moje koty są stare i żyją,maja się dobrze.Mogę na dt zabrać tę kocinkę,jeśli sie nie obawiasz i jeśli ona ma kk.To nie jest nic tragicznego.Trzeba ją podleczyć i będzie dobrze.
  16. To wielka sprawa co robicie,podziwiam,gratuluję,dziękuję.Oby więcej takich ludzi. Piszcie co z tym mordercą? Życzę powodzenia.
  17. cyt: "mam dziś b.nerwowy dzień proszę o kciuki-będę kradła kotkę od pewnej "kobiety" która mnie oszukała, kotka dzięki "miau" ma tymczas." enia jak tam Ci poszło z kicią,udało się?
  18. Pan wójt ten sam.W dalszym ciągu jeszcze oficjalnie nie wiem,ale przychylił się do mojej prośby i pracownicy w szkole już wiedzą,że od poniedziałku mam iść do pracy.Trochę sie denerwoje,ale chyba jak wszycy wiedzą to i ja się dowiem.. . . Brysiu,dziękuję.Tacy są ludzie.Gdyby ta pani Plewińska mnie nie zwiodła tyle czasu?Może ją na wszelki wypadek na czarne kwiatki?jak myślicie? W sprawie Śnieżki nikt nie dzwonił. Akucha,przepraszam,że nie piszę na temat wpłaty,na pewno doszło,tylko jeszcze nie sprawdzałam.Ze swojego komputera nie mogę wejść do poczty bankowej.Dzisiaj będę w szkole żeby wydrukować kilka umów adopcyjnych,to sprawdzę konto.Dziękuję Ci bardzo. Dziękuję wszystkim za ogłoszenia,za pomoc,za wszystko.Dawno tego nie robiłam - niewdzięczna. . . .
  19. Wiesz co pogromca? - ja myślę tak samo jak ty i rozumiem co czujesz,ale to niczego nie zmieni.Ja u siebie mam bardzo podobne problemy.Koty 'usypia się wkładając do worka i walą tym workiem o ziemię i jeszcze się śmieją.Nie mogę nic zrobić,bo by mnie spalił taki gość.Ale raz nie wytrzymałam i kiedy mnie poprosił jeden "bydlak" żebym podwiozła go do sklepu to zatrzymałam się w lesie wyciągnęłam go z samochodu,dałam mu porządne manto,gdzie popadło,nawet nogami i zostawiłam w mróz 20 st w tym lesie.Minęło 4 lata,a on na drugi dzien od tamtego zdarzenia powiedział mi,że takiej baby to jak żyje nie widział."panie,jak pan żyjesz z taką babą?",pyta się mojego męża.Do mnie bardzo grzeczny i nawet kotka trzymać w domu zaczął,i chwali się jaki dobry jest.Teraz bardzo dużo z nim rozmawiam i doszłam do wniosku,że trzeba rozmawiać,rozmawiać i jeszcze raz rozmawiać,tłumaczyć.Niektórzy ludzie nie rozumieją,że stworzenie czuje.Oni tak zostali wychowani.Ja widzę,jak małe dzieci patrzą na śmierć np.świniaka i jedzą lody i myślą,że tak trzeba,bo to tylko świnia.Tym bardziej,że to własny ojciec zabija i się uśmiecha.Zawsze idę zaraz do takich ludzi i zabieram dzieciaki ,zagaduję i tłumaczę,że nie powinno sie patrzeć na to.Pytam ich,a ty byś tak chciał? widzę,że one słuchają,aż buzie otwierają.zaczynają odsłaniać swoje serducha i opowiadają niejednokrotnie jak i co je spotkała np. w lesie i co robiły z kotkiem. . . . ,a tato powiedział no i dobrze,trzeba było gada zatłuc.Dlatego tle zła i przemocy na tym świecie.Jestem za tłumaczeniem i rozmową.Jak będziemy tak postępować to może za sto lat coś się zmieni.Przepraszam za te refleksje.Pozdrawiam.
  20. Dzięki,dzięki,trzymałyście mocno kciuki i szczerze,bo praca jest.Jeszcze oficjalnie nie wiem,ale pocztą pantoflową już się dowiedziałam.Od 1 maja już nie będę bezrobotna.A zaczęło sie tak,że w Urzędzie Pracy powiedziano mi,żebym poszukała sobie pracy,a oni bedą płacili z funduszu europejskiego,bo jest jakiś tam program zwalczania bezrobocia.Dosyć dawno,bo może kilka miesięcy temu ptaszki ćwierkały,że w Szkole nie daleko mnie będzie potrzebny pracownik.No i przyszedł taki dzień,że ptaszki znowu zaćwierkały nad moim domem,że to już.Pojechałam do dyrektora szkoły i zgodził sie mnie przyjąć,ale ostatnie słowo miał pan wójt.Dziiaj właśnie byłam i rozmawiałam i prosiłam.Obiecał mi,że przemyśli sprawę i da odpowiedź.I tym razem również ptaszek podćwierkał mi,że będę przyjęta.Pan wójt nie dzwonił jeszcze,ale myślę,że będzie ta praca.Nie wiem jeszcze na czym będzie polegała,ale co by to nie było będę szczęśliwa. Balbinki nie zawiozłam dzisiaj.Pani dzwoniła do mnie kilka razy.Najpierw,że już czekają,nie mogą sie doczekać.Ja musiałam dzisiaj pojechać do Białegostoku i powiedziałam,że przyjadę z Balbiną dopiero ok 20.Potem znowu telefon i pani doszła do wniosku,że może lepiej gdybym przywiozła ją w piątek,to państwo będą w domu i w weekend Balbi bardziej sie przyzwyczai do nich.W sumie to chyba lepiej.Pojadę więc w piątek.
  21. Są pieniążki z bazarków,bardzo,bardzo dziękuję. 245 zł od enia i evita 50 zł od Julie i jeszcze ktoś wpłacił 50 zł,ale nie ma nicku,tylko imię i mazwisko,bardzo dziękuję. Postaram się rozliczenie zrobić na koniec tygodnia.Narazie w skarpecie trzymam. Proszę trzymajcie kciuki.Dzisiaj jadę na rozmowę w sprawie pracy.
  22. Bea_m,ale się uśmiałam,no nie mogę. . . A co do Gucia to masz rację,na to wychodzi,że woli chłopów.On na mnie nie zwraca uwagi raczej,a stary jak wchodzi,to Gucio tak jakby zadowolony.Zobaczymy jak to będzie.Evelin wspominała,że może weźmie go do hoteliku,ale to nic jeszcze pewnego.Ja nie jestem pewna,czy on przeżyłby transport.Chyba,że uśpić,albo jakiś głupi jaś? Są pieniążki z bazarków,bardzo,bardzo dziękuję. 245 zł od enia i evita 50 zł od Julie i jeszcze ktoś wpłacił 50 zł,ale nie ma nicku,tylko imię i mazwisko,bardzo dziękuję.
  23. Brysiu,dziękuję.Balbinkę dzisiaj zawiozę do nowego domku.A ta pani to pewnie do szczeniaczków pięknych misiaczków ją chciała,tak jak pisała przyjaciel koni.Jak powiedziałam,że Misia już po sterylce tak się stało jak stało.Szkoda,pani nie wie co straciła,bo suczka wspaniała,grzeczna,zdrowa. . . . i same naj,naj,naj.
  24. Pani,która chciała wziąć Misię,przysłała mi dzisiaj sms o takiej treści: "Zamiast w domu,wylądowałam w szpitalu.Nie wiem jak i kiedy to się skończy,ale jest niedobrze.Proszę więc szukać domu dla psa.Nie mogę dalej blokować sprawy.Jestem zrozpaczona!!! Ewa Plewińska" Tacy są ludzi. . . . Gdyby nie ta pani,to może Misia miała by domek w Krakowie? Myślę,że ta pani odkochała się w Misi,jak dowiedziała się,że już jest wysterylizowana.
×
×
  • Create New...