Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. Dla Foksi założę wątek,ale jutro.Dzisiaj tak się zmęczyłam odśnieżaniem,że już na nic nie mam siły,a jeszcze w piecach napalić muszę. Nie wiem po co odśnieżałam.Artur pojechał do miasta już dzisiaj,bo kolega jechał i zaproponował mu żeby się zabrał z nim samochodem.Dobrze,że pojechał,bo jutro ciężko by było się wydostać,tak sypie.Ja tu przeżyła już wszystko,ale takiej zamieci jak jest dziś jeszcze nie.Nawet psy nie chciały na podwórko.Szkoda,że nie widziałyście,jak Kusy i Płomyk zawrócili z pod drzwi s powrotem do domu i Kusy nasikał na podłogę,he he he,drań.Zresztą nie wiem który,ale było tak dużo,że myślę,że to on.Dla Foksi zaniosłam dzisiaj jeść na drogę,bo zobaczyłam ją z daleka.Do mnie jeszcze przychodzi jak do stołówki/nie zawsze,czasem/ taki stary mały piesek sąsiada.Jego pan,to staruszek i raz mu da jeść,a nie zawsze pamięta,że ma psa i kota.Ma zaniki pamięci,czasem idzie z domu przed siebie,bez ubrania.Ludzie go do domu przyprowadzają.Co jakiś czas syn przyjeżdża i zabiera go do Warszawy,do siebie,ale długo dziadek tam nie chce siedzieć.Kucyk,to bardzo mądry piesek,radzi sobie sam już od kilku lat,ale trzyma się swojego domu i pana.Jak już głód mu za mocno dokucza,wtedy przyjdzie do mnie.Zje i już go nie ma.Stary pan,stary pies.
  2. Olga7,dziękuję,że się martwisz.Masz rację auto,rzecz nabyta i jakoś to będzie.Nie ukrywam,że liczę na syna.Kurcze ja już tak mam,że zawsze na kogoś muszę liczyć i bardzo mi z tym źle.Jednak przez to,że nie moge się ruszyć zmuszona jestem prosić,prosić,prosić.Przysięgam,że wolałabym liczyć sama na siebie i mam nadzieję,że w końcu tak będzie. Ale nas zasypało.Koniec świata. . . . . .
  3. 12 kg worek [IMG]http://images49.fotosik.pl/245/a6de782a163facbcmed.jpg[/IMG]
  4. [quote name='enia']tak to raczej jamnisia jest "mordowana" :):loveu: echhh ta jamnisia... nie wiem jak Pipi to robi ale wszystkie jej psy są tak dobre, grzeczne , przylepne, nie można obojętnie przejść obok nich..... a co dopiero usiąść w kuchni Pipi i nie mieć oblężenia dookoła:loveu: Pipi daj znać jak się zestaw ratunkowy dla Sabci będzie kończył - wystawimy bazarki na karmę bo szkoda zaprzepaścić skoro tak jej służy.... a jaka to karma właściwie? bo ja mam sklerozę:oops:[/QUOTE] to jest taka karma: [IMG]http://images40.fotosik.pl/241/a96c7c939db6705fmed.jpg[/IMG]
  5. [IMG]http://images50.fotosik.pl/245/5bd977f123d5ba36med.jpg[/IMG]jeszcze raz
  6. Karma przyjechała wcZoraj,bardzo wielkie dziękuję. Evita,nic się takiego nie stało,już zapomniałam,odpoczęłam i jest w porządku.Mogę spokojnie przez jakiś czas nie myśleć o wyprawach do miasta.Faktem jest,że nie chciała bym więcej takiej wyprawy. A oto Nora na spacerku,jest co raz lepiej.To jeszcze cykor,ale takie życie w tym kojcu widać jej już nie odpowiada i co raz chętniej i co raz dalej chodzimy.Ona jest do uratowania,to pewne.[IMG]http://images46.fotosik.pl/244/1836e4d7847cc5cfmed.jpg[/IMG]
  7. Nie mam pojęcia od czego,ale Sabie powolutku się polepsza.Ta karma od Kabaji bardzo jej służy.Ona z chęcią ją je i możliwe,że potrzebna jest jej taka karma.Scanomune i tran też swoje na pewno zrobiły.Niczym jej nie pryskam/jeszcze nie/.Nie wiem jak to będzie z tym pryskaniem,bo ona po tym jak robiłam jej zastrzyki po sterylizacji,nie pozwala mi się dotknąć.Jak dziś wkładałam szelki,to mnie pogryzła,małpa jedna.Norka zresztą nie lepsza.Ja nie wiem dlaczego,ale są dni,że Nora aż na mnie włazi,czepia się łapkami i nie chce mnie puścić,a są dni,że za licho nie daje się dotknąć.Dziś np.Nora elegancko przeszła całe podwórko w tę i s powrotem i jak wyszłam z kojca,to płakała za mną.Jutro może tak być,że znowu będę miała problem,żeby szelki założyć.Nie wiem co za licho? Do Nory zapraszam na drugi wątek. enia,nie mam pojęcia co się dzieje.Poobserwuję ją jeszcze.Śniadanie zjadła,ale bawić się na powietrzu nie chciała.Zrobiła toalet i myk do domu.Co prawda wcześnie rano Płomyk z Alutką tak ją wymęczyli,że aż ich skarciła,tak miała dość.Może jest tylko zmęczona,przecież to babcia,ona ma tyle lat co Artur,a on już dorosły gość.
  8. .....[IMG]http://images50.fotosik.pl/245/645d6a245a75c636med.jpg[/IMG] bec opisu nie wklejają się zdjęcia
  9. a tak wygląda posłanko Saby i zapewniam Was,że ona tak lubi[IMG]http://images41.fotosik.pl/241/68672b031851b05bmed.jpg[/IMG]
  10. choć bardzo słabe zdjęcia,to widać na nich,że jest ciemna,to jej sierść gdyby była łysa pokazało by tak jak tylne łapki[IMG]http://images39.fotosik.pl/242/fa848cfb2fbd7e1fmed.jpg[/IMG]
  11. jeszcze tylne szyneczki i łapki do zarośnięcia,ale pomalutku meszkiem też zarasta[IMG]http://images40.fotosik.pl/241/7948e40b96533d14med.jpg[/IMG]
  12. A o to Sabusia,bardzo źle widać,ale zwróćcie uwagę na krawacik,jest całkiem zarośnięty[IMG]http://images42.fotosik.pl/157/527f99b7aba6effamed.jpg[/IMG]
  13. jeszcze Saszunia,ostatnio smutna jakaś,przestała się bawić?. . . [IMG]http://images35.fotosik.pl/100/e0b2c0715fa6ff64med.jpg[/IMG]
  14. .....[img][img]http://images47.fotosik.pl/245/d78ee210aa397e2amed.jpg[/img][/img]
  15. jak wszyscy już w domu,wtedy i on poszaleje już puszczam go luzem,ale ze smyczą i muszę pilnować bardzo,bo kombinuje żeby przeskoczyć przez płot[IMG]http://images41.fotosik.pl/241/59405ac1a1140066med.jpg[/IMG]
  16. Kusemu też by się chciało,ale on nie umie się bawić i jak go puszczę,to całe towarzystwo tak skotłuje,że uciekają od niego[IMG]http://images41.fotosik.pl/241/dc14c4e3c05bc0f7med.jpg[/IMG] tylko patrzy
  17. ale jak pies syty,to mu zima nie taka straszna,popatrzcie sami[IMG]http://images45.fotosik.pl/245/72aef258e94da871med.jpg[/IMG]
  18. To takie podsumowanie tylko,ale jak się tak zastanowić,to było to Wielkie Zwycięstwo i to w jakim czasie? Oby zimę przetrwać jakoś,to mam nadzieję,że jeszcze nie jedno uda się zwyciężyć. W tv mówią,że mrozy lżejsze i ocieplenie,ale u mnie dziś po nocy odpływ wody znowu zamarzł,czyli musiało być ok 20 st,bo przy 15 nie zamarza nigdy. Bardzo męczące są te mrozy,nam ludziom,a co dopiero zwierzętom.
  19. Jeszcze sprostuję,bo napisałam,że evelin wywiozła 10,a nie,bo 12 w sumie.Koka,Kretka i jej szczeniak,Szczotka,Tola,Lala,trzy szczeniaczki,które na drodze znalazłam,Kajtuś,Misia/Beza i Śnieżka.Wprawdzie Śnieżka pojechała ode mnie,ale to Murka znalazła dla niej dom i to jaki?.Czyli u mnie zostało by trzy psy.Ja oczywiście cieszę się,że wszystkie dobrze trafiły i że nie muszę patrzeć,jak się męczą,ale u mnie zostało bez zmian i w dodatku przybyło.Płomyk się wepchał na siłę,bez mojej zgody,ale to był już ostatni.Olga,nie mogę już więcej brać do siebie,to było by nie w porządku.Bardzo mi jest żal tej suczki,ale już nie mogę.
  20. Olga7,może i bym wzięła,ale mam umowę z evelin,że już czas na te co są u mnie.Evelin pomogła i wywiozła 10 psów,które wałęsały się i cierpiały w mojej okolicy.Gdyby nie one,ja miałabym w domu cztery w tej chwili.To jedno,a drugie,to to że ta sunia jak przyjdzie do mnie, a moje psy są na dworze,to wszystkie przegania,a te biedaki uciekaja i boją się potem wrócić do domu.Ta suczka bardzo świetnie sobie radzi z innymi psami,po prostu rzuca się na oślep i gryzie.Zwłaszcza Alutka,Płomyk,Jamnisia i Kropka panicznie jej się boją.Ona to wyczuła i pędzi ich gdzie pieprz rośnie.Dziś dostała jeść,to znowu nie pokaże się kilka dni.Ona widocznie tak się przystosowqła,że je raz na kilka dni.Ja mogę jej wątek założyć,może tak pomogę co?Fakt,że jest bardzo ładna i gdyby była zadbana,była by śliczna. Pies z Kauflandu koczuje teraz przy myjni samochodowej.Wczoraj go widziałam.Sypałam kaszę wróbelkom za pawilonem/zawsze jak tam jestem tak robię/ i zobaczyłam go jak bawił się z jakąś suczką z cycuchami do ziemi.Dostali po bułce,kajzerce i on nie wziął,a ona schwyciła dwie i poszła gdzieś.Pogłaskałam go po głowie i poszłam.To jest pies,który na nikogo nie szczeka,nie narzuca się nikomu i tam sporo ludzi ze sklepów go dokarmia.Gdyby ktoś mu budę postawił,to był by myślę szczęśliwy.Rozmawiałam z jedną panią,która pracuje w sklepie z alkoholem,powiedziała mi,że w ciągu dnia u niej w sklepie się grzeje,ale niestety jak zamyka,musi z niego wyjść.Powiedziała mi też,że jakiś pan w ubiegłym roku zabrał go do siebie,ale to pies łajza i uciekł od niego i wrócił pod sklepy.
  21. To również Sasza[IMG]http://images40.fotosik.pl/241/5402bfbf677c7e1bmed.jpg[/IMG] Sasza pozdrawia Nelli i Lailę
  22. proszę dobrze się przyjrzeć,czy to jest Laila?[IMG]http://images35.fotosik.pl/100/430867e00558c1e9med.jpg[/IMG] nie,to jest Sasza
  23. Klarusia jest już bezpieczna i pierwszy raz w życiu na wiosnę będzie mogła szwendać się do woli,bez ryzyka.Ona zawsze zresztą była latawicą,z tym,że dzieci nie miała nigdy.Brzuszek jej się zagoił elegancko i myślę,że już nie pamieta co ją spotkało/mam na mysli sterylizację/.W charakterze,to nic sie nie zmieniła.Złodziejka jedna.Dziś ukradła i rozmemłała dwa kotlety i żeby to zjadła????pokruszyła,stół wytłuściła i poszła sobie.U mnie jednak nie ma biedy,jest komu posprzątać.Kto pierwszy wpadnie do domu,ten sprząta. Płomykowi dzisiaj oglądałam te łapki,przewracałam,porównywałam z innymi łapkami i doszłam do wniosku,że to taka jego uroda raczej.On po prostu ma takie małe stópki.Za to uszy ma wielkie.Na ostatnich zdjęciach trzeba się uważnie przyjrzeć,jak śpi,jakie ma wielkie i jak mu stoją.On teraz przechodzi wiek dorastania i tak jak dzieci są zdeformowane,bo mają duże nosy,sterczące kolana,wielkie stopy,dłonie itd,itd,itd. . . .tak samo Płomyk.Aj,już sama nie wiem,ale faktem jest,że nózki ma malutkie.Dzisiaj jakoś tak mi mówiło się na niego,Kopytko. Przywieźli karmę,dwa worki po 15 kg,Czapi.Enia,evita,bardzo,bardzo dziękuję.
  24. Miałam napisać o tych nóżkach,raczej stópkach Płomyka i jakoś zapomniałam.No właśnie,te jego stopy są jakieś takie inne jak u psa.Widzę,że też zauważyłyście.A jeśli chodzi o jego pobyt w mieszkaniu,to jak dobry mróz przycisnął,to sam wepchał się do domu.Teraz nawet nie chce biegać,tylko na siusiu i do domu.To bardzo mądry pieso.Nie załatwia się w domu.Rano,wystarczy,że ja przewrócę się na drugi bok,on pierwszy tak wrzeszczy,ziewa,skacze i do drzwi prowadzi.Raz mi się zdarzyło,że chciałam sobie pospać,a im kazałam czekać,to nie udało mi się,bo Płomyk na głowę mi wchodził,lizał,wariował i wrzeszczał,że nie było mowy o spaniu.Jak mam chęć pospać,to muszę iść do łóżka 0 20.Taka pora odpowiada Płomykowi,bo on już śpi.Bardzo kumpluje się z Kusym.Ten nawet mu ustępuje,czego w stosunku do innych nie robi.Płomykowi pozwala nawet wejść na głowę. Mietek siedzi teraz w chlewie i nie wypuszczam go,ponieważ jest mróz zbyt duży,a ten wariat wyczekiwał pod drzwiami na "żonkę",marzł,aż kaszlać zaczął.Ja musiałam Kusego przez ganek wyprowadzać do ogródka.Mietek,jak tylko wyniuchał,że jesteśmy z drugiej strony,natychmiast przybiegał i płoty aż łamał.Nie wiem co mu sie stało?Kusy na początku jak do mnie przyjechał,to jak Mietek do niego się czepiał,to on bronił się nawet zębami,ale ten głupi nie zwracał na to uwagi,tylko rżał mu nad głową,więc Kusy uległ i nawet zaczął się go bać.Dziwne te zwierzęta czasem są?
×
×
  • Create New...